Narty - skionline.pl
Jump to content

Recommended Posts

Koledzy jak wiecie kompletuję sprzęt

Mam u siebie 2  modele bucików oba mi siadły :)

Pytanie do Was co brać Scarpa Alien czy La Sportiva Spitfire ?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowanie te wygodniejsze, lepiej pasujące do Twojej stopy. Obie firmy dobre. Jak się nie chcesz męczyć bierz lżejsze. A nie możesz zatrzymać 2 pary? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mariusz obie mi siadły,jak pisałem

Mam że tak powiem wybór,dwie paryO.o nie wolę zainwestować w nartki z lekkimi wiązaniami,stąd moje pytanie bo dopiero zaczynam przygodę ze skiturami

Parę razy wypożyczane,dość

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, marcinn napisał:

Koledzy jak wiecie kompletuję sprzęt

Mam u siebie 2  modele bucików oba mi siadły :)

Pytanie do Was co brać Scarpa Alien czy La Sportiva Spitfire ?

daj jeszcze linki dla pewności o które roczniki chodzi 

weź ten który jest bardziej cywilny, czyli ma grubszy botek, mniej dziur w skorupie, większą sztywność zjazdową

Chyba oba modele są z lekka raceowe ...

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

minimalizm minimalizmem, ale są pewne granice Marionen :)

ja bym nie radził wchodzić w sprzęt dedykowany dla zawodników.
radzę pozostawać w kategoriach touring, speed-touring, free-touring, a race i skirunning tylko dla odważnych :D

np. są sygnały że narty zawodnicze się łatwo łamią, buty zawodnicze są zimniejsze

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
38 minut temu, MarioJ napisał:

minimalizm minimalizmem, ale są pewne granice Marionen :)

ja bym nie radził wchodzić w sprzęt dedykowany dla zawodników.
radzę pozostawać w kategoriach touring, speed-touring, free-touring, a race i skirunning tylko dla odważnych :D

np. są sygnały że narty zawodnicze się łatwo łamią, buty zawodnicze są zimniejsze

Nie tylko narty, ale buty i wiązania zawodnicze potrafią pękać często. Rozmawialiśmy o tym w Tatrach. Oczywiście nie myślałem o sprzęcie wyczynowym. Marcin to doświadczony narciarz  ( choć jeszcze niedoświadczony skiturowiec) i zapewne  szukać będzie w sprzęcie o którym piszesz . Buty o wadze kilograma to chyba jeszcze nie grupa race. Wiązania i narty sam masz z tych optymalnych, to pewnie się jeszcze wypowiesz i coś doradzisz.  

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jeszcze mam pytanie,takie   http://allegro.pl/narty-dynastar-cham-97-184cm-dynafit-radical-12-i6784555016.html

I takie  http://allegro.pl/narty-dynafit-baltoro-radical-183cm-stan-idealny-i6785514266.html

Co sądzicie

 

Ps. A jak ktoś ma jakieś namiary na sprawdzony sprzęt(narty z wiązaniami) to chętnie bym ponegocjował

Edited by marcinn
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja bym brał ( subiektywnie )  La Sportivy :) , 

ale żeby potem nie było na mnie jak coś nie ten ,teges :D 

a co do nart , Marcin ile masz wzrostu ?

Edited by aklim
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

marka La Sportiva ma generalnie bardzo dobre opinie na specjalistycznych forach, nawet wyższa klasa niż Dynafit,
te Spitfire wydają się bardziej normalne ...

ja takich butów nie przymierzałem, więc trudno mi jednoznacznie wyrokować, trzeba by szukać testów opinii w sieci

