|












Delikatnie rzecz ujmując - niezbyt mądry Narciarz i czyn!!!
Pytanie co by się stało, gdyby ludzie, którzy pojawili się w dolnej części trasy wjechali "stadnie" na tor jazdy zjeżdżającego?
Sezon 2008/09 - 18 dni na nartach
Sezon 2009/10 - 39 dni na nartach
Sezon 2010/11 - 26 dni na nartach
Obserwowałem cały stokWidziałem wszystkich ludzi i w każdym momencie mogłem skręcić
Trasa jest bardzo szeroka, a ja znam swoje możliwości
![]()









johnny_narciarz (04-02-2012),Przemo_ski (04-02-2012)
Idealny przykład tego że pomiar gps na nartach się nie sprawdza.
Tak jak Ty TheOSTRfan mysli kazdy 18 latek który ma od 2 tygodni pramo jazdy i zabił dziecko na przejściu dla pieszych jadąc 198,2 w mieście.
Myślę, że admin powinien usunąć ten wątek.
Wojtek
41 lat doswiadczenia na nartach
Przemo_ski (04-02-2012)
Pomijając brak rozsądku, prędkość mogłeś mieć w okolicach 80-110 km/h, zbyt mało nachylony stok na więcej.
Opory powietrza rosną z kwadratem prędkości i o ile do 80-100 km/h można rozpędzić w ciągu 8-10 sekund na średnio nachylonych stokach to potem tej prędkości już nie przybywa (nawet jak masz narty idealnie nasmarowane), dołożenie kolejnych kilku dziesiątek do tego wymaga naprawdę ostrej stromizny (coś jak najazd na skocznie narciarską tylko kilka razy dłuższej).
Kiedyś ktoś w Polsce poszedł na kreskę z Gąsiennicowej i osiągnął coś w okolicach 160-180 (nie pamietam dokładnie), a na tym stoku co jechałeś 100km/h +/- 10% to granica nie do przekroczenia.
Zobacz na jakim nachyleniu 200 da się zrobić
http://www.youtube.com/watch?v=QxsmTSv6CPo
Jak znajdziesz gdzieś miejsce, gdzie 80% narciarzy zsuwa się bokiem i w portki robi, to tam właśnie trzeba.![]()
Ostatnio edytowane przez Szymon_K ; 04-02-2012 o 11:42









Cześć
"Ktoś...." - Jacek Nikliński. Jak na tamte czasy był to bezprcedensowy wyczyn. Stok udeptywany był ręcznie (noznie) Podczas prób w 1978 roku pogoda była po prostu zła a i tak udalo się osiągnąć ponad 140 km/h.
W 1979 w dobrych warunkach i wyposazony w profesjonalny sprzęt Pan Jacek przekroczył 180 km/h i to był bardzo dobry - światowej klasy - wynik wtedy.
Do momentu gdy Jędrzej Dobrowolski nie zaczął jeździć był to rekord Polski.
Jak widać pobicie go to obecnie pestka dla gości, którzy "znają swoje mozliwości" a nawet nie potrafią przyjąć porządnej pozycji zjazdowej, dobrać stou do próby, zadbac o nieobecnośc innych, ..... nie chce się pisać nawet. Dla mnie żenada.
Chyba, że to po prostu taki żarcik - ale też ludzie pojawiający się z boku az lewej na dole nie wyglądają na dorobionych w photoshopie.
Pozdro serdeczne


Nikt przekonująco nie wyjaśnił,dlaczego GPS położony na desce rozdzielczej auta pokazuje cały czas tą samą szybkość co szybkosciomierz-urządzenie
wiarygodne,z tolerancja tylko 2% na plus,bo zaniżać nie może,a już wzięty do kieszeni na narty pokazuje zupełnie co innego...
Słyszałem o teorii,że pochylona sylwetka zasłania na moment sygnał z satelitów????
Próbowaliśmy to kilka lat temu na Jaworzynie na 2ce-pusty stok,bardzo szybka skorupa lodowa rano-jezdziliśmy do ok.150 km/h najszybszy
z nas na zjazdowych nartach,gdy pojechał śladem pod dawnym orczykiem,osiągnął 171 km/h....








ale jaja
gość ma 200 na licznikui może w każdym momencie skręcić
ci co biją rekordy prędkości to przy tobie są małe bolki bo oni nie potrafią tak jak tyobserwować cały stok , skręcać w każdym momencie przy dwustu na godzinę
a co do twojej prędkości to pewnie miałeś coś koło setki na liczniku , ale pewnie myślałeś ,że masz dwieście , bo masz taką pozycję jakbyś ze strachu narobił w spodenki![]()








