Narty - skionline.pl
Jump to content
naczos

Szczyrk - COS Skrzyczne

Recommended Posts

To dopiero widok :) Jestem ciekaw czy taka dostępność tras na Skrzycznem  wpłynie na rozładowanie tras w SMR podczas ferii.

Screenshot_2019-01-09 Warunki.png

Edited by Ostek
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Ostek napisał:

To dopiero widok :) Jestem ciekaw czy taka dostępność tras na Skrzycznem  wpłynie na rozładowanie tras w SMR podczas ferii.

 

Nie wiem jak w feriie, ale wczoraj na COS było pusto. 

Np. trasa 23 o godz. 11:00:
1.thumb.jpg.ec5815c6cf3bc773666f303146a44264.jpg

Kanion:

2.thumb.jpg.83448a737222e2c825b2f124d8d75ea7.jpg

Warunki wyśmienite.
Potem przeskoczyłem do SMR a tam ludzi ogromna ilość, trasy rozjechane.

Edited by adales
  • Like 5
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś  z rana przed pracą  szybki i krótki  wypad na trasy ze Skrzycznego. Warunki fajne, jazda  do samego dołu  choć  poniżej  Dolin gdzieniegdzie  kamyczki  są ale do ominięcia. Geberralnie dawno tak nieźle na dole nie było, niestety  koło  10:30 nastąpiła  awaria dolnej kanapy więc  zakończyłem nartowanie. 

Kilka widoczków. 

Pozdrawiam  Maciek

20190111_083226.jpg

20190111_083510.jpg

20190111_101042.jpg

20190111_095554.jpg

20190111_083347.jpg

20190111_095311.jpg

20190111_082330.jpg

20190111_092633.jpg

20190111_084628.jpg

20190111_082404.jpg

20190111_100845.jpg

  • Like 14
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
56 minut temu, Mati1981 napisał:

Dziś  z rana przed pracą  szybki i krótki  wypad na trasy ze Skrzycznego. Warunki fajne, jazda  do samego dołu  choć  poniżej  Dolin gdzieniegdzie  kamyczki  są ale do ominięcia. Geberralnie dawno tak nieźle na dole nie było, niestety  koło  10:30 nastąpiła  awaria dolnej kanapy więc  zakończyłem nartowanie. 

Kilka widoczków. 

Pozdrawiam  Maciek

 

20190111_084628.jpg

 

 

Piękny Łuk Kerna.

  • Like 3
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze wczoraj powiem, że warunki (zwłaszcza naturalne) świetne, za wyjątkiem dołu Kaskady (nie polecam, lepiej tam jechać ... poza trasą). Tam z lesie jeden poważny zacisk (wyrąbane niemal do zera) na wąskim i ostrym zakręcie. Ta trasa wymaga jakiejś zmiany. Nie wiem ile jeszcze śniegu musiałoby spaść, aby tam było dobrze.

Ludzie nie radzą sobie też na wąskim (max. 10 m szerokości) dojeździe do Dolin (dlaczego nie jest otwarty cały FIS?), gdzie na dziś kumulują się trzy trasy. To też problem do rozwiązania na przyszłość.

Warto też, by ktoś z łopatą (bo rozumiem, że ratrak nie przejedzie) wyrównał śnieg na mostku na FIS-ie, bo tam ludzie wypadają, jest niebezpiecznie na tych dołkach.

Na minus też awaria krzesła rano (dolnego), po czym uruchomili, ale chyba nie jeździło na full speed.

Ale jazda z samej góry (najlepiej podjechać orczykiem - bez jakichkolwiek tłumów) na sam dół to rewelacja, zwłaszcza FIS-em. Ok. 4 km zjazdu i 700 m różnicy poziomów fajnej trasy. Najlepiej przygotowany jest FIS. Dawno tak nie jechałem. W ogóle dół od Jaworzyny to był użytkowany chyba bardzo rzadko i chyba bardzo dawno. Potencjał tam jest ogromny, ale ta zima pokazuje (bo pewnie długo się nie powtórzy), że naśnieżanie jest tam niezbędne. Dół góry ma niezły potencjał, a dolne 500 m (te "fragmenty" niebieskiej i czerwonej - takie polany) może nawet przyjąć dodatkowe krzesło, oczywiście pod warunkiem dodania instalacji do śnieżenia).

Tu zwracam uwagę, że dolne krzesło jest dłuższe i ma większą różnicę poziomów.

Bardzo mi się też podoba zawiłość tych tras (zwłaszcza dolny odcinek FIS lub niebieskiej) - raz w prawo, raz w lewo, raz ostro, raz łagodnie. To je różni od autostrad SMR.

