Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
kettenhund

Piwniczna - Poprad

10 postów w tym temacie

Podłączę się tutaj bo jade na Kronplatz za 3 tydnie. Ale nie o cel mi chodzi a o poczatkowy odcinek podrózy. Ruszam z Krosna(RK). Kilkanascie pobytów w Alpach i zawsze drogą na Barwinek i Presov a potem na Poprad.Teraz chciałbym malej zmiany i pojechac na Sącz /Piwniczną/Poprad. I wlasnie interesuje mnie odcinek ,ktorym tylko pare razy jechalem 30 lat temu.

Tzn Piwniczna-Poprad.Jak ta droga wygląda dzisiaj? Czy ten odc jest względnie szybki??Moze jakies wahadła? Czeste kontrole MO?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przez kilkanaście lat jeździłem w okolice Starej Lubowni i stąd tą drogą w różne rejony. Ostatnio przejeżdżałem trzy lata temu, więc wieści nie są najświeższe ;)...

Taka typowa droga słowacka, nie jest za szybka - sporo miejscowości po drodze, ale też nie jest jakoś tragicznie spowolniona, w zasadzie nigdy nie doskwierał mi nadmierny ruch i zawsze płynnie się jechało. Nie sądzę, żeby teraz było gorzej (na podstawie info od znajomych)

Przez te kilkanaście lat doświadczyłem jedynie chyba 2 kontroli MO - bez historii. Ale ostatnio sporo czytam narzekań na słowacką MO w stosunku do Polaków

Trasa odcinkami bardzo malownicza np przed Starą Lubownią, a potem w okolicach Spisskiej Beli widoki na Tatry.

Wąsko jest jeszcze po polskiej stronie - dojazd do granicy - odcinek z wahadłem - ale tragedii też nie ma

Edytowano przez Keszelski
1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kettenhund , mam pytanie. niedługo jadę do Saalbach i nie wiem którą drogą lecieć z Lublina - czy normalnie na Kraków czy pojechać w dół na Rzeszów/Barwinek a potem Preszow , Ppoprad i żilinę , z tego co widac to jest tam troszke autostrady a troche normalnej drogi . możesz coś napisać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kettenhund , mam pytanie. niedługo jadę do Saalbach i nie wiem którą drogą lecieć z Lublina - czy normalnie na Kraków czy pojechać w dół na Rzeszów/Barwinek a potem Preszow , Ppoprad i żilinę , z tego co widac to jest tam troszke autostrady a troche normalnej drogi . możesz coś napisać?

Do Żyliny do Tręcina jest już czynna cała autostrada, no i dalej oczywiście też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Od granicy do Lipnika przed Preszowem jest nieciekawie, później juz można rozwinąć skrzydła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale jak ktoś jedzie Zylina -> Poprad to chyba dalej nie ma kawałka z Ruzomberoka do Zyliny?

A stara droga o pomstę woła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

leszek. Trudno mi poradzic , bo na odc Rzeszów-Kraków mozna czasem spedzic wiecznosc.dalej do Chyznego nie lepiej.Tak jak chlopaki pisza od Barwinka do presova jest ch.jnia. Z grzybnią nawet.Jeden plus,ze jedzie tamtedy duzo"naszych" wiec wiadomosci przez CB sa na bieżąco.Ruch tez raczej mały.Zalezy od pory dnia. Od Presova do Popradu zwykla droga(pare km autobany). Ale radyjko praktycznie milczy.Więc trzeba uwazac i tu nie nadgonisz. Potem kawał(moze z 90km)autostrady.Zaczyna się wiekszy ruch w eterze.Przed Ruzomberokiem koniec i wleczesz sie uwaznie do Zyliny.Chociaz za Martinem droga krajobrazowo fajna.No i outlet shop przy fabryce ecco:p. Potem(od Zyliny) juz wiadomo-w miare komfortowo. Ja tym razem chce pokonac wiecej km po polskiej stronie ,bo czuje sie "bezpieczniej":D. I tak czeka mnie ten wg mnie najgorszy odc czyli ruzomberok-zylina Dam wtedy poprowdzic pierworodnemu. On uwazny kierowca i mu sie nie spieszy:D.