Mój rekord to 109,2 km/h. Mierzone GPS. Nie wiem czy to dobry pomiar, ale moja Navi w samochodzie pokazuje tyle co jest na liczniku, więc pewnie tyle jechałem.
ıɯɐƃou ʎɹoƃ op ɹoʇıuoɯ zsɐɯ ǝz ʎzɔɐuz oʇ ɔɐʇʎzɔǝzɹd oʇ ǝıuɐʇs ʍ sǝʇsǝɾ ılǝzǝɾ
Mój rekord na nartach to 323 km/h ale w trakcie jazdy musiałem wyłączyć nadajnik bo jedna narta mi się wypięła a na pewno jechałem szybciej![]()
Ostatnio edytowane przez latamito ; 04-02-2012 o 16:04 Powód: :)


















Mogło być nawet więcej niż te blisko 200km/h!
1.Ok 18 sekundy widać,jak szata graficzna z nart zostaje zerwana (prawdopodobnie pod wpływem oporu powietrza) i zatrzymuję się na kamerze (prawy górny róg).
2.Przebieg 10,6km i całkowity czas 48,58 sekundy?
Zastanawia jedynie maksymalna 198,2 km/h,a średnia 13,1km/h?![]()
Panie Mitek wypraszam sobie te wypowiedzi na mój tematJeżdżę na natrach od urodzenia
kiedy jeszcze nie umiałem chodzić jeździłem na nosidełkach u mojego taty
potem na szelkach, a od 4 roku życia już pierwsze samotne próby (oczywiście pod nadzorem opiekunów)
Nie uczyłem się w Polsce na tych oślich łączkach gdzie nawet się rozpędzić porządnie nie da, tylko w Austrii
Jestem tutaj co rok
Co do nachylenia stoku - gdyby Państwo wiedzieli stok jest długi. Jest to czerwona szeroka trasa i długa... na filmiku widać może 1/4 trasy, a obok kamerzysty miałem faktycznie max ok 100 km/h bo jeszcze się rozpędzałem (ważę ok. 84 kg - nie wiem na ile to jest ważne)
Tam gdzie znikam jest duży spad w dół gdzie nachylenie wzrasta, natomiast zaraz po tym spadzie jest ok 300-400m płaskiego. Film jest nagrany rano na dobrze przygotowanej trasie, gdzie było mało ludzi, a moi koledzy zadbali o to żebym pojechał w momencie kiedy ich nie będzie w ogóle (jak widać na filmie)
Jeżeli ktoś nie jest przekonany do moich umiejętności nie omieszkam pokazać na co mnie stać w każdym dowolnym miejscu na Śląsku (ponieważ tam mieszkam)
Proszę również zwrócić uwagę na to w jakim położeniu jest kamera
natomiast odcinek ostatnich 100m gdzie znikam nie ma dużego nachylenia, jest ono tam gdzie się rozpędzam i tam gdzie znikam
To jest prędkość, którą wykazuje GPS (nie wiem na ile to jest precyzyjne ale sam tego nie wymyśliłem ani nie wpisałem,a specjalistą nie jestem). W każdym razie proszę mnie nie obrażać i nie oceniać moich umiejętności po zobaczeniu jednego amatorskiego filmiku, w którym praktycznie nic nie widać.