100_2693.thumb.JPG.9fc652dd66f17b12524e2c7c4956bbb8.JPG100_2694.thumb.JPG.821f36606215f7dbb97c1e0c1be92c11.JPG100_2695.thumb.JPG.14cb458636dda2a92a3f70892035b3ff.JPG100_2697.thumb.JPG.285014205e54c30fcf9110814c05e18f.JPG

image.thumb.jpeg.70a4ae4e4504ece9133dae9633360411.jpeg

100_2701.thumb.JPG.b3c945fadfb909b522ce1d297acecd4a.JPG

  • Like 4
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zrobiłem z tego uporządkowaną w miarę relację:

 

sobota, 12 stycznia 2019

Centralny Ośrodek Sportu. Coś dla wymagających narciarzy

 
100_2691a.jpg
Stacja Centralnego Ośrodka Narciarskiego ma swoje wady (problemy z parkowaniem, kiepskie naśnieżanie, wąski Ondraszek), ale w warunkach porządnej i jakże tu pożądanej zimy ma też ewidentne zalety.

Zjazd trasą FIS z samej góry na sam dół w obecnych warunkach to łącznie ok. 4,1 km jazdy "zawijasami" i ok. 700 m różnicy poziomów. Czyli średnie nachylenie wynosi raptem skromne 17 proc.

Poruszając się cyklem:
  • dolne krzesło;
  • orczyk;
można nawet przy niewielkiej kolejce (tylko do dolnego krzesła) taki cykl wyrobić w ok. 20 min. Czyli możliwe są nawet 3 takie zjazdy na godzinę.
COS%2BFIS%2Bg%25C3%25B3ra.jpg
 
COS%2BFIS%2Bd%25C3%25B3%25C5%2582.jpg

Nazwa FIS w obecnych warunkach całkiem potrzebnie (bo tłum rzednie) straszy narciarzy. To trasa o parametrach raczej "czerwonych", przy czym najtrudniejszy fragment zwany Grzebieniem jest obecnie wyłączony z użytkowania. Bez otwartego Grzebienia trasa też z pewnością nie nadaje się na poważne zawody.

Ale do rzeczy. Tak wygląda start trasy:
100_2671.JPG

Więcej tutaj:

http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2019/01/centralny-osrodek-sportu-cos-dla.html

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skończ już chłopie z tym blogiem, jak chcesz pisać i dyskutować to wklejaj wszystko na forum a nie każ klikać :).

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Ratrak napisał:

Skończ już chłopie z tym blogiem, jak chcesz pisać i dyskutować to wklejaj wszystko na forum a nie każ klikać :).

Mam szacunek dla ludzi, których nie obchodzi całość. Z jednej relacji jest 18 zdjęć, trudno je wszystkie tu wrzucać. Obchodzi kogoś - kliknie. Nie obchodzi, nie ma problemu. Nikt nikomu niczego nie każe...

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj całe przedpołudnie śmigałem u podnóża Skrzycznego. W związku z tym, że od Jaworzyny do Szczytu stale zalegała chmura to głównie jeździłem na dolnych trasach, poniżej Jaworzyny. Na Dolinach na początku kilka cm świeżego puszku na równiutko wyratrakowanym podkładzie. Kolejka do talerzyka zwykle na 1-2 min. Z Dolin najprzyjemniejszym odcinkiem, który dzisiaj upalałem to trasa czerwona 22b. Na początku podobna do Ondraszka, po 2 ostrych zakrętach na których było trochę mało groźnych minerałów przechodzi w szeroką polanę. Skręcając na niej w lewo dojeżdżamy do pięknego fragmentu wzdłuż kanapy i prosto do jej dolnej stacji. Kanionem poniżej Dolin jechałem tylko raz, ale ten płaski fragment i trawers za nim jakoś  do mnie nie przemawia. I na koniec freeride dawnymi trasami (już brak ich na mapkach) obecnie zarośniętymi i częściowo zabudowanymi polanami na lewo od kanapy  patrząc w dół, poniżej Jaworzyny. Przypomniały mi się szkolne czasy ( lata 80 XXw.), kiedy ostatni raz tam śmigaliśmy. 

Chałupa na polanie 22b

20190112_092833.jpg

freeride

20190112_111316.jpg

20190112_111717.jpg

20190112_111721.jpg

22b pod kanapą

20190112_111820.jpg

Doliny

20190112_083903.jpg

Doliny

20190112_085308.jpg

22b

20190112_085503.jpg

tak zawsze wyglądał orczyk na Skrzyczne

20190112_084020.jpg

trasa orczyka na Skrzyczne

20190112_084404.jpg

dolna stacja dolnej kanapy

20190112_115750.jpg

dojazd do auta

Edited by andy-w
  • Like 14
  • Thanks 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znów mamy potwierdzenie, że ludzie wolą stać w kolejkach do nowoczesnych kolejek, niż szybkim orczykiem bez kolejki jeździć. 