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

La Sportiva doskonale sprzedaje się we Włoszech, u nas jest słaba dystrybucja. W Polsce dominuje Scarpa. Ale czy to coś znaczy?.... nie. MarioJ i Aklim jednak delikatnie sugerują.... wybór należy do Ciebie Marcinie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do podejścia łatwiejsze wydają się być Baltoro, a do zjazdów Chamy. Wydaje się, że ważne jest na jakie tury się nastawiasz. Trudne długie podejścia, często wielodniowe. Czy raczej krótsze jedniodniówki przytrasowy. Wybrałeś narty dosyć szerokie i długie. W łatwiejszych jedniodniówkach wybór chyba niezły. Na trudniejsze i dłuższe podejścia lepsze (łatwiejsze) są trochę węższe  i krótsze narty. Ale wypowiadam się jako początkujący. Poczekaj na porady ekspertów  (kozaków) turowych. Ich wiedza i doświadczenie jest zdecydowanie cenniejsze od mojej. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
42 minuty temu, aklim napisał:

ja bym brał ( subiektywnie )  La Sportivy :) , 

ale żeby potem nie było na mnie jak coś nie ten ,teges :D 

a co do nart , Marcin ile masz wzrostu ?

184cm 82 kg

Przed 50-tką :D

Edited by marcinn
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, marcinn napisał:

 

dużo by pisać ... ;) 

podałeś znacząco dwie różne narty, Baltoro należy do podstawowej turowej linii Dynafita, w sumie niezbyt lekkie, ale może być, tylko wiązania jak na te narty za ciężkie (wg mojej perspektywy w narcie turowej wiązanie powinno mieć max 400g), ale też ujdą

natomiast Chamy to legenda, bez zastanowienia mogę Ci tę nartę polecić, mimo że jeszcze na niej nie jeździłem :D kupiłem właśnie prawie taki sam model, wersja chyba rok wcześniejsza, ja ją nabyłem z myślą o freeride i turowanie pod warunek (tak jak teraz w Tatrach) jako drugi mój zestaw, przeczytałem wiele opinii, dostałem info od znajomych, narta bez dyskusji ;) w magazynie Skialp najwyższa ocena A+, natomiast jest już trochę ciężka jak na robienie 1500m przewyższenia, ale znam takich co dają rade z taką wagą, może ja też dam rade,

aha wiązania w tych Chamach ok dobrane

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mario jak znajdziesz czas to zarzuć jakieś nartki z wiązaniami lub mogą być nowe plus wiązania cobym miał jakiś odnośnik na te przewyszenia 1500 :)

A i jeszcze jak z długością 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do butów to spróbowałbym ocenić, które są lepsze. Czyli jeden na jedną drugi na drugą nogę i porównanie chodzenia, sztywności po zapięciu, łatwości zakładania i zdejmowania. Porównasz też komfort. Później zmień nogi i zrób to samo drugi raz. Możesz też to zrobić porównując do zjazdowych - zobaczysz sztywność względem tego do czego jesteś przyzwyczajony. Alieny miałem na nogach i wydały mi się mało komfortowe. Ale to nic nie znaczy, wybrać musisz sam...

Co do reszty zestawu  - sprawa nie jest oczywista. Zakładając ambitniejsze plany czyli dłuższe wielodniowe tury zdecydowanie lekki sprzęt. Co znaczy lekki? Dla mnie taki na którym można jeszcze w miarę wygodnie jechać. Mam wobec tego -5 cm, 72 mm i to naprawdę wystarcza. Koledzy preferują troszkę szersze i dłuższe. Jako drugi kompletuję jednak zestaw freeturowy i tam będzie 0 cm i 96 lub 104 mm ale z wiązaniem atk freerider 2 waga 390 g/szt. Założeniem jest freeride w ON i krótkie wycieczki z tychże. Nawet nie Tatry bo tam zostanę przy tym pierwszym. Najogólniej zalecam wielką ostrożność z doborem długości nart, na stromych trawersach to zauważysz, nie mam też przekonania do nadmiernie szerokich desek jako jedynych a w szczególności tych mocno taliowanych. Dlatego mam wątpliwości czy chamy są takie dobre. Boję się, że na twardym stoku harszle nie będą tam dobrze pracowały.

pozdro

Wiesiek

 

 

 

Edited by Wujot
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuje

Dziś ostatni test butów z instrukcją Wieśka  powyżej i dalsze szukanie odpowiednich nart 

Ps.Tylko cały czas nie wiem stricte jakich 9_9(nie licząc mniej więcej długości i szerokości)

Ps.Jak możecie to proszę podślijcie jakieś linki,

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Waga Baltoro 1580g, Cham 1700g... różnica pod butem 11mm, wybor wydaje się oczywisty...

