Narty - skionline.pl
Jump to content

Recommended Posts

  • Replies 50
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

ELEKTRYCZNY ROWER GÓRSKI zdał egzamin na Jest idealny na wycieczki po górach w Szczyrku 🚵🚵 Zachęcamy wszystkich do korzystania z pięknej, słonecznej 🌞 pogody i wiosennych aktywności w Miasto

Właśnie testuję   I powiem krótko, super sprawa, kupuję.

Skrócony opis pewnej wyprawy: http://www.rp.pl/Plus-Minus/307069937-Warszawa-Chiny-Rowerem-przez-Jedwabny-Szlak.html/#ap-1 Zainteresowani znajdą bardziej szczegółowe opisy. Chociaż wiadomo -

Posted Images

W poniedziałek miałem przyjemność potestować przez chwilę rower elektryczny...

...i po tych testach stwierdzam, przyznaję rację w 100% @Mitek. Rower elektryczny powinien mieć w nazwie Motorower Elektryczny, bądź jakoś podobnie - z jazdą wysiłkową niewiele ma to wspólnego i "pedałowaniem".

Wystarczy ledwo co nogami przebierać i ustrojstwo jedzie z prędkością 25km/h.

Jak dla mnie sprzęt ewidentnie dla ludzi o wieku 70+, którzy rzeczywiście i ewidentnie mają problemy ze zdrowiem...

...no chyba, że ktoś świadomie wybiera takie rozwiązanie proekologiczne i woli bez hałasu silnika spalinowego przemieszczać się po drogach zamiast motorowerem, czy motocyklem.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, marboru napisał:

 

.....

...no chyba, że ktoś świadomie wybiera takie rozwiązanie proekologiczne i woli bez hałasu silnika spalinowego przemieszczać się po drogach zamiast motorowerem, czy motocyklem.

No to ja mam na to lepszy sposób - nazywa się Tesla. ;)

Pozdro

Link to post
Share on other sites
Dnia 5.07.2017 o 17:18, Mitek napisał:

Cześć

Tak jak ze wszystkim. Ułatwienia pozwalające tym, którym się nie chce lub brak im determinacji dotrzeć tam gdzie inni docierają pokonując swoje słabości i kolejne bariery.

Upowszechnienie zawsze kończy się tak samo: spadek jakości, napływ hołoty.

Pozdrowienia 

Brawo!!!W Zillertalu spotkałem całą masę "hołoty" w wieku 50+ chcących pojeźdzzić sobie po górach(korzystali z elektryków,bo chęci są ,ale zdrowie nie pozwala).Spadek jakości- totalny-przecież te góry są dla wybranych.Tak samo można powiedzieć o miękkich bicepsach,które robią spływy rzekami,przecież orły płyną pod prąd(ciekawe co powie na to "miszcz spływów" płynąłeś kiedyś pod prąd?).Dla skiturowców,hołota to Ci co korzystają z wyciągów(podchodzisz" miszczu?):.Ale oprócz" miszcza"jakoś nikt nie pisze o hołocie.

PS.Pokonaj swoje słabości i bariery-pokaż jak z nimi walczysz!!miszczu:)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Dnia ‎2017‎-‎07‎-‎11 o 22:02, marboru napisał:

W poniedziałek miałem przyjemność potestować przez chwilę rower elektryczny...

...i po tych testach stwierdzam, przyznaję rację w 100% @Mitek. Rower elektryczny powinien mieć w nazwie Motorower Elektryczny, bądź jakoś podobnie - z jazdą wysiłkową niewiele ma to wspólnego i "pedałowaniem".

Wystarczy ledwo co nogami przebierać i ustrojstwo jedzie z prędkością 25km/h.

Jak dla mnie sprzęt ewidentnie dla ludzi o wieku 70+, którzy rzeczywiście i ewidentnie mają problemy ze zdrowiem...

...no chyba, że ktoś świadomie wybiera takie rozwiązanie proekologiczne i woli bez hałasu silnika spalinowego przemieszczać się po drogach zamiast motorowerem, czy motocyklem.

