Narty - skionline.pl
Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/02/2021 in all areas

  1. Znalazłem stare zdjęcia. Premium w LeoExpress. Także mały off topic. Kocyk za darmo. Potrafiłem się wyspać i odpocząć po pracy. Obiad za darmo. Chyba cztery dania do wyboru. Ja polubiłem gnocchi z grzybami i nie próbowałem nic innego.Kawa i herbata bez ograniczeń. Dwa małe alkohole za darmo w tym pyszny cydr. Do tego jeszcze później drugi posiłek typu bułka czy rogalik podobny do 7days. Z tego co pamiętam, w klasie Premium obowiązuje cisza a że fotele są rozkładane... Wydaje mi sie, ze nie dało się zabookowac miejsca dla dziecka poniżej 12 lat. Ceny. Z dużym wyprzedzeniem kiedys zapłaciłem 90pln. Za Premium. Wydaje mi się ze średnio płaciłem 150-250pln. Za IC polskie ... od chyba 240 do nawet 800pln. i w tym przypadku raz za 800pln nie było klimy w środku lata... Takze polskie IC Praha polecam przy średniej pogodzie zdesperowanym. W pociągu LeoExpress jest WiFi, działa różnie ale tez pamiętajmy ze jedziemy momentami przez góry i nawet tunele (super część między Zabrzegiem i Czeską Trzebową). Najgorzej z WiFi było w Polsce Polecam każdemu zamiast jazdy samochodem do Pragi.
    6 points
  2. Ja jadę na przeszpiegi. Dam znać jak na granicy. Mam w telefonie certyfikat - paszport szczepionkowy i wypełnione oświadczenie o pobycie.
    3 points
  3. Komentowałeś wypadek skialpinisty na Gerlachu. I moje wypowiedzi odnosiły się tylko i wyłącznie do tego zdarzenia i do tej wymiany zdań. Podbudowuje się swoim doświadczeniem ale też tym co widzę co robią inni. Używam doświadczenia innych, jeśli go rozumiem. Przykładowo sam nie zjeżdżałem z dwoma czekanami bo nie jeździłem po betonowym zboczu 50st. Ale np. jechałem po betonowym zboczu 40st w Tatrach. Nie jechałem po lodzie z liną, ale jechałem po cienkiej warstwie śniegu który mi wyjeżdżał spod nart na lodowcu w Szwajcarii. Zjeżdżałem z liną w Karkoszach, treningowo ale w realnych warunkach (strome zbocze). Mam zrobionych kilka zjazdów z sukcesem i bez wypadku na zboczach S3, Tatry, Karkonosze. Zawsze jest taki moment w doświadczeniu że coś trenujesz, albo coś obserwujesz u innych, żeby kiedyś samemu to zastosować pierwszy raz. Obserwuję innych, aby jak najlepiej się przygotować do trudniejszych zjazdów. Oczywiście to nie są głównie teoretyczne przygotowania, tylko konkretne próby w terenie, czy to z ekipą czy też korzystam z instruktorów. Mój przekaz jest taki. Ryzyko na stromym zboczu da się minimalizować na różne sposoby. Trzeba znać wiele technik i zasad, trzeba to ćwiczyć. Czasami trzeba po prostu odpuścić, ale żeby odpuścić trzeba znać warunki. Nie mogę w ciemno jechać po stoku 40+ jeśli nawet nie widzę jego powierzchni od góry. Muszę oceniać wizualnie czy jest śnieg czy beton. Oczywiście do tego dochodzi ocena zagrożenia lawinowego. Skialpinista która "się poślizgnął" na Gerlachu popełnił jakiś błąd w swoim przygotowaniu albo w rozeznaniu warunków. Nie ma innego wyjścia w Tatrach. Jeśli operujesz w górach, w których dużo ludzi cały czas jeździ, są komunikaty lawinowe, są informacje. To ryzyko da się minimalizować bardzo mocno. Czyli Karkonosze, Tatry. Jest pełen dostęp do historycznych danych, do prognoz, do warunków. Można do jakiegoś zbocza podchodzić na kilka razy, sprawdzić warunki, odpuścić, powtórzyć. Zupełnie co innego jest, jeśli ktoś jedzie w góry dzikie, na eksplorację. Gdzie nie ma służb lawinowych, nie ma relacji, nie ma przewodników. Wówczas ryzyko jest znacznie większe. I tam Bargiel to jest zawodnik najwyższej klasy.