 

Widzę, że celujesz w nowy sprzęt - przejrzyj linię nart Black Diamond - niska waga, szeroko pod butem

http://www.evo.com/outlet/skis/black-diamond-carbon-convert.aspx

105 mm, 188cm i 1550g

105 mm, 180 cm i 1450g

do tego Vipec? i wg mnie masz ultra lekki set. 
Nie jesteś chyba ścigantem, który ma się z Bargielem ścigać? :D
 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Narty w szerokości 80-90mm to ja mogę Ci polecić te co mam sam 

czyli Dynafit Nanga Parbat - 80 

te ma Aklim: Dynafit Cho You - 88

Natomiast to są narty bardzo lekkie (co jest zaletą przy podchodzeniu), ale w pewnych trudnych warunkach (bardzo nierówno, zsiadły śnieg łapiący) trochę latają. Poza tym jeżdżą ok (twardo równo, miękko, puch, trasa).

Kolejne :

Majesty Fox CLT - 83
Majesty Warewolf CLT - 90 

Narty które materiałowo są lepsze od tych Dynafita, bo mają pełną warstwę carbonu, Dynafity mają tylko paski karbonowe przez całą długość i całe dzioby.

Bardzo popularny model to K2 Wayback 82 lub K2 Wayback 88, dużo ludzi na tym chodzi i to ludzi zaawansowanych.

Natomiast w Skialper te pierwsze mają ocenę wysoką chyba nawet A+, a te drugie chyba tylko B. Nie wiem dlaczego tak, ale podaje.

Ja gdybym dzisiaj kupował narty turowe, to zdecydowałbym się na któreś Majest CLT, na wyprzedażach były po 1500zł.
K2 chodzą po 800-1000zł. Możesz też się porozglądać w Atomicach Backland.

A jeśli chodzi o Chamy, to w recenzjach zachodnich nie narzekano przy podchodzeniu na geometrie (r15), a zwracałem na to uwagę. Na pewno jest to geometria niestandardowa jak na nartę terenową. A zaletę promienia jest że fajnie się też na nich jeździ po trasie. Moja Nanga ma R16 i ja nie mam problemów z chodzeniem na trawersach, z harszlami itd.

 

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mogę Ci podać kilka linków do samodzielnego reaserch

Ski Touring Equipment Advice
http://www.alpine-guides.com/skiing/advice/ski-touring-equipment-advice.htm 


Buyer’s Guide 2015 - Skialper (po włosku)
https://issuu.com/mulateroeditore/docs/buyers_guide_2015
Buyer’s Guide 2014 - Skialper (po włosku)
https://issuu.com/mulateroeditore/docs/test2014

Skialper zawiera oceny sprzętu.

Giełda skiturowa

https://www.facebook.com/groups/gieldasprzetuskiturowego/ 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mocno chodziły mi te Chamy,ale...

