Narty - skionline.pl
Jump to content
Sign in to follow this  
Gerald

Jak zacząłem sezon 2018/9 w Alpy Ötztalskich

Recommended Posts

Pora podsumować 8 dniowy wyjazd.

W dniach 19-22 listopada miałem okazję rozpoczynać sezon na lodowcu Pitztal. Był to mój drugi wyjazd w życiu w Alpy, a pierwszy raz na lodowiec.

Sam przyjeżdżam 2 dni wcześniej do Wiednia, do rodziny. Znajomy który ma ze mną jechać do Tyrolu, dojeżdża po 2 dniach pociągiem EC Polonia relacji Warszawa Wsch - Wien hbf. ]

IMG_20181117_140627.thumb.jpg.27b773ce828304df6639a62375884118.jpg

W międzyczasie, na sąsiedni tor wjeżdża pociąg EC relacji Zahony - Wien hbf. który prowadzi w składzie wagon państwowych kolei Ukrainy (UZ) relacji bezpośredniej Kijów pass - Wien hbf. Pokonanie tej trasy zajmuje 1,5 dnia.

IMG_20181116_112803.thumb.jpg.dc3d38e6ca1afd71f0fc983c78ff4e56.jpg

Podróż rozpoczynam rano w niedzielę, na nowo wybudowanym dworcu kolejowym Wien hauptanhof. Jest 6:55, pociąg ekspresowy kategorii railjet Austriackich Kolei Związkowych (OBB) rusza ze stacji. Po godzinie wysiadamy w Amstetten, miejscowości która na wiele lat będzie negatywnie kojarzyć mi się z historią Fritzla. Szybka przesiadka, i siedzimy w osobowym pociągu relacji Amstetten - Seltztal, który pokona piękną trasę kolei Rudolfsbahn. Po tej górskiej linii kursują jedynie dwa pociągi tygodniowo, wyjeżdżające w każdą sobotę i niedzielę o 8:05 z Amstetten.  Linia wiedzie wąską skalistą doliną.

Seltztal to stacja węzłowa. Dalej przesiadamy się do pociągu relacji Graz hbf - Zurich HB, którym dojedziemy do Tyrolu.IMG_20181118_154059.thumb.jpg.e2d096003166dd20592027f49431d546.jpg

IMG_20181118_111856.thumb.jpg.0c8b171d05ddb8fd5c0a38294bc389f2.jpg

IMG_20181118_153724.thumb.jpg.a20f66bb3f03dd868c5deb05164c3fd1.jpgIMG_20181118_164716.thumb.jpg.a1296cea8590841cc756a2897e5f7709.jpg

 

  • Like 8
  • Thanks 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lodowiec Pitztal przywitał 13 stopniowym mrozem, oraz zamkniętymi trasami położonymi w najwyższej części lodowca. Pomimo tego i tak było warto tutaj przyjechać. Była to okazja do rozruszania się i wypróbowania nowego sprzętu.

IMG_20181119_102911.jpg

IMG_20181120_095513.jpg

IMG_20181120_121924.jpg

IMG_20181120_122149.jpg

IMG_20181121_125421.jpg

IMG_20181121_125319.jpg

IMG_20181121_144446.jpg

  • Like 14
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatni dzień poświęciłem na ośrodek Hochgurgl-Obergurgl, w którym dzień wcześniej w wyniku zderzenia na trasie zginął narciarz z Polski, a drugi został ciężko ranny.

 

IMG_20181122_112132.jpg

IMG_20181122_095314.jpg

IMG_20181122_132234.jpg

IMG_20181122_153752~2.jpg

IMG_20181122_144248.jpg

  • Like 15
  • Thanks 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Gerald napisał:

Pora podsumować 8 dniowy wyjazd.

W dniach 19-22 listopada miałem okazję rozpoczynać sezon na lodowcu Pitztal. Był to mój drugi wyjazd w życiu w Alpy, a pierwszy raz na lodowiec.

