Narty - skionline.pl
Jump to content

Świętokrzyskie stoki , luty 2018


Recommended Posts

W ostatnich dniach objechałem trzy stoki w woj. Świętokrzyskim. Zacznę od najgorszego:

Sabat Krajno.

Stok łagodny o długosci ok 650m. Co prawda piszą  w swoich materiałach 850 m, ale pomiar wg Endomondo dokonany na 10 przejazdach dał  ok 650m. Stok sztucznie naśnieżony, grubość pokrywy snieżnej szacuję na  10-30 cm. Czynne dwa wyciągi orczykowe jednoosobowe. Stok przygotowany dobrze, płaski nie robia się na nim nierówności. Karnet 2 godzinny kosztuje 50 zł ( w zeszłym sezonie chyba było 40 zł). Jeden wjazd 4 zł ( poprzednio 3 zł),  Drogo jak s.... W  tym roku podniesiono ceny znacznie, życzę właścicielom powodzenia mimo, że ja tam więcej nie zawitam. Bo i po co? To jest stok dla stawiających pierwsze kroki w narciarstwie. Inne pierdoły wokół mnie nie interesują, jakieś wieże, liny, wulkany itp. Knajpa - bar duża, żarcia nie próbowałem, bo i po co. 

 

5a943a8a73b36_20180223_1100541.thumb.jpg.dd83585ab6a0b6b30b64a567f5cce121.jpg

5a943b00521dd_20180223_1102151.thumb.jpg.ee798d4f3fcf0fa615399e6226300744.jpg

5a943b40d0756_20180223_1100591.thumb.jpg.9376c47c50442b54fa375e087965c180.jpg

2. Bodzentyn

"Ski and Moutain Resort Baba Jaga Bodzentyn" jest trochę zaniedbany. Trasa o długosci ok 500 -550 m, czynny jeden podwójny orczyk. Przejscie przez kołowrót utrudnione, konieczne jest założenie ochrony na golenie aby je chronić przed ciężko obracającymi się poprzeczkami. Drugi wyciąg juz ponoć jest, brak tylko "planów" jak rzekł był jeden z pracowników obsługujących wyciąg. Stok przygotowany tak jak to w Bodzentynie. Da się jeżdzic. Trasa bardziej stroma niz w Krajnie, jazda daje więcej frajdy. Karnet 3 godzinny kosztuje 40 zł. W kasie, pakamerze nic się nie zmieniło od kilkunastu lat. Nawet dobywający się z okienka zapach, pełen nuty potu, suszonych skarpet robotniczych, cebuli, oleju hydraulicznego.  Co bym tu nie pisał, nie jest to jakieś szyderstwo z mojej strony. Lubię Bodzentyn, lubię jego prostotę i przaśność. Po prostu ludzie prowadzący tą stacje nie udają, pracują jak mogą, tak po swojemu, po polsku, regionalnie. Nie mają nowoczesnych ratraków, wyciągów, dobrego nasnieżania, ale dają sobie radę. W stacji jest knajpa, taka sobie, zwykła, bodzentyńska. Życzę Bodzentynowi powodzenia, życzę nowego wyciągu, nowych inwestycji. Niech trwa. Nigdy nie będzie to stacja pierwszej klasy, ale skoro jest to stacja najbliższa mojego domu, życzę jej jak najlepiej. Z chęcią tam zawitam i popatrzę na widoki łot śwentego krzyza i Bodzentyn, miasteczko zawsze mi miłe. 

