skionline.pl stacje przeczytaj wyślij link znajomemu wydrukuj dodaj komentarz

Krewetki pod krzesłem

2017.07.12
Alpe di Siusi fot. skionline.pl
Kliknij, aby powiększyć.
Alpe di Siusi fot. skionline.pl
Południowy Tyrol kojarzy mi się na wiele sposobów. Od letnich, błogich spacerów wśród ukwieconych łąk, po białe, pokryte grubą warstwą śniegu stoki. Od kilku lat jest jednak miejscem, w które - bez względu na porę roku - mam zawsze ochotę wracać. Tym razem pisać będę o śniegu i przyjemnościach "śniegopodobnych".
.

Zobacz także:

Niespełna kilka tygodni temu odwiedziliśmy jedno z moich ulubionych miejsc w Alpach. Wbrew dość powszechnej opinii, że "górą number one" w Południowym Tyrolu jest Kronplatz, ja wolę trochę inne klimaty. Miast wielkich otwartych przestrzeni, na których wraz z narciarzami hula wiatr, preferuję ośrodki, gdzie mogę zakosztować narciarstwa i miejscowej kuchni. Zapraszam zatem do Alpe di Suisi.

Alpe di Siusi fot. skionline.pl
Alpe di Siusi fot. skionline.pl

Nie za długie, nie za krótkie, lecz w sam raz
Narciarsko trochę trudno opisać, bowiem Alpe di Siusi to wielka, alpejska łąka o powierzchni 57 km2, która rozciąga się na wys. od 1680 do 2350 m n.p.m. Czy na łące da się pojeździć? Otóż tak. Wytrawni narciarze mogą zarzucić nam stronniczość, bowiem czarnych, wymagających tras jest tam jak na lekarstwo. Z drugiej jednak strony - jeżeli chcecie intensywnie pojeździć - znajdziecie 2 czarne odcinki (Bullaccia i Mezdì) i aż 40 czerwonych. Nieco plaskatych, niebieskich tras jest 18. Brzmi nie najgorzej, choć tak naprawdę, w sumie, w Alpe di Suisi jest "tylko" 60 km nartostrad. Region najbardziej poleciłabym rodzinom z dziećmi - nie tylko ze względu na sporą liczbę łagodnych, idealnych do nauki stoków. Choć coraz więcej stacji narciarskich docenia dzieciaki (na przyszłość to przecież niemal pewna grupa docelowa), w Alpe di Siusi atrakcji dla najmłodszych jest naprawdę sporo - od czterech snowparków z przeszkodami, po bezpieczne trasy z pomiarem czasu i dwa odcinki, gdzie dzieciaki mogą bić rekordy prędkości. I jeszcze jedna atrakcja - nie tylko dla małych. Sanki, proszę Państwa! Ale nie takie nudne, na byle jakiej górce! Wzdłuż stoków wyznaczonych jest aż siedem torów saneczkowych, z których korzystać można bezpłatnie; sanki - niestety już za niewielką opłatą - dostaniemy w miejscowych wypożyczalniach sprzętu.

Alpe di Siusi fot. skionline.pl
Alpe di Siusi fot. skionline.pl

Pozostając przy narciarskich klimatach, wspomnieć należy o opcji "skoku w bok", czyli przemieszczenia się krzesłem, gondolą, taśmociągiem i schodami ruchomymi do sąsiedniej Val Gardeny. Fakt, że przejazd zabiera ok. pół godziny, ale za to z kameralnego płaskowyżu przeniesiemy się w jeden z najsłynniejszych ośrodków w Południowym Tyrolu. Słynnego nie tylko z ponad 170 km tras i 79 wyciągów, ale także z zaliczanych do "klasyków" zawodów Pucharu Świata, które organizowane są tu rokrocznie.


Małe co nieco, czyli wielki lancz
Trasy trasami, niemniej jednak - jak mam wrażenie - od pewnego czasu narciarstwo nie jest już tylko dyscypliną sportową, ale i poniekąd kulinarną. Czyż nie kojarzy Wam się z jakże przyjemną sjestą na słonecznym tarasie? Z kieliszkiem prosecco i dobrym jedzeniem?! Rzecz jednak w tym, by owa przerwa nie była jedynie przerwą na talerz, chwilą, gdy strudzeni zjazdami pragniemy uzupełnić kalorie. Ja nie chcę uzupełniać kalorii, ja chcę delektować się smakiem zimowego urlopu! Zatem kieruję się - a raczej narty kierują mnie - w stronę Rifugio Emilio Comici, miejsca w którym bywałam już kilkakrotnie, acz zawsze odwiedzam je z tym samym entuzjazmem. Jeżeli słowo "entuzjazm" uważacie za przesadę, pozwólcie uzasadnić. Pada śnieg, na krześle wietrznie i chłodno. Marzy się ciepła herbata, zaciszny kąt, w którym można wysuszyć rękawice. A tu - nie!!! Na ustawione na zewnątrz stoliki wjeżdżają gorące, właśnie grillowane krewetki, świeże ostrygi, wyborne oliwki i - uwaga - i mój ulubiony aperitif w postaci Veneciano (bawiąc w Południowym Tyrolu zamawiajcie raczej Aperol Spritz - to samo). Nie można się oprzeć. Zmęczenie odchodzi w niepamięć, a kubki smakowe przewracają się ze szczęścia! Bardzo doceniam, mając w pamięci serwowane w większości polskich stacji "grillowane" kiełbasy.


