Narty - skionline.pl
Jump to content
koliber

Relacja z czeskich Karkonoszy (26.02 - 04.03)

Recommended Posts

Po wielu latach jazdy na Chopoku, "zdradziłem" tą górę dla czeskich Karkonoszy. Mieszkałem w osadzie Herlikovice, tuż przy ośrodku narciarskim (jakieś 10 km przed Spindlerovym Mlynem), ale w samych Herlikovicach nie jeździłem.

Pierwszego dnia wybraliśmy Cerną Horę (jeszcze w drodze z Polski). W planie było oczywiście zwiedzenie całego kompleksu, czyli przejazd do Pecu pod Snieżką, jednak z uwagi na pogorszenie pogody po południu, zdecydowaliśmy się odłożyć taką wycieczkę na kiedy indziej. Sama Cerna Hora to ośrodek ładnie zagospodarowany, zadbany, choć trasy narciarskie to w dużej części wąskie i proste jak strzała przecinki po dawnych wyciągach, niezbyt szerokie (ok. 15-20m, choć są też miejsca szersze). Dużo Polaków, sporo narciarzy gorzej jeżdżących (może dlatego, że to weekend i najazd "niedzielnych" narciarzy, albo dlatego, że to ośrodek najbliższy granicy). Powyżej 1000 metrów śnieg był dość twardy, niżej szybko tworzyły się muldy i bardzo miękki śnieg. Niemiłą niespodzianką był płatny (choć na szczęście tani) parking - 60 koron, a także mandat, który dostałem jadąc do wyciągów, podobno pod zakaz wjazdu (przez samą miejscowość, gdzie podobno trzeba mieć jakieś pozwolenie). Zabawna sytuacja - jeżdżę autem kilkanaście lat i jedyne dwa mandaty jakie otrzymałem, to te w Czechach i Słowacji:) Oczywiście z mojej winy, ale jakoś mam takie dziwne wrażenie, że w tych krajach policja jest po prostu wszędzie - gdy tylko złamie się jakiś przepis, od razu jest na miejscu...

Drugi dzień - Rokytnice. I tu już zaskoczenie bardzo pozytywne! Pamiętam z forum, że najwyższy parking miał być płatny, niższe nie (P2, P3, P4), ale że widziałem wszędzie bramki, to zdecydowałem się podjechać na samą górę. Zwłaszcza, że zależało mi na pojeżdżeniu jeszcze po równych stokach, zamiast czekania na jakieś skibusy. Tu parking dużo droższy (30 koron za 1h). Narciarsko - pięknie! Dwie wspaniałe, długie trasy z kilkoma wariantami na dole - szerokie, ale co najważniejsze - prawie nie było tu narciarzy uczących się, którzy zwykle tworzą zatory i muldy na stoku (jak donoszą np. tegoroczne wieści z polskiej Czarnej Góry po inwestycjach). Prawie każdy jechał długim, carvingowym skrętem - może dlatego, że na górze i tak spowalniał wiatr, a na dole miękki śnieg, to każdy pruł szybko na dół długim, carvingowym skrętem. Ogólnie w czeskich Karkonoszach przeważają trasy umiarkowanie trudne - takie lżejsze czerwone i niespecjalnie różnią się poziomem od tych niebieskich (których nie polecam początkującym) W Rokytnicy na przykład, bardzo strome są końcówki wszystkich tras (w tym niebieskich), prowadzących do dolnych stacji wyciągów talerzykowych - jest tam taki jakby kocioł. Czarna akurat jest tu dość wąska, za to niezbyt stroma. Zaskoczyły mnie też długie kolejki do głównej kanapy - mimo poniedziałku, było gorzej niż w Janskich Łaźniach w niedzielę (w południe do 15-20 minut stania). Warunki podobne jak w Janskich - powyżej 1000m w miarę twardo, niżej już bardzo miękko.

Trzeci, piąty i szósty dzień - Spindleruv Mlyn. Rano najlepsza opcja to Medvedin - zalety takie same jak w Rokytnicy. Tu wybierają się raczej narciarze lepiej jeżdżący (pozostali wolą pewnie miękką kanapę na Sv. Petrze). Trasy z Medvedina (podobnie jak w Rokytnicy i Janskich) mają nachylenie południowe, co mnie akurat bardzo odpowiada - śnieg jest miękki, ale rano równiutki. No i coś pięknego - wspaniała czarna trasa! Prawie zupełnie pusta (nawet na górze, w łatwej części), pozakręcana w lesie. Do tego jedna niebieska, przypominającą tą z Czantorii - na górze szeroko i dość stromo (jak na niebieską) przy orczyku, niżej taka wąska i łagodna przecinka (nawet poprowadzona w podobnym kierunku i z podobnymi zakrętami).