Albo dla mnie do wypadów na Skrzyczne z wydolnością poniżej 35%. Poważnie, wciąż za mną chodzi.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
Dnia 11.07.2017 o 22:02, marboru napisał:

W poniedziałek miałem przyjemność potestować przez chwilę rower elektryczny...

...i po tych testach stwierdzam, przyznaję rację w 100% @Mitek. Rower elektryczny powinien mieć w nazwie Motorower Elektryczny, bądź jakoś podobnie - z jazdą wysiłkową niewiele ma to wspólnego i "pedałowaniem".

Wystarczy ledwo co nogami przebierać i ustrojstwo jedzie z prędkością 25km/h.

Jak dla mnie sprzęt ewidentnie dla ludzi o wieku 70+, którzy rzeczywiście i ewidentnie mają problemy ze zdrowiem...

...no chyba, że ktoś świadomie wybiera takie rozwiązanie proekologiczne i woli bez hałasu silnika spalinowego przemieszczać się po drogach zamiast motorowerem, czy motocyklem.

Mariusz - przejedź się takim , co ma wspomaganie do 45 km/h.....

Link to post
Share on other sites
Dnia 15.07.2017 o 19:36, filipski napisał:

Brawo!!!W Zillertalu spotkałem całą masę "hołoty" w wieku 50+ chcących pojeźdzzić sobie po górach(korzystali z elektryków,bo chęci są ,ale zdrowie nie pozwala).Spadek jakości- totalny-przecież te góry są dla wybranych.Tak samo można powiedzieć o miękkich bicepsach,które robią spływy rzekami,przecież orły płyną pod prąd(ciekawe co powie na to "miszcz spływów" płynąłeś kiedyś pod prąd?).Dla skiturowców,hołota to Ci co korzystają z wyciągów(podchodzisz" miszczu?):.Ale oprócz" miszcza"jakoś nikt nie pisze o hołocie.

PS.Pokonaj swoje słabości i bariery-pokaż jak z nimi walczysz!!miszczu:)

Cześć

Mylisz parę rzeczy koleś. Po pierwsze... akurat należę do 50+ a na rower wsiadam z trudem i po prostu namawiam do nie wymiękania jak się da. Właśnie wróciliśmy z krótkiego wyjazdu rowerowego i byli z nami przyjaciele, którzy zażegnywali się przed wyjazdem, że oni pojeżdżą sobie po swojemu bo więcej jak 50km to nie dadzą rady o takie tam. Namówiliśmy ich na dłuższą wycieczkę i jak się okazało spokojnie przejechali prawie 100km w zróżnicowanym terenie a przeprawa z rowerami przez bagna po zmroku (trochę zmyliliśmy drogę wracając :)) była według ich oceny jednym z bardziej zajebistych przeżyć tych wakacji. Następnego dnia byli mega dumni i zadowoleni i gdyby nie konieczność wyjazdy z pewnością pojechaliby z nami na kolejną wycieczkę.

Po drugie: tak zgadza się "Góry dla wybranych" i nie tylko góry. Każde fajne atrakcyjne miejsce i działalność dla wybranych czyli dla tych, którym się chce ponieść pewne konkretne koszty związane z tą działalnością - inaczej jej po prostu nie potrafią docenić. Upowszechnienie zawsze prowadzi do spadku jakości poprzez napływ ludzi przypadkowych, nie znających zasad zachowania, etyki działania, nie wiedzących na przykład, że śmieci po sobie ZAWSZE się zabiera itd. - to właśnie jest hołota.

Pod prąd kajakiem z towarem raczej nie popłyniesz chyba, że słaby co zresztą wielokrotnie się robi chcąc spędzić biwak na jakimś bocznym jeziorku czy zwiedzając jakiś dopływ rzeki zasadniczej a już nie mówię o sytuacji gdy w górę rzeki jest sklep z browarem, który się minęło nieopatrznie nie robiąc zabezpieczenia na wieczór. :) Co innego na pusto krótką jedyneczką - ale to jest raczej zabawa w walkę z prądem, która jest atrakcją samą w sobie. Zresztą pojutrze jedziemy na fajną rzeczkę to zobaczymy co będzie...

Pozdrowienia serdeczne

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...
Dnia 11.07.2017 o 22:02, marboru napisał:

W poniedziałek miałem przyjemność potestować przez chwilę rower elektryczny...