Dobrze że nie startujesz w Red Bull Zjazd na krechę bo niemiałbym po co tam jechać, no chyba że się zapisałeś to już pisze o oddanie kasy bo bezsensu się z tobą ścigać no i powinieneś wystartować w PS - DH pewnie Bode i reszta wymiękną.
2010/2011 – 33 dni
2009/2010 – 24 dni
2008/2009 – 25 dni
Ludzie nie gorączkujcie się tu takzaraz się całe towarzystwo wzajemnej adoracjo odezwało i pojechaliście po kolesiu jak by Wam po drodze po nartach przejechał
chill out! Inna sprawa to natomiast fakt, że rekord prędkości na nartach wynosi 251,40 km/h i został pobity na specjalnie przygotowanym stoku w aerodynamicznym kombinezonie więc szansa, że amator zbliżył się na 50 km/h jest mała.
GPSy montowane w komórkach oraz nawigacje samochodowe tracą wiarygodność w terenie, a to dlatego że nawigacja uśrednia wyniki pomiaru współrzędnych z kilku cykli, i jeśli jest połączona z mapą to przybliża uzyskany punkt do któregoś z punktów drogi (zauważcie że po zjeździe z jakiejś drogi nawigacja czasami "gubi się" i odnajduje po kilku sekundach - to dlatego że uzyskane średnie współrzędne są zbyt odległe od drogi którą jechaliśmy i nawigacja musi "przemyśleć" czy to błąd pomiaru czy zjechaliśmy);
dokładność odbiorników GPS wraz z mapą to ok 5-15 m wsp. B,L oraz 15-50 albo i więcej wp. H a ilość możliwych błędów pomiaru to można by pracę dyplomową napisać,
w terenie taka nawigacja po pierwsze:
nie zawsze ma dostęp do satelitów (minimum 4);
nie zawsze jest zorientowana cały czas w tę samą stronę ("gubi" kierunek północy);
nie ma do czego się uśrednić (gdyż nie ma w terenie dróg),
przy dużych prędkościach zaburza to pomiar, i nawigacja może "zbudować" wektor, który ma np. 100 metrów a czas jego przejścia to np. 2 sekundy - i już mamy 50 m/s
żeby uzyskać wiarygodny pomiar trzeba by użyć odbiornika dwuczęstotliwościowego z RTK albo zmierzyć prędkość średnią np. na odcinku 1000 metrów
Ostatnio edytowane przez kamil3ds ; 04-02-2012 o 19:50
No to ja dołożę swoje 3 grosze do wiarygodności gps zamontowanego w nokii a taka była użyta w tym pseudo "teście".
Nie wiem czy ktoś używa programów w stylu sport trackera (na różne platformy komórkowe), przez 10 dni jeździłem po ok 4-6 godzin z włączonym gps i spotrtrackerem który zapisuje wszystkie dane odnoszące się do treningu (wysokość prędkość średnie ślad itd bardzo pomocne) 8 dni spędziłem na CN Azoty i okazało się że nie z gruszki ni z pietruszki gps nokia e52 podawał że np. szczyt czyli wysokość stoku jest o 50 wyżej niż w 30 innych zjazdach tego dnia, że prędkość maksymalna dla danego zjazdu była 75 km/godz gdzie standardowo powtarzalnie zjeżdżając oscylował w okolicy 40-50 km/godz. (tak przy okazji gps na trasie "Długość (m) 820 Różnica poziomów (m) 164" łapał tylko 3-4 punkty)
Jeżeli chcesz się sprawdzić TheOSTRfan to proponuję wykorzystać odpowiednie miejsce albo zatrudnić odpowiednią wiarygodną ekipę pomiarową a nie szaleć z nokią w kieszeni twierdząc że na Śląsku to z każdym na gołą klatę na stok wyjdziesz i pokarzesz co masz w narciarkach, nie żebym Ci nie wierzył ale warto doświadczenie powtórzyć na nokii ze 20 razy i jak za każdym razem błąd pomiarowy będzie oscylował wokół 10 km/godz. uznać że jest się czym chwalić.
A jakby co to zapraszam na jakiekolwiek studia techniczne to pozwoli ci spojrzeć racjonalniej na jakiekolwiek wyniki i statystykę bo o tym i błędach/metodach statystycznych zdaje się nie masz pojęcia wierząc temu pomiarowi.
dziękuję z uwagę![]()
Powiem takNie wiem na ile wiarygodny jest GPS
licznika też nie miałem, a nie mam porównania bo nigdy nie brałem udziału w żadnych konkursach
Kolega, który się ściga samochodami powiedział mi, że to spokojnie tyle może być bo wie jak to mniej więcej wygląda, a widział te moje "próby" na żywo
wtedy gps pokazał 187 km/h
innym razem na krótszej czarnej trasie wykazał 133 km/h
Nie mam zamiaru się kłócić bo to i tak nie ma sensu
Ten filmik nie odzwierciedla tego jak to wygląda
Filmik był kręcony iphonem, a prędkość gps
Każdy może mieć swoje zdanie
niestety w Alpy jadę ponownie dopiero w przyszłym roku i kolega powiedział, że jest mi w stanie załatwić kamerkę "Go Pro HD" i może wtedy coś będzie można powiedzieć. To jest amatorski filmik i nie miałem zamiaru wywoływać takiej burzy... GPS może się mylić, a może nie
Jeśli sami tego nie zobaczycie to też nie powinniście tak krytykować bo nie można w 100% powiedzieć, że nie miałem takiej prędkości i że GPS się pomylił. Nie wiem
musiałbym się sprawdzić w miejscu gdzie takie pomiary są bardziej wiarygodne ale śmieszy mnie jak ktoś mówi "Nie to nie mogło być tyle bla bla bla" tak jakby widział to na własne oczy na żywo. Nie byłem w stanie nagrać całej trasy, przykro mi z tego powodu. Mam inne filmiki ale tam nie osiągałem jakiś ogromnych prędkości.
Zakładki