Narty - skionline.pl
Jump to content
marboru

Na Leskowiec, czyli po Beskidzie Małym

Recommended Posts

Na Leskowiec, czyli po Beskidzie Małym. Część 1.

Wszyscy pojechali na wiosenne narty...a ja z Paulą? Nie lubimy mokrego, ciężkiego śniegu bądź cukru - postanowiliśmy ten czas spędzić również w Górach, na pieszej wędrówce.

Beskid Mały nie jest nam za bardzo znany - w sumie zrobiliśmy jedynie najwyższy jego szczyt, w trakcie zdobywania Korony Gór Polskich - Czupel 933 m npm.

Wczoraj naszym celem był Leskowiec 922 m npm wraz ze znajdującym się nieopodal Schroniskiem.

Niewielkie górki, malownicze lasy, wartkie rzeczki i potoki - to była piękna niedziela!

Mapa turystyczna pokazała nam wytyczony szlak i odległość do pokonania ok 22 kilometrów - w efekcie zrobiliśmy ponad 30,50 km na pieszo, traktując tą wędrówkę jako rozgrzewkę do poważniejszych wyzwań.

Poniżej fotorelacja z tego fajnego dnia :) 

Mapka:

mapa.thumb.jpg.7082584832f7003e5c24d1667871645e.jpg

Startujemy spod Pizzerii przy drodze 28.

Idziemy przez wioskę o nazwie Chobot :) Tutaj trochę folkloru!

Koteły…

1.thumb.JPG.8f09bc6d054c587df5fa494f153f324d.JPG

Kozeły…

2.thumb.JPG.95c502b29ed101582181bf04399e0644.JPG

I pierwsze śniadanie w malowniczym schronie przy szlaku żółtym, którym podążamy.

Tutaj jest wszystko: dach nad głową, stół, ławki, garnki, kubki, musztarda, drewno na opał, grill... widać, że ktoś bardzo dba o to miejsce :) 

My jemy kanapki, pijemy herbatę i na deserek pyszne, kwaśne żelki :D 

3.thumb.JPG.ddc4dcc918fff6a078dd3091f84211a7.JPG

Idziemy w górę, między drzewami widać Jezioro Mucharskie:

4.thumb.JPG.a61e1beed7ed1fb0bbbcf3ef697078ea.JPG

Idziemy, idziemy i dochodzimy do Zabytku Przyrodniczego, formacji skalnej...

5.thumb.jpg.2dd3acdb7a0648628b662e7add3aef62.jpg

...dość wysokiej:

6.thumb.JPG.123d4485cda14c6dece6b00b97b7b8aa.JPG

Która mieści się przy takim oto szczycie :) 

7.thumb.JPG.54cdc998a6028c13b85093ba32b3a5e9.JPG

Pozytyw - to kosz na śmieci i panująca dookoła czystość.

Widać, że ktoś dba o to miejsce - czyżby pracownicy Schroniska, w stronę którego się udajemy?

Paula cała w latających liściach 😮 Efekt zrobił kumpel - Jacek :) 

8.thumb.JPG.ec92990ad23eb480b3f882e3cdf4523b.JPG

Trochę w dół...

10.thumb.jpg.cf1520aa8a79d1354dfcfdb24be34a48.jpg

I dochodzimy do kolejnego punktu widokowego :) 

9.thumb.jpg.f58dd30e56e0badb774efa17175225aa.jpg

Wędrujemy w czwórkę: marboru, Paula, Jacek i Dorota.

Po deszczowo, mglistym poranku z biegiem czasu coraz bardziej się rozpogadza.

Robi się pięknie!

11.thumb.JPG.bfae25005a5ffb6dfb60dd51a59606d2.JPG

Jesteśmy już tuż, tuż przy Schronisku.

Widoczki są coraz bardziej obiecujące!

12.thumb.JPG.b715c024e2dc777f842f4bbc8490531f.JPG

Kilka chwil i jesteśmy!

13.thumb.JPG.30d6a04c007d3a0d9811547cfb568647.JPG

Ponieważ znajdujemy się niedaleko Wadowic, szlaków tutaj cała masa - to tereny naszego Papieża Jana Pawła II.

14.thumb.JPG.a8d5b5ff6328883a302e61cb4875e4dd.JPG

Dowód na to, że wiosna...

15.thumb.JPG.7be2eba49d9249a81b1e6cd288f12304.JPG

Mapka znajdująca się w tym miejscu:

16.thumb.JPG.a0b15b83c951df4083310f1c7e1aa006.JPG

Ruszamy dalej - jesteśmy kilka minut od naszego celu.

17.thumb.JPG.b89a769496cb2d447179db2d0d85e1fa.JPG

Piechurzy:

18.thumb.JPG.100e865dd72781cc95e11a595b22d482.JPG

CDN

  • Like 10

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minutes ago, marboru said:

Na Leskowiec, czyli po Beskidzie Małym. Część 1.

Wszyscy pojechali na wiosenne narty...a ja z Paulą? Nie lubimy mokrego, ciężkiego śniegu bądź cukru - postanowiliśmy ten czas spędzić również w Górach, na pieszej wędrówce.

