| Nie ma mocnych na Ammanna! Małysz drugi |
| 2010.03.08 | Podczas zawodów Pucharu Świata w Lahti bezkonkurencyjny okazał się Simon Ammann. Adam Małysz zrobił wszystko co mógł, aby wygrać, ale tego dnia na Szwajcara to było za mało. Austriak Thomas Morgenstern zajął ostatnie miejsce na podium.
Simon Ammann staję się powoli tegoroczną zmorą Adama Małysza. Gdy wydaje się, że Orzeł z Wisły pokona wreszcie Szwajcara, ten skacze o kilka metrów dalej. Nie inaczej było tym razem. Podczas pierwszej serii dzisiejszego konkursu Adam Małysz skoczył 126, Szwajcar poszybował o dwa metry dalej.
Przed drugą serią większość kibiców zacierała ręce licząc na emocjonujący konkurs. I nie zawiedli się. Gdy na belce zasiadali kolejni zawodnicy z pierwszej dziesiątki, temperatura bardzo szybko narastała. Małysz skakał jako drugi od końca. Gdy Orzeł z Wisły poprawił swój wynik z pierwszej serii o 4 metry, wydawało się, że to jest ten dzień, w którym Adam nie będzie oglądał pleców Ammanna.
A jednak. Simon, jak to ma w zwyczaju, poprawił swoje gogle i poszybował metr dalej od naszego Orła z Wisły, odnosząc 14 zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata.
Adam Małysz, zajmując drugie miejsce w Lahti, po raz 80. w karierze stanął na podium zawodów Pucharu Świata. Poprzednie 33-letni skoczek wywalczył 3 lutego podczas konkursu w niemieckim w Klingenthal. Kamil Stoch po pierwszej serii zajmował wysokie szóste miejsce. W drugiej serii "spalił" jednak skok i ostatecznie zajął 18 miejsce. Łukasz Rutkowski, i Stefan Hula nie zakwalifikowali się do drugiej serii i uplasowali się w piątej dziesiątce.
| | Powrót do listy wiadomości » |
| AKTUALNE WIADOMOŚCI W TWOJEJ POCZCIE! |
|
|
|
|
|
| | Autor serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy! |
|

|