Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
johnny_narciarz

Skitoury na Klimczoku

Recommended Posts

Cześć miałem dzisiaj przyjemność spotkać i poznać @johnny_narciarzJa dzisiaj "turowałem" z parkingu pod Dębowcem na Klimczok. Warunki super narty można założyć już na parkingu:). Zjazd pod kolejką z odbiciem na Saharę. Niestety Sahara zarasta w przerażającym tempie. Śnieg trochę siadł plus do tego nie jeden narciarz już tamtędy przejechał. Za to zjazd do samego auta. Ruch turystyczny dość spory(było nawet paru rowerzystów). Dzień zaliczony jako bardzo udanym. pzdr

 

S5003498.JPG

S5003500.JPG

  • Like 8
  • Thanks 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Fajna sprawa, ja już w oczekiwaniu na samolot, w prognozi pogody mam 26 stopni na plusie, chyba z jazdy z El Teide znowu nic nie wyjdzie, mam nadziej, ze jak wrócę to przybędzie kolejny metr śniegu w Szczyrku :).

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja też dzisiaj wybrałem skitoury na Klimczok. Miło było poznać @tankowiec! :) Na parkingu pod Dębowcem byłem gdzieś w okolicach 9:30 i już było ciężko zaparkować. Zanim się wyzbierałem i ruszyłem, trwał już prawdziwy armagedon... Poszedłem wzdłuż trasy na Dębowcu, żeby tak w 2/3 skręcić w las, a następnie za schroniskiem na niebieski szlak. Tam jest pusto i bardziej klimatycznie. Później porzuciłem szlak i ruszyłem na Cyberniok. Tutaj straciłem ślad i szedłem na czuja. Niezłe zaspy tam są i fale morskie z nawianego śniegu. Później jeszcze skrótami do góry i czerwonym na Szyndzielnię. Tam chwilę się zawahałem, czy iść dalej, czy do schroniska. Mgła nie zachęcała. Jednak poszedłem na szczyt Klimczoka, a następnie zjazd do tamtejszego schroniska. Szkoda, że talerzyk nie działa, wszystko wygląda na przygotowane, śniegu więcej niż potrzeba. Skonsumowałem obiadek, złoty trunek i powrót w stronę Szyndzielni. Niestety na tym odcinku wiele pojechać się nie da, dopiero z samej Szyndzielni. Tu właśnie spotkałem kolegę z Forum. :) Ruszyliśmy na Saharę, ale ta już rozjeżdżona i mocno zarośnięta. Śnieg trochę zsiadły i ponownie morskie fale. ;) Zliczyłem nawet glebę. :D Z Sahary uciekłem na lewo w las i przeciąłem szlak - tam krótki, ale najfajniejszy kawałek i jeszcze mało rozjeżdżony. Powrót czerwonym szlakiem po ubitym śniegu. Niezły warun na gigantki! Narty Tankowca jechały szybciej, więc mnie zgubił gdzieś przed Dębowcem. Na koniec kawałek trasą narciarską do parkingu. Świetnie spędzony dzień!

1.thumb.JPG.6c5c3df4d4d8eaeadd3eb0e680ca494a.JPG

P1240350.thumb.JPG.0ca01ad9f264987c95319b23c954d763.JPG

P1240359.thumb.JPG.9ea62f5ee8061cf7dcfb120ba5549904.JPG

P1240374.thumb.JPG.6f2f75b3cc942d490d36c6860551a266.JPG

P1240377.thumb.JPG.fcf06ee1e32e64359f7726f6a41e9433.JPG

P1240385.thumb.JPG.a8612afc0543c23aaa640edbe8508ca1.JPG

P1240397.thumb.JPG.189686e7d08e3d1342755f0db6ce16f2.JPG

P1240403.thumb.JPG.c288afb6f92f094c2826c37e6fc1effd.JPG

P1240413.thumb.JPG.a81c796b9de1a7e25bda1e912d795c4d.JPG

P1240409.thumb.JPG.6a7e71babfdc467b569fcb47b81f6fc7.JPG

P1240418.thumb.JPG.520a0ddee38b95cb60ec011d3fab5c7c.JPG

P1240420.thumb.JPG.f451f200afd25a3d993c04f8f5ffbf76.JPG

P1240425.thumb.JPG.08be404cc257115637aa61803c8bf7ea.JPG

P1240427.thumb.JPG.0c17fb16503ebcbedb11959f34415933.JPG

P1240430.thumb.JPG.bbb444e8e537faf633b748b734a7f6de.JPG

P1240437.thumb.JPG.f8f5bc6be9be479d6eaef44a173b3004.JPG

P1240446.thumb.JPG.1e2cd012f77448d9382325a5beaab25b.JPG

P1240452.thumb.JPG.6c2eb9da8152d44754476ac4083caeac.JPG

Sahara :)

