Narty - skionline.pl
Jump to content

Recommended Posts

A tak dziś angole chronili się od słońca xD

Majty na łebie,sorry twarzy

Mam nadzieje że bez pas startowego xD

Cytat

ca

A może to terroryści :D

IMAG0515.jpg

  • Like 7

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, marcinn napisał:

A tak dziś angole chronili się od słońca xD

Majty na łebie,sorry twarzy

Mam nadzieje że bez pas startowego xD

A może to terroryści :D

IMAG0515.jpg

Wiem!

To fetyszyści.:ph34r:9_9:D

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By paolomario
      Witam,
      w tym roku postanowiliśmy znowu odwiedzić Andorę. Znowu Grandvalirę i znowu zatrzymać się w Soldeu. Nawet nocowaliśmy w tym samym miejscu Taka powtórka z fajnej rozrywki
      Ale żeby życie miało smaczek... Wybraliśmy się również na drugi koniec kraju do Ośrodka Narciarskiego Vallnord. Drugi koniec to w przypadku Andory jakieś 25km i pół godziny jazdy od Soldeu
      Vallnord to trzy sektory: połączone ze sobą 50-cio-osobową kolejką linową Pal i Arinsal oraz Orino/Arcalis, do którego dowożą ski-bus'y (ponoć mekka pasjonatów off-piste).
      Łącznie 93km tras.
      Zaparkować można przy dolnej stacji gondoli La Massana w miasteczku La Massana (parking płatny), skąd dostaniemy się do sektora Pal (wspinając się urokliwymi serpentynkami można dojechać do położonych wyżej innych parkingów w tym sektorze), albo pojechać dalej do Arinsal, gdzie są bezpłatne parkingi przy gondoli Els Orriols czy krześle Josep Serra. My wybraliśmy Els Orriols w Arinsal. O 9 było tam niewiele samochodów i bardzo krótka kolejka do kasy czy gondoli.
      Fajna sprawa, że nie trzeba kupować karnetu na cały ON, ale na poszczególne części, a my wybraliśmy Pal-Arinsal. Dniówka dla dorosłego to 38Euro, a dziecka - 31Euro.
      Więcej info na dedykowanych stronach:
      http://www.vallnord.com/en
      https://www.arinsal.co.uk/piste-map/
       
      Patrzymy, co, gdzie i jak i ruszamy w górę.




      Docieramy jakieś 400metrów wyżej. Przy górnej stacji gondoli, znajduje się również górna stacja krzesła Josep Serra, strefa usług dla narciarzy i dolne stacje krzeseł Les Fonts (po prawej) i La Tossa (po lewej; co ciekawe trasy i wyciągi o tej nazwie znajdują się również w sektorze Pal).



      Pogoda piękna, stoki wydają się dobrze przygotowane. "Lecimy" krzesłem Les Fonts.



      Fotka "wyciągnięta" z filmiku, więc sorki za jakość. Fajny wąwozik

      Snow-Park. A pierwsza trasa z lewej to czarna La Capa.

      I fotka a'la @marboru

      Momentami "sztruksik" to miałem prywatnie robiony Kolejna fota z filmiku.

      Zjeżdżamy parę razy do dołu. Jest twardo. Hania mówi, że nie lubi sztruksu. Ja nie narzekam. Jest super
      Dojeżdżamy do kanapy Port Negre i ruszamy dalej w górę, na Pic Negre (2569).

      Po prawej widać część Snow-Parku, dla tych, którzy lubią trochę niżej latać I górna stacja krzesła Les Fonts. Obok bar z tapas

      Na szczyt można dostać się również talerzykiem El Coll.



      Górna stacja kolei linowej łączącej sektory Arinsal i Pal. Kabina (ta czerwona za siatką) może zapakować 50 osób. Odjeżdża co jakieś 15 minut a podróż chyba nie trwa dłużej niż 5.
      Widoczki mieliśmy skąpe bo okna były oszronione. Temperatury były jeszcze niskie. W nosy szczypało
      Z góry widać już sektor Pal.




      Dolna stacja kolejki i strefa z usługami dla narciarzy (Seturia). Wyciągiem Coll de la Botella wyjeżdżamy do góry.



      Z daleka widać już trasy sektoru Pal.


      Po lewej strefa z usługami El Planell, gdzie dociera też gondola z La Masany. Literkę V tworzą trasy El Bec i Els Avets, literkę X - Transversal i El Besurt II, "Phi" czy "fi" - Corpalanca, Eslalom i różnie łączące się Fontanals, El Gall, La Cot czy Cubil. U góry strefa z usługami Pla de la Cot, którą z El Planell szczytem łączy trasa La Serra. Od drugiej strony dojechać tu można czerwonym przedłużeniem La Serra (ze szczytu Pic del Cubil), Cami Superior czy Cami Inferior.