5a94406f2f942_20180213_1322161.thumb.jpg.949bccb9d2f9ecf9bda9a1d28b2f934c.jpg

5a943ff5f0dfb_20180213_1322121.thumb.jpg.3bb38fd878d0652a8516df899310c4a3.jpg

3. Bałtów "Szwajcaria Bałtowska- ski and konie, dinozaury, zwierzęta dzikie, ptaki, i jeszcze nie wiem co Resort"

Najlepszy ośrodek narciarski, i nie tylko narciarski, w woj. Świetokrzyskim. Ośrodek ma ponoć 5 tras, w rzeczywistości mozna od bidy uznać 3 trasy. Jest tu wyciag krzesełkowy o długości ok 450-500m i dwa orczyki jednoosobowe, trochę krótsze. Trasy łatwe, ale zróżnicowane pod wzgledem spadków. Stoki z reguły przygotowane prawidłowo. Stacja ma dobre naśnieżanie, dobry ratrak. Za karnet 2 godzinny trzeba dać 50 zł. To jednak drogo! Zaplecze stacja ma prawidłowe, jest chyba wszystko. Najbardziej lubie wstąpić do "Bałtowskiego Zapiecka", restauracji o dobrym poziomie. Gdyby górka w Bałtowie była 2 razy dłuższa....  Polecam każdemu, każdy znajdzie w Bałtowie coś ciekawego. Podobno szykuja aqua park, no i dobrze. Pozyjemy, zobaczymy. co przwda wolałbym aby karnety były  tańsze, np. tak jak w przedsprzedaży internetowej, po 32 zł za 2 godz, lub tak jak dziś, po 25 zł za 2 godz.  Dziś było zimno, stok nie był dobrze przygotowany. Przy szybszej jeżdzie trzesło, szczególnie na stromszej części. Obecnie dojazd od strony Ostrowca jest utrudniony z uwagi na roboty drogowe. Są objazdy ale z nich nie radzę korzystać, droga mimo robót i znaków zamkniecia jest przejezdna. Robia tam jeszcze ściezki rowerowe, o ile dobrze słyszałem 1200 km! W lato będzie zabawa, tym bardziej, że niedaleko do Krzemionek Opatowskich, Opatowa, Wisły...

 

5a94444f4b064_20180226_1345061.thumb.jpg.6897f0c35abfb2f51672a9e294547c5d.jpg

 5a944489c7070_20180226_1354301.thumb.jpg.75bcf747835f84d8f196b7b33583c514.jpg

5a9444204fc63_20180226_1352171.thumb.jpg.0ff1ed26ca90452acd5137d15c7e50b0.jpg

20180226_114153[1].jpg

  • Like 9
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

W Bałtowie byłem w zeszłym roku, chyba największa tego typu górka najbliżej Warszawy, na wyjazd jednodniowy żeby nie gnuśnieć w domu w sam raz, zwłaszcza z dziećmi. Ceny znośne, mały snowpark też się znajdzie, plus dodatkowe atrakcje. Ogólnie wspominam pozytywnie.

Wysłane z mojego LG-M320 przy użyciu Tapatalka

Link to post
Share on other sites
Andrzej [mention=3741]Bumer[/mention] nie możesz częściej jeździć na narty? I koniecznie z każdego wyjazdu relacja, bo ja uwielbiam Twoje czytać.
Jak tylko nie wchodzi na tematy polityczne to rzeczywiście facet jest do strawienia...[emoji6]🤤[emoji44][emoji32][emoji51]

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Similar Content

    • By marboru
      Pierwsza ofiara Pandemii i rządu? 
      Nasza lokalna, mała stacja narciarska na sprzedaż 😕

      Może ktoś chce kupić? 
    • By kmarcin
      Mam do odsprzedania vouchery wymienne na skipassy w Szwajcarii Bałtowskiej https://www.szwajcariabaltowska.pl/ po cenie, po której kupiłem je przed sezonem za 50% ceny.
      3x skipass 3 godzinny dla dorosłych - 34,5 zł za sztukę , cena normalna 69 zł.
      2x skipass 3 godzinny ulgowy - 32 zł za sztukę, cena normalna 64 zł.
    • By marboru
      Tour de Święty Krzyż - świętokrzyski klasyk szosą
      Długo w domu nie usiedziałem. Po rozruszaniu mięśni, po płaskim we wtorek (54 km), po powrocie z czterodniówki szosowej na południu Polski - ponownie wizyta z szosą w górach.
      Tym razem Góry Świętokrzyskie wraz z Paulą  
      Świętokrzyski klasyk, to trasa wokół Łysej Góry i Świętego Krzyża oraz Łysicy.
      Dzisiaj trochę zaspaliśmy...do 10 zdrowy sen 😮 Po pysznym śniadaniu szyba decyzja - pakuję rowery do Corolli i w drogę. Było trochę obaw, czy dwie szosy zmieszczą się, jedna na drugiej, do środka auta - okazały się niesłuszne. Po zdjęciu przednich kół, bez problemu się mieścimy. Jedyne co, trzeba było pomiędzy rowery włożyć miękki i gruby koc.
      Parkujemy w Nowej Słupi i po szybkim złożeniu bików - ruszamy w drogę. Kierunek jaki obraliśmy, to Nowa Słupia - Bodzentyn - Święta Katarzyna - Kakonin - Święty Krzyż - Nowa Słupia, łącznie prawie 62 km.

