skionline.pl stacje przeczytaj
Przeczytaj
Sellaronda - sekrety Val di Fassa
Sellaronda - sekrety Val di Fassa
2017.02.27
Kontynuując nasz cykl artykułów odkrywających sekretne miejsca popularnej Sellarondy, przerzucamy się z północnych dolin - Val Gardeny i Alta Badii na południe. Na początek proponujemy wypad w rejony, które narciarze przebywający w okolicach Wielkiej Pętli odwiedzają bardzo rzadko - Ciampac, Buffaure i Catinaccio. Od ubiegłego sezonu, odkąd wybudowano nowoczesną kolej z Alby na Col dei Rossi, dostęp do tego ternu jest bardzo prosty i szybki. Narciarze znajdą tutaj to, na co narzekają zazwyczaj na Sellaronda - kilka naprawdę ambitnych tras i spokój w otoczeniu wspaniałego krajobrazu.
Hinterstoder fot. J.Ciszak
Na nartach w Górnej Austrii - region Pyhrn-Priel: Hinterstoder i Wurzeralm
2017.02.22
Na koniec naszej wizyty w Górnej Austrii wybraliśmy się w region, którego nazwa jak przypuszczamy jest obca większości narciarzy w naszym kraju. Pyhrn-Priel leży na zachodnim skraju gór Totes Gebirge, nazywanej inaczej Górami Martwymi, tuż przy autostradzie wiodącej z Linz do Graz. Miłośnikom alpejskiego pucharu świata z pewnością nieco znajomo zabrzmi nazwa Hinterstoder, gdzie rozgrywane są zawody FIS. Drugim ośrodkiem regionu jest nieco mniejsze Wunzeralm. Obie miejscowości połączone są wspólnym karnetem oferując łącznie 62 km tras zjazdowych. Mimo, że to najłatwiej dostępny region w Alpach dla Polaków, nadal pozostaje prawdziwą "terra incognita". Zapraszamy na krótką relację z tego niezwykle malowniczego zakątka Austrii.
Na nartach w Górnej Austrii - Krippenstein, nie tylko freeride
Na nartach w Górnej Austrii - Krippenstein, nie tylko freeride
2017.02.17
Wielu narciarzy jest przekonana, że do szczęścia potrzebnych jest jak najwięcej kilometrów tras. Oczywiście - jest w tym dużo racji, jednak są takie miejsca, które nie mogą pochwalić się wielkością, a jednak pozostają na długo w pamięci. Bez wątpienia należy do nich Krippenstein, który ma w swoim "portfolio" jedynie 12 km tras. Jednak wizytę w tym niewielkim ośrodku, który powszechnie uznawany jest za mekkę freeride’owców polecamy każdemu, kto w narciarskich wypadach szuka nie tylko kilometrów, ale także wspaniałych i ekscytujących miejsc. A bez wątpienia Krippenstein do takich należy.
Na nartach w Górnej Austrii - region Dachstein West
Na nartach w Górnej Austrii - region Dachstein West
2017.02.16
Górna Austria od kilku lat staje się coraz popularniejsza wśród Polaków jako cel zimowego urlopu, jednak nadal pozostaje nieznana dla większości narciarzy. Może dlatego, że nie znajdziemy tutaj wielkich ośrodków z trasami liczonymi w setkach kilometrów, a może dlatego, że góry tutaj nie należą do najwyższych. Jednak region ten jest niezwykle ciekawy, a malowniczością dorównać może mu tylko niewiele zakątków w Alpach. Na dodatek tutejsze stacje narciarskie to położone najbliżej polskiej granicy (nie licząc odosobnionego Semmerlingu koło Wiednia) ośrodki "z prawdziwego zdarzenia" - od granicy dzieli je około 600 km. Postanowiliśmy wybrać się na kilka dni w te rejony Austrii, aby przybliżyć naszym czytelnikom kilka najciekawszych narciarsko, a zarazem bardzo pięknych miejsc.
