Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Mitek

Użytkownik forum
  • Zawartość

    3158
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Days Won

    41

Mitek last won the day on 21 Październik 2016

Mitek had the most liked content!

Reputacja

9579 Excellent

O Mitek

  • Ranga
    Weteran
  • Urodziny 29.10.1965

Informacje osobiste

  • Imię
    Mitek
  • Miejscowość
    Warszawa
  • O mnie
    Normalny facet. Na nartach jeżdże koło 40 lat, Swiadomie od jakichś 25 lat, uczę od jakichś 20 lat (inst. Sitn PZN)
    Pływanie ale nie na basenie, kajakarstwo, sporty motorowe.
    Prowadzę własną dzialalność różną.

Sprzęt narciarski

  • Narty marka
    Rózne
  • Buty marka
    Rossignol
  • Wiązania
    Różne
  • Kije
    Najlepsze jakie miałem w zyciu połamano mi w 2008.
  • Gogle
    byle co

Umiejętności

  • Styl jazdy
    z rodziną
  • Poziom umiejętności
    8
  • Dni na nartach
    0
  1. Gdzie teraz??

    Cześć Co do ośrodków: AT Nassfeld - przyjemny ośrodek rodzinny. Całość do objechania w 4 godziny dla średnio sprawnej grupy. Trasy dość zróżnicowane i topograficznie ciekawe. Bardzo ładny widokowo. IT Sestriere - po prostu zerknij sobie i oceń. Duże przestrzenie ciekawe trasy. Możliwość zamieszkania w górach z dojazdem tylko wyciągiem. Co do taktyki jazdy to prawda jest taka, że gdy zwiedzasz to jesteś kupiony na poznawaniu, nie zgubieniu się, wrażeniach, pejzażach itd. Siłą rzeczy przywiązujesz wtedy mniej uwagi samej jeździe. Ja nie postuluje jakiegoś katowania się ćwiczeniami i gonienia za instruktorem - nie o to chodzi. Zazwyczaj robimy tak, że zwiedzamy całość stosunkowo szybko i potem - mając już pogląd co i jak wybieramy najlepsze kawałki. te najlepsze kawałki to zazwyczaj te na których nie ma ludzi lub np. długie przelotowe trasy albo trasy o nachyleniu pozwalającym jechać maxa bezpiecznie i tam się bawimy jazdą. Zupełnie nie rozumiem stwierdzeń, że ... samemu to się dopiero wyjeżdżę bo dla mnie jazda ma tylko wtedy sens gdy z kimś się tą przyjemnością dzielę a przyjemność z jazdy można znaleźć na każdej górce w każdej ekipie czego niniejszym Ci życzę. Pozdrowienia
  2. Gdzie teraz??

