-
Posts
4,551 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
227
Content Type
Profiles
Forums
Blogs
Gallery
Events
Posts posted by marionen
-
-
17 minut temu, Jeeb napisał:
a co za problam aby pojechać do Zakopanego a nie Czarnej Góry ?
To nie problem to wybór, różnica w czasie dojazdu to jakieś jeden i pół godziny, maksymalnie do 2 . Przy prędkościach przelotowych grimsona samochodem to by pewno zmieścił się w 45 minut.
-
3
-
-
30 minut temu, lski@interia.pl napisał:
Dokładnie,po krótkiej walce z automatami mam ten P opanowany.Ja jadę w niedzielę,NS o 6tej,i potem chciałem w środę
Mi się marzyło w niedzielę zawitać na Kasprowym, zwłaszcza z uwagi na działającą Goryczkową. Dzwoniłem do PKL-u by się załapać na transport z Katowic, niestety nie organizują już wyjazdów na narty, zapraszają uprzejmie ale z własnym dojazdem. Logistycznie sam w niedzielę nie dam rady raczej. Może w kolejną niedzielę się uda, w tygodniu u mnie odpada całkowicie. Zazdroszczę tym którzy odwiedzą Kasprowy w najbliższych dniach i życzę udanych szusów...
-
6
-
-
-
Na Kasprowym super warunki śniegowe, w Sudetach jak nie przepada się za sztucznym śniegiem to w zasadzie pozostają tylko wyższe partie Karkonoszy. Śnieg naturalny w zasadzie tak od około 1200 mnpm. Ostatnio trochę dosypało i jest całkiem nieźle. Gorzej z wyciągami na tej wysokości i raczej trzeba sobie radzić w inny sposób. Przejście Karkonoszy z Jakuszyc do Kowar (od stacji do stacji PKP) to około 45 km. Najlepsze warunki po południu miękki firn w okolicy Łabskiego i Śnieżnych Kotłów. Rano i wieczorem śnieg zmrożony...
Pozdrawiam.
-
22
-
1
-
-
W dniu 3.04.2026 o 12:10, Lexi napisał:
Nie wiem na 100% ale kiedyś wszedłem na portal PKL z biletami i 2 dni przed wyjazdem (rozważałem akurat taki termin) na autobus sprzedane były tylko dwa bilety (jest podgląd ilości sprzedanych) - sprzedawca zastrzega sobie prawo do odwołania imprezy z powodu kiepskiej pogody lub frekwencji.... i zapewne z tego korzysta... nie wykluczone że nawet jeszcze w tym roku wybierzemy sie z @marekbtl, ale musi chodzić Goryczkowa i zjazd do Kuźnic.
Cześć.
Chyba (dokładnie nie pamiętam) dwa lata temu już prawie kupiłem bilet, niestety wysypała się ekipa moja i się poddałem. Sprzedaż biletów lepiej wtedy szła bo coś koło połowy było zarezerwowane. Dajcie znać gdybyście jechali, może mi termin podpasuje jakby co...
-
1
-
-
48 minut temu, Narciarz ze Śląska napisał:
... Wpisuję to w zadania na przyszły sezon: ...oraz czarną trasę w BSA... ...Ale tylko 17 razy byłem na treningu, zawodach (Bytom, skompromitowałem się, byłem dopiero 4.)
Fajne podsumowanie, mnie osobiście by się nie chciało, nigdy takich nie robiłem, zawsze mam nadzieję, że jeszcze gdzieś wyskoczę, wszak na nartach można jeździć cały rok.
Czarna trasa w BSA to taka bardzo lekko czarna, nie ma w sobie nic szczególnego co by wymagało jakiś specjalnych umiejętności. Osobiście uważam, że kolor trasy ma niewielkie znaczenie bo trudność trasy zależy od wielu innych czynników (szeroko rozumianych warunków) niż tylko nachylenie. Istotne moim zdaniem są: ilość narciarzy, widoczność lub brak, wiatr, opady, temperatura, ilość śniegu, oblodzenie, odsypy i muldy. Często na czerwonych czy niebieskich (zwłaszcza tych alpejskich - liczne fragmenty ze ściankami) trasach bywają trudniejsze niż na przygotowanych i nierozjeżdżonych czarnych stokach.