      U góry w dalsze części sektoru mamy wybór trasami: Cami Inferior.

      Cami Superior. Po prawej Pic del Cubil, góra kanapy El Cubil i dojazd w dół La Tossa (pisałem wyżej, że podobnie nazywa się wyciąg i trasa w sektorze Arinsal).

      Obie.

      Zjeżdżamy Cami Inferior w kierunku Pla de la Cot.


      Frontem do klienta - by nie podchodzić. Z tego co się orientuję, to wcześniej tu była lina.
      W Pla de la Cot strefa usług. Pamiętam, że po 14 termometr pokazywał tam 12 stopni na plusie (ale po południu większość tras w cieniu, dobrze się trzymają).

      Ale jak to działa???


      La Serra. Jedziemy w kierunku widocznej w oddali strefy El Planell. Nad trasą chyba jakiś zabytek dwuosobowy (wyciąg La Serra I). Ciągnie się aż od El Planell.

      El Planell.

      Kolejny "dywan" - by wrócić na stoki po małym "wypasie" (fotka wyłapana z filmiku).

      Objeżdżamy po kolei trasy. Fajne były krótkie, ale całkiem fajnie nachylone El Bec i Els Avets (przypominały mi 2 i 4 na Jaworzynie). Wyciąg La Carbonera.


      Z La Carbonera, wzdłuż trasy Els Avets, widok na dwuosobowe krzesło La Serra I i górną stację gondoli z La Massany i strefy edukacyjne.

      Obok wyciąg La Serra II w kierunku Pla de la Cot. Korzystaliśmy też często bo polubilismy też pustawą trasę El Besurt II, która ciągnęła się od Pla de la Cot właśnie pod tą kanapę.

      El Besurt II.


      Z kanapy widok na czerwoną odnogę El Besurt.


      Ruszamy trasą El Gall w kierunku wyciągu El Cubil. Trasa przecina czerwone Fontanals, La Cot, Fontanal de les Roques.



      Dolna część talerzyka El Cubil i dalej w dół El Gall.



      Pełna kultura



      Dojeżdżamy do kanapy El Cubil.

      Obok talerzyk La Serra. I trasy Fontanals i Cubil.


      Jedziemy w górę kanapą El Cubil w kierunku Pic del Cubil.
      Dla każdego coś miłego





      U góry. Rzut oka za siebie na wyciągi El Cubil (kanapę) i Els Coms (talerzyk) i trasy La Serra, Fontanal de les Roques i Cubil.



      Ruszamy La Tossa do talerzyków w oddali.




      Zjeżdżamy trasą Coll de la Botella w kierunku dolnej stacji kolei linowej. Czas wracać do sektora Arinsal.




      Koniec trasy Coll de la Botella w strefie Seturia (tak wracając do jednego z poprzednich zdjęć).

      Z powrotem w Arinsal.


      Górna część tras sektora Arinsal. Ruszamy w dół, by trochę pojeździć w tym sektorze jeszcze. A po sztruksie już ani śladu











      Ja i Kasia mamy już w nogach ten dzień, a Hanka chce jeszcze raz i jeszcze raz. A przecież przejachała tyle samo kilometrów co i my. Ze stali, czy co?
      Żona odpuszcza a my robimy góra-dół jeszcze dwa, trzy razy. Fajnie, bo mogłem poćwiczyć z Hanką korzystanie z kijków i inicjowanie zakrętów (ciągle zamiast trzymać ramiona i kijki po bokach, trzyma je przed sobą). Teren różnorodny (płasko, stromo, rynny, podjazdy). Super. Zjechaliśmy do żony, by się przekonać, że od momentu, kiedy sama zjechała, stała w kolejce do gondoli na dół.
      Po 10 minutach jechaliśmy już na dół.


      Dolna stacja. Fotka z kamerki.

       
      Vallnord, czy może bardziej Pal-Arinsal, to bardzo fajny ośrodek narciarski. Fajnie było odwiedzić. Inny niż Grandvalira. Taki bardziej skondensowany. Tras dużo, całkiem ciekawe, dobrze przygotowane, a nawet gdy temperatura podskoczyła ze śniegu nie zrobiła się breja, jest gdzie puścic narty, jest gdzie bawić się zmianą rytmu jazdy. Na ferie poleciłbym początkującym i średniozaawansowanym narciarzom. Infrastruktura dosyć nowoczesna. W kolejkach do kolejek nie staliśmy prawie wcale. Jest gdzie odpocząć i zjeść, czy załatwić inne potrzeby. Nam pogoda dopisała, jak widać, a podobno mało tam jest dni pochmurnych. Niemniej wiadomo, za pogodą nie nadążysz - na cały nasz sześciodniowy pobyt w Andorze  trzy dni mieliśmy bardzo pochmurne (w zeszłym roku lampa przez 7 dni). Do tego odwrotnie do prognoz.
      To był naprawdę fajny i udany narciarsko dzień
      Dodam, że relację piszę już z domu, a w Vallnord byliśmy półtora tygodnia temu (w czartek, 15 lutego). Relację z samej wyprawy do Grandvaliry pewnie dorzucę do swojej zeszłorocznej. Jak ogarnę fotki. No i filmiki do sklejenia.
      Pozdrawiam
       