Sam przyjeżdżam 2 dni wcześniej do Wiednia, do rodziny. Znajomy który ma ze mną jechać do Tyrolu, dojeżdża po 2 dniach pociągiem EC Polonia relacji Warszawa Wsch - Wien hbf. ]

 

Pociągiem w Alpy, piękna sprawa.

Można zapytać ile wyszło za bilety ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, MarioJ napisał:

 

Pociągiem w Alpy, piękna sprawa.

Można zapytać ile wyszło za bilety ?

Można zapytać. 🙂

Odpowiem, chociaż nie da się w sumie tak prosto odpowiedzieć.

Jestem pracownikiem jednej ze spółek grupy PKP.

Minęła właśnie północ, dzisiaj jest 25 listopada. Piszę więc tego posta w Dzień Kolejarza, który w Polsce jest właśnie dzisiaj obchodzony. Z tego tytułu pozwolę sobie rozwinąć wątek.

Osoby zatrudnione na stałe powyżej roku (umowę o prace lub kontrakty), w spółkach grupy PKP, a także w niektórych wybranych instytucjach państwowych zajmujących się transportem mają prawo w ramach wynagrodzenia, w ograniczonym zakresie do pobrania i korzystania z bezpłatnych biletów na koleje zagraniczne, które przystąpiły do porozumień. W ograniczonym zakresie także ich rodziny, oraz emeryci kolejowi. Polska uczestniczy w dwóch - OSŻD oraz FIP. To pierwsze to Organizacja Współpracy Kolej (odsyłam do artykułu na wikipedi), i zrzesza m.in. koleje byłego ZSRR, Chiny, Korę, Iran oraz Polskę. To drugie to FIP - Zrzeszenie do Spraw Międzynarodowych Ulg Przejazdowych dla Personelu Kolejowego - jest organizacją działającą w ramach Międzynarodowego Związku Kolei (UIC). PKP są członkiem zrzeszenia od 1985 r. To porozumienie zrzesza kilkadziesiąt przewoźników kolejowych z Europy Zachodniej oraz Środkowej. W porozumieniu, w ograniczonym zakresie uczestniczy także kilku przewoźników promowych.

Nie jest to tajemnicą, można znaleźć o tym wszystkim informacje w internecie, jest to jawne. O sposobie korzystania z biletów, nie będę się rozpisywał, ponieważ reguluje to kilkaset stron różnych postanowień. Z tytuły zawiłości taryfowych, korzystanie z biletów jest niejednokrotnie bardzo uciążliwe. Do biletów trzeba często dopłacać rezerwacje lub suplementy, które są często droższe od normalnych biletów w taryfie promocyjnej. Wielokrotnie kasjerzy nie wiedzą jak mają odprawić osobę z takim biletem. Dotyczy to absolutnie wszystkich krajów. Zdarzało mi się spędzić długi czas w kasie w Niemczech, jednak póki co niepobity rekord padł w Moskwie - 1 g 45 min.

To wszystko sprawia, że w większości prawie zawsze lepiej jechać autem, lub samolotem.

....Jednakże lubię podróże koleją, interesuje się transportem, stąd mam zawsze sentyment do podróży koleją gdzieś zagranicą. Zawsze się jest ciepło odbieranym, można nawiązać znajomości jak np. w Mołdawii gdzie w lokomotywie spędziłem 1,5 godziny. Z tych biletów korzysta mniej niż 10 % pracowników. W środowisku są jednak osoby które regularnie tak podróżują. W tym roku postanowiłem wykorzystać te bilety, z których regularnie korzystam od 10 lat i pojechać w Alpy na narty. 