To czwarte miejsce wcale nie musi być kompromitacją, jest wielu świetnych narciarzy na zawodach, może trafiłeś na takich trzech w Bytomiu, wtedy być czwartym to bardzo wartościowy wynik. Czasami można wygrać zawody i mieć niewiele satysfakcji z pierwszego miejsca, bo nie było z kim przegrać... także głowa do góry.
Pozdrawiam.
-
5
-
-
Dobrym przykładem na zmiany są sztaby takich asów tenisowych jak Djokovič czy Sinner, gdzie zawodnicy wymieniali sporo osób z ekipy, niekoniecznie głównych trenerów, poziom ich gry nie spadł i wygrali dużo ważnych turniejów. Mam nadzieję, że Iga Świątek wróci jeszcze na zwycięską ścieżkę i kibicom przyniesie wiele radosnych chwil...
-
3
-
-
2 godziny temu, zając napisał:
Iga Świątek rozstaje się z Wimem Fissettem
...
Trenerem z którym wygrała Wimbledon, tenisowy team to nie tylko trener, jest więcej osób. Nie wiem czy najlepszy wybór dokonała Iga pozbywając się trenera. Oby wrócił spokój i wiara w wygrywanie i zdobywanie następnych tytułów (zwłaszcza tych największych). Ciekawe kogo wybierze na trenera, lista nie jest długa... życzę Jej powodzenia...
-
2
-
1
-
-
-
37 minut temu, Lexi napisał:
Zoncolan ... jest gdzie pojechać.. ale następnym razem pojadę tam w południe - stoki będą już puste a warun dalej znakomity...im dalej od gondoli tym lepiej... chociaż zjazd pod gondolę zajebisty .. jakies 4km przełamań zawijasów itd... i jeszcze cały zjazd z Cima Tamai do żółtej szybkiej kanapy i na góre do starego krzesła i tak w kółko - można sie zarżnąć na amen...
Groźnie i zarazem uroczo, najważniejsze brak konkurencji na stokach. Trasa którą opisałeś to najlepsze co narciarza może spotkać, przynajmniej dla mnie.
-
3
-
-
Na Hintertuxie pora na wiosenne porządki. W najbliższym czasie będą kontynuowane prace przy budowie nowego dworca gondolii na Fernerhaus. Żeby cokolwiek zacząć trzeba się pozbyć śniegu...
Pozdrawiam-
7
-
1
-
-
36 minut temu, Jeeb napisał:
We wtorek tankowałem diesel po 5.79 czyli jakieś 1.353 €
-
1
-
-
Godzinę temu, Jeeb napisał:
Przez sekundę zastanawiałem się czy czasem od Nowego Roku nie wprowadzono do PL waluty Euro. Zasadniczo przy takim porównaniu co jest w danym kraju drogo należy oceniać według średniej zarobków netto
Janek Ty Wrocławia możesz nie znać ale o Breslau na pewno słyszałeś. W mniejszych miastach kebsa zjesz nawet taniej jak za 8€.
-
5
-
-
Z Kasprowego zawsze jest sens zjeżdżać.
-
4
-
1
-
-
2 godziny temu, Jeeb napisał:
a gdzie to jest u nas ?
Może we Wrocławiu...
-
3
-
-
16 minut temu, grimson napisał:
Jak zabiłem Kastle, to dobra dusza przywiozła mi kijek, który został parę metrów wyżej.
I to była naturalna i prawidłowa reakcja. Jeszcze jak byłem dzieckiem tak mnie uczono ( nie tylko mnie, większości narciarzom wpajano takie zasady)
-
3
-
-
20 minut temu, grimson napisał:
Ci, co byli na stoku, zjechali chłopa zbierać. Bo nie wyglądało to za ciekawie.