       


    • By AntyLato
      Cześć Narciarze!!
      Byłem/byliśmy już w poniższych ośrodkach (niektóre we wklejonej liście się powtarzają zgodnie z odwiedzinami):
      Schladming 4 berge/Dachstein AT
      Moltaller AT
      Sillian AT
      Ankogel AT
      3 Valees FR
      Zell Am See AT
      Saalbach-Hinterglemm AT
      Ischgl AT/CH
      Galtur AT
      Obertauern AT
      Zauchensee AT
      Flachauwinkl AT
      Flachau AT
      Wagrain AT
      Alpendorf AT
      Hauser Kaibling AT
      SkiWelt AT
      Alta Badia IT
      Tignes FR
      Obertauern AT
      Grosseck-Speiereck AT
      Zauchensee AT
      Alpendorf AT
      Radstadt AT
      Obertauern AT
      Dachstein/Planai AT
      Breuil Cervinia/Zermatt IT/CH
      Wartch/Schrocken/Lech AT
      Carezza IT
      Buffaure/Ciampac/Belvedere IT
      Campitello/Arabba/Marmolada IT
      Passo San Pellegrino IT
      Catinaccio IT
      Syn 14 lat: narciarz 'beznadziejny' gdyż technika okropna, ale nie spotkał czarnej której nie 'zjechał'
      Ja: zawsze jadę z nim
      Córka 9 lat: niebieskie, oraz czerwone zwłaszcza gdy nie wie że to czerwona a takowa jest wymagająca
      Kuzynka dzieciaków: jak córka tylko 4 lata starsza i mniejszy opór na czerwone stawia
      Żona: coraz bardziej nie lubi niebieskich, czerwone zawsze 'zmęczy' nawet te trudniejsze
      Teraz  w ramach aktualnie odbywanego urlopu :)) planuję kolejne wyjazdy zimowe/feryjne z rodziną i kuzynką dzieciaków.
      Średnio są to 2-3 podróże tygodniowe w roku, święta+sylwester/ferie małopolskie/trzeci wyjazd jeśli się wpasuje w kalendarz.. 
      Dla tych właśnie rodzinnych wyjazdów potrzebuje Waszej pomocy.
      Interesują mnie większe ośrodki, ~>1ookm tras jako minimum w mojej opinii w sam raz na tygodniowy pobyt. 
      Takie które w większości możemy przejechać grupą 'gęsią' z naciskiem na niebieskie i 'miłe' czerwone dla młodszych narciarzy oraz małżonki. Muszę opiekować się całą grupą a własne fajerwerki narciarskie zostawiam na osobne wyjazdy, jeśli mam taką możliwość.
      Zrobiłem przegląd niżej wymienionych ośrodków jako kolejne opcje i proszę o opinie oraz waszą selekcję, mając na uwadze nasze 'rodzinne' priorytety.
      Dodam iż na najbliższy sezon wracamy (zarezerwowane) do Salzburger Sportwelt na święta (moim zdaniem z noclegiem w Radstadt to jest świetna baza kilku super ośrodków z dojazdem do 35km), oraz na ferie w lutym znalazłem atrakcyjną miejscówkę w Serfaus.
      Moja lista 'tzw. palcem po mapce' kolejnych ośrodków ma się jak niżej. Oczywiście czytam fora i artykuły tu i tam, ale proszę o Wasze zdanie. Które ośrodki w Waszej opinii będą dla nas najlepsze, a które zostawić na później. Niestety z mapki ośrodka nie zawsze można wszystko wyczytać na temat tras, w szczególności czerwonych. I nie każdy ośrodek jest niebieski jak Alta Badia gdzie było super, ale już bym tam nie wrócił gdyż narciarze nabrali doświadczenia.
      Dla podsumowania, przewaga czerwonych jest oczywista i w tym kierunku dążymy, ale z naciskiem na część czerwonych dla 'średnich narciarzy'. Ważne są też połączenia pomiędzy dolinami itd., by w takich krytycznych miejscach móc powrócić do swojej miejscówki bez stresowania rodziny koniecznością przebycia 'jednej' czarnej.
      Kto wie? Kto zna? Kto to poukłada? Z naciskiem na AT i IT.
      Francja i Andora, podane ośrodki raczej spełniają wymagania ale wszelkie uwagi mile widziane.
      Każda opinia jest ważna.
      AUSTRIA
      Silvretta Montafon
      St. Anton
      Zillertal Arena
      Mayrhofen
      Hochzillertal
      Obergurgl - Hochgurgl
      Sölden
      Mellau - Damüls
      WŁOCHY
      Monterosa
      Val Gardena
      La Thuile - La Rosiere / San Bernardo
      FRANCJA
      La Plagne / Paradiski
      Val d'Isere
      La Thuile - La Rosiere / San Bernardo
      ANDORA
      Grandvalira
      Vallnord
      Dziękuję!!
    • By paolomario
      Przypadkiem zaniosło nas do Andory .
      Bo chociaż urlop mieliśmy zarezerwowany już ponad rok temu, to kompletnie wyleciało mi z głowy, by cokolwiek organizować. A plan był taki, by podczas lutowych ferii w brytyjskich szkołach pojechać na narty we francuskie Alpy. Stąd najbliżej. Opamiętałem się chyba w Listopadzie i okazało się, że po jabłkach , bo to, co zostało z oferty kwaterunkowej jest albo masakrycznie drogie, albo wybitnie nie-lokalizacyjne . Na szczęście przypomniałem sobie relacje z Andory na skionline.pl i..., właśnie... na nasze szczęście mieliśmy bardzo udany urlop 
      Padło na Soldeu w regionie narciarskim Grandvalira. Nie było żadnego problemu z rezerwacją noclegów, dostępnością kwater, lokalizacją a i cena okazała się bardzo atrakcyjna . Najwidoczniej wśród Brytyjczyków Andora nie jest tak oczywista, a miejscowi nie wykorzystują faktu, że z brytyjskich szkół dzieci na urlop można zabrać tylko podczas ustalonych terminów i można na tym zarobić (Francuzi są bardziej pazerni ).
      Nic, za 8 nocy w apartamencie typu "studio", jakieś 800metrów od gondolek za naszą trójkę zapłaciliśmy 700 Funtów (z końcowym sprzątaniem i parkingiem). Operator naszych apartamentów (La Pleta de Soldeu) oferował dodatkową kilkuprocentową zniżkę na "ski-passy", które, nie powiem, są tam dosyć drogie. Z dodatkowych kosztów to szafka na sprzęt przy wejściu do stacji: 55 Euro za 6 dni, plus 8 Euro za każdy dodatkowy dzień jeżeli się przedłuża (normalnie 11 Euro za dzień).
      Przez Francję jechaliśmy z Calais i zająło nam to jakieś 11-12 godzin (plus jakieś 4 godzinki z miejsca zamieszkania w UK przez Eurotunnel). Przyzwoicie. Koszt opłat autostradowych to jakieś 55 Euro w jedną stronę (w tym za Tunel d'Envalira jakieś 6 i pół Euro). Też nie tak źle.
      Był 18 Lutego a we Francji piękna wiosna! Termometr w samochodzie pokazywał czasami i 17stC a robaczki radośnie rozplaszczały się na szybiem Żniwa idą