Ja zwykle częśc cywilizowaną trasy czyli Tirol-zylina robie w ok 6 godzin a pozostałe 300 km przez Barwinek tez 6godz:).

Zrób sobie najlepiej pauzę- np Wieden lub Linz.Rano się rusza z zupełnie innym nastawieniem do pozostałej drogi .Wypoczętym.

Mozna ok poludnia juz byc na górce;).

Ja nocuje zwykle w Salzburgu.No ale ja mam blizej niz Ty z Lublina.

Ozesz.....ale dluzyzna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podłączę się tutaj bo jade na Kronplatz za 3 tydnie. Ale nie o cel mi chodzi a o poczatkowy odcinek podrózy. Ruszam z Krosna(RK). Kilkanascie pobytów w Alpach i zawsze drogą na Barwinek i Presov a potem na Poprad.Teraz chciałbym malej zmiany i pojechac na Sącz /Piwniczną/Poprad. I wlasnie interesuje mnie odcinek ,ktorym tylko pare razy jechalem 30 lat temu.

Tzn Piwniczna-Poprad.Jak ta droga wygląda dzisiaj? Czy ten odc jest względnie szybki??Moze jakies wahadła? Czeste kontrole MO?

jestem z nowego sącza i każda wyprawę do Włoch czy Austrii, jak również na ośrodki słowackie rozpoczynam trasą przez piwniczną i mniszek do popradu. Autostrada to nie jest, dróżki kręte ale na słowacji o niebo lepsze niż nasze.. polecam przejchać tamtędy w godzinach nocnych tak po 22/23 bo jest mały ruch i do popradu można dolecieć w godzinkę w ns, jak się zna dobrze drogę, no i jak nie ma kontroli słowackich a na nich trzeba uważac szczególnie na odcinkach w terenie zbudowanym bo potrafią się czaić wszędzie, nawet w krzakach z radarami:) opcja lepsza, radio cb, kanał 28 i jak masz szczęście i ktoś jechał to będziesz wiedział czy można kłaść ostro czy zwalniać momentami.. ja nawet jakbym miał inną drogę to nią nie pojadę bo mi sie nie opłaca, a od popradu lecisz już autostradą spokojnie:)

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hmmm...:rolleyes: , no i dalej nie wiem jak jechać , cibiradia nie mam , jakoś mi nie pasuje , trasę do Barwinka znam dość dobrze i czasami można ją machnąć dość sprawnie.. , no potem ta słowacja , jechałem tamtędy we wrześniu z/do chorwacji i jakoś sie udało , sam nie wiem ... . będę startował koło 15-17 , droga przez Polskę to też żadna frajda a tam jednak jest trochę autostradami..

kettenhund dokąd z Żiliny droga zajmowała Ci 6godz.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W Żylinie zwykle mam połowę czasu podrózy w którąkolwiek stronę:D.

Z Krosna do Zyliny 6 godz. Z Zyliny do powiedzmy Innsbrucku tez 6 godz. jesli oczywiscie nie ma korków.

Tyle ,ze ja juz wyroslem z jezdzenie po nocy.Czytaj-mlodosc nie wiecznosc.

Po tych wioskach i popizdulkach to nocami sie kręcą jacys "romowie" albo milicja. Ciezko to dziadostwo wczesnie zauwazyc i moga byc klopoty.Wyjezdzam wyspany rano. Robie pauze i nastepnego ranka kontynuuje do celu juz na luzie.

Co do CB to wiem ,że niektórym ciężko to przelknąc i zamonowac (kultura uzytkowników nie zawsze taka jak trzeba). Ale na głownych traktach , bardzo duza pomoc nie tylko jesli chodzi o policję ale takze (a moze głownie) o korki. Jeszcze jak jedziesz powrotnie, to do domu mozesz sie spoznic ale do hotelu juz nie bardzo. No i nieocenione jesli podrózuje się w kilka samochodów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

popieram wcześniejsze: jazda nocą przez słowackie zadupia to żadna przyjemność. Gorzej niż w polsce po mieścinach z dyskotekami...

Za to na autobanie na Bratysławę pustki :D większe niż w dzień :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0