Jakby ktoś wpadł na te narty czy kijki to by było podwójnie nieciekawie...
-
1
-
1
-
-
Godzinę temu, Ratrak napisał:
@marekbtl już po tym zdjęciu widać ciężką fuszerę z ratrakowaniem, stok do jazdy śmigiem przygotowany
Grimson miałby problem z dojechaniem do dolnej stacji, dobrze że jest w Italii 😉.
-
1
-
3
-
-
1 godzinę temu, grimson napisał:
Dziś dobra sytuacja na Little Grizzly.
Jechalem z dziewczynami kanapa wzdłuż tej trasy. Loży szyderców została zaprezentowana następująca scena: miłośnik jazdy na wprost poszedł z samej góry piecem na dół. Tam, gdzie czerwona kropka- > tam wpadł w duży odsyp, który go wyhamował, i nieszczęśnik poleciał na twarz. Zatrzymał się tam, gdzie zielona kropka, jakieś 200m niżej. Na szczęście wstał o własnych siłach. Po narty musiał się mocno cofać.
W cywilizowanych narciarsko krajach pierwszy narciarz który zjeżdża po tym który się wywrócił zbiera narty, kijki,gogle i co tam jeszcze zostało na stoku i zwozi poszkodowanemu, przy okazji pyta czy wszystko ok, czy wezwać pomoc itd, przynajmniej ja tak robię i wielu innych też co często obserwowałem i nie tylko w Polsce...
-
8
-
1
-
-
Marek było naprawdę fajnie. Byłem pod Agunią tak po 7. Temperatura na minusie 1.5 stopnia. Śniegu może nie było dużo, jednak wystarczająco i bez kamieni. Tylko jedna z bramek była wkręcona w ziemię, wytrzymała jednak do końca
Było dość twardo i równo, lód tylko na 2 bramkach. Jak przyjechałem to widoczność była do połowy stoku. Po 10 się poprawiło i cała góra bez chmur, wyszło nawet słońce. Ludzi moim zdaniem nawet mało. Kolejki do kanapy maksymalnie 2-3 minuty. Trasy wytrzymały cały dzień, malutkie odsypy po 12 bo słońce operowało jednak. Pojeździłem i na bramkach i po trasie a Słotwiny Tabaszewskiego lubię bo nachylenie nie jest jednostajne co osobiście preferuję. W Krynicy byłem na nartach z 5 razy zawsze na Słotwinach, na Pingwina nigdy nie dotarłem. Z żalem przyznaję, że nie jeździłem też na Jaworzynie, nawet @lski@interia.pl mnie namawiał, żebym został na nocne jazdy bo to świetny ośrodek jest. Przez chwilę nawet się wahałem czy nie zostać. Jednak rozum przemówił, w sobotę spałem 2 godziny, o pierwszej pobudka, pakowanie i o drugiej ruszyłem z domu. Kolejna noc za kierownicą to już nie dla mnie. Będę musiał się wybrać kiedyś na Jaworzynę już bez balastu Tabaszewskiego. Na fotach tak to mniej więcej wyglądało...
Największy tłok przy wyciągu jaki widziałem, a karnet na 5 godzin po rabacie 80 zł.
Pucharek całkiem fajny mi się trafił, miejsca jeszcze trochę mam na kolejne jakby co..
Konkurencja w śród Pań budziła szacunek
Ze Zbyszkiem żeby być blisko czasowo trzeba jechać maksa z pełnym ryzykiem, a później jak to w życiu, czasem się uda, czasem nie...
Pozdrawiam.
-
17
-
4
-
-
1 godzinę temu, grimson napisał:
Przykra sprawa, mi się jeszcze nie udało nart połamać, mam doświadczenia tylko z kijkami ale też niezbyt bogate, ze 3 udało mi się złamać. @grimson może już pora mniej masy robić a więcej czasu poświęcić na doskonalenie techniki narciarskiej...