    3 points
  4. Ale dochodzi jeszcze jeden element który możesz wycenić jedynie indywidualnie - czas. Czas przeznaczony na rekreacje bywa bezcenny jeśli jesteś człowiekiem zapracowanym. Zbyt wiele niewiadomych żeby wyliczyć ale jeśli przykładowo masz dystans na stok ~1.5h (czyli 3h jazdy w dwie strony) + 2~3h ostrej jazdy (żeby miało to sens) robi się 6h czyli jak pracujesz cały dzień braknie czasu. Rower wyciągasz z garażu czy piwnicy i możesz pojechać choćby na godzinkę... na upartego nawet w nocy - wtedy wyciągi już zamknięte.. Może to miał na myśli kolega @jacekma
    3 points
  5. Było na poprzedniej stronie tego wątku. Z ciekawostek https://www.skitaternik.pl/kompendium/ ski alp prechody i linki...
    2 points
  6. Bargiel to mój idol. Przede wszystkim ma wyjątkowy organizm. To, że się zdeawulowało chodzenie po ośmiotysiecznikach. To nie znaczy, że każdy może sobie tam wejść, nawt z tlenem. Pamiętam jak koledzy mówili o jednym z nich. Rysiu się źle aklimatyzuje i ma trudności, by przekroczyć siedem kilometrów. Rysiu był kilka razy w Hindukuszu Wysokim. I swego czasu bd wspinacz w Dolomitach. Bargiel jest odważny, ale nie wariat. Świetnie się aklimatyzuje. Ma wyjątkową kondycję. Ten zjazd z K2 to kapitalna rzecz. Trudna do powtórzenia. Wyszedł z obozu na 7300 m. Osiągnął samotnie szczyt. I po tym jechał sobie(tu było jeszcze "płasko", obok "napakowanych" gości wydzierających sobie płuca w drodze na górę. Jest skromny chłopak. Gdyby był złośliwy to by powiedział-koledzy, narty to coś fajnego. Szybko jesteście z powrotem w bazie. Teraz się trochę nudzi. Kukuczka i wielu innych się "nudziło". Życie rodzinne. Kariera zawodowa. Remont zamku, u Messnera. Nie mogą się oderwać od gór. Ciągłe ekstremalne wyzwania. Ale życzę mu bardzo by przeżył ten "trudny" okres. Będzie co miał opowiadać wnukom.
    2 points
  7. Nie tak dawno temu była dyskusja o zjeździe żlebem w Karkonoszach. Ostre skały w jego dolnej części były mało "apetyczne". Ktoś odpisał że ten żleb to nic takiego. Wypadek o którym się toczy dyskusja jest jednak potwierdzeniem że zagrożenie nie jest jednak wirtualne. Ale oglądając z kolei mistrza Bargiela, to podziwiam u niego wielką ostrożność z jaką zjeżdża z góry. Tak, to jest wzór do naśladowania.
    2 points
  8. Zależy od której strony do tematu podejść. Jeśli o sprzęt idzie to tak jak piszesz. Ale na ten przykład biorąc pod uwagę najpopularniejsze w Polsce narciarstwo "kanapowe" to za każdy wyjazd krzesłem/orczykiem musisz zapłacić i na każdą górkę musisz dojechać a na rower wsiadasz przed domem i możesz kręcić ile dusza zapragnie bez dodatkowych kosztów.