      Nasz cel widoczny z początku naszej wycieczki:

      Pierwszy odcinek, na rozgrzewkę, do Bodzentyna - z górki i płasko.
      W samym miasteczku, na początku, fajny podjazd po bruku w stronę zamku - jest krótko, ale bystro. Garmin wskazuje nawet 11%.
      Docieramy na Zamek

      Oczywiście jedno zdjęcie w tym miejscu, to mało  

      Paula:

      marboru:

      Odwiedzamy śliczny ryneczek w Bodzentynie  

      Ruszamy w stronę Świętej Katarzyny - podjazd.
      Kilka kilometrów z nachyleniem max 7% (przez chwilkę). Mijamy stok narciarski Baba Jaga, wjeżdżamy do odcinak leśnego - Świętokrzyski Park Narodowy - krótki, fajny zjazd, po czym łagodnie trasa wznosi się w kierunku miasteczka.
      Zatrzymujemy się przy tutejszym Klasztorze Benedyktynek.
      Foto  

      Podjeżdżamy dalej. Po prawej mijamy stok narciarski w Krajnie, na wzniesieniu odbijamy na Krajno 2. Stąd piękna panorama w stronę Kielc z wyraźnie widocznym, kieleckim Telegrafem. Pięknie

      Teraz mamy świetny zjazd
      Kierujemy się w stronę Kakonina. Z tej wioski można podejść (dłuższa droga) na Łysicę.
      Zatrzymujemy się w klimatycznym miejscu, przy początku szlaku.

      Paula i jej Koleżanka z bliska

      Stodoła  

      W tym miejscu, znajduje się również bar. Można zjeść tu coś ciepłego, kupić coś do picia. Serwują tu pyszną szarlotkę.
      My po chwili odpoczynku i po przerwie ruszamy dalej.

      Teraz przed nami istne interwały.
      Po długim zjeździe, do głównej drogi, zaczynamy podjazd w stronę głównego celu naszej wyprawy. Na początek mamy krótką ściankę podjazdu w Bielinach 19% (jakieś 100 metrów) po czym mozolnie wspinamy się do góry. Kolejna krótka, 200 metrowa ścianka 14%, po czym zaczyna się odcinek interwałowy. Zjazd, podjazd, zjazd, podjazd.
      Docieramy do głównej drogi prowadzącej na Święty Krzyż. Teraz mamy już tylko pod górę. Od szlabanu i oznaczeń Świętokrzyskiego Parku Narodowego na sam szczyt jest podjazd ok 7% i długości ok 2 kilometrów.
      Zaczyna się próba dla Pauliny. Jedzie dzielnie trzymając moje koło, jestem pozytywnie zaskoczony tym jak sobie radzi. Z upływającymi metrami zaczynam słyszeć, że ktoś dyszy za plecami  Mimo wszystko, daje radę Dziewczyna!
      Pod koniec, przy samym szczycie zaczyna się wypłaszczać do 5% - tu już zmieniam przerzutki na cięższe i wyraźnie zostawiam Partnerkę  Zaprawa po górach jest  
      W każdym bądź razie jestem dumny z Pauli - świetnie, to wyjechała! W sumie, to jej rekordowy pod względem przewyższenia podjazd.
      Docieramy do celu. Ponieważ jest święto, to turystów mijamy sporo. Trzeba uważać, zsiadamy więc z rowerów i również zwiedzamy.