Na Św. Piotrze z kolei poczułem się jak w Zahradkach pod Chopokiem - trasa niebieska bardzo przypomina "turisticką" piątkę, a czerwona - 11-tkę (FIS), tylko jakby odbite w lustrze. Oznaczenie podobne, siatki podobne (obydwa ośrodki TMR-u) i sam profil tras też. Jest jeszcze szeroka i stroma czarna trasa, widoczna prawie z całego miasta. Parkingi w Spindlerovym w teorii płatne, w praktyce wszystkie szlabany były pootwierane (może tak jest po sezonie). Ludzi dość sporo - w południe kolejki do wyciągów sięgały 15 minut, im dalej od południa w obie strony, tym lepiej.

PODSUMOWANIE:

Porównując do Jasnej - Spindleruv Mlyn mógłby się z nią równać, ale dopiero po połączeniu obydwu ośrodków. Mimo iż połączenie widoczne jest na mapie (w jedną stronę), w praktyce nie polecam - długi spacer przez różne ulice, pola, lepiej skorzystać z wygodnego skibusa. Ma się to zmienić za 2 lata (planowane inwestycje). Osoby korzystające ze skipassów za akcje TMR przestrzegam też przed zapuszczaniem się na inne stoki, poza głównymi (np. Labska, gdzie można przejechać z Medvedina) - bramki nie rozpoznają tych karnetów i albo trzeba dokupić pojedynczy wjazd zdezelowanym krzesłem za 200 koron (ok. 32 zł), albo skorzystać ze skibusa, jeżdżącego co godzinę. Nie wiem jest z sezonówkami, ale podejrzewam, że może być podobnie. Trasy są urozmaicone, ładnie przygotowane - właściwie Chopok wygrywa głównie widokami (Karkonosze bardziej przypominają krajobraz na Małym Skrzycznem) i może odrobinę infrastrukturą - jest tu wiele wyprzęganych kanap, ale starszego typu. Natomiast wygrywają komfortem zjeżdżania - na trasach jest trochę większy luz i ośrodki nie są przeinwestowane. Może wyjątkiem jest niebieska trasa na Sw. Piotrze.

Pierwsze dwa zdjęcia to Rokytnice, pozostałe - Szpindlerowy.

 

rokytnice2.jpg

rokytnice1.jpg

foto7.jpg

foto1.jpg

foto2.jpg

foto3.jpg

foto4.jpg

foto5.jpg

Edited by koliber
  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Slavko
      Witam
      W najbliższe ferie planuję wypad do Czech. Rodzina 2+2 (młode 9 i 5 lat). W zasadzie biorę pod uwagę tylko te dwa ośrodki z tytułu tematu. Naczytałem się na forum wszystko co się dało ale nadal nie mam faworyta. Może trochę lepiej pod kątem tras wypada Mlyn bo dzieci mają kłopoty z orczykami, ale biorę pod uwagę też przygotowanie tras, godziny otwarcia,  bazę hotelową, ceny, skibusy. 
      Nie mogę się konkretnie do niczego przyczepić ani też wskazać jakieś szczególnej zalety, którą dysponuje jeden czy drugi ośrodek. Może ktoś na bazie własnych doświadczeń coś poradzi?
       
    • By Robur82
      Jest ktoś w tych rejonach i może cos napisac o tych ośrodkach i obecnych warunkach
      wybieramy się od piątku, nocleg w Jeleniej G. z nastawieniem na Szrenice, ale pogoda ma być cienka - duży wiatr, szukam na piątek alternatywy dla Szrenicy.
      Interesuje nas ośrodek z długimi trasami najlepiej ponad 2 km zjazdu im więcej tym lepiej oczywiście, trasy zróżnicowane żeby słabo jeżdżące dzieci tez ogarneły
      Towarzystwo chciało oczywiście Podhale, ale odciągnołem ich od tego rejonu, a nie chcę wtopy zaliczyć. Wpadły mi w oko Rokytnice, nigdy nie byłem tam, jak z kolejkami i czy na tych niebieskich nie ma ostrych ścianek dla cienko jeżdżących. Oraz jaki śnieg obecnie tam jest, bo w pogodzie nawet w nocy na + cały czas, da się tam pojeździć przyjemnie?
    • By rung
      Witajcie
      Odstąpię bilet na PŚ w Spindlerovym Mlynie. na 9 marca.
      Bilet nie jest imienny.
      Cena nominalna 590CZK, miejsca siedzące.
      Odstąpię za 80zł
      Wysyłka e-mailem (plik PDF).

