Narty - skionline.pl
Jump to content

tanova

Registered VIP Users
  • Posts

    2,538
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    107

Posts posted by tanova

  1. W dniu 16.05.2022 o 09:30, Wujot napisał:

    Śledzę od paru lat ten temat. O wiele lepszą mapę znajdziesz tutaj https://trasyrowerowe.wzp.pl/ Można ocenić sobie proporcje koloru fioletowego (ddr) do czerwonego (drogi ogólnodostępne)

    Widać, że w zachodniopomorskim konsekwentnie realizowana jest założona koncepcja. W Polskich warunkach to ewenement. Ale trudno jest ocenić rzeczywistą jakość tego projektu bez jego przejechania. O ile Velo Baltica ma dobre recenzje i rzeczywiście powstaje pod potrzeby i wysoki ruch turystyczny to o pozostałych trzech nitkach trudniej się wypowiadać. Z doświadczenia wiem, że bardzo często linie kolejowe prowadzą przez nudny teren, nie powiązany z atrakcjami. Tak jest np u nas na ddr Żmigród - Grabownica gdzie większość jazdy jest niezbyt ciekawym lasem w mega przecież atrakcyjnych Stawach Milickich. 

    Jak przypadkiem przejedziesz te pozostałe nitki to zamieść foty i recenzję :)

     

    Fragmentem jednej "nitki" Trasy Pojezierzy Zachodnich w ZP przejechałam dwa dni temu. Choć nie widać tego może na zdjęciach, to odcinek między Choszcznem a Barlinkiem ewidentnie cieszy się zainteresowaniem turystycznym, podobnie jak fragment z Siekierek do Trzcińska, który też znam. Być może również dzięki temu, że są dobrze skomunikowane z regionalnymi połączeniami kolejowymi. Więcej szczegółów na blogu:

    A strona całego projektu i opis całej sieci tras w Zachodniopomorskiem - z mapami, informacjami o stanie zaawansowania prac, infrastrukturze itp. jest pod adresem: https://www.rowery.wzp.pl/

     

    • Like 5
    • Thanks 1
  2. Wycieczka co prawda z niedzieli, ale wczoraj nie było czasu pisać. Trasa po polsko-niemieckim pograniczu - po Pojezierzu Meklemburskim w okolicach Löcknitz i Pasewalku. Wypad towarzyski we czwórkę z sąsiadami, którzy tej wiosny też sprawili sobie rowery na szosę, więc trasa asfaltami - choć w paru miejscach na krótkich odcinkach trafił się stary bruk i płyty. Wszystko kwitnie i pachnie w majowym słońcu, a sielskie jeziora i doliny rzek Randow i Uecker kuszą malowniczymi widokami.

    Niemiecka DDR-ka tuż za granicą w Dobieszczynie:

    thumbnail_IMG_20220508_111035.thumb.jpg.32590c8a3e086863e0a5d145bc13d031.jpg

    Droga za Rothenklempenow:

    thumbnail_IMG_20220508_114303.thumb.jpg.d00bf3eca036ecff8ddf0846952e9f6b.jpg

    Sielsko, wiejsko

    thumbnail_IMG_20220508_113956.thumb.jpg.121697a95bb281687a6f413b1760e15b.jpg

    Nad rzeką Randow

    thumbnail_IMG_20220508_114913.thumb.jpg.07fcfb7237ceaa87418197d7b41d7e34.jpg

    Bywało i tak ...

    thumbnail_IMG_20220508_120039.thumb.jpg.95cd4864a55f7a7fc942dd9033fdcc4f.jpg

    Postój nad malowniczym jeziorem Kiessee k/Pasewalku:

    thumbnail_IMG_20220508_122059.thumb.jpg.74ff9330defbd09e954204a2a36772b0.jpg

    thumbnail_IMG_20220508_121807.thumb.jpg.9306bbc39c690f668c3488596db1ba4a.jpg

    I jak tu nie fotografować?