    2 points
  9. Ataku szczytowego nie podjęto ze względu na pogodę. Pozostały spacery do 1200m i termy. W porównani do Austrii na Podhalu pełny relaks, wchodzę do restauracji uśmiecham się - obsługa wita nas uśmiechem normalnie po ludzku, ostatnio bardzo tego brakowało.... Termy Bukowina Białka Termy Bania Termy Chochołów nasze ulubione Takie widoki w Chochołowie przy ładnej pogodzie. Na lato dobre też Szaflary - Termy Gorący Potok, najbardziej lecznicza woda. Zdjęcia 2018
    2 points
  10. Jestem zdumiony jak to jest, że ci wszyscy miłośnicy gładkich asfaltów i kolarzówek aero nie kupią sobie takiego verticala. Dużo szybciej i wygodniej! W mtb gdzie jednak jeździ się na stojąco i manewruje taki wynalazek się nie sprawdzi. Dodam jeszcze taki odlot - bikepacking na monocyklu Ten drugi przejechał bezdrożami Kazachstanu, w sumie przez 3 lata około 30 000 km na mono!
    2 points
  11. RegioJet jeździ kuszetkami 3 osobowymi i wagonami z siedzeniami lotniczymi. Jeździłem takim do Pragi za normalnych czasów. Bilety Ostrava-Rijeka na tąką kuszetkę w opcji 2+1 kosztują teraz od ~100 do 140EUR w jedną stronę. W tym masz pościel, coś w rodzaju śniadania i podstawowe napoje. Istnieje duża szansa, że będę miał w czerwcu informacje jak to wygląda w realu. Wiem, że też były wagony "samochodowe" ale nie widziałem możliwości zabukowania w tym roku. BTW RegioJet i LeoExpress, przynajmniej po czeskiej stronie, to komfort o jakim w Polsce można pomarzyć. Szczególnie pociągi LeoExpress z przedziałem Premium. Polecam zobaczyć i spróbować.
    2 points
  12. Przygotowania trwały długo, ale już mogę powiedzieć, że jutro odpalam maszynę i ruszam w jedynym słusznym kierunku 😃⛷
    1 point
  13. jak będziesz chciał jeździć na nartach to się pośpiesz bo robi się gorąco
    1 point
  14. Co by za wiele drobiazgów nad wodę nie zabierać,taki patent wędkarski 🙃
    1 point
  15. Małe pytanie,czy nie za bardzo się wkręcajcie w tą polityczno-zdrowotną narracje szczepionkowo-testową? W ostatnim okresie czasowym przekraczałem granice kilku państw europejskich na których,totalnie nic się nie dzieje . Wjeżdża i wyjeżdża się bez problemu. Co więcej w tych państwach co wielka ...burza np FR czy NL osoby już chodzą po galeriach czy sklepach spożywczych bez maseczek nie wspominając o knajpach i knajpeczkach,tak jakby nic się działo ,pełen luzik... PL granice przekraczają moi znajomi po dwa razy w tygodniu i również się śmieją-gdzie te kontrole,nakazy,zakazy itd...,
    1 point
  16. Jeżeli wracasz z zagranicy, a nie jesteś zaczepiony lub ozdrowieniec, to musisz poddać się kwarantannie, chyba że: zrobisz test przed wjazdem do Polski lub zrobisz test zaraz po przyjeździe - wtedy kwarantanna jest przerywana.
    1 point
  17. Byłem nad fajnym jeziorkiem i rybki też były tylko nie bardzo wiem jak z mms fotę wrzucić na komp 🤣
    1 point
  18. Gorąco polecam w zimie...po nartach....rewelacja!!!!
    1 point
  19. chyba sama polwyblinka wiec minimalizm w czystej postaci:)
    1 point
  20. Nie bądź taki dokładny. Forum to nie środowisko naukowców, dyskutujących o jakimś szczegółowym problemie. Tu mi chodziło o pokazanie różnicy, "klasy". Gra chłopak w A-klasie, przy okazji jest strażakiem we wsi. Gra, wie co to jest kopanka. Czasem może się trafić, że w Pucharze Polski zawitała na ich stadion pierwszoligówka. I udało im się strzelić bramkę. Sam jest strasznym kibicem piłki. Podziwia Messiego i innych. Wiesz o co mi chodzi?