-
2
-
1
-
-
Teraz, marekbtl napisał:
Cze
Niestety, to nie ja
, niejednemu psu Burek. Byłeś na Mastersach, bo chyba były zawody ????
pozdro
Na Mastersa chyba jeszcze jestem za młody🤦♂️, zawody były w piątek i sobotę na Jaworzynie, a poważnie nie mam licencji, właśnie Iwona ze Zbyszkiem mnie namawiali na wykupienie licencji i zgłoszenie przez neta. U Tabaszewskiego były FC i treningi 2 slalomy i kolanówki. Lewa trasa przy krześle była wygrodzona. Pojechałem głównie spotkać po paru latach Mikołaja, Marcina, Iwonę i liczyłem, że pojawi się Zbyszek (i był). No i na jakiś pucharek też liczyłem🙈
-
6
-
-
23 godziny temu, marekbtl napisał:
Cze
Disiaj Rusin again, z kumplem byłem pojeździć, w sumie to mi się nie chciało, ale jakoś się zwlokłem niechętnie. Zakopianka pusta, w porównaniu do wczoraj. Więc na miejscu byłem 15 min przed otwarciem. Rano już +2 stopnie, za dnia 6 na plusie. Rano się słonko przebijało, ale nie dało rady. Stok zmrożony, pustki niespotykane. Szybko zmiękło, ale Warun zajebisty. Rano na Porche 2h,
Cze
Disiaj Rusin again, z kumplem byłem pojeździć, w sumie to mi się nie chciało, ale jkoś się zwlokłem niechętnie. Zakopianka pusta, w porównaniu do wczoraj. Więc na miejscu byłem 15 min przed otwarciem. Rano już +2 stopnie, za dnia 6 na plusie. Rano się słonko przebijało, ale nie dało rady. Stok zmrożony po nocy, pustki niespotykane. Jednak dość szybko zmiękło, ale warun zajebisty. Rano na Porche 2h, potem przejazd na starą kanapę. Tam jeszcze sztruks i totalne pustki. O 11.00 2 grupy wyszły, półgodziny rozgrzewki, pół godziny jeździli i poszli do knajpy. Ale śnieg wokoło znika w oczach. Idzie odwilż. Pojeżdżone, mniej niż wczoraj, bo dzisiaj było sporo gadania w knajpce na tarasie. Ale 20km dołożone, 1000 skrętów i 3200 vertical-a. Takie małe, a cieszy.
Tak było o 11.00
pozdro
Cześć.
Marek nie jechałeś wczoraj rano tak koło 6 może trochę wcześniej A4 między Balicami a Skwiną, mijał mnie bus Mercedesa biały, przyciemniane szyby z rejestracją KK coś tam, model taki jak Twój. Ja jechałem na narciarski fajny dzionek do Krynicy.
