Mitek

Użytkownik forum
  • Zawartość

    3124
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Days Won

    41

Mitek last won the day on 21 Październik 2016

Mitek had the most liked content!

Reputacja

9556 Excellent

O Mitek

  • Ranga
    Weteran
  • Urodziny 29.10.1965

Informacje osobiste

  • Imię
    Mitek
  • Miejscowość
    Warszawa
  • O mnie
    Normalny facet. Na nartach jeżdże koło 40 lat, Swiadomie od jakichś 25 lat, uczę od jakichś 20 lat (inst. Sitn PZN)
    Pływanie ale nie na basenie, kajakarstwo, sporty motorowe.
    Prowadzę własną dzialalność różną.

Sprzęt narciarski

  • Narty marka
    Rózne
  • Buty marka
    Rossignol
  • Wiązania
    Różne
  • Kije
    Najlepsze jakie miałem w zyciu połamano mi w 2008.
  • Gogle
    byle co

Umiejętności

  • Styl jazdy
    z rodziną
  • Poziom umiejętności
    8
  • Dni na nartach
    0
  1. Cześć Not o był raczej słabym przewodnikiem.Najwyższym szczytem samodzielnym w całości leżącym po polskiej stronie Tatr jest Kozi Wierch. Giewont mógł być określony jako najwyższy czysto polski szczyt Tatr Zachodnich co też zresztą nie jest prawdą. Relacje są świetne! Mariusz co Ty masz z kolanem? Może można jakoś pomóc... Mam w tej kwestii spore doświadczenie i kontakty. Jakby co wal na priv. Pozdro
  2. Cześć He he... Każe dziecko jest inne. Jak patrzę na swoje to są tak różne, że jest to nie do uwierzenia czasami. W warunkach biwakowych bardzo łatwo dziecko jest zamęczyć, albo zamęczy się samo i śpi - u nas to pracowało. A z jedzeniem... powiem Ci szczerze, że przekonaliśmy się, że jak dziecko głodne to zje wszystko a jak nie to musi się przegłodzić. Co do kwater to niedaleko połączenia Wiernej Rzeki z Białą Nidą nad tą pierwszą jest ośrodek Wierna. Nie jest to jakiś wypas ale mają wszystko co trzeba a nawet parę boisk, kort do tenisa i mały basen. http://www.wierna.oit.pl/ Pozdrowienia serdeczne
  3. Cześć Żartujesz prawda? Pierwszy spływ Kacpra (nie licząc Łyny w brzuchu mamy) gdy miał rok półtora roku. Najfajniejsze były burze gdy my musieliśmy wiosłować a on spał w najlepsze pod daszkiem z kurtek. Karmienie to żaden problem. Problemem jest raczej ruchliwość młodzieży w tym wieku. Dzieci się świetnie bawi,a na biwakach nawet jak mają pół roku - sprawdzone. Pozdro
  4. Cześć Co tam będziesz gadał. Po prostu wbij się w peleton i pokaż leszczom tyły na jakiejś porządnej górze. Dyrektorzy sami przyjdą do Ciebie. Pozdro serdeczne
  5. Cześć Nida to miła i dość czysta rzeka. Można tam płynąć dowolnym sprzętem z bagażem lub bez, praktycznie niezależnie od stanu wody. Dwa lata temu płynąłem Białą Nidę z Mniszka przy tak niskim stanie wody, że już na Nidzie w okolicach, które opisuje Mariusz było tak mało wody, że mielizny łapały czasami na środku rzeki, praktycznie w nurcie. Rok wcześniej przy młynie w Bizorędzie trzeba było kajaki przepychać a w kolejnym roku nie można było sięgnąć wiosłem do mostka a mimo to spływało się a nie targało sprzęt po kamieniach. To jak z każdą rzeką - im dalej tym brudniej gorzej mniej ciekawie. Miejsc biwakowych jest tam bez liku więc bazą noclegową bym sobie głowy w ogóle nie zawracał. Pozdrowienia serdeczne
  6. son

    Cześć Nie wszyscy jeżdżą na nartach dla dzieci. . Szafki mają mieć 210 a nie być szafkami na narty 210 cm a to różnica. Mogą mieć 200 cm ale znam parę osób, które mają narty 193 albo 195 i już się je ciężko upycha nie mówiąc o trzech parach. Jak mają być nowe szafki niech będą lepsze po prostu a i tak zazwyczaj nad szafkami jest jeszcze z półtora metra do sufitu. Pozdro
  7. son