Jako jedyny zestaw ,na dzień dzisiejszy będę jednak rozgladał się za czymś krótszym i węższym pod butem

Ps.Po zakupie będziemy dobierać wiązania :),foki

No chyba że wychaczę coś dobrego używanego w komplecie

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By Ziemowit
      No więc na razie mam za sobą 8 dni na nartach (z jazdą rano i wieczorem) w tym 2 dni z 2 różnymi instruktorami. Jestem na etapie skrętu z pługu, tzn. jadąc trawersem w poprzek stoku z nartami ustawionymi równolegle i jeśli widzę potrzebę to też zakrawędziowanymi w pewnym momencie robię pług, mocno dociskam przednią część stopy do przodu narty zewnętrznej ile sił w mięsniach i robię krótki skręt, po czym znów mając narty ustawione równolegle jadę w poprzek stoku w przeciwną stronę. Instruktorzy uczyli mnie, bym dostawiał nartę wewnętrzną do zewnętrznej odrywając tylną część narty od stoku tuż po skręcie ale teraz tego nie robię bo narta sama dojeżdża. Tułowiem nie obracam w ogóle.
      I wszystko fajnie puki stok jest dość płaski, mam tu na myśli łatwiejsze niebieskie odcinki z nachyleniem tak do 10°. Jednak na nieco trudniejszych niebieskich odcinkach czyli ponad 10° zdarza mi się nie zrobić skrętu dobrze i w tedy narty startują spode mnie jak wściekłe (125kg i 200cm robi swoje) i w tedy nagle mam duży problem z wychamowaniem, a dociskanie przodu narty zewnętrznej traci swoją skuteczność i czuję brak kontroli nad nartami i zaczynam trochę panikować. Dodam, że ani razu się jeszcze nie przewróciłem za radą Mitka: "dobry narciarz się nie przewraca" :D, zawsze ustałem, ale robię się w tedy pod czas desperackiej bardzo siłowej próby chamowania cały sztywny jak nieboszczyk. Jakieś rady?
       
    • By cyniczny
      Ponieważ sezon narciarski rozpocząłem z przytupem (1 dzień w Białce, wywrotka i 6 tygodniowe leczenie kontuzji kciuka), odliczałem dni/tygodnie do kolejnego wyjazdu. Po upłynięciu równo 6 tygodni zaplanowaliśmy z Marcinem krótką dwudniówkę. Biorąc pod uwagę odległość, warunki narciarskie oraz po obserwacji w poprzedni weekend kamerekJ wybraliśmy ośrodek Kubinska Hola.
      Ruszamy we dwóch z Piaseczna w sobotę o 2:00. Mieli nam towarzyszyć nasi synowie, ale mojemu wypadła 18-ka najlepszego przyjaciela, więc nie miałem sumienia go cisnąć, a Patryk nie chciał jechać sam ze zgredami;-)
       
      Na parking ON dojeżdżamy o 7:30. Jest mglisto i zimno około -8. Do otwarcia ośrodka jeszcze godzina, więc idę popatrzeć na rozkładające się namioty eventowa (jakiś event Land Rovera)

       
      Jak widać praktycznie wszystko otwarte choć przecierek trochę będzie, zwłaszcza na samej górze.

       
      Z minuty na minutę mgła ustępuje i już wiadomo, że będzie to piękny dzień.

       
      O 8:15 jest już sporo ludzi. Przebieramy się i lecimy na pierwsze krzesło. Krzesło niestety jest dość wolne, niewyprzęgane (w sumie to drugie też). Obsługa co chwilę mocno je zwalnia, zwłaszcza gdy do wsiadania przygotowują się małe dzieci. Ale to nic, cieszymy się pogodą, widokami, no i to dopiero mój drugi dzień na nartach.





       
      Już około 10:00 tłum dość mocno gęstnieje, ale kolejki tworzą się do krzesełek (10-15 min). Przerzucamy się na orczyki, gdzie idzie prawie na bieżąco, maks. 2-3 minuty czekania. Po 14:00 już się rozluźnia i jeździmy bez problemu do końca dnia, czyli do 15:30.
      Z parkingu ruszamy na nocleg, mamy zarezerwowaną kwaterkę w miejscowości Valaska Dubova, około 18 km od Kubinskiej Holi – pensjonat i restauracja Janosikova krcma
      Nocleg świetny, ceny sensowne (26 euor za pokój dwu osobowy) i przy okazji na miejscu bardzo dobre jedzenie.