P1240458.thumb.JPG.017b3429c69ea5ea4204b02e10f40f6e.JPG

Edytowano przez johnny_narciarz
  • Like 11
  • Thanks 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Fajnie zobaczyć Klimczoka i rejony w pięknej zimowej scenerii szczególnie że dopiero w tamtym roku w październiku miałem okazję tam być po pierwszy 😎😎😎A w ubiegłą niedziel 6tego stycznia wracajac ze Szczyrku wyjechalismy sobie na Szyndzielnie i zrobiliśmy małe kółko wokół schronu😊😊i również widziałem tego gościa ubranego na krótko zaraz za schronem jak już schodził 😂😎😎😂

Zarąbiste rejony na wszelakie aktywności.

Ost 3 zdj z 12 pazdziernika 2018😊

tmp-cam-171389379.jpg

tmp-cam-1806691964.jpg

tmp-cam-1256716811.jpg

tmp-cam-1793192421.jpg

tmp-cam-43491636.jpg

tmp-cam-1532418372.jpg

tmp-cam-175474590.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez surfing
      Moje odkrywanie Krynicy
      Start Słotwiny









      Planowane podejście na Słotwiny

      Wejście w kierunku Słotwiny przy drodze do hotelu Eris

      Dolna stacja wyciągu - całkiem z lewej, kasa -wjazd 2zł i biały domek

      Trasa powoli zarasta samosiejkami ale podejście i ewentualny zjazd bez ukrytych przeszkód.



      Nowy wyciąg Słotwiny Arena gotowy - odebrany czeka na śnieg.



       
       
    • Przez MarioJ
      Jest 7 kwiecień i jedziemy na ostatni wyjazd do Saastal. Ekipa skiturowa tym razem bardzo wielosobowa. Wujot, Kamil, Kierowca Jacek, Marionen i ja. W innej ekipie jedzie jeszcze Marioo z Warszawy, z którym jesteśmy w kontakcie, gdyż bardzo chce do nas skiturowo dołączyć. W dobrym czasie dojeżdżamy do Saas Grund, szykujemy się już do przebierania w pensjonacie a tu niespodzianka, Jacek mija pensjonat i tnie prosto do Saas Fee. Dzisiaj właściciel nie wpuszcza nas rano, może dopiero po południu. Mkniemy więc prosto na parking w Saas Fee i docieramy tam około 9 rano. Pogoda wyśmienita, pełne słońce i prognoza takaż na cały dzień. Zatrzymujemy się koło skiturowej pary Włochów którzy zaparkowali fajnym pseudo-camperem, miła wymiana uśmiechów i grzeczności narciarskich. Wybierają się na freeride tegoż dnia, a my idziemy na aklimatyzację na szczyt Fluchthorn 3795m. Na parkingu w przyjemnej pogodzie gramolimy się więc i przebieramy, pakujemy i dyskutujemy.
      Nasz cel leży za ośrodkiem Saas Fee na lodowcu Allalin, najkorzystniej ruszyć do niego ze schroniska Britannia. Wjeżdżamy więc wyciągami Alpin Express na Felskinn i udajemy się nad kociołek. Kontakt telefoniczny z Marioo i okazuje się że już zaczyna wjeżdżać wyciągiem na górę, jest troszkę do nas opóźniony ale miłosiernie na niego czekamy. Oczywiście nie czekamy biernie, tylko postanawiamy raz zjechać i spowrotem na Felskinn. Za drugim razem Marioo już dojeżdża i jesteśmy w komplecie w piątkę.