    Cześć Dla m nie jeżeli już to właśnie narty są problemem i jeżeli są szafki to sensowne byłoby żeby narty tam trzymać. Niestety standardowe szafki mają 180-cm i sporo normalnych nart nie wchodzi albo trzeba strasznie kombinować. Butów narciarskich przecież też w szafkach nie zostawiasz... A takie szafki na same buty dla dojeżdżających PKS też mogłyby być. Pozdro
  8. son

    Cześć No to jeszcze im napisz Witek, żeby szafki miały 210 cm a nie 180. Pozdrowienia serdeczne
  9. Cześć A masz pojęcie jak wygląda pozycja javelin naprawdę czy tak sobie piszesz bo zobaczyłes na yt? Pozdro
  10. ski summer

    Cześć Jeździłem. Jaki jest cel pytania? Wrażenia - jak każde - zaliczone bez przyjemności wielkiej - wyrosłem z tego typu zabaw. Pomysły, uwagi, rady... na co? Cel wyjazdu? Spędziłem w Norwegii pół roku i co z tego? POzdro
  11. Cześć Każdego można wyśledzić w świecie realnym i wytłumaczyć mu żeby tego nie robił a jak nie zrozumie uciszyć na zawsze.
  12. Cześć Dzięki za info. Na Twoich zdjęciach każda rzeka wyglądałaby zajebiście - taka prawda. Ja nie mam żadnych zdjęć praktycznie bo nie mam serca do ich robienia. Co do PIlicy było rzeczywiście upierdliwie. Od Szczekocin padało a przenoszenia nieprzetarte więc wszystko trzeba było najpierw badać z brzegu, sam wiesz ile to czasu. Woda dość wysoka i wszystkie niższe mostki normalnie spływalne albo przynajmniej do przepchnięcia trzeba było obnosić. Co do śmiecia to ... co poradzić. Czasami zabieramy jakieś ewidentnie leżącą butelkę ale jakby chcieć zabrać wszystko trzeba by płynąć tankowcem. Co do progu to wygląda na spływalny ale tam nie byłem - może trochę za mało wody jednak i krawędź byłaby niebezpieczna dla sprzętu...? Przed Koniecpolem poszliśmy jeden z progów dwóją na ciężko. Było trochę zabawy ale przynajmniej przećwiczyliśmy procedury ratunkowe i wyciąganie kajaka z odwoju a wbiło go tak, że prawie nie było go widać. Na pusto jedynką byłoby spoko. Pozdrawiam serdecznie i samych bezpiecznych dni na wodzie.
  13. son

    Cześć Oczywiście, że nie jestem - jestem geologiem. Nie adwokacenie było moim celem tylko wyjaśnienie nieścisłości pewnych bo Twój post zabrzmiał jakbyś brał Szymonidiusa na poważnie. Pozdro
  14. son

    Cześć Po pierwsze: kolega żartował, naśmiewał się w ten przewrotny sposób z niektórych wcześniejszych idiotycznych ocen. "dałeś do pieca haha ...... w kotle lodowcowym sprawdzić ile jest sniegu ? zdecydowanie musisz być fachowcem w tym temacie ocenianie osrodka po zjazdowej trasie na sam dół to też nie najlepszy pomysł do tego po południu ..... " Kocioł lodowcowy to forma terenu wytworzona w wyniku procesów związanych z tworzeniem się i pracą lodowca i zazwyczaj nie ma w niej śniegu po prostu. A co do oceny ośrodka po trasie zjazdowej na sam dół - patrz punkt pierwszy. Pozdrowienia
  15. Cześć Mariusz Fajna relacja i fajne zdjęcia!. My byliśmy z ekipą na ciężko na Pilicy. Odcinek od Szczekocin do Sulejowa bez zalewu bo przy takiej pogodzie wydawało się to absolutnie bez sensu. Jak oceniasz stan wody na Drzewiczce bo tak patrząc to w lecie sporo miejsc raczej niespływalnych? W zeszłym roku miałem płynąc Drzewiczkę w lipcu ale odstraszyła mnie ilość wody i jej stan (podobno niezbyt czysta) - czemu twoje zdjęcia raczej przeczą. Jak to oceniasz? Ostatni próg trzeba było spływać na lekko. Nawet na ciężko bym szedł tylko wcześniej trzeba by kogoś ustawić poniżej żeby ewentualnie łapał rzeczy. Serdeczne pozdrowienia i ...żeby było wody więcej niż mniej.