IMG_20181118_110409.thumb.jpg.6bb2e2fe780db30c40db8ef815685397.jpgIMG_20181118_110528.thumb.jpg.fb5f6c8eaaa1c1f1c65ae7be10b8b359.jpg

Pozytywnym aspektem jest to, że w Austrii trochę osób jeździ z nartami koleją. Rozkłady autobusów są zgrane, nie trzeba daleko chodzić z pociągu na autobus. Perony są blisko przystanku autobusowego, jak np. tutaj na stacji Imst - Pitztal.

IMG_20181123_083448.thumb.jpg.750f8e44ae72c7beff0214e12c4d6b6b.jpg

 

Pewnie pomyślisz ile by taka podróż kosztowała, płacąc normalną cenę.

Jest tutaj kilka opcji.

Najtaniej, w obie strony wyszło by zakupienie promocyjnych biletów z ograniczonej puli w internetowych systemach sprzedaży biletów kolei. Średnio za odcinek jednym pociągiem będzie to 29 lub 39 EUR.

Przykładowo z Warszawy do Innsbrucka w obie strony wyjdzie ok 550 zł za jedną osobę, w wagonie 2 klasy, z jedną przesiadką we Wiedniu.

 

 

Edited by Gerald
  • Like 7
  • Thanks 6

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, mamad napisał:

Ja na fifkach chce pojechać do Pekinu i wrócić dołem. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Start i koniec w Katowowicach. Super wycieczka.

Pamiętaj że nie można już jechać żadnym pociągiem przekraczającym granicę Białoruś-Rosja. Czyli pociąg "Wełtawa" Praha - Moskwa (p. Katowice). Tak samo "Polonez".

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Gerald napisał:

..Jednakże lubię podróże koleją,

świetna relacja - dzięki.

Ile godzin zajmuje taka podróż od wyjścia z domu w Krakowie do wejścia do Hotelu w Obergurgl ?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo fajna fotorelacja i ciekawy pomysł na zorganizowanie wyjazdu. Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kolejarza! 😀

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fantastyczna sprawa z tymi pociągami, napisz coś więcej w opcjach dla niekolejarzy :), samochód bywa zima dużym obciążeniem w Alpach a pociągami od dziecka lubię podróżować, jakos tak swobodne i można pospacerować przy dłuższej podróży ;).

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, Sariensis napisał:

samochód bywa zima dużym obciążeniem w Alpach

byłem w Alpach ponad 100 razy samochodem i nigdy nie był obciążeniem

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Jeeb napisał:

byłem w Alpach ponad 100 razy samochodem i nigdy nie był obciążeniem

Byl obciążeniem dla innych, a środowisku naturalnym nawet nie wspomnę, a picie piwa w pociągu uważam za szczyt wiochy, zapomniałem sie to miejsce publiczne i wypada sie zachowywać tak aby nie razić swoim zachowaniem wspoltowarzyszy podróży, pisząc o spacerze miałem na myśli możliwość rozprostowania kości, współczesne pociągi sa bardzo wygodne, ciche i komfortowe, o czy, nie wiedziałem do czasu wojaży po Polsce z rowerem, myśle ze podróże z nartami mogą być równie ciekawa przygoda.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Sariensis napisał:

Byl obciążeniem dla innych, a środowisku naturalnym nawet nie wspomnę, a picie piwa w pociągu uważam za szczyt wiochy, zapomniałem sie to miejsce publiczne i wypada sie zachowywać tak aby nie razić swoim zachowaniem wspoltowarzyszy podróży

Bądź odrobinę obiektywny. Ty też jesteś obciążeniem dla innych. Większe kolejki do wyciągów i więcej ludzi na stoku więc osobiście wolę twój samochód. Jeśli piwo w pociągu cię tak razi to nie wsiadaj przypadkiem do EIP.

Edited by krait

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Jeeb napisał:

świetna relacja - dzięki.

Ile godzin zajmuje taka podróż od wyjścia z domu w Krakowie do wejścia do Hotelu w Obergurgl ?