Znów przypominam cytat pewnej pani z jazdy na gondoli:

- Panie, musi pan wiedzieć, że są ludzie, którzy jeszcze nigdy w życiu nie jechali orczykiem...

  • Like 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Narciarz ze Śląska napisał:

Znów przypominam cytat pewnej pani z jazdy na gondoli:

- Panie, musi pan wiedzieć, że są ludzie, którzy jeszcze nigdy w życiu nie jechali orczykiem...

Żeby tylko nie zlikwidowali całkiem orczyków... :/ Nie rozumie jak można nigdy nie jeździć na nich... to podstawa... takie narciarskie abc... później będą takie "kaleki" narciarskie... rozumie, że są one męczące, wyczerpujące, ale to doskonała alternatywa... chętnie bym jeszcze na nich pojeździł, póki są... :) 

Edited by kemot06
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, kemot06 napisał:

Nie rozumie jak można nigdy nie jeździć na nich... to podstawa... takie narciarskie abc... później będą takie "kaleki" narciarskie... rozumie, że są one męczące, wyczerpujące,

Zgadzam się w 200% ale czy jazda orczykiem jest wyczerpująca lub męcząca raczej nie jest dla każdego kto na orczykach jeździł. Jestem również zwolennikiem pozostawienia orczyka na Skrzycznem przynajmniej tych kalek nie będzie na trasie FIS bo tylko blokują innym drogę walcząc z trasą. Słowacy za dużo tych kanap postawili w Szczyrku i robi się tam masakra, przyjeżdża wielu słabych narciarzy i kozaczą a umiejętności takie że narty ich prowadzą a nie oni narty, są kanapy to i wjazd jest łatwiejszy. Przypomnę wszystkim że wyciągi orczykowe są też w Alpach we Włoszech w Szwajcarii Austrii i Francji nie wiem czy w Hiszpanii też nie byłem. Ktoś tu pisał o nowych kanapach na COS zamiast kotwicy przy FIS, to najgorszy możliwy pomysł dla mnie wręcz kretynizm. Niech ludzie którzy chcą tam jeździć po tak trudnej trasie nabiorą umiejętności narciarskich panowania i skręcania oraz przewidywania bez tego ta masa ledwo jeżdżących ludzi zapełni wszystkie trasy i pozbawi możliwości dla tych z lepszymi umiejętnościami. Prośba do COS żadnych kanap przy trasach czarnej i czerwonej. 

  • Like 3
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie orczyk (podwójny) nie ma nic wspólnego z "abc narciarstwa", wg mnie jazda nim niczego nie uczy. To tak, jakby chcieć pozostawić dawne wyrwirączki, by jeszcze bardziej wyeliminować słabszych narciarzy. Jadąc ramię w ramię z kimś, nie trenuje się prawie żadnych umiejętności, potrzebnych do zjeżdżania. Mięśnie bolą bardziej od napięcia ich w nienaturalnej pozycji (np. przy nierównym wzroście), niż od zdrowego wysiłku przy zjeździe, czy podchodzeniu. Nie miałbym nic przeciwko talerzykowi (najlepiej wyprzęganym od Tatrapomy), bo ten stromy podjazd fo nawet fajna przygoda, ale podwójny (i bardzo wolny) orczyk oby jak najszybciej zniknął. A ta zmiana nie ma polegać tylko na wymienia orczyka, ale ma wiele innych korzyści, m.in. dolna stacja I odcinka nowej kanapy ma się zaczynać przy właściwej końcówce FIS-a, więc nie trzeba będzie przechodzić przez żaden mostek, potem podchodzić, by zjechać 800m trawersem do dolnej stacji obecnej kolei, gdzie często nie ma śniegu. W górnej części też nie powinno być tłoku na trasach, bo w sumie ze Skrzycznego będą 4 zjazdy, czyli po 2 przypadające na każdą kanapę (FIS, Kakada, poszerzony Ondraszek i 3c w stronę SON). Ta zmiana jest po prostu racjonalna.

