Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
lokiec3

Austria vs Włochy

29 postów w tym temacie

Dnia 29.1.2017 o 00:25, marcinn napisał:

23 euro ze śniadaniem albo 28 z HB,dużo :rolleyes:

W jakim ośrodku i jak daleko do najbliższej trasy/kolejki ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Jeeb napisał:

W jakim ośrodku i jak daleko do najbliższej trasy/kolejki ?

Miejscowość Male,ze względu na w miarę centralne położenie do stoków Dolomity Brenda

 

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, marcinn napisał:

Miejscowość Male,ze względu na w miarę centralne położenie do stoków Dolomity Brenda

 

to dlatego było tak tanio ?:)

IMAG3456.jpg

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No co Ty ,tu to byśmy musieli dopłacić z drugie raz tyle ze względu na historyczną podupadłość tej posesji xD

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0

  • Podobna zawartość

    • Przez mamad
      Wiem wiem mamy czerwiec. Miesiąc temu jeszcze śnieg sypał i zima ledwie się skończyła ale jak co roku zakładam wątek wraz z zakwitem akacji. W tym roku zawitała bardzo obficie. Wskazuję wyraźnie na wczesną długą mroźną i śnieżną zimę. Także prognozy są coraz lepsze. Zima może śmiało zawitać już w listopadzie. W grudniu sezon powinien już trwać w najlepsze. Co będzie zobaczymy ale zapowiada się początek długiego okresu z normalnymi zimami. Dokladniejsza prognoza pojawi się na początku jesieni. Udanych urlopów. Pozdrawiam.
    • Przez swideros85
      Jakiś czas temu zabezpieczyłem swoje buty specjalnym impregnatem. But działa jak kalosz a noga nadal oddycha Prawdziwy test był na runmageddonie i sprawdziły się 100 %! Polecam, to produkty Isokor. Mają teraz też sklep internetowy www.issodrysklep.pl. Piona.
       
       
    • Przez quba0
      Cześć,
      wybieram się na upragniony wyjazd narciarski do Sölden, na majówkę. Czy ktoś z Was był ostatnio w tamtych rejonach i jest w stanie mnie pocieszyć lub dobić jak wyglądają warunki na trasach w górnych rejonach lodowca? Czy jest szansa pojeździć po twardym czy już nie bardzo?

      Dzięki,
      Kuba
    • Przez Akartman
      Skorzystałem z okazji by poznać po raz pierwszy Rohacze - ośrodek narciarski w Tatrach Zachodnich na Słowacji. Z Sosnowca Skibusem wyjazd w sobotę rano o 5.30 przez Korbielów i Namestowo po 9 rano byliśmy na parkingu ośrodka.  Pogoda - pochmurno z przejaśnieniami, przelotne opady śniegu zanikające, temperatura na dole od -3 rano do -1 w południe a na górze od -8  do -5  prawie bezwietrznie. Warunki  - trasy z kilkucentymetrowym opadem świeżego puchu na zmrożonym betonie lub  lodzie - tu nie mam pewności może to wina trochę przytępionych już nart które przy zwrotach odrobinę mi uciekały. Ośrodek osłonięty górami i lasem z bardzo szybką sześcioosobową kanapą gdzie przeważnie ustawiała się kilkuminutowa kolejka i drugim czteroosobowym starym wolnym i raczej pustym krzesłem oraz trzema talerzykami.
      Trasy niebieska,  czerwona i krótka czarna, kilka łączników. Na czerwonej raczej tłoczno ale górny odcinek przyjemny równy dopiero niżej na ściankach duże odsypy i tony cukru na metrze kwadratowym utrudniają jazdę. Niebieska przyjemna szeroka równa.  Przed ostatnią najgorszą ścianką łączy się z czerwoną.
      Ogólnie wyjazd poznawczy udany z powodu pogody i warunków , tłok na trasach w sobotę trochę zniechęca do kolejnych odwiedzin w weekendy może w tygodniu są tam luzy. No i to ukształtowanie tras takie dziwne - kawałek niebieska potem czerwona albo odwrotnie. Koniec jazdy przed szesnastą dwa upadki i stłuczony kciuk, powrót i po dwudziestej w domu.
      Góra Żar widoczna z dwupasmówki z okolic Żywca i jakiś stok gdzieś na Słowacji
       

      Nasz Skibus ze Śląska i widok z parkingu na ośrodek Rohace



      Kolejka do kolejki linowej na kilka minut za to szybko bo w 6 minut wjeżdża się na górę