San Martino di Castrozza fot. J.Ciszak
San Martino di Castrozza - twarzą w twarz z Dolomitami
2017.01.25
Rzucone na sam kraniec regionu Trentino, niewielkie San Martino di Castrozza należy do średniej wielkości ośrodków narciarskich. 45 km tras zjazdowych może wydawać się liczbą mizerną, zwłaszcza na tle innych ośrodków z wachlarza możliwości oferowanego przez DolomitiSuperski. Jednak myliłby się ktoś sądzący, że tygodniowy odpoczynek w tym zakątku Dolomitów wieje nudą. Duże zróżnicowanie tras, zarówno dla początkujących, jak i dla lubiących szybką jazdę, możliwość jazdy wieczornej, świetna kuchnia z pogranicza Trentino i Veneto, a co najważniejsze - wspaniała górska sceneria skalistych piramid i iglic grupy Pale di San Martino, nie mająca sobie równych w całych Dolomitach - miłośników gór, nart i słońca czeka tutaj prawdziwa uczta.
W bazie żółtych delfinów
fot. J.Ciszak/skionline.pl2016.11.26
Odgłos warczącego żółtego helikoptera w górach nie kojarzy się dobrze. Zimą, w większości przypadków, jego pojawienie się związane jest z koniecznością udzielenie pomocy osobom, które na stoku doznały kontuzji uniemożliwiających samodzielne dotarcie do punktu medycznego. O tym, jak w razie wypadku powiadomić odpowiednie służby i poprosić o transport helikopterem dowiedzieliśmy się u źródeł - w najstarszej, działającej od 1960 roku bazie lotniczego pogotowia ratunkowego, która mieści się w Trento, stolicy włoskiej prowincji Trentino.
Val d’Aran - narty po wyjątkowej stronie Pirenejów
Val d’Aran - narty po wyjątkowej stronie Pirenejów
2016.11.13
Leżąca w zachodniej części Katalonii, na pograniczu Francji i Aragonii dolina, wraz z trzydziestoma trzema niewielkimi osadami zajmuje powierzchnię zaledwie 620 km². Zamieszkuje ją niespełna 10 tys. mieszkańców (8 tys. mieszka w stolicy Vielha), którzy swą odrębność kulturową i historyczną współtworzyli na przestrzeni ostatnich kilkuset lat. Co ciekawe, do dziś - prócz katalońskiego i hiszpańskiego - obowiązującym tu językiem jest arański będący dialektem języka oksytańskiego / prowansalskiego. Val d’Aran w tłumaczeniu na polski oznacza "Dolinę dolin". Czy faktycznie zasługuje na tak prestiżowe miano i dlaczego warto udać się w tej, jakże uroczy zakątek Pirenejów postaram się przekonać, mając w pamięci ostatni, grudniowy wyjazd do stacji narciarskiej Baqueira - Beret. Wstęp mało narciarski, prawda? Ale bez obaw, Val d’Aran odwiedzić warto nie tylko ze względu na wyjątkowy klimat regionu, na który składa się charakterystyczna, kamienna architektura, zabytkowe - liczące kilkaset lat - zabudowania i fantastyczne knajpki. Dla nas, nie ukrywam, głównym powodem zajrzenia do nazywanej "Perłą Pirenejów" stacji były tereny narciarskie. Tak więc, bez obaw, o nartach też będzie.
Co z tym śniegiem? cz. II - sztuczny, ale czy gorszy?
Co z tym śniegiem? cz. II - sztuczny, ale czy gorszy?
2016.11.10
Skąd się bierze sztuczny śnieg? Na to pytanie odpowiedzieć potrafi każdy narciarz. A jak powstaje? Z tym już jest większy kłopot, ale większość i na to pytanie potrafi odpowiedzieć. Z pozoru sprawa wydaje się prosta - woda pod ciśnieniem podawana jest do armatki, tudzież lancy, ta z kolei ją rozpyla w powietrzu, gdzie małe kropelki zamarzają tworząc śnieg. Na pierwszy rzut oka tak jest, ale gdy przyjrzymy się w szczegółach sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Otóż większości ludzi wydaje się, że zamarzanie wody zależy tylko od temperatury - kiedy spada poniżej zera, woda automatycznie zamarza. Nic z tego - nie jest to takie proste.