    Cześć Lista imponująca - gratulacje - i to jak widać szybko zaliczona. Więc może teraz po prostu skupić się na nauce porządnej jazdy na nartach? Czerpie się z tego wiele satysfakcji a później można jechać w dowolne miejsce nie patrząc na kolory tras. Pozdrowienia
  3. Cześć Podpisuję się pod Twoim zdaniem aczkolwiek znam też sporo pozytywnych aspektów działalności myśliwych. Mój poprzedni post służył raczej ku wskazaniu pewnej równości i konsekwencji w traktowaniu świata żywego. Upraszczając: jeżeli ktoś dla zabawy kopie piaskowca czy zabija sarnę to dla mnie równie dobrze mógłby kopać w głowę moją córkę i takiej samej karze podlegać powinien. Pozdrowienia
  4. Cześć A dlaczego? Ważne są pobudki przecież. Jeżeli koleś orze ściółkę w poszukiwaniu czegokolwiek niszcząc wszystko co żyje zachowuje się tak samo jak ten, który zabija jelenia z KM albo inny oprawca. Jeżeli jest to natomiast świadoma zbieracka czy myśliwska działalność wielopłaszczyznowa to jest dopuszczalna (choć myśliwych po prostu nie rozumiem i nie popieram). Z lasem podobnie - wycinanie dla zysku czy dla jakiejś chorej idei jest dewastacją po prostu i powinno podlegać karze podobnej jako ludobójstwo. Pozdrowienia
  5. Cześć Używamy języka dość lakonicznego ale być może nie w sensie precyzji stąd niezrozumienie. Napisałeś, że "słonce nas stąd wymelduje" co zrozumiałem jako "słońce w trakcie swojej ewolucji osiągnie stan w którym swoim oddziaływaniem zniszczy życie na ziemi - w tym nas jako gatunek". Taki stan osiągnie mniej więcej za 1,5-2 mld lat najwcześniej. Ja uważam, że w toku takich czy innych procesów ewolucyjnych na samej ziemi znikniemy z niej jako gatunek (w naszym obecnym pojęciu) za najwyżej kilkadziesiąt tysięcy lat. Nie chcąc być w totalnej opozycji bo to tylko moje gdybanie podciągnąłem ten szacunek do miliona - stąd co najmniej 3 rzędy wielkości różnicy. Dalej jednak mam wewnętrzne przeświadczenie (oparte na wiedzy ale nie będące naukowym twierdzeniem, że to będzie nie milion ale bliżej 10 tysięcy lat, stąd "bliżej 5 rzędów wielkości różnicy" moim zdaniem. Zbytnie uproszczenia często prowadzą do nieporozumień. Pozdrawiam Artixie
  6. Cześć https://pl.wikipedia.org/wiki/Rząd_wielkości Pozdrowienia
  7. Cześć Mylisz skale czasowe. Mówimy o dziesiątkach tysięcy a co najwyżej setkach tysięcy a Ty o miliardach lat. Różnica przynajmniej 3 rzędów wielkości a moim zdaniem bliżej 5. Pozdrwienia
  8. Cześć Wiesiek ja bym zamienił a drugim zdaniu "czy" na "że" i będzie super. Zgadzam się z Tobą w zupełności i popieram ten dziwny dualizm. Z punktu widzenia czasu geologicznego wszelkie nasze działania nie mają zupełnie znaczenia ale z punktu widzenia mojego prywatnego chciałbym zabrać wnuki do fajnego lasu a nie do sosnowej monokultury. Pozdro
  9. Cześć He he ano rosną... Muszę sprawdzić jak wyglądają buty moich dzieci w zestawieniu ze stopami i dam Ci znać bo może będę jakieś butki miał. Nie boisz się, że to za wcześnie czy - podobnie jak ja - kupujesz buty nie idealnie dopasowane? Pozdrowienia
  10. Cześć Piotruś na kosmitów nie reaguj po prostu. Michał sam pewnie obserwowałeś jakie są skutki walki z kornikiem przy pomocy wycinek w Szczyrku więc, żeby tak argumentować jak Szyszko trzeba nie mieć elementarnej wiedzy albo być po prostu bezczelnym. To taka sama sytuacja jak z Rospudą moim zdaniem durna decyzja jest broniona na siłę choć na oko widać lepsze rozwiązania. Amerykanie walczyli z pożarami lasów chyba parę dekad i wydano na to dziesiątki milionów, zorganizowano specjalną sieć monitoringu lotniczego i naziemnego, oddziały szybkiego reagowania w wypadku pożaru itd. aż okazało się, że las naturalny w ich warunkach po prostu musi spłonąć bo taka jest sukcesja i tyle. Zawsze gdy próbujemy poprawiać naturę albo oddajemy władanie nad nią zwykłym chamom kończy się to źle. Wujot trochę idealizuje ale ma dużo racji w kwestii sukcesji ekologicznej w lasach i jeżeli już mamy jakieś fragmenty lasów, które mogą pod naturalne podchodzić warto je zachować. Plantacji leśnych i tak mamy w naszym kraju dużo. Zachowanie leśników w lasach to często koszmar - wiem bo sam oczyszczałem tereny po wycinkach ze śmieci. Pozdrowienia Artix dzięki za wskazanie tym co nie wiedzą drogi tylko, że oni nie wiedzą z założenia więc nie mają szans na zrozumienie różnic. Pozdrowienia
  11. Cześć Oddajmy w takim razie wszystkie PN we władanie "miejscowym" i tym co się daną gałęzią gospodarki zajmują. Przecież najlepiej wiedzą jak się nimi zajmować. To będzie gospodarka przypominająca dzierżawców jezior i super. Ja jako geolog chętnie z kolegami obejmę opieką Tatry i Karkonosze. Zrównamy je z ziemią bo skały porządne i do budowania się nadają. A kto to jest ekolog według kolegów niektórych tak na marginesie i jaka jest różnica między ekologią a ekologizmem może ktoś wie? POzdrowienia
  12. Cześć "walka z kornikiem drukarzem w lasach naturalnych jest po prostu skazana na niepowodzenie”. - oczywistość a osoby, próbujące negować tą oczywistość to kretyni. Opcja polityczna nie ma tutaj znaczenia. Pozdrowienia
  13. Szwałknięta Puszcza Borecka