Przepysznej kuchni zakosztowaliśmy również w innym miejscu Val Gardeny - na lunch wybraliśmy górską chatę Danielhuette znajdującą się przy stacji Seceda, na wys. 2240 m n.p.m. Specjalność szefa - szpecle (kluseczki ze szpinakiem) i grillowane warzywa polecamy w ciemno! W menu znajduje się również duży wybór pasty - od wybornego spaghetti szefa po tagitelle, penne i inne formy makaronu. Jeżeli jesteście fanami polenty z grzybami - a jakże, w spisie dań znajdziecie również.

Krewetki pod krzesłem fot. skionline.pl
Krewetki pod krzesłem fot. skionline.pl

Na koniec muszę wspomnieć jeszcze jedno magiczne miejsce na kulinarnej mapie Południowego Tyrolu. Z zewnątrz niepozorna, górska chata, wraz z każdym serwowanym trunkiem i daniem, zmienia się w restaurację gourmet. Na kolację wybieramy się wieczorem. Z hotelu białą, przecinającą trasy ścieżką ruszamy w stronę Gostner Schwaige, chaty mieszczącej maksymalnie 25 osób. W miejsce to nie da się dojechać samochodem, jeżeli więc chcielibyście wpaść na wieczorną kolacje z przyjaciółmi, warto wcześniej zarezerwować stolik. Do Gostner Schwaige dotrzecie także prowadzącym z Compaccio / Compatsch szlakiem nr 3; spacer zajmie niecałe pół godziny i dobrze zrobi przed sutym posiłkiem. W niewielkiej, zajmującej powierzchnię zaledwie 2,5 m2 kuchni krząta się Franz Mulser, pasjonat gotowania, który talent rozwijał pod okiem słynnych braci Karla i Rudolfa Obauer w Werfen. Na dzień dobry, a raczej dobry wieczór sięgamy po delikatny aperitif - prosecco z syropem z płatków róż. Podobnie jak całe mnóstwo wykorzystywanych w tutejszej kuchni ziół i kwiatów - nasturcje, geranie, lawenda, chabry, rdesty, bratki, koper włoski - również róże uprawiane są przez matkę Franza w pobliskim ogródku.


Na stołach znajdujemy niewielkie ciasteczka z kozim serem, przystrojone suszonymi kwiatami - wyborne. Podczas, w pełnym tego słowa znaczeniu, pysznego wieczoru delektowaliśmy się m.in. wytwarzanymi na miejscu serami, speckiem, piklami i doskonale przyrządzonym ossobuco (gicz cielęca z kością). Na deser, choć trudno było zmieścić, słodkie Kaiserschmarrn.

fot. skionline.pl
fot. skionline.pl

Na koniec jeszcze słowo o hotelu, w którym mieliśmy przyjemność mieszkać. Choć znów brzmi jak "lokowanie produktu", chciałabym - choć na moment - odciąć się od reklamowego slangu. Więc, powoli. Do 4-gwiazdkowego, położonego tuż przy trasie hotelu Sporthotel Alpensonne przyjechaliśmy późnym wieczorem; wchodząc do przestronnego, dwupoziomowego apartamentu wykończonego drewnem i kamieniem wyjrzeliśmy za okno, lecz "widzieliśmy tylko ciemność". No właśnie… okno - rankiem okazało się, że okno, to ogromna "dziura" w ścianie, przez którą widać - uf, jakby to wyrazić - błogo -narciarsko - urlopowy raj - na horyzoncie równe jak stół trasy, po których pomykają ratraki. Widok, który przypomina, że bardzo chce nam się (czyt. powinno się chcieć) wstać na narty. Wiercąc się jeszcze chwilkę w ciepłych pieleszach, ostatecznie postanawiamy zebrać klocki i pójść na narty. Jak pokazał kolejny dzień spędzony w Alpe di Siusi, to był bardzo zacny pomysł.

Więcej pisać by można, lecz czarowne miejsce chyba lepiej zilustruje kilka zdjęć i filmów. Pakujcie manatki i jedźcie do Alpe di Suisi!

ah/skionline.pl

Tagi: #włochy #południowy tyrol #alpe di siusi #val gardena #dolomiti superski

Powrót

Untervernatsch Untervernatsch

Schnalstal
Południowy Tyrol, Włochy

AlpenParks Residence Bad Hofgastein AlpenParks Residence Bad Hofgastein

Bad Hofgastein
Kraj Salzburski, Austria

Alpen Hotel Corona Alpen Hotel Corona

Vigo di Fassa
Trentino, Włochy

comments powered by Disqus
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
Jeżeli chcesz otrzymywać cotygodniowy,
bezpłatny narciarski serwis informacyjny skionline.pl
dopisz się do naszego newslettera.


Residence Piz da CirResidence Piz da Cir

39030 Colfosco
Południowy Tyrol, Włochy
Falkensteiner Hotel Sonnenalpe Falkensteiner Hotel Sonnenalpe

9620 Nassfeld-Hermagor
Karyntia, Austria
Das Alpenhaus Gasteinertal Das Alpenhaus Gasteinertal

6530 Bad Hofgastein
Kraj Salzburski, Austria
3 noclegi - od 876,00 € za dom
2 noclegi - od 69,00 € za osobę
4 noclegi - od 429,00 € za osobę
7 noclegów - od 887,00 € za osobę
7 noclegów - od 905,00 € za osobę
partnerzy ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
www.trentino.plskionline.tv
Google+ | newsletter | mobile | RSS | reklama | kontakt | nota prawna | polityka cookies
Copyright © 1997-2017 Atmedia S.C.