    IMG-20220508-WA0017.thumb.jpg.9f5508be57a6a1ccbc5129a42ace05a5.jpg

    DDR-ka wzdłuż murów obronnych Pasewalku:

    thumbnail_IMG_20220508_132544.thumb.jpg.14d841f8f889c36a01473b96eb9e502f.jpg

    Gotycki kościół NMP w Pasewalku - z czerwonej cegły, jakich wiele można znaleźć na Pomorzu.

    thumbnail_IMG_20220508_133337.thumb.jpg.98d7ee709a05937dd8047e8c697ad219.jpg

    Nad rzeką Uecker:

    IMG_20220508_132103.thumb.jpg.4b1aa473bc1aa2d4cd3845bf0b167627.jpg

    Na rynku mix starej zabudowy i socjalistycznej wielkiej płyty

    thumbnail_IMG_20220508_133617.thumb.jpg.0a76a806c786b90a4e98bf90b06d4ca6.jpg

    Dzyń, dzyń

    thumbnail_IMG_20220508_133753.thumb.jpg.487f2646c34ca19e69cb5929f2c7b15a.jpg

    Rzepak w maju musi być i obowiązkowe fotki w żółtym:

    thumbnail_IMG_20220508_143219.thumb.jpg.ce5007b79b0d9bd30e8e0eec07a8de3d.jpg

    thumbnail_IMG_20220508_143303.thumb.jpg.e911e5a429282c1715ca99b753016f9f.jpg

    Löcknitz i Löcknitzer See:

    thumbnail_IMG_20220508_145154.thumb.jpg.dc7d00017a6d5e464734eedb844ba25e.jpg

    thumbnail_IMG_20220508_151636.thumb.jpg.dee158af4e91000f2c093382cf151dfd.jpg

    Nad jeziorem Monika złapała gumę. Mamy dętkę, mamy łyżki, ale okazało się, że pompka została w drugim plecaku. Na szczęście poratowała grupa kolarzy ze Szczecina.

    Szynobus do Szczecina:

    thumbnail_IMG_20220508_163441.thumb.jpg.dd2321d765d05322d76bad60b3d337dc.jpg

    Gdzieś pod granicą, w okolicach Plöwen

    thumbnail_IMG_20220508_164849.thumb.jpg.ac81dcc2eacdc87acd0d41964bdeef26.jpg

    I przejście Buk-Blankensee

    thumbnail_IMG_20220508_172150.thumb.jpg.56e2c60955b8d906a4c65dd1eecf28fd.jpg

    Mapka:

    strava8272424610860356833.jpg.27a8eb0564123d065d8a6cc6b1878980.jpg

    • Like 8
    • Thanks 1
  3. Bardzo dziękuję za wszystkie rekomendacje - jest kilka bardzo ciekawych opcji na przyszłość. Jednak ... poszłam na Turbacz ☺️. Było poniekąd tak, jak przewidział @mysiauek - sporo błota i śniegu na szlaku. Przydały się buty za kostkę. Tłumów nie było, mało Krakusów, za to mnóstwo krokusów :x - niepewna pogoda i prognozowane na poniedziałek przelotne opady odstraszyły pewnie sporo osób. Tatry przymglone na horyzoncie i kwietne dywany. Wycieczka bardzo udana, postaram się napisać wkrótce więcej na blogu.

    IMG_20220502_141336.thumb.jpg.bee308de50f4b950e243c66ea937983d.jpg

    IMG_20220502_144101.thumb.jpg.2fb70e9883bea2da2133a0d6ce6d9ba0.jpg

    IMG_20220502_135319.thumb.jpg.51f5b3de1574b26e8085e1bb4364beb9.jpg

    IMG_20220502_155733.thumb.jpg.a7978e313a7711979b5875f8c722a9ac.jpg

    IMG_20220502_160019.thumb.jpg.d0435b218ef19a8a55c264635fc2ac56.jpg

    IMG_20220502_160328.thumb.jpg.15a4a5089d744b12300da0eba18129d3.jpg

    • Like 9
    • Thanks 3
  4. 48 minut temu, moruniek napisał:

    Tak, 5 kilometrów w jedną stronę (lasem jest 4 kilometry i przejście przez ruchliwą szosę z rowerem). Ścieżki istnieją od 2 lat. Dojazd rowerem zajmuje kilkanaście minut, powrót podobnie.