      Różne odcinki tras




      Fragmenty niebieskiej z opcją jazdy poza trasami



      A to początek trudniejszego odcinka czerwonej






       
       
      Widok na czarny odcinek, dolną stację czteroosobowej kanapy, orczyk no i ta panorama




       
      Filmik z czarnego odcinka
       

       
















    • Przez Bianchi
      Cześć,
      Na wstępie zaznaczę, że to moja pierwsza relacja. Jestem z Katowic, na nartach spędzam między 30 a 40 dni w sezonie, głównie szusując po beskidzkich stokach + jeden wyjazd w alpy. Najczęściej z samego rana, czasami wieczorem - staram się unikać wielu narciarzy i mieć jak najlepsze warunki. Odnośnie warunków, to do dzisiaj wydawało mi się, że jestem osobą, której do szczęścia niewiele trzeba (nie narzekam na muldy czy połacie lodowe) po prostu cieszę się jazdą na nartach.
      Korzystając z przerwy międzysemestralnej i walentynek wybraliśmy się z dziewczyna na narty w okolice gdzie jeszcze nigdy nie byliśmy - na dolny śląsk. Przyciągnął nas tutaj uroczy zabytkowy hotel niedaleko czarnej góry i sama czarna góra. Wiedząc jakie aktualnie panują warunki, odpowiednio przygotowałem narty. Na stoku zameldowaliśmy się na otwarcie czyli niestety dopiero o 9:00. Ludzi już było całkiem sporo. Zaczęliśmy jazdę na czarnej A. Trasa bardzo przyjemna. Pierwsze dwa zjazdy świetne - twardo i szybko, jednak na środku trasy duża ilość kamieni. Nie przypominam sobie, żeby takie i w takiej ilości widział na Pilsku czy Skrzycznem. Niestety z każdym zjazdem na potęgę przybywało narciarzy. Przenieśliśmy się na trasę B, ale tam ludzi było jeszcze więcej... Wydaje mi się, ze luxtopreda jest tutaj problem. Przyciąga wygodnych narciarzy, dla których trasy przy niej są zbyt trudne. Jeszcze nigdy nie widzieliśmy tak dużo osób jeżdżących bez kijków. Odsypywali cukier, robiąc przy tym ogromne muldy i odsłaniając lodowe połacie. Co ciekawe mimo tylu osób na trasie, praktycznie w ogóle nie było kolejek. Pojechaliśmy na trasę C i D. Tam warunki fajne. Równo, dość twardo, rozstawiony gigant i slalom. Niestety kolejki na 5 - 10 min. Zjechaliśmy kilka razy dość wolnym tempem i wróciliśmy pod główne trasy. Na A ludzi nie było już w ogóle. W sumie był jeden, leżał, a przy nim stało kilku goprowców. Na trasie zrobiły się muldy mniej więcej do kolan, a między nimi lód. Zjechaliśmy całkiem przyjemnie kilka razy. Niestety kamienie wychodziły jak grzyby po deszczu (powinni je pozbierać!). Zwinęliśmy się do hotelu z zamiarem powrotu na wieczorną jazdę i nadzieją na mniej ludzi i lepsze warunki. Na nadziei się skończyło. Ludzi dużo, muldy muldami, lód lodem, ale na środku trasy B znowu pełno kamieni. Na środku stoku udało nam się nawet odkryć ogromny płat gołej ziemi w żadne sposób nie oznaczony czy odgrodzony siatką. Jeśli mam być szczery to stosunek ceny do jakości jest tutaj żaden...
      Co do problemu luxtorpedy - wydaje nam się, że swoją wygodą, szybkością i ogrzewaniem tyłków przyciąga nieodpowiednich narciarzy. Przepustowość jest zbyt duża jak na te dwie trasy, które bardzo szybko się rozjeżdżają. Do tego dochodzi masa kamieni i miejscami brak śniegu. To wszystko sprawia, że to pierwszy w tym sezonie nieudany narciarski dzień...
      Po rozmowie z miejscowymi dowiedziałem się, że trasy podobno nie są ratrakowane po wieczornej jeździe, a rano! Widok z okna mamy prosto na stok i faktycznie nie było widać w nocy ratraków... Dziwne.
      Może jutro będzie lepiej? Uderzamy do Zieleńca bo tam też nigdy nie byliśmy, chyba, że macie inne propozycje? Możecie coś polecić w okolicy?