...i po tych testach stwierdzam, przyznaję rację w 100% @Mitek. Rower elektryczny powinien mieć w nazwie Motorower Elektryczny, bądź jakoś podobnie - z jazdą wysiłkową niewiele ma to wspólnego i "pedałowaniem".

Wystarczy ledwo co nogami przebierać i ustrojstwo jedzie z prędkością 25km/h.

Jak dla mnie sprzęt ewidentnie dla ludzi o wieku 70+, którzy rzeczywiście i ewidentnie mają problemy ze zdrowiem...

...no chyba, że ktoś świadomie wybiera takie rozwiązanie proekologiczne i woli bez hałasu silnika spalinowego przemieszczać się po drogach zamiast motorowerem, czy motocyklem.

Kiedyś goniłem za gościem na takim rowerze. ale nie wiedziałem na czym on jedzie. Widzę zbliża się górka, myślę, dopadnę go tam i przegonię. Dopadłem, w połowie góry gosciu odjechał mi z lekka kręcąc pedałami. Wniosek, taki rower podobuje mi się! Gdyby toto kosztowało mniej, juz byłbym posiadaczem. 

Link to post
Share on other sites
Dnia 17.07.2017 o 15:43, Góral spod Skrzycznego napisał:

Właśnie testuję

 

WP_20170717_006.thumb.jpg.3d040c41c809516cfb941d27f47a6e7b.jpg

I powiem krótko, super sprawa, kupuję.

Tylko przy tym teście pamiętaj aby nie sięgać z przyzwyczajenia po bidon z wodą.Jak sie napijesz z tego co widać na zdjeciu w miejscu zwyczajowo zajmowanym przez bidon to....za przeproszeniem możesz rozbłysnąć.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Tylko przy tym teście pamiętaj aby nie sięgać z przyzwyczajenia po bidon z wodą.Jak sie napijesz z tego co widać na zdjeciu w miejscu zwyczajowo zajmowanym przez bidon to....za przeproszeniem możesz rozbłysnąć.
Stare czasy, serce mocniejsze to elektryka nie trzeba.

Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Góral spod Skrzycznego napisał:

Stare czasy, serce mocniejsze to elektryka nie trzeba.

Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka
 

Cześć

I tak trzymaj stary! Szacun! Dupkami zawsze być zdążymy.

Pozdrowienia serdeczne

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...
Dnia 5.07.2017 o 09:21, artix napisał:

Są jeszcze tacy którzy zamienili auto na rower elektryczny aby dojeżdżać do pracy. ??? Znam takich którzy mają 20 km w jedną stronę. 

Nie mam roweru elektrycznego, ale gdybym miał to służyłby właśnie do dojazdu do pracy, na zakupy, szkoły itp. Nigdy nie pojechałbym elektrykiem na trasę, wyprawę rowerową a na pewno idiotycznie bym się czuł ścigając z kimś, no chyba że byłby to wyścig elektryków.   Dostrzegam użytkowanie napędzanych dwóch kół bo właśnie to takich czynności jak zakupy czy dojazd w jakieś miejsce używam skutera 50cm3 i motocykla. Nie mam nic przeciw elektrykowi ale chlubić   się że wyprzedzamy kogoś? Chyba za stary jestem :-)

Link to post
Share on other sites

Jest mały szczegół o którym ludzie chcący kupić elektryka zapominają, zapytać o cenę bateri !!!

Kolega zapłacił 700euro, za rower dał 1400.

Dużo ludzi jest później w szoku, gdy słyszą cenę jaką mają zapłacić.

Ale kto teraz myśli o zakupie roweru jak sezon narciarski się zbliża⛷️⛷️⛷️

 

 

 

Link to post
Share on other sites

Ja też wsiadłem w tym roku po raz pierwszy na elektryka,przetestowałem i pomyślałem,że trzeba kupić,jako uzupełnienie parku maszynowego.Myślę teraz nad wyborem modelu,może ktoś ma już większe doświadczenie?