Ja swego czasu pojechałem środkami komunikacji publicznej z Krakowa na Stubai. Wyjechałem wieczorem autobusem jordana z Krakowa do Wiednia. Byłem pod gondola na Stubai ok 11:30. Byłbym o pół godziny wcześniej ale akurat zwiał mi postus spod dworca w Innsburcku. 

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Daolasie również widziałem przystanki kolei tuz pod dolna stacja gondoli i troche mnie to zaintrygowało, zreszta byłem w Dolomitach autokarem, było całkiem znośnie, dotarłem wypoczęty, przede wszystkim wyspany i mało mnie interesowały korki na autostradach, całkiem fajna forma dojazdu na narty, ta komunikacja zbiorowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Super relacja,  sam w ostatnim czasie odkryłem przyjemność podróżowania pociągiem.

W Austrii Pociągiem na narty jeszcze wygodniej.
 

Cytat

 

Bezpośrednio z dworca w Innsbrucku odbierze Cię samochód z Twojego hotelu lub będziesz mógł/ mogła skorzystać z komunikacji miejskiej. Autobus liniowy w kierunku Lodowca Stubai startuje bezpośrednio z placu przed dworcem.  

Skorzystaj z usług kuriera bagażowego DB i podróżuj z dworca wygodnie i bez walizek, bagaż zostanie dostarczony do Twojej urlopowej kwatery. Walizki, wózek dziecięcy, wózek inwalidzki oraz sprzęt sportowy zostaną odebrane z domu i dostarczone na wybrany adres w Austrii - pewnie i punktualnie. https://www.stubaier-gletscher.com/pl/osrodek-narciarski/dojazd-lokalizacja-parking/pociagiem/


 

14 godzin temu, Cosworth240 napisał:

Ja swego czasu pojechałem środkami komunikacji publicznej z Krakowa na Stubai. Wyjechałem wieczorem autobusem jordana z Krakowa do Wiednia. Byłem pod gondola na Stubai ok 11:30. Byłbym o pół godziny wcześniej ale akurat zwiał mi postus spod dworca w Innsburcku. 

 

Dnia 12.11.2014 o 22:18, Cosworth240 napisał:

W zeszłym tygodniu wpadł do mnie przyjaciel, który jechał z synem i zaproponował mi wspólny wyjazd na Stubai na cały tydzień - od soboty, do soboty. Ponieważ jednak wiele rzeczy trzymało mnie w Krakowie - głównie rodzinne obowiązki - stwierdziłem że nie mam szans wyjechać z nim na tak długo. Przyjaciel nie odpuszczał i zaproponował, że on mi weźmie narty, kije, buty, a jakoś tam do niego dojadę. Zaczęło się główkowanie - w sumie mógłbym pojechać we wtorek w dzień niepodległości, na noc autem i dojechać na środę rano - no ale samemu jechać autem, gdy powrót mam zapewniony uznałem za zbytnią rozrzutność, poza tym po całonocnej samotnej eskapadzie nie widziałem siebie nartującego w środę na stoku. Samolot - w jedną stronę lot KRK-Innsbruck prawie 1800 zł - też nie bardzo zachęcał. Loty do Monachium nie lepiej. W końcu czerpiąc wzór z jednego z forumowiczów, który jeździ ze Śląska w Beskidy środkami masowej komunikacji uznałem, że trzeba myśleć bardziej przyziemnie, i tak powstał plan:1. Wyjście z domu 11.11.2014 o 20:30 i przejazd taxi na dworzec autobusowy w Krakowie - koszt 25 zł2. o 21:15 siedziałem w autobusie do Katowic, z którego przesiadałem się na autobus do Wiednia - w sumie było to zestawione jako jedno połączenie, ale autobusy dwa osobne - koszt 146 złautobus przyjeżdżał do Wiednia 12.11. o 4:55 rano tu był newralgiczny moment całej wycieczki - musiałem złapać metro U3 ze stacji Erdbergstr. do stacji Westbahnhof, gdzie o 5:30 miałem pociąg do Innsbrucka 3. udało się zdążyć biegiem na metro U3 o 5:01, co spowodowało że na stacji metra Westbahhof zameldowałem się 5:17 - koszt 2,20 EUR. 4. Szybki marsz na peron 7 dworca powoduje, że z 8-mio minutowym zapasem łapię pociąg Railjet 364 jadący docelowo do Zurychu, ale m.in. przez Innsbruck - koszt 66,10 EURW pociągu dwa zaskoczenia - prędkość z jaką ten niepozornie wyglądający pociąg się poruszał:

IMG-20141112-01481.jpg

Tutaj akurat uchwyciłem 220 km/h, ale jechał i 230 km/h. Toteż po 4h zameldowałem się z Innsbrucku, ale zauważyłem także, że pociąg ma mocno narciarskie akcenty, wystarczy popatrzyć na kolejne po Innsbrucku przystanki:

IMG-20141112-01483.jpg

W efekcie o 9:38 zameldowałem się na dworcu kolejowym w Innsbrucku. Stąd w zasadzie było już z górki, a w zasadzie pod górkę patrząc na wysokość n.p.m.5. Autobus linii ST sprzed dworca o godz. 10:05 dowiózł mnie z bambetlami o godz. 11:27 pod dolną stację gondol na Stubaier Gletscher - koszt 9 EUR.Zostało przebieranie w ciuchy narciarskie w toalecie, odbiór sprzętu zostawionego przez kumpla w Intersporcie. Zostawienie bambetli w tymże samym Interspocie. Odbicie 2,5 dniowego karnetu, który upoważniał do wyjazdu od godz. 12-tej w górę, no i przed 12:30 już zacząłem nartowanie.Czyli da się używając środków przyziemnych bardzo dotrzeć z Krakowa na lodowiec Stubai. Zajęło to od drzwi domu 20:30 pod dolną stację gondoli 11:27 - 15 godzin z czego w sumie najwięcej w porównaniu do auta straciłem na przejeździe autokarem KRK-VIE (zamiast 4-4,5h jechał ten interes ponad 7,5h). Reszte straciłem na transfery. W sumie koszt wyniósł: 171 zł i 77,30 EUR. A jakie warunki na samym lodowcu:- Temperatura -3C- Śnieg bardzo fajny, naturalny, nawet niezbyt miękki - jedynie przy dojeździe do stacji pośredniej gondolek, ostatni kawałek robił się trochę miękki;- zabawę nieco psuła widoczność. Kontrast był słaby i - przynajmniej ja tak mam - człowiek jest wtedy jakiś taki spięty, bo nie do końca widzi co przed nim.- rano podobno mocno wiało i gondole puścili dopiero po 10tej. Jak ja tam byłem o 12-tej to wiatr był ale bez przesady. Dzień wcześniej w ogóle nie włączyli wyciągów.Może jutro uda wrzucić się zdjęcia z samego nartowania. Pogoda ma być jutro lepsza, a na piątek zapowiadają lampę - liczę na nagrodę po wyzwaniu actimela jakie podjąłem.

IMG-20141112-01481.jpg.4a8eb545c8b5a69efae78fb5fcff166e.jpg

IMG-20141112-01483.jpg.ee3d1b062d29db19fe27cdbb3fb8b4a2.jpg

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, surfing napisał:

Super relacja,  sam w ostatnim czasie odkryłem przyjemność podróżowania pociągiem.

W Austrii Pociągiem na narty jeszcze wygodniej.

 

23 godziny temu, Jeeb napisał:

świetna relacja - dzięki.

Ile godzin zajmuje taka podróż od wyjścia z domu w Krakowie do wejścia do Hotelu w Obergurgl ?