    Cześć Nie rób tego. Niech jeżdżą za granicę, wtedy dłużej będzie sielsko. Mariusz czy te kamizelki, które macie mają kieszeń/nie w miarę hermetyczne? Widzę, że chyba tak. Czy te ściągacze z tyłu nie haczą na wąskich przejściach o konary i gałęzie. Chciałbym coś kupić jak najprostszego ale z kieszenią koniecznie. Pozdrowienia
  14. Rower elektryczny

    Cześć Mylisz parę rzeczy koleś. Po pierwsze... akurat należę do 50+ a na rower wsiadam z trudem i po prostu namawiam do nie wymiękania jak się da. Właśnie wróciliśmy z krótkiego wyjazdu rowerowego i byli z nami przyjaciele, którzy zażegnywali się przed wyjazdem, że oni pojeżdżą sobie po swojemu bo więcej jak 50km to nie dadzą rady o takie tam. Namówiliśmy ich na dłuższą wycieczkę i jak się okazało spokojnie przejechali prawie 100km w zróżnicowanym terenie a przeprawa z rowerami przez bagna po zmroku (trochę zmyliliśmy drogę wracając :)) była według ich oceny jednym z bardziej zajebistych przeżyć tych wakacji. Następnego dnia byli mega dumni i zadowoleni i gdyby nie konieczność wyjazdy z pewnością pojechaliby z nami na kolejną wycieczkę. Po drugie: tak zgadza się "Góry dla wybranych" i nie tylko góry. Każde fajne atrakcyjne miejsce i działalność dla wybranych czyli dla tych, którym się chce ponieść pewne konkretne koszty związane z tą działalnością - inaczej jej po prostu nie potrafią docenić. Upowszechnienie zawsze prowadzi do spadku jakości poprzez napływ ludzi przypadkowych, nie znających zasad zachowania, etyki działania, nie wiedzących na przykład, że śmieci po sobie ZAWSZE się zabiera itd. - to właśnie jest hołota. Pod prąd kajakiem z towarem raczej nie popłyniesz chyba, że słaby co zresztą wielokrotnie się robi chcąc spędzić biwak na jakimś bocznym jeziorku czy zwiedzając jakiś dopływ rzeki zasadniczej a już nie mówię o sytuacji gdy w górę rzeki jest sklep z browarem, który się minęło nieopatrznie nie robiąc zabezpieczenia na wieczór. Co innego na pusto krótką jedyneczką - ale to jest raczej zabawa w walkę z prądem, która jest atrakcją samą w sobie. Zresztą pojutrze jedziemy na fajną rzeczkę to zobaczymy co będzie... Pozdrowienia serdeczne
  15. Rower elektryczny

    No to ja mam na to lepszy sposób - nazywa się Tesla. Pozdro
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2017 Atmedia S.C.
×