    1 point
  21. Pierwszy mój zestaw skiturowy używany kosztował mnie cicrca 1 tysiąca i nie służył tylko do Beskidów , a sztywniak kosztował mnie koło 2 tysiące i był mocno użytkowany w Górach więc też się da , pewnie jak się więcej kasy to wybór większy ale nie znaczy to żeby zacząć zabawę w MTB czy skitury od razu trzeba wydać powyżej 5 tysięcy
    1 point
  22. Jak to z tego filmu od 11 sekundy to nie Laila tylko Yawash Sar II. Tak dla porządku. Pozdrawiam mirekn
    1 point
  23. Zależy co masz na myśli pisząc "bardziej dostępny". Rowerem można jeździć wszędzie i nie wymaga białego podkładu. Ale jeśli mowa cenie dobrych nart i butów, nawet skiturowych i dobrego roweru to chyba narciarstwo jest tańsze.
    1 point
  24. Niestety ale jeśli nie będziesz zaszczepiony albo ozdrwiencem ponowny test
    1 point
  25. Bede czepialski i jednak zdementuje ten szczegol. Nie musi i raczej w wielu przypadkach nie ma tej pelnej dwukrotnosci. Ale to szczegol, co do istoty wypowiedzi ciezko sie nie zgodzic:)
    1 point
  26. Co to są zawodnicy A-klasowi? Kadra A to Ci najlepsi, więc chyba nie o to chodziło. Najłatwiej przyjąć, że na forum po prostu nie ma zawodników. Co do zjazdu z Laila. Był już robiony chyba bez asekuracji. Góra robi wrażenia, ale nie jest to wyczyn w skali światowej. Dla Bargiela to taki "łatwiejszy" cel.
    1 point
  27. Czasem to jest tak. Kolega się na czymś zna i ja też się na tym znam. Ale obu nam jest daleko jest do wierchuszki w tej dziedzinie. Staram się zawsze pisać o sobie. Czasem nie zbyt jasno. O własnych doświadczeniach. Wiedząc, że mi było bardzo daleko do tych wybitnych. Czy najwybitniejszych. I że ci najwybitniejsi robili i robią zawsze różne cuda. Stawiając poprzeczkę bardzo wysoko. Na forum mamy przecież, jeśli chodzi o narty zawodników co najwyżej A-klasowych. Chociaż tabela klasyfikacyjna się sięga niebotycznie wysoko(10). Nawet szeregowi profesjonaliści na takich forach nie dyskutują. Więc jeśli chodzi o rady dla zjeżdzających po stromiznach należy je dawać dla A-klasy lub nieco wyżej. Natomiast przytaczanie rad z Internetu, na przykładzie najlepszych, ale nielicznych, z tego świata jest dużą przesadą. Przed chwilą widziałem film o zjeżdzie Bargiela ze szczytu Laila. Bardzo ciekawa górka. J jednej strony prawie pionowa, wysoka skała, bez grama śniegu. A drugiej długi śnieżny stok. Bargiel ma organizm. Zapychał po tym stoku do góry, jak mały samochodzik. I pod samym szczytem wkręcił śrubę w lód. Założył cieniutkę linkę podwójnie. Wystarczyła cieniutka, ponieważ w razie tego słynnego poślizgniecia się siły działające na nią były niewielkie. Coś mu się ślizgało po tej lince, do czego był przyczepiony poprzez uprząż. Piszę coś, ponieważ z praktyki znam tylko węzeł Prusika. Którego na takiej lince nie da się założyć, ponieważ musi być co najmniej dwukrotna różnica średnic. Im większa tym jest bardziej skuteczny. Potem dotarłszy do śniegu, który trzymał krawędzie nart. Zgrabnie ścignął asekurację. Jak zjazdowiec linę. Ale śruba została u góry. I był tam lód. Niżej był lód, tylko pod grubą warstwą firnu. Może coś tam pokręciłem, ponieważ tylko rzuciłem okiem na ten film. Ale nie będę dalej dyskutował. Jadę do Koninek sprawdzić jako inspektor nadzoru budowlanego postęp przy lunetach.