 

18 godzin temu, Sariensis napisał:

Fantastyczna sprawa z tymi pociągami, napisz coś więcej w opcjach dla niekolejarzy :), samochód bywa zima dużym obciążeniem w Alpach a pociągami od dziecka lubię podróżować, jakos tak swobodne i można pospacerować przy dłuższej podróży ;).

Wieczorem postaram się trochę rozwinąć temat, jak znajdę czas żeby usiąść przed komputerem.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 25.11.2018 o 00:57, Gerald napisał:

Pozytywnym aspektem jest to, że w Austrii trochę osób jeździ z nartami koleją. Rozkłady autobusów są zgrane, nie trzeba daleko chodzić z pociągu na autobus. Perony są blisko przystanku autobusowego, jak np. tutaj na stacji Imst - Pitztal.

 

Właśnie niedawno zainteresowałem się tym środkiem transportu i o dziwo znalazłem na stronie austriackich kolei połączenie bezpośrednie z Wiedna do Landeck o godz. z tego co pamiętam 9.30 - pociąg jedzie tylko 5h, a cena przez internet wynosiła 125 zł (oczywiście w jedną stronę). Wydaje się to bardzo korzystną ofertą, gdyż ogólnie kolejek w Europie kojarzyły mi się z cenami ok. 20-30 Euro za 100 km odcinek. A do Wiednia można dostać się na wiele sposobów, nie tylko koleją. Landeck z kolei położony jest w "sercu" wszystkich najważniejszych ośrodków tyrolskich (blisko do Ischgl, Serfaus, St Anton, Pitztal, Solden...)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Dnia 25.11.2018 o 02:08, lski@interia.pl napisał:

Superrelacja.Pozdrów Fritzla...

Dzwoniłem do Ciebie i pisałem SMS - bez odzewu.

Dnia 25.11.2018 o 13:34, Jeeb napisał:

Ile godzin zajmuje taka podróż od wyjścia z domu w Krakowie do wejścia do Hotelu w Obergurgl ?

Około 14-15 godzin. Inna kwestia że my celowo wybraliśmy dłuższą trasę, i jechaliśmy na około.

Dnia 25.11.2018 o 19:24, Sariensis napisał:

Fantastyczna sprawa z tymi pociągami, napisz coś więcej w opcjach dla niekolejarzy :), samochód bywa zima dużym obciążeniem w Alpach a pociągami od dziecka lubię podróżować, jakos tak swobodne i można pospacerować przy dłuższej podróży ;).

1) Najtańszym sposobem jest śledzenie internetowych systemów sprzedaży biletów. Na koleje austriackie oebb.at, zaś połączenia Polska - Austria intercity.pl. Także kasy biletowe.

W nich pojawia się oferta Sparschiene 

Za 9, 19, 29, 39 EUR można zakupić bilety w zależności od długości odcinka, lub szczebla opłat na odcinkach austriackich. Na odcinek Polska - Austria jest podobnie. Są to oferty specjalne, bez możliwości zwrotu biletu. Dzieci do określonego wieku jadą bezpłatnie (nie pamiętam jaki jest wiek przy tej ofercie). Wspomniał o tym @koliber

s1.png.e79fff993b3b903abbecccb9ecd5e66e.pngs2.png.690015f91eecb007b4cec5a0ebd852b0.pngs3.png.d4e30d98c506b6e5783049bf298710d2.pngs4.png.a61a18e99721912fce77530087e3eb80.pngs5.png.e6982fb4b9c580e3060d8290b1dee78c.png

 

 

Koleje Austriackie tutaj:

https://www.oebb.at/de/tickets-kundenkarten/oesterreich-europa/sparschiene.html

2) Bilet Interrail. To bilet sieciowy, który mogą zakupić osoby niebędące obywatelami danego państwa. Czyli np. Polak może zakupić taki bilet na Austrię, i na odwrót.

Bilety są ważne na określoną liczbę dni w określonym czasie.

Wyróżnia się m.in.