Mam trzy rowery-trekking na wyprawy i turystykę,szosówkę,na której robię sobie treningi i ze 4 razy w roku amatorska indywidualna na czas,dobrego składaka-do miasta,auta i samolotu...

Ale strome podjazdy w górach po kamieniach-to jednak tylko elektryk,chyba,że chciałbym się zarżnąć od razu...a w okolicy mam takie dróżki,że nawet na elektryku będzie szło się spocić...

Edited by lski@interia.pl
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • 7 months later...

ELEKTRYCZNY ROWER GÓRSKI zdał egzamin na 35_20e3.png
Jest idealny na wycieczki po górach w Szczyrku 1f6b5_200d_2642.png🚵1f6b5_200d_2642.png🚵
Zachęcamy wszystkich do korzystania z pięknej, słonecznej 1f31e.png🌞 pogody i wiosennych aktywności w Miasto Szczyrk.

27a1.png➡️Wypożyczalnia rowerów czynna codziennie od 8:00 do 16:00.
27a1.png➡️Kolej Beskid Sport Arena Szczyrk rusza już od 31 maja. Startujemy z Górą Atrakcji BSA, szczegóły niebawem.

Do zobaczenia 1f601.png😁

33164903_891857234355977_189760313791348

  • Like 6
Link to post
Share on other sites
Cytat

TYLKO DLA STARCÓW?
Uczestnicy e-bikowej dyskusji dzielą się na tych, którzy już jeździli i na tych, którzy jeszcze nie. Jeśli ktoś twierdzi, że są one dla tych, którzy nie chcą się spocić, prawdopodobnie nigdy nie spędził na elektryku takiego weekendu jak opisany powyżej.

Powiedziałbym, że zmęczyliśmy się tak bardzo, jak na normalnych rowerach, ale po pierwsze przejechaliśmy więcej, a po drugie – zmęczyliśmy się inaczej. Nogi faktycznie bolały mniej, za to płuca i serce szalały na każdym podjeździe. Masa roweru bardziej obciążyła też plecy i ramiona.

https://www.1enduro.pl/test-naped-e-bike-shimano-steps-e8000/ 
 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Similar Content

    • By marboru
      Po wątku z moim nowym rowerem, obiecałem co nieco napisać również o nowej "zabawce" Pauli...
      Rower Fitness dla Pań - Liv Thrive CoMax Disc 2017 od Gianta  
      Piękna nazwa i sprzęcik również niczego sobie.
      Hybryda krosa i szosy. Rama coś pomiędzy "wyścigówką" a "góralem"...
      ...ogólnie bardzo wygodny i szybki rower "On Road".
      Poniżej na zdjęciu szczęśliwa właścicielka  

      Thrive, to lekka karbonowa jednostka ważąca niecałe 8,5kg.
      Dodam również, że Paula jest pedantem i każdy nawet dodatkowy element roweru musiał być idealnie spasowany kolorem i dziewczęcym charakterem  Koszyczek pod kolor, bidonik z nutą delikatności...ale zawierający również elementy alpejskiego puchu  
      PS. Spójrzcie na kolor butów SPD w tle  

      A tak na serio...
      ...jedyny element, który w rowerze nie jest karbonowy to aluminiowa rura sterowa.
      Podobnie jak w Moim FastRoadzie przy kierownicy mamy rogi. Rama ma kolor ciemno zielony z pięknym, jasno zielonym  
      Zamontowaliśmy oczywiście "kobiecy" biały, bezprzewodowy licznik od Sigmy.

      Jaki mamy tutaj osprzęt?
      Przerzutki (przód, tył): SHIMANO Tiagra - linki od przerzutek schowane w ramie.
      Kaseta / Wolnobieg: SHIMANO HG500, 11-32, 10rz.

      Obręcze  GIANT S-R2 Disc  Opony: GIANT P-R3 All Condition, 700x28C, wkładka antyprzebiciowa.

      Karbonowa rama jest wykonana w technologii CoMax:

      Hamulce:TEKTRO HDC290, hydrauliczne, tarczowe.