Sztuczne naśnieżanie - technika
Co z tym śniegiem? cz. III - trochę techniki
2016.11.10
Podstawowym urządzeniem służącym do produkcji sztucznego zaśnieżania jest armatka, popularnie nazywaną (ale dlaczego?) betoniarką. Każdy kto choć raz był na stoku widział takie urządzenia i to zapewne w trakcie pracy. Najważniejszym elementem jej budowy jest potężny tubus, wewnątrz którego osadzony jest wentylator, służący do wytwarzania jak najsilniejszego strumienia powietrza. Im pęd powietrza większy, tym kropelki wody dłużej unoszą się w powietrzu, a tym samym zwiększa się wydajność produkcji sztucznego śniegu. Na obrzeżu tubusa, po przeciwnej stronie niż wentylator znajdują się koncentrycznie rozmieszczone dysze, którymi podawana jest rozdrobniona woda.
Co z tym śniegiem?
Co z tym śniegiem? cz. I - trochę teorii
2016.11.10
Do uprawiania narciarstwa zjazdowego są koniecznie dwa warunki. Po pierwsze trzeba mieć góry. Z tym nie problemów nawet w tak nizinnym kraju jak Polska. Drugim niezbędnym elementem jest śnieg - z tym od pewnego czasu problemy są coraz większe. Nawet tak wysoko i korzystnie położone ośrodki narciarskie jak Kasprowy, Pilsko czy Szrenica, nigdy nie mogą być pewne, czy naturalne opady śniegu zapewnią dogodne warunki do otwierania tras zjazdowych. Ratunkiem jest sztuczne naśnieżanie. Zresztą - nawet wysoko położone stacje alpejskie także inwestują ogromne pieniądze w instalacje sztucznego naśnieżania, by wspomóc naturalne opady i wydłużyć sezon narciarski.
Alpe di Siusi fot. skionline.pl
Krewetki pod krzesłem
2016.01.30
Południowy Tyrol kojarzy mi się na wiele sposobów. Od letnich, błogich spacerów wśród ukwieconych łąk, po białe, pokryte grubą warstwą śniegu stoki. Od kilku lat jest jednak miejscem, w które - bez względu na porę roku - mam zawsze ochotę wracać. Tym razem pisać będę o śniegu i przyjemnościach "śniegopodobnych".
.
Sellaronda, czyli spiesz się powoli cz. II Arabba - Val di Fassa - Val Gardena
Sellaronda, czyli spiesz się powoli cz. II Arabba - Val di Fassa - Val Gardena2015.11.29
Długimi, pięknymi zjazdami, z pomocą kanapy Camplongo, dojeżdżamy do Arabby. Zjazd jest tym przyjemniejszy, że praktycznie cały czas jedziemy w słońcu. Arabba jest znakomitym miejscem wypadowym w masyw Marmolady, my jednak kontynuujemy naszą wędrówkę "pomarańczową pętlą". Przed nami wznosi się potężny masyw Porta Vescovo. Można się tam dostać na dwa sposoby - gondolą Europa, lub stosunkowo nowym Funiforem. Wybieramy "większy autobus" (Funifor) i pokonujemy największą jednorazowo różnicę wysokości - prawie 900 metrów. Wysiadając przy schronisku Ligi Gorza, przebudowanym ostatnio całkowicie, można poczuć, że jesteśmy naprawdę wysoko.
poprzednie1 - 12 z 201następne
Falkensteiner Hotel & Spa Carinzia Falkensteiner Hotel & Spa Carinzia

9632 Nassfeld-Hermagor
Karyntia, Austria
AlpenParks Hotel & Apartment CentralAlpenParks Hotel & Apartment Central

5700 Zell am See
Salzburgerland, Austria
Residence Piz da CirResidence Piz da Cir

39030 Colfosco
Południowy Tyrol, Włochy
7 noclegów - od 441,00 € za apartament
7 noclegów - od 680,00 € za osobę
3 noclegi - od 199,00 € za osobę
6 noclegów - od 818,00 € za osobę
7 noclegów - od 1599,00 € za osobę
partnerzy ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
www.trentino.plskionline.tv
Google+ | newsletter | mobile | RSS | reklama | kontakt | nota prawna | polityka cookies
Copyright © 1997-2017 Atmedia S.C.