      Zjazd jeszcze raz kociołkiem i wciągamy się orczykiem do Egginerjoch (3010m). Znaną już dobrze drogą przechodzimy do schroniska Britannia, tam chwila odpoczynku i ruszamy. Poprzednim razem stąd zjeżdżaliśmy freerajdowo od razu w dół, tym razem jednak pójdziemy w górę lodowcą. Ruszamy około godziny 12:00. Nie wiem gdzie my zmarnowaliśmy te 3h, ale jakoś się roztrwoniły :-)

      Na początek zjeżdżamy kilkadziesiąt metrów verticala w dół po trawersie i się zatrzymujemy. Pora na założenie fok.  Jest cudowna wiosna w Alpach. Pogoda znakomita, słońce pali nawet przesadnie. Jak mocno, okaże się na naszych spalonych skórach wieczorem.


      Idziemy cały czas śladem podejściowym zrobionym przez innych skiturowców. Idzie nam się sprawnie. Nie ma większych problemów nawigacyjnych, nie jest bardzo stromo. Z pobliskich południowych stoków zaczynają się zsuwu mokrego śniegu, huk ogromny. My na szczęście jesteśmy w bezpiecznej odległości od tych stromych ścian.

      Widzimy już dobrze nasz cel po lewej na zdjęciu.
      Czyli od lewej na zdjęciu poniżej: Fluchthorn 3795m, Strahlhorn 4190m, przełęcz Adler Pass 3789m, Rimpfischhorn 4199m.
      Będziemy szli pomiędzy szczelinami w środkowej części zdjęcia.

      Kilka fotek z drogi.

      Tutaj widać przełęcz którą zjeżdża się przy wysiadce na środkowej stacji metra. Fajne nachylenie, ale tam nie idziemy.

      Popas:


      Dobrze się idzie tak do 3500m. Tutaj odcina mi tlen (innym chyba trochę też) i znacząco zwalniam, co 20-30 kroków muszę się zatrzymać i wyrównać oddech. Wszyscy idą za mną, więc powtarzają procedurę. Szczyt z bliska widoczny ma dużo lodu, które kształtuje ładne wzory.


      Powoli dochodzimy do podstawy samego szczytu, gdzie chwilę się wspólnie zastanawiamy nad drogą: czy z prawej czy z lewej. Sam szczyt jest kamienny, więc szukamy dojścia który będzie jak najdalej prowadził po śniegu. Ostatecznie wybieramy drogę bardziej z prawej.

      Dochodzimy do małego wypłaszczenia, gdzie postanawiamy zdjąć narty i ostatni odcinek pokonujemy z buta. Zostawiamy plecaki, niektórzy zakładają raki, ja biorę przykład z Kamila i zapinam raki do uprzęży na wszelki wypadek, biorę czekan, jeden kijek i ruszam w górę po miękkim śniegu. Okazuje się że raki się nie przydadzą, tym bardziej że na skale trzeba je znowu zdjąć, a czekan jak najbardziej. Ostatni kawałek to łagodne podejście po skale wśród kamieni. Dochodzimy do szczytu, gdzie stoi oczywiście krzyż. Do szczytu pokonaliśmy 850m w górę. To fajne przewyższenie jak na pierwszy dzień i na aklimatyzację.
      Podejście zrobione z góry przez Kamila:

      Widok ze szczytu:

      I fotka z krzyżem. Brakuje mi jeszcze zdjęcia Wujota i Kamila.

      Wracamy na pieszo do nart i rozpoczynamy zjazd. Warunki są fajne i bezpieczne. Jest niezbyt gruba warstwa miękkiego śniegu, jeszcze nie całkiem rozjechanego. Tak do wysokości 2600m npm mamy bardzo fajne warunki zjazdowe, czyli 1200m verticala bardzo przyjemnej jazdy, po prostu powalającej.

      Później niestety zaczyna się prawdziwa walka, jest ciężka szreń. I po tej szreni pokonujemy 600m w dół. W tej części szreniowej jest bardzo fajny różnorodny teren złożony z parowów, kotlinek, żlebików, wąwozów. Istny naturalny snow park. Niestety, nie mieliśmy odpowiednich warunków, aby się tym cieszyć. W tym dniu to było generalnie wyzwanie, aby to przejechać. Od 2000m npm zaczyna się już jazda po twardym śniegu wzdłuż drogi, tras biegowych, które aktualnie nie są przygotowane. I jedziemy generalnie po wertepach 300m w dół. Ostatecznie suma zjazdu to 2100m verticala w dół. Coś niesamowitego, kończymy około godziny 18:00 koło naszego busa, którym przyjechał nasz sympatyczny kolega Sese.
      Fotka tego snow parku ale z innego dnia trochę gorsza widoczność:

      Wrócę jeszcze do naszych dwóch kolegów skiturowców. Marionnen szedł w tym dniu własnym tempem, miał wiele przygód i jeśli zechce to sam je opisze. Marioo z kolej szedł z nami, był wyposażony we wszelki potrzebny sprzęt, ale niestety został mocniej z tyłu i połączyliśmy się ponownie przy zjeździe.
      Wyjaśnienie jeszcze w sprawie wysokości. Większość źródeł, w tym przewodnicy z Saas, podają wysokość szczytu 3795m. Na mapie OSM podana jest wysokość 3802m. Przyjąłem jako wyznacznik, jednak tą mniejszą wysokość.
      Na koniec panorama ze szczytu chyba ze 270st. Sugeruję pobrać na dysk i oglądać na powiększeniu fragmentami.

      Foto by Mario & Kamil
       
    • Przez MarioJ
      Właśnie wracamy z doliny Saas. Pogoda dopisała i daliśmy radę zrealizować plan minimum ;-)
      Był zjazd aklimatyzacyjny żlebem o nachyleniu do 45 st i wejście w bardzo trudnej pogodzie na upragniony szczyt Allalina.
      Na razie zajawka z auta, więcej za kilka dni.

    • Przez MarioJ
      Założyłem taki wątek do dyskusji o deskach, chwalenia się modelami itp.
      Przeglądam wyprzedaże (już się zaczęły) i polecam szersze nowe narty TOUROWE w okazyjnych cenach, jeśli ktoś coś szuka. To są narty ze znakomitymi recenzjami, najwyższa półka (lekkie drewno + carbon). Zastrzegam że to są opinie wyczytane z recenzji i ewentualnie na forach. Salomon bardziej na stromizny, Mythic bardziej na freeride, Atomic to taki allmountain.
      Przed kupnem warto to sobie samemu zweryfkować, czy model na pewno spełni nasze wizje 

       
      SALOMON MTN Explorer 95 - 300€
      https://www.sport-conrad.com/en/products/salomon/mtn-explorer-95.html 
       
      ATOMIC Backland 95 17/18 - 350€
      https://www.sport-conrad.com/en/products/atomic/backland-95-sc.html 
       
      DYNASTAR Mythic 87 - 350€
      https://www.sport-conrad.com/en/products/dynastar/mythic-87-sc.html 
       
      DYNASTAR Mythic 97 - 479€
      https://www.bergzeit.pl/en/dynastar-mythic-97-tourenski-16-17-177cm/ 
    • Przez shuger
      Witam!
      Od wielu lat jeżdżę na zjazdówkach a mniej więcej od roku zacząłem się interesować skitourami (także dzięki relacjom z forum ) i teraz zbliża się ten moment kiedy chciałbym od planów powoli przejść do realizacji.  
      Mam kilka pytań i będę wdzięczny jeśli ktoś bardziej doświadczony zechce się podzielić swoją wiedzą:
      1)Planuję zakup sprzętu: Nie chcę wydać zbyt wiele, znalazłem puki co buty Scarpa Avant które z opisu wyglądają nieźle dla początkującego i rozważam ich zakup. Czy to dobry wybór?
      2) Jakie powinienem kupić narty? Jaka długość? Raczej myślę o używanych, Jakie wiązania pod te w/w buty? Na co zwrócić uwagę? Jakie foki do tego?
      3)Jakie kije powinienem posiadać? Czy zwyczajne zjazdowe będą ok? Czy raczej powinny być dłuższe?
      4)Puki co nie mam kompana do wypraw ale też nie myślę o jakiś ekstremalnych wypadach (raczej Beskidy albo łagodne Tatry ala Kasprowy, albo też trasy sąsiadujące do stoków narciarskich w stylu Rohace/Chopok). Czy to raczej sport zespołowy i powinienem najpierw znaleźć ekipę?, czy zdarza się Wam chodzić indywidualnie?
      5)Jaki strój jest optymalny na skitoury? Softshell?
      6)Na co jeszcze zwrócić uwagę?
      Z góry wielkie dzięki za wszelkie wskazówki.  
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2018
×