    1 point
  28. Spoko, wycieczka w strefie przygranicznej to formalnie tranzyt bardziej trzeba obawiać się naszych z TNP szczególnie jak masz przy plecaku narty.
    1 point
  29. Przełęcz Karkonoska, ulubiona górka w koncu bez śniegu https://www.strava.com/activities/5396016747 https://ibb.co/album/jbQ1Hs
    1 point
  30. Zasadniczo, pobieżnie my ją nazywamy Marysia, ale tak chcemy jej dać jakoś bardziej nowocześnie. Ahaaa... Jest takie jedno imię... Dobre dla dziewczynki... Jakie? Kadencja.
    1 point
  31. Sporo tych amorów leci na gwarancję bo dostają luzów. Zrozumiała rzecz jak ktoś jest kawał chłopa chce i coś więcej niż rekreacja. Sam się przekonasz czy daje radę. Obiektywnie w kolekcji RS to najniższy model. Pytanie czy warto inwestować w droższy rower? Wszystko zależy. Ja obecnie tak się nakręciłem wracając do 26 cali, że jeszcze ani razu fullem w górach nie byłem. Trzaskam szutry, gorsze drogi, nieco zabawy po trudniejszych trasach ale bez przesady. Rower a było to składanie kosztował mnie w 2008 roku 4 tys. I tu jest sedno sprawy czyli wszystko zrobiło się tak porąbane, że gdybym dziś chciał coś podobnego na tym samym poziomie złożyć to bym się zbliżył do 8 tys. Tym bardziej, że tam mam Rebę DA. Dzisiejsze Acery, Alivia to nie to samo co miałem z 20 lat temu. Jakość poszła strasznie na pysk więc czasem po prostu szkoda pieniędzy na podły produkt.
    1 point
  32. Coś w tym jest - albo mąż trekking na codzień i jakiś śmigły kochanek, żeby trochę poszaleć @Annaa - poziomka wyprawowa, naprawdę ciekawe i niekonwencjonalne .
    1 point
  33. Na forach rowerowych dominuje wzór na idealną liczbę rowerów(ILR) ILR=n+1 gdzie n to liczba obecnie posiadanych rowerów:-)
    1 point
  34. Wszystkich od lat pozdrawiasz, a mnie żegnasz? P.S. Poprzedni post był ironiczny i żartobliwy.
    1 point
  35. Tego się obawiałem, czyli co? Miękkiszon. ps wy tu o tlenie, a czy zauważyliście kręgi oraz linie proste na ostatniej fotce, przypadek?
    1 point
  36. Nosal to wielu się kojarzy, z tymi małymi wyciągami na dole. Krzesełko miało 600 m długości. Różnica poziomów -210 m. To był stok treningowy dla szkoły sportowej na Bystrem. Tyczki stały w dolnej stacji. Miałem okazję nieraz obserwować takie treningi dzieci, młodych juniorów. Ustawiali tyczki, gdzieś od połowy stoku. Przy okazji miałem sposobność samemu się podszkolić teoretyczne. Słysząc uwagi trenera"ręce do przodu"! W czasie przejazdu. Czy też jakieś jeszcze inne. Miała podwójna jedynko! Pucharu Świata się wtedy nie urządzało w slalomie, na stoku dla narciarzy z dwudniowym doświadczeniem.
    1 point
  37. I to bez wyjątków - dziś rano moja córka wracała z Hiszpanii (lot do Wrocławia) - ona i zięć mieli "papierek" wiec "cerber" posłał na kwarantannę mojego wnuka (1,5 roku)....musieli zrobić mu test.
    0 points
  38. Z dzisiaj : https://tatromaniak.pl/aktualnosci/lawina-w-tatrach-sa-poszkodowani-akcja-ratunkowa-topr/ Pozdrawiam mirekn
    0 points
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2021
×
×
  • Create New...