  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do orczyka pełna zgoda. Nie jest to ani wygodne, ani szybkie rozwiązanie. Jest wręcz bardzo powolne. Talerzyk jak na Dolinach moim zdaniem byłby zdecydowanie lepszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, koliber napisał:

Dla mnie orczyk (podwójny) nie ma nic wspólnego z "abc narciarstwa", wg mnie jazda nim niczego nie uczy. To tak, jakby chcieć pozostawić dawne wyrwirączki, by jeszcze bardziej wyeliminować słabszych narciarzy. Jadąc ramię w ramię z kimś, nie trenuje się prawie żadnych umiejętności, potrzebnych do zjeżdżania. Mięśnie bolą bardziej od napięcia ich w nienaturalnej pozycji (np. przy nierównym wzroście), niż od zdrowego wysiłku przy zjeździe, czy podchodzeniu. Nie miałbym nic przeciwko talerzykowi (najlepiej wyprzęganym od Tatrapomy), bo ten stromy podjazd fo nawet fajna przygoda, ale podwójny (i bardzo wolny) orczyk oby jak najszybciej zniknął. A ta zmiana nie ma polegać tylko na wymienia orczyka, ale ma wiele innych korzyści, m.in. dolna stacja I odcinka nowej kanapy ma się zaczynać przy właściwej końcówce FIS-a, więc nie trzeba będzie przechodzić przez żaden mostek, potem podchodzić, by zjechać 800m trawersem do dolnej stacji obecnej kolei, gdzie często nie ma śniegu. W górnej części też nie powinno być tłoku na trasach, bo w sumie ze Skrzycznego będą 4 zjazdy, czyli po 2 przypadające na każdą kanapę (FIS, Kakada, poszerzony Ondraszek i 3c w stronę SON). Ta zmiana jest po prostu racjonalna.

Bzdura. Przede wszystkim trzeba się nauczyć na orczykach jeździć a to skutkuje bardzo w normalnej jeździe na nartach. Przede wszystkim równowaga, umiejętność  zmiany obciążenia nart, umiejętność zmiany obciążenia z narty na nartę itd. To właśnie na orczykach czy kotwicy można nauczyć się tego, że na nartach praktycznie nie jeździe się na obu nartach obciążonych równomiernie. Dobrze wykorzystana jazda na orczyku czy kotwicy podwaja czas lekcji jazdy.

Jeżeli ktoś jeździ z "napiętymi mięśniami" to znaczy, że powinien jeszcze pojeździć aby nabrać swobody i luzu.

Pozdrowienia

  • Like 7
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Racja, być może coś źle robię. Jednak obecnie ilość orczyków jest tak znikoma, że można się bez nich obejść. Równowagi też się moim zdaniem nie za bardzo uczy, bo jedzie się narta w nartę z partnerem, często opierając się o niego, do tego klamry butów się wzajemnie zaczepiają. Mnie to się kojarzy z taką połowiczną asekuracją - coś, jak rower z trzecim kołem u boku, które nie wiadomo, czy bardziej pomaga, czy przeszkadza. Albo jak dwa złączone rowery ze sobą. To już prędzej na talerzyku można potrenować różne ewolucje, jak już ktoś bardzo chce. Np. stanąć sobie na moment na jednej narcie - tam mamy ku temu możliwość, bo większość zależy od nas. Jazda z partnerem u boku jest dla mnie pod każdym względem nienaturalna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Milzbi napisał:

Zgadzam się w 200% ale czy jazda orczykiem jest wyczerpująca lub męcząca raczej nie jest dla każdego kto na orczykach jeździł. Jestem również zwolennikiem pozostawienia orczyka na Skrzycznem przynajmniej tych kalek nie będzie na trasie FIS bo tylko blokują innym drogę walcząc z trasą. Słowacy za dużo tych kanap postawili w Szczyrku i robi się tam masakra, przyjeżdża wielu słabych narciarzy i kozaczą a umiejętności takie że narty ich prowadzą a nie oni narty, są kanapy to i wjazd jest łatwiejszy. Przypomnę wszystkim że wyciągi orczykowe są też w Alpach we Włoszech w Szwajcarii Austrii i Francji nie wiem czy w Hiszpanii też nie byłem. Ktoś tu pisał o nowych kanapach na COS zamiast kotwicy przy FIS, to najgorszy możliwy pomysł dla mnie wręcz kretynizm. Niech ludzie którzy chcą tam jeździć po tak trudnej trasie nabiorą umiejętności narciarskich panowania i skręcania oraz przewidywania bez tego ta masa ledwo jeżdżących ludzi zapełni wszystkie trasy i pozbawi możliwości dla tych z lepszymi umiejętnościami. Prośba do COS żadnych kanap przy trasach czarnej i czerwonej. 

Taki narciarz jest najlepszym klientem ośrodka 

2 zjazdy I knajpa, może 6 na dzień.

Zacznie od 11h po śniadank w pensjonacie, później o 15h trzeba na obiadek popędzić. Stacja z kazdego jego zjazdu ma może z 15zł

A Ty jak 20 razy albo więcej wyjedziesz to z 5zł, a jak masz sezonówke I ostro ładujesz to że 1.5zł

Rachunek ekonomiczny jest jaki jest 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...