-
2 godziny temu, marekbtl napisał:
Cze
Tak się składa, że dzisiaj byłem w Białce, nie pojeździć (ale narty zabrałem) bardziej w celach towarzyskich. W ferie do Białki to dość karkołomne przedsięwzięcie. Warunki, perfect. 3-5cm świeżego na zmrożonym podkładzie. Tak mi się rano nie chciało jechać…. ale drogowcy dali radę. Może z 10 min dłużej jechałem, bo były momenty że trzeba było na S-ce cisnąć po śniegu. 9.00 na stoku, nawet wcześniej, zaparkowałem furę przy Jankulowskim Wierchu. Prawie pierwszy byłem, ośki stały, bo nie mogły wjechać. Na czerwonej 6-ce zjechałem 6 x po 3x każdy wariant. Pusto praktycznie. Potem pojechałem na Fis-y. Niestety jeden definitywnie zamknięty, a drugi połowicznie. Siatka sprawiała wrażenie, jakby cały był zamknięty. Początkowo też tak myślałem i pojechałem objazdem. A jak z krzesła wyczaiłem, że połowa jest otwarta, to jazda. Generalnie 9.00-11.00 to były nienormalne pustki. Potem dojechało trochę ludzi, ale 6-ka na Kotelnicę doprana po sufit, jak i trasa, ale stara 3-ka obok świeciła pustkami, ale wolno jedzie - to fakt. Na tej połówce Fis, pustki. Tam jeździłem większość czasu. Warun bombowy, dość szybki śnieg, mimo iż non stop był opad drobnego śniegu. Na powrocie na 6-ce zrobiło się lodowo, zero muld, bardzo równo, ale podkład wylazł lodowy, mało kto tam jeździł, wszyscy objeżdżali to niebieską obwodnicą. Niestety tylko 1 raz zjechałem, bo mi się karnet skończył. Finalnie było nieźle, a nawet bardzo dobrze. Tam gdzie jeździłem było bez kolejek.
Klientela, spotkałem kumpla - Instruktora na stoku, pogadaliśmy. Zauważyłem to co on. Bardzo dużo Anglików, Węgrów i Rumunów. Trafili na zimę stulecia. W przyszłym roku będzie ich 2x tyle, jak się fama rozejdzie jakie są zajebiste warunki w PL.Fota, że byłem, widoczność jak coś, bardzo dobra. 20km udało się zjechać, GS krótki rzondził 😉.
No i spotkałem kogoś w tym konglomeracie co wydawałoby się niemożliwe jak wygrana w totka, kazał wszystkich pozdrowić swoich fanatyków, wiernych kibiców, zagorzałych wyznawców i wszystkich pozostałych innowierców i oponentów😀, a w szczególności Admina.
Pzdr.
Jak to miło zobaczyć Mitka radosnego. Marek koniecznie Go uściskaj i pozdrów.
-
3
-
1
-








Polska warunki narciarskie 25/26
in Polska
Posted
Mi się niestety nie udało dotrzeć w tym tygodniu na Kasprowy Wierch a w ogóle to jakiś nieudany tydzień miałem. Od poniedziałku do piątku próbowałem dolecieć z Wrocławia do Monachium, codziennie do piątku loty były odwoływane, podobno jakiś strajk, dla mnie nieco dziwne bo do Frankfurtu z Wrocławia codziennie można było polecieć. I niech ktoś teraz powie, że samolotem jest szybciej i wygodniej. Mogłem jechać autem to bym sobie pojeździłem na nartach w doskonałych warunkach. Alpy nie wyszły to chciałem zaliczyć polskie Alpy. Jak widać po fotach kolegów wspaniałe warunki na KW. W czwartek dzwoniłem na infolinię PKL dowiedzieć się co z narciarskimi wyjazdami do Kuźnic z Katowic i Krakowa, pani odpowiedziała, że nie wie bo to infolinia ogólna PKL. Wszedłem na stronę PKL Tours ale okazało się, że brak wolnych terminów wyjazdów zarówno z Katowic jak i Krakowa. Kolejna opcja odpadła. Żeby całkowicie nie stracić tygodnia pozostały mi lokalne Karkonosze. Śniegu zdecydowanie mniej jak 2 tygodnie temu. Już ze Szklarskiej widać było, że biało jest tylko w najwyższych partiach gór.
Powyżej schroniska Pod Łabskim...
Po drodze do Śnieżnych Kotłów też właściwie bezśnieżnie
Śnieg tylko w okolicy Śnieżnych Kotłów i to całkiem niezła warstwa się uchowała, nie ma to jak wiosenny firn
Nieco śniegu zostało jeszcze na zboczach po Polskiej stronie Wielkiego Szyszaka
Był ktoś może ostatnio w Czarnym Kotle Jagniątkowskim i może podzielić się opinią jak tam jest ze śniegiem...
Pozdrawiam.