- bilety ważne "na całą Europę"

- jeden kraj

Dla przykładu podam tutaj ceny na Austrie. Dowolna liczba przejazdów w drugiej klasie.

s6.thumb.png.98ce24fe1023ada62fe489bf695f296c.png

Szerzej tutaj:

https://www.interrail.eu/

 

3) Najdroższa opcja, jednakże nie wymaga żadnych wcześniejszych rezerwacji. Zakup zwykłego biletu międzynarodowego, wystawionego przez kasę biletową, nawet 20-30 minut przed odjazdem. Bilet taki jest ważny 4 dni, i uprawnia do odbycia podróży Tam, lub  Tam i z powrotem.  Za odcinek Katowice - Innsbruck cena wyniesie około 600 zł w jedną stronę.

4) Zakup biletów według taryf krajowych osobno na każdą kolej. To najbardziej skomplikowana opcja. Można kupić bilet Kraków - Zebrzydowice granica według polskiej taryfy krajowej, następnie w Czechach według czeskiej taryfy, itd. Opłaca się to tylko w Polsce i w Czechach, a Austrii taryfa krajowa jest bardzo droga. Jest to skomplikowana opcja, dlatego nie będę się dużo rozpisywał. Zdarzało mi się dla moich znajomych z którymi jechałem, kupować tak bilety.

Jeśli by ktokolwiek chciał gdzieś tak jechać, mogę doradzić.

 

Dnia 25.11.2018 o 20:12, Sariensis napisał:

picie piwa w pociągu uważam za szczyt wiochy, zapomniałem sie to miejsce publiczne i wypada sie zachowywać tak aby nie razić swoim zachowaniem wspoltowarzyszy podróży

Ja tam nie widzę nic złego w piciu piwa, czy też innych napitków w pociągu. Ba, w na Austriackich kolejach (OBB), nie ma zakazu spożywania alkoholu w pociągu. Można go też najzwyczajniej w pociągu kupić, w wagonie restauracyjnym, lub zamówić u obsługi która przyniesie do wagonu np. piwo.

I pije dużo ludzi, w tym nieraz mi się zdarzało. Nie rozumiem czemu część ludzi usilnie widzi w tym coś złego. Spożywanie alkoholu w trakcie wielogodzinnej jazdy, a robienie pijackich burd to są dwie różne rzeczy.

Stereotypem jest że nie pije się tam na zachodzie w pociągach. Pije się, i to w dużej ilości. W takiej samej ilości się pije w Rosji, Węgrzech i Włoszech.

Ja nie toleruje tylko chamskiego zachowania, szczególnie po spożyciu. Także pijaństwa (nadmiernego picia).

Dnia 25.11.2018 o 21:49, krait napisał:

Bądź odrobinę obiektywny. Ty też jesteś obciążeniem dla innych. Większe kolejki do wyciągów i więcej ludzi na stoku więc osobiście wolę twój samochód. Jeśli piwo w pociągu cię tak razi to nie wsiadaj przypadkiem do EIP.

W austriackim Railjet już o 9 rano wszyscy pili piwo i wino :D

 

 

 

Edited by Gerald
  • Like 4
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj,nie było odzewu,bo nasze pobyty w Alpach tylko krótko się zazębiły,a zaraz potem podróżowałem po Izraelu,gdzie używam innego telefonu,z darmowym odbiorem w 160 krajach,więc miałeś tylko komunikat z poczty o nowym numerze...