      Dźwignie hamulca: TEKTRO HDC290
      Manetki: SHIMANO Tiagra, 2x10

      Zwróćcie uwagę na szerokość opony - jest ona nieco szersza od mojej. Jeśli chodzi o widelec, który również jest węglowy - jest na tyle szeroki, że wymieniając oponę na gravelową można całkowicie odmienić charakter roweru.
      Pedała (bez skojarzeń) kupiliśmy również hybrydowe: z jednej strony platforma, z drugiej SPD.

      Mechanizm korbowy: FSA Omega CK-4002ST, 50/34
      Środek suportu: FSA Cartridge

      Sprzęcik jest piękny, wygodny i szybki
      Właścicielka z prezentu urodzinowego - mega zadowolona!  
      Jak na razie najlepszy wynik, to na dystansie 20 km średnia prędkość 26km/h pod wiatr.
      Pozdrowienia od Pauli dla narciarskiej Braci!
    • By marboru
      Od kilku lat już za mną chodził rower szosowy...
      ...crossa mam do lasu - a na nizinne drogi marzył mi się rowerek szybki i lekki.
      Kilkadziesiąt razy próbowałem różnych "kolarzówek", czyli rowerów stricte na asfalt - niestety geometria ramy, kierownica baranek, to były przeszkody, które miały bezpośredni wpływ na mój kręgosłup  To on powiedział - NIE!
      Cóż było robić? Poddać się? - ja nie z takich  
      Znalazłem kompromis - rower Fitness. Na dodatek czarny  Któryś z kumpli mi powiedział, że co jak co ale czarny rower jest najszybszy  
      Geometria podobna jak przy rowerze crossowym, opony jak u szosy, osprzęt jak u szosy... lekkość również...
      Kwestia wyboru?
      Po wielu za i przeciw padło na topowy model firmy Giant FastRoad Comax 1 2017.
      Przejechane już ok 300 km nowym sprzętem, więc wypada się pochwalić  
      Wygląda tak:

      Bardzo ważna dla mnie rzecz przy jeździe na długich dystansach - kierownica z rogami.

      Trochę o tym co rowerek ma w sobie...
      ...przede wszystkim jest karbonowy i waży jedynie 9 kg
      Napęd z tyłu: SHIMANO 105

      Przerzutka przód: SHIMANO 105
      Kaseta / Wolny bieg: SHIMANO 105, 11-32, 11rz.
      Mechanizm korbowy: SHIMANO 105, 50/34

      Koła:

      Gumy:

      Widelec:

      Całość wygląda bardzo zgrabnie  

      Bałem się pedałów i butów SPD... więc na początek również wybrałem kompromis: z jednej strony platforma, z drugiej SPD. Buty wziąłem sobie na razie o małej twardości Shimano.

      Hamulce: SHIMANO M395

      Coś co mi osobiście bardzo się podoba i uważam, że jest mega komfortowe w jeździe - schowane linki w ramie roweru.

      No i jeszcze jedno spojrzenie (liczniczek oczywiście z karencją, dzwoneczek na psy musi być, mała i lekka lampka przednia i tylna, dwa bidony, sakwa podsiodłowa - wszystko dobierałem tak by ważyło mało) na przód roweru:

      Manetki: SHIMANO RS700, 2x11
      Widok z góry:

      Widok od strony rowerzysty:

      Rogi regulowane RideSense wyglądają z bliska tak:

      Siodełko, wspornik siodła: GIANT Contact Neutral, GIANT D-Fuse Composite.
      Bardzo fajna rzecz u Gianta, że ma na wsporniku siodełka miarkę oraz, że mechanizm zmiany wysokości ukryty jest w ramie.

        Spytacie jak się jeździ?   Zajefajnie!!!

      Dzisiaj pękła pierwsza stówka na tym rowerze.
      Duży wiatr pozwolił na osiągnięcie 100,44 km w czasie 4:21:54 - średnia 23,01 km/h. Ostatnie 20 km przejechałem na stojąco - niestety siodełko było niedokręcone i się przestawiło do góry na 80siątym kilometrze (kluczy nie miałem  )
      Radość z pokonanego dystansu? Bezcenna  

      Pozdrawiam
      marboru
      PS. Paula oczywiście również stała się posiadaczką nowego roweru... ale co, i jak? Napiszę obfocę jak wyskoczymy razem na rowery.

Booking.com


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...