       
      Drugi dzień pobudka 6:30, wyjazd z kwatery 7:40, pod wyciągami meldujemy się 8:10. Dzisiaj ponownie ma być lampa, ale gdzieś tak do 13-14:00. Mamy nadzieję, że będzie mniej ludzi niż wczoraj.


       
      Spełniają się nadzieje, ludzi znacznie mniej. Do krzesełek kolejki maksimum 5 minut, zazwyczaj na bieżąco.
      „Tłok” w godzinach szczytu na dolnej części trasy

       
      Około 14:00 zgodnie z prognozami zaczyna się chmurzyć, ale dalej widoki są piękne.


       
      Po południu ludzi na stokach pozostała już garstka.


       
      I to koniec, pakujemy się do samochodu i około 16:00 ruszamy do domu, do którego docieramy przed 22:00. Jeszcze tylko ostatnia fotka na ośrodek już z drogi powrotnej.

       
      Podsumowując, bardzo udany wyjazd. Ośrodek bardzo fajny, niby z jedną długą główną trasą, ale z kilkoma wariantami – w ciągu dwóch dni nie nudziliśmy się.
      Dwie rzeczy jakie bym poprawił to wymiana krzeseł na wyprzęgane, ale niekoniecznie szybsze. Jest szansa, że nie musiałyby tak często zwalniać, choć w braku utrzymania płynności też miał wpływ spory ruch pieszych, chcących podziwiać ładne widoki ze szczytu. Natomiast doceniłem zwłaszcza w sobotę, że przepustowość systemu (krzesła + orczyki) są bardzo dobrze dopasowane do tras - mimo dużej liczby ludzi w ośrodku i sporych kolejek do krzeseł, zagęszczenie na stoku nie było zbyt duże i można było swobodnie pojeździć.
      Druga sprawa to przygotowanie tras, a właściwie chodzi o dolną trasę przy pierwszym krzesełku. Połowa tej trasy (bliżej krzesełka) była elegancko „wylizana”, równiutka, aż miło było jechać. Natomiast na drugiej połowie (praktycznie na całej długości) były sporej wielkości kalafiory – powiedzmy wielkości pięści, czasem większe. Nie wiem czym to mogło być spowodowane, bo te kalafiory tylko tam występowały, dokładnie w połowie trasy. W innych miejscach czegoś takiego nie widziałem.
      Tak czy siak wreszcie trochę się wyjeździłem i już ostrzę zęby/narty na lutowy wyjazd do Osttirolu :-)
       
    • By Ziemowit
      Przed 20 minutami zorientowałem się wychodząc z baru na stoku, że nie mam jednego ucha w kasku HEAD, dość podstawowym. Wróciłem się szybko, szukałem, nigdzie nie było. Zauważyłem, że te uszy są bardzo łatwo wyjmowane. Może po prostu wypadł, nie wiem. Czy mogę je gdzieś zamówić, kupić czy muszę nowy kask kupować?
    • By JC
      Cześć,
      Jestem już w Monachium, gdzie dzisiaj rozpoczyna się kolejna edycja targów sprzętu i mody sportowej ISPO.
       



    • By JC
      3 Zinnen Dolomity - część pierwsza.
      3 Zinnen Dolomity dowiedziłem po raz czwarty. Ostatnio byłem tam dokładnie rok wcześniej, w grudniu 2018, kiedy to na niebie rządziło słońce. Tym razem słońce oddało miejsce śnieżnym chmurom, z których przez cały dzień padał śnieg. Na szczęście z ostatniej mojej wizyty miałem zachowany materiał filmowy, który wykorzystałem przy składaniu tego odcinka.
      3 Zinnen Dolomity, to bardzo interesujący region narciarski, który w ostatnich latach bardzo się rozwija. Każdego roku na stokach pojawiają się nowego inwestycje, dzięki którym 3 Zinnen Dolomity pretenduje do miana jednego z najlepszych ośrodków w ofercie Dolomitach.
       
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...