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzień dobry, w najbliższym czasie, tj. okolice 2 tygodnia stycznia muszę być w Innsbrucku. Chciałbym sie dowiedzieć gdzie konkretnie można kupić bilety na te pociągi , ponieważ sam jakoś nie mogę nic sensownego znaleźć. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By lski@interia.pl
      Prawdopodobnie będę w listopadzie wybierał się na 3-4 dni na tyczkach,prawdopodobnie będzie to Tux. Będę się dołączał do profesjonalnej ekipy tam trenującej,ale nie mogę sobie pozwolić na siedzenie tam 7 dni,jak oni,więc zabiorę 2-3 osoby i pojadę sam.Ktoś chętny?
    • By gruchauho
      Miało być wiosenne nartowanie do końca kwietnia na Chopoku i Łomnicy, ale sprawy w pracy tak się potoczyły, że będą Alpy! 🤩

      Drugi wyjazd w życiu, pierwszy samodzielnie zorganizowany.

      Ekipa dwuosobowa: ja + kolega parapeciarz
      Wyruszamy samochodem rano w lany poniedziałek 22.04. powrót planowo w sobotni wieczór 27.04
      Czyli 5 noclegów, 4 dni rąbania - na wypoczynek typu siedzenie pół dnia w knajpie się nie nastawiam - trzeba zakończyć sezon z przytupem
      Cel - Dolina Ötztal. Oczywiście Solden ale chcemy też zobaczyć i pojeździć w Obergurgl-Hochgurgl, skipass powyżej 3 dni obejmuje całą dolinę.
      Zakwaterowanie mamy w Langenfeld w apartamencie Falkner - 12 km na północ od Solden. Pod nosem termy Aquadome i przystanek skibusa.
      Aktualnie jestem w trakcie kombinowania drugiej pary nart, w razie opadu lub/i cięższych warunków chciałbym mieć coś szerszego niż moja stara gigantka z 67 pod butem.
      Zastanawiam się, jakich warunków się spodziewać o takiej porze? Nigdy tak 'poźno' nie jeździłem. Dolne stacje są na ok. 1250 m npm, trasy będą czynne czy raczej tylko lodowiec?
      Na której trasie rozgrywana jest runda PŚ w GS? Chciałbym się przejechać 🤣
      Jakieś wskazówki co do ośrodków jak i okolicznych miejscowości? Na pewno ktoś tam był.
      Które trasy warte polecenia? Bo chyba nie damy rady wszystkiego objeździć w 4 dni.
      Gdzie tanio i dobrze jeść, gdzie pojechać, co zobaczyć po nartach?
      Wszelkie rady i wskazówki mile widziane  

      Ujęcie z dzisiejszego popołudnia sprawia, że mimo iż do wyjazdu 3 tygodnie, już mi się mordka cieszy!


      Relacja będzie na pewno z każdego dnia + może coś ekstra
      Pozdrawiam
    • By mirekn
      Może komuś się przyda . Informacja z pierwszej ręki, dzisiaj 14:09 córka pisze:
      "warunki fajne, wczoraj opad 5 cm dziś większy, w sumie prognozują 12 cm dziś.  wczoraj było bardzo twardo, sam lód, zimno i wietrznie. dziś niby ok -3/4 ale odczuwalna niższa. cały czas naśnieżaja, ale dotychczas mieli mało bardzo naturalnego śniegu. w weekend otworzyli ta trasę która da się zjechać poniżej alpincenter ale dziś już zamknięta. dużo szkółek i grup zorganizowanych" 


       
       
      Pozdrawiam
      mirekn
    • By laryzbyszko
      Dwóch Polaków zderzyło się w Obergurgl. Jeden z nich nie żyje, drugi w ciężkim stanie w szpitalu...
       
      Artykuł: LINK
    • By tomaszputaj
      Dzień dobry!
      Planowałem wyjazd do Solden, jutro wieczorem (Kraków) niestety jest nas tylko dwóch, więc wyjazd stoi pod znakiem zapytania. Jeżeli ktoś jeszcze byłby chętny, można wyruszyć. Noclegi mamy na oku w Langenfeld, wyjazd piątek wieczorem, 3dni nart w Solden/ Obergurgl, powrót w poniedziałek po nartach. 1-2 miejsca wolne. kontakt tomaszputaj@gmail.com, 517507036
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...