       
      Wieczorem, w końcu zamajaczyły nam w oddali zaśnieżone szczyty Pirenejów:

       
      Szkoda, że sam wjazd do Andory trafił nam się już ciemną nocą, bo pewnie zawijanie po tych serpentynach na 1800mnpm musiało być spektakularne (wracając przekonaliśmy się jakie widoki nas ominęły). Rano przywitało nas słoneczko na szczytach gór i widok na strefę El Tarter (tam są darmowe parkingi jakby co, bo w Soldeu płatne). Fajnie było patrzeć na kursujące gondolki jedząc śniadanie


       
      A stąd się musiała wziąć inspiracja loga Grandvaliry, czyli wielki X:

       
      Spacerkiem do stacji z gondolkami i mały rzut oka na samo Soldeu, które tak szybko się kończy jak i zaczyna. Hotele, apartamentowce, kilka knajp i sklepów:

       
      Pamiątka po zawodach Pucharu Świata:

       
      Rzut oka na stację gondoli, szybki odbiór "ski-passów" z kasy i jedziemy na górę. Kolejek nie stwierdzono, mimo że było już koło 10, no i sobota.
      Mostek na dole prowadzi do wind na poziomy parkingowe czy głownej stacji. Jeżeli ktoś decyduje się zjechać na sam dół (kawał ściany!, na szczęscie są alternatywy) Na górną stację gondoli (w strefie Espiolets) można dostać się także widoczną dalej kanapą TSD6 Soldeu:



       
      CDN...

       

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...