Jasiek

Użytkownik forum
  • Zawartość

    2022
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Days Won

    20

Jasiek last won the day on 30 Kwiecień

Jasiek had the most liked content!

Reputacja

10090 Excellent

O Jasiek

  • Ranga
    Stara gwardia
  • Urodziny 2 Marzec

Informacje osobiste

  • Imię
    Janusz
  • Miejscowość
    okolice Gliwic
  • O mnie
    Na nartach jeżdżę od dziecka. Jeszcze długo przed stanem wojennym... z kilkoma przerwami w życiu! Wielki come back w 2003 i nieprzerwanie do teraz.
    Od 2009 Słowacki SUPERSKIPASS i zdecydowanie Słowacja: Chopok, Racza, Strbskie, Łomnicki
    Sezon 2016/17 - 43 dni ( 41 dni na Chooku )
    Sezon 2015/16 - 43 dni
    Sezon 2014/15 - 41 dni
    Sezon 2013/14 - 42 dni
    Sezon 2012/13 - 25 dni
    Sezon 2011/12 - 29 dni
    Sezon 2010/11 - 28 dni
    PS. kocham Pilsko i Skrzyczne (żeby nie te orczyki). W moim wieku szukam odrobiny komfortu! ale cieszy że w Polsce idzie ku lepszemu :)

Sprzęt narciarski

  • Narty marka
    K2 Anex118, K2 Rictor90, K2 Rictor82, Rossignol experience 88, Atomic D2 Redster SL
  • Buty marka
    salomon, rossignol
  • Wiązania
    Różne
  • Kije
    Różne :)
  • Gogle
    Różne

Umiejętności

  • Styl jazdy
    jak sie da to carving... a jak się nie da... to tak jak się da :)
  • Poziom umiejętności
    7
  • Dni na nartach
    43

Ostatnio na profilu byli

3658 wyświetleń profilu
  1. Miałem a nawet napisałem,,,, ale daje sobie siana ! Bawcie się dobrze! Temat zamknięty! Nie kumacie chyba o czym piszę!
  2. Mistrzu... ja takie jeżdżenie popieram a nawet sam zastanawiam się czy do niego nie powrócę! ale po co na głównych drogach i jeszcze z dziećmi??? PS. a za moto w lesie to bym zabił!
  3. No to dawaj fotkę i numer telefonu
  4. Artur ale nie każdy na tym forum lubi komfort... są tacy co uwielbiają zardzewiałe orczyki i ponoć też fajnie. Ja już się na nich najeździłem że ojojojojjj! i poproszę o sprzęt z 21 wieku! Dziękuję! PS. fajnie to wygląda... ale żeby pomiędzy stacjami chodzić z buta! siara siarzewski!
  5. son

    Darek! Darek... jak Ty pieprzysz bez sensu! wiesz co Ty sobie wszczep... PS. obiecałeś śmiganie na Chopku! nie odpuszczę! Pozdrawiam
  6. No i fajnie piszecie... kocham sport, kocham wysiłek... ale nadal nie wiem co może kręcić tych którzy wyjeżdżają rowerem jeszcze z dziećmi np. w niedzielę na trasy wojewódzkie, gdzie ciągnie się sznur samochodów. Miałem nie tak dawno nieprzyjemność jechania rowerem. Koło mnie przeleciał TIR chyba z 98 i jakiś metr ode mnie (czyli zgodnie z przepisami) zastanawiałem się czy walczyć z podmuchami, czy od razu wskoczyć na główkę do rowu! To jest dla mnie zastanawiające gdzie tu przyjemność kontaktu z naturą? Bo że las, bo że boczne trasy i że w ogóle rower... itd. to pod tym ja się podpisuję "dwoma ręcami! a nawet trzema". Co do zderzenia samochodem a rowerem nie będę polemizował bo cytując klasyka "oczywista, oczywistość" Choćby dlatego że poduszki... kurtyny i kupa blachy dookoła. Co do igrania ze śmiercią... kto mnie zna to wie, że całkiem normalny to ja też nie jestem i na nartach i na moto (a tłum.: moto to motor). Ale są chyba granice rozsądku czy nie? Uwierz mi @dkrzysiek, że jest różnica jeżdżenia na rowerze a na motorze. I że stryjek... i że zamienił... to nie tak do końca. Pozdrawiam.
  7. son

    No to już o tym pisałem, że na moto... wiosną super pomysł! PS. dobra ale chyba zaśmiecamy wątek o SONie. A tam się dzieje... oj aż miło patrzeć!
  8. Witam fanów rowerowych podróży. Mam do Was zapytanie. I to nie aby wzbudzić burzę wśród zwolenników ale po prostu nie mogę tego ogarnąć a więc może ktoś mi to wytłumaczy. Zanim zadam pytanie to nadmienię, że w moim młodzieńczym życiu, jeździłem bardzo dużo, głównie na szosówkach. Najpierw amatorsko, potem próbowałem trochę profi. Ale na szczęście mnie coś olśniło i odpuściłem. Przesiadłem się na moto. Chyba przesadziłem wtedy trochę z jeżdżeniem...(bywało i 100 - 150km dziennie). Ale to inne czasy drogi były prawie puste. "Samochody" (a raczej ich pierwowzory Fiaty126p itd) jeździły rzadko i wolno. Ale do rzeczy. Ostatnio wracałem z mojej kochanej Slovaki i napotkałem najpierw jakiś chyba rajd czy inne zawody w przepychaniu się pomiędzy samochodami w podjeździe z Mikulasza na Zuberec a potem kolejne dziesiątki, setki rowerzystów, którzy udawali szczęśliwych wdychając spaliny samochodów i uśmiechniętych chyba ze szczęścia, że jeszcze żyją i że ich jeszcze nic nie potraciło. No to czas na podstawowe pytanie: co Was w tym bawi? igranie ze śmiercią? wąchanie spalin? przeciskanie się po poboczach w korku? Pozdrawiam. Były zapalony rowerzysta!
  9. No to w moim naukowym podejściu fajnie jakby już sypnęło... (ojjjj przesadziłem moje nogi jeszcze nie doszły do formy) no dobra w październiku spadło metr i utrzymało się do czerwca
  10. son

    A to chyba żart! ja myślałem że rozmawiamy o narciarstwie na tym forum? czy nie Buty... mokre... spocone... do szafki o jezusie! dobrze że teraz tak mało ludzi czyta to forum! PS. A ja mam 2-3 pary zawsze i trzymam w boxie i dalej nie wiem na co mi ta szafka! bo czy do szafki czy do auta to ta sama droga (albo prawie ta sama) a za wypożyczenie szafki jeszcze trzeba rzucić kasą.
  11. Przestańcie piep...ć o waszym wróżeniu z fusów!!! Pogodę można przewidzieć na jakieś 48...może 72 godziny! PS. chyba że w Egipcie bo tam to nie wiem za co płacą wróżbitom!
  12. son

    Ale wy tak poważnie o tych szafkach na narty??? i to dwumetrowe? a ja myślałem że jaja sobie robicie... No to zapytam ale tak poważnie na ch...j wam te szafki?!!!
  13. A może by ich znacjonalizować tak jak kiedyś "w jedynym słusznym systemie"... albo co!!!