    Autobus szkolny rusza o 7:33 i jest na 8:00. Przy powrocie, autobus nie rusza tuż po lekcjach, trzeba czekać czasem 15 minut, czasem godzinę, a czasem 2 godziny na kurs. Ten też jedzie dookoła, więc czasem powrót zajmuje 2,5 godziny, czasem 50 minut. Rowerem i tak jest szybciej (a do tego zdrowiej).  

    Z pewnością wiosną i jesienią jest to lepsza opcja niż autobus. Fajnie, że i u nas stawia się na rozwiązania sprawdzone w zach. Europie.

  5. 20 minut temu, Lexi napisał:

    To może Lubań..widoki na Tatry, Pieniny i Gorce ..do wyboru kilka tras. Ja proponuje (bo lubię najbardziej) pojechać pod wyciąg "Kluszkowce Ski" w Kluszkowcach, drogą 100m do góry przez ON (kontrola stoków;)) do niebieskiego szlaku i potem niebieskim na szczyt. W dól wedle uznania - np. żółtym w dół i potem przez wieś do auta.

    Jak zostanie czasu to Czorsztyn blisko, wypożyczalnia rowerów i trasa wzdłuż jeziora (fee ..asfalt) jest jeszcze Niedzica..zapora...

    DSC02839.jpg.23b89dab09e06e0339c2088545247812.jpg

     

    Pamiętam szlak grzbietem Lubania, to prawda - jest bardzo ładny. Byłam chyba ze dwadzieścia lat temu, ale wchodziłam od strony Ochotnicy. Na pewno nie było jeszcze wieży widokowej.

    Rowery będą w czerwcu, jest plan na tamte okolice, nawet z większym rozmachem :). Pozdrawiam serdecznie!

  6. 29 minut temu, cyniczny napisał:

    Generalnie od kiedy mamy szosy na oponach 700x32c (Sylwek ma gravela, ale różnice pomiędzy naszymi rowerami są symboliczne) nie widzę problemu, żeby na kawałkach tras zjechać z asfaltu - zwłaszcza gdy da to sensowne połączenie do dalszej trasy omijając ruchliwe kawałki dróg np. krajówek. Ale nie oszukujmy się te rowery są stworzone do twardego, więc jazda po trudniejszym terenie (piaszczyste lub mocno zakorzenione drogi) tylko w trybie emergency i na niewielkich odległościach, natomiast wszelakie odcinki szutrowe wchodzą jak w masło. Również te opony pomagają przy słabych asfaltach których nie brakowało zwłaszcza drugiego dnia.

    Jeśli jesteś zainteresowana to mogę podesłać pliki gpx ze śladów

    W zasadzie to mam identyczne opony na fitnessie, ale nie wpadłam na pomysł, aby zjechać na nich z asfaltu, bo się obawiałam złapać kapcia - może faktycznie kiedyś popróbuję, bo znacznie to poszerza dostępne opcje i warianty tras.

    Milicz to jednak spory kawałek drogi ode mnie, więc chyba na razie się nie wybiorę rowerowo, ale dziękuję. 

  7. W dniu 23.04.2022 o 08:35, Lexi napisał:

    Tak jak pisze @mysiauek będą Krokusy wynurzające sie z błota pośniegowego rozjeżdżonego oponami MTB.

    Majówka to prawdopodobnie najgorszy okres na "zdobycie" Turbacza (chyba ze przyszedłby niespodziewany mróz) - jeśli juz szlakami to rekomendował bym unikanie podejść od Obidowej, Koninek czy Nowego Targu. Zapewne najmniej obłożone będą szlaki od Lubomierza/Rzek (najdalsze). Jeśli jednak od wschodniej strony to najlepiej nie po szlakach turystycznych tylko leśnymi duktami albo na przykład po trasie narciarskiej ...ale błoto i tak bedzie

    No chyba ze pragniesz towarzystwa to z Obidowej przez Stare wierchy ..będzie jak w Biedronce przed Świetami..

    Chyba mnie skutecznie zniechęciłeś ...

    Mam do zagospodarowania jednodniowy wypad z Wieliczki. Chciałam gdzieś w góry - Gorce, bo w miarę niedaleko i dawno nie byłam. Jak nie Turbacz, to dokąd? Kudłoń? Chciałabym trochę polan i widoków po drodze, nie tylko las. Nie musi być odludnie, ale bez dzikich tłumów.