      Robimy pamiątkowe zdjęcie na górze.

      Mimo, że jest błękitne niebo, to mamy już chłodno.

      Kręcimy się krótko.

      Piękna panorama  

      Inskrypcja przy wejściu do świątyni:

      I powoli zbieramy w drogę powrotną.

      Nowa Słupia, to miasto partnerskie Budapesztu. I pewnie dlatego też posąg tego Pana... a może jest jakiś inny powód? Ktoś zna?

      Jeszcze pamiątkowe zdjęcie z wieżą telewizyjną...

      ...i z bliska:

      Jedziemy w dół.
      Ze względu na duży ruch na drodze uważamy, by nikogo nie rozjechać. Pełna koncentracja, a dłonie na manetkach hamulcy.
      Po leśnym odcinku zjazdu docieramy w okolice parkingów gdzie znajduje się karczma. Jemy pyszny schabowy z kapustą i ziemniaczkami opiekanymi.
      Siedzimy na zewnątrz, słońce zaszło i zrobiło się chłodno - dalsza część zjazdu jest szybka (szeroki, dobry asfalt, pełna widoczność). To wisienka na torcie takie rowerowanie w dół.
      Docieramy kolejny raz do drogi głównej - świetną sprawą jest to, że przy szosie wydzielona jest po obydwóch stronach ścieżka rowerowa. Jedzie się komfortowo i bezpiecznie.
      W drodze do Nowej Słupi mamy jeszcze jeden podjazd maksymalnie 7% i potem już do samego auta ponownie, przyjemny zjazd.
      Kończymy naszą kolejną przygodę bardzo zadowoleni.
      Polecamy każdemu zabranie roweru w Góry Świętokrzyskie i przejechanie naszego śladu.
      Pozdrawiamy
      marboru i Paula
    • By marboru
      Niedzielny wypad na kieleckie szlaki zaowocował przejście ok 10 kilometrów czerwonym, głównych szlakiem świętokrzyskim.
      Odwiedziliśmy Karczówkę z tamtejszym Klasztorem, ścieżkę geologiczno-kruszcową wraz z kamieniołomem i miejscami wydobycia ołowiu oraz Górę Brusznię 312 m npm z historycznym Krzyżem poświęconym Powstańcom Styczniowym.
      Klasztor z oddali:

      Zlepieńce cechsztyńskie:

      Chrystus frasobliwy:

            Widok w stronę Kielc:
      Front Klasztoru:

      Pozostałości kopalni ołowiu:

      Wzgórze Karczówka:

      Czy tam ktoś mieszka?

      Na kopalnianym szlaku:

      Tu wydobyto ok roku 1632 trzy bryły ołowiu, które zostały wykorzystane na święte rzeźby kościołów świętokrzyskich:

      Po liściach na górę:

      W Radomiu śnieg a w Kielcach jego brak  

      Pod szczytem:

      Tu prowadzono wydobycie ołowiu:

      Zbrodnia z 1946 roku na tutejszym kapłanie.

      Brama główna:

      Dziedziniec z rzeźbą benedyktyna.

      Ule klasztorne:

      Symbole:

      Pasmo Telegrafu...tam kiedyś było krzesło i fajny ośrodek. Teraz jest kiła, mogiła i lodowisko  

      Kamieniołom:

      Kolory jesieni:

      Brusznia z historycznym Krzyżem:

      Klasztorna mapka:

      Do zobaczenia na szlaku  
      Paula i maboru
    • By moruniek
      Jadę z Warszawy do Bałtowa przez Radom w najbliższą sobotę 24.03 - jak ktoś chętny mogę zabrać po drodze. Planuję być na nartach tak 4 do 6 godzin. Wyjazd z Warszawy (Bemowo) około 7:00.
      Pozdrawiam
      K.M.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...