    • By ski-addicted
      Ahoj! Nastal taki dzien ze przyjdzie mi odwiedzic te wlasnie osrodki w najblizszym czasie. Jako ze moje narty dotad zawsze pedzily w kierunku rodzimych stokow, slowakich vlekow i alpejskich skiliftow, nigdy jeszcze nie jedzilem w Czechach. Powiedzcie dobrzy ludzie jak tam jest?
      Jesli byl ktos ostatnio to niech cos skrobnie o warunkach? Grubosc pokrywy snieznej wg. www.holidaynof.cz nie powala z nog.
      Jak z utrzymaniem drog pomiedzy Pecem, Velka Upa a Janskimi Laznymi?
      Czy w Pecu kupie karnet na ten caly rejon - SkiArena chyba sie tak nazywa.
      Jakies info odniesnie uciech typu apress ski - imprezownie, termy itp.
      pozdrawiam,
      M
    • By marionen
      Sezon narciarski udało mi się rozpocząć w tym sezonie w Alpach. Jednak takie wyjazdy to tylko wisienka na narciarskim torcie, a narciarska codzienność to lokalne nartowanie. Dla mnie lokalne narty to głównie Czechy (choć ciągle mam nadzieję, że to się kiedyś zmieni i w Polsce nie będzie gorzej, jak za południową granicą!!!). Dzisiaj otwarto część trasy Andel na Cernej Horze w Janske Lazne. Jak na ostatnie słabe zimowe lata nie najgorzej. Trasa trochę krótka, szkoda - mogli dołożyć z 200-300 metrów i byłoby idealnie. Śniegu mają dostatek, jednak myślę, że nie zdążyli z przygotowaniem samej trasy. Pamiętam 6-7 lat temu (chyba) zaczynałem tutaj sezon 30 października i cały Andel był czynny, ale wtedy spadła spora porcja śniegu. Dziś warunki na szczycie były iście zimowe. Minus 7 i padający drobny śnieg, nie pamiętam czy choć raz w ubiegłym sezonie miałem okazję ślizgać się przy takiej temperaturze (wyjątek kwiecień w Alpach, ale na wysokości około 2500-3000m). Karnety na dziś i jutro są po 400 koron na cały dzień, innej opcji nie przewidzieli, za to parking darmowy, bramki przy wyjeździe podniesione. O 8.30 aut na parkingu niewiele, ale i trasa dostępna takowa. Ania poszła zdobywać Crną Horę pieszo, ja natomiast w gondolę i do góry.
      Na Hofmanky jeszcze śniegu trochę brakuje, ale niebawem....

      Większość armatek i lanc śnieży...

      Prawdziwa zima wygląda tak...





      Kolejki na stoku były do przełknięcia, maksymalnie kilka minut...
      Niestety pierwszy dzień, krótka łatwa trasa, nie wszyscy jednak chyba przygotowali się kondycyjnie i mentalnie do uprawiania narciarstwa, a może to tylko pech i przypadek. Nie widziałem jak doszło do samego wypadku, sądzę jednak, że był bardzo poważny. Ewakuacja kontuzjowanego narciarza (chyba narciarki ) ze stoku trwała bardzo długo (około godziny, obawiam się coś z kręgosłupem). Ogólna uwaga - wszyscy bądźmy czujni i przygotowujmy się odpowiednio do sezonu, bo można go szybko zakończyć. Ku przestrodze...

      Nie było lodu, twardo, szybko, lekkie odsypy po bokach trasy, większość narciarzy dobrze i bardzo dobrze jeżdżąca




      Wody do naśnieżania nie brakuje i będzie tylko lepiej


      I to by było na tyle. Pozdrawiam serdecznie.
       
       
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...