  8. 56 minut temu, Narciarz ze Śląska napisał:

    Kurczę, mam daleko, ale...

    Daleko to mam ja, Ty masz średnio. Ale na Szrenicę wiosną warto, bez dwóch zdań.

    Świeradów skończył sezon narciarski, w najbliższy weekend kolej czynna tylko turystycznie, choć śniegu na stoku jest jeszcze sporo. Czeski Harrachov zapowiada, że kręcą do Wielkanocy.

    • Like 2
    • Thanks 1
  9. 48 minut temu, Narciarz ze Śląska napisał:

    Na TMR narzekam, ale rozwój pod PKL (?) to masakra!

    Która stacja się rozwinęła narciarsko???

    Strasznie narzekasz, już od długiego czasu i bardzo to jest toksyczne - za granicą skandal, bo trzeba mieć green passy, w kraju fatalnie - bo za drogo, wyciągi nie takie, trasy nie takie, ludzie nie tacy. Ja nie wiem - jeśli uprawianie narciarstwa tak Cię frustruje, to może warto zwrócić się ku innym aktywnościom, które dadzą Ci więcej pozytywnej energii? 

    • Like 9
  10. Skoro sezon narciarski zakończyłam, to czas wrócić do nieco zaniedbanego ostatnio roweru. Niedzielne kręcenie po gminie Dobra k/Szczecina i okolicach rezerwatu Świdwie. 43 km śladami mieszkającej tu - w majątku Nassenheide (dzisiaj Rzędziny) sto lat temu angielskiej pisarki - Elisabeth von Arnim. Z majątku zachowały się ruiny gorzelni i trochę zabudowań gospodarczych, stoi również kościół w Buku, opisywany w powieści "Elisabeth i jej ogród"

    thumbnail_IMG_20220320_142724.jpg

    thumbnail_IMG_20220320_120356.jpg

    thumbnail_IMG_20220320_124038.jpg

     

    thumbnail_IMG_20220320_125656.jpg

    thumbnail_IMG_20220320_131955.jpg

    thumbnail_IMG_20220320_140743.jpg

    thumbnail_IMG_20220320_141218.jpg

    1644855690_thumbnail_IMG_20220320_140209(1).thumb.jpg.9839d4fb0aab9fc4a3fdff355bba1f35.jpg

    thumbnail_IMG_20220320_142828.jpg

    • Like 7
  11. 3 godziny temu, dorsz_pitery napisał:

    Montafon - te niebieskie są faktycznie niebieskie lub czerwono-niebieskie, czy to raczej typowe austriackie niebieskie, gdzie prędzej czy później wpada jakaś ścianka wymagająca zmiany stylu jazdy ? ;) O ośrodku słyszeliśmy, że fajny i mało uczęszczany, do wyjeżdżenia.

    Najbardziej niebieskie łagodne lotniska są w Gargellen. Tutaj relacja sprzed czterech lat, najlepiej sam oceń, czy pasuje Wam do poszukiwań:

     

    • Like 2
  12. W Alta Badii nie byłam, więc się nie wypowiem. Z austriackich ośrodków mogę polecić dolinę Montafon (ponad 100 km niebieskich tras - bardzo fajne i bardzo widokowe). Ośrodki Golm i Silvretta Montafon mają strukturę piętrową, z przewagą stoków wysoko położonych, a Gargellen jest w ogóle na dużej wysokości). Są nocne sanki - chyba nawet w dwóch miejscach i świetny snowpark. Co do basenów, lodowiska i ścianki, to nie wiem - bo nie korzystam raczej z takich atrakcji. Schruns jest sporym miasteczkiem, może coś mają, chyba jest też aquapark w Bludenz. Niedaleko stąd do Bregencji nad Jeziorem Bodeńskim.

  13. Wypadek na Loli był też w sobotę po południu, ale wyżej, nie na wypłaszczeniu. Poszkodowany starszy narciarz też był bez kasku, niestety.

    Dzisiaj w Szklarskiej mocno wiało, z rana wyciągi nie działały, potem chyba częściowo. Wiatr przywiał frontowe chmury, jutro podobno ma padać i temperatury na mocnym plusie.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2021
×
×
  • Create New...