Mapka:

mapa.thumb.jpg.7082584832f7003e5c24d1667871645e.jpgtartujemy spod

Piękna wycieczka.

Również ekscytujące byłoby zrobienie takiej trasy na rowerze. Pomyślcie o tym, zdaje się, że pierwsze górskie próby już za Wami.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na Leskowiec, czyli po Beskidzie Małym. Część 2.

Na upartego amatorzy narciarstwa ekstremalnego dotknęli by tu śniegu 😮 :D 

19.thumb.JPG.316e2a53a961c5040370353d8673ec08.JPG

Docieramy na miejsce:

20.thumb.JPG.87b5e68fdef56895c9eedf00ab9313df.JPG

Leskowiec 922 m.

21.thumb.jpg.ffabc6c3472af6a0c75e6b494617b2bb.jpg

Tutaj?

Przepiękny widok na Babia Górę zwaną Diablakiem oraz Beskid Żywiecki.

Podobno jak jest dobra widoczność, widać też Tatry.

22.thumb.JPG.29270ede4c4832bbb552cb12a02e0e7f.JPG

Z drugiej strony widok na niziny...

23.thumb.JPG.fac890da0fb645903132b1b98afc80bc.JPG

Romantik Foto :D 

24.thumb.jpg.c5793d694032e5a7f7d8ac109506485c.jpg

I z bliska Diablak - wczoraj wyglądał piekielnie ;)

25.thumb.JPG.413daf1f7743064254a9e6e1190ff743.JPG

Członkowie wyprawy:

26.thumb.JPG.393e40231a8170aa782ac631086044cf.JPG

Malownicze, tutejsze szlaki są doskonałe dla rowerów MTB - ich po drodze spotkaliśmy bardzo mało.

27.thumb.jpg.7637e9aa5850adff83a88b67ae100636.jpg

Schodzimy!

Po drodze Schronisko - foto z drugiej perspektywy:

28.thumb.JPG.596baa28a3ab5260c55bea56fccca275.JPG

Kolejny popas :) 

Końcówka ciepłej herbaty 😮 

29.thumb.jpg.8b3b376e2513e8d3d8ebd104ae7f84a2.jpg

Powyżej Schroniska znajduje się GOPRówka:

30.thumb.jpg.30cb6610122053990a5f00f88b79c03f.jpg

Oraz Groń Jana Pawła II

31.thumb.jpg.7ea55c460ae9479909f5fc27d635f49b.jpg

Ślady Papieża?

33.thumb.jpg.8ca2ae5380147d6874b0d9c875574d9d.jpg

I ostatnie spojrzenie na Babią...

32.thumb.jpg.9fad4fc48ec3063714fd73d0e128f79f.jpg

...i jeszcze bliżej :) 

34.thumb.JPG.92f4f1886856f40811750fbfb9c6522b.JPG

Opuszczamy "tereny" Leskowca…

...którego szczyt z bliska wygląda tak:

36.thumb.JPG.a529033d6ef8680aa9b31d594315fb81.JPG

Flaga, Krzyż, szałas i ognisko, przy którym można upiec kiełbaskę!

Schodzimy w dół...

35.thumb.JPG.b94033bcadb2e2c617efc7cb861d5d52.JPG

CDN

  • Like 8

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na Leskowiec, czyli po Beskidzie Małym. Część 3.

Schodzimy na dół szlakiem niebieskim, do miejscowości Ponikiew.

Widoczna na dole na poniższym zdjęciu!

37.thumb.JPG.1e86f58515b5df36a7e1cc9f59b4d57f.JPG

Naszym celem jest zejście i ponowna wędrówka w górę, na Łysą Górę (nie mylić z tą świętokrzyską).

Po drodze malownicze miejsca:

38.thumb.JPG.73091316d38b41e3bf8c6d40c9522d6c.JPG

Co jakiś czas na drzewach kapliczki :) 

40.thumb.JPG.3d8ec12b990845b72000024decd019cb.JPG

Strumyki...

41.thumb.JPG.af643e0fb8869bf86fd210c62bdacfa8.JPG

Jeden, drugi, trzeci i się łączą...

42.thumb.JPG.fa93914dc0c602384ef1e8cafbfa12e8.JPG

Ostatni popas przy wycince, tuż przed miejscowością.

43.thumb.JPG.f576833a115cd7b9eecbd8f67e08b973.JPG

By do niej dojść pokonujemy malowniczą kładkę...a strumienie tworzą już całkiem sporą Ponikiewkę 😮 

44.thumb.JPG.2279fc55143cf24fd2321047b3ecf73c.JPG

Z takimi oto budowlami...

45.thumb.JPG.3b26a48775b3669d99d0e7d48b63b496.JPG

Idziemy dalej. Szlak niebieski i jego początek, to Droga Krzyżowa biegnąca pod Łysą Górę.

Najciekawszy widok w osadzie?...

Ten przykuł moją uwagę - drwa przy stodółce:

48.thumb.JPG.41d75e604291b09a746a953aefb9fce0.JPG

Na przełęczy przechodzimy na szlak żółty i czerwony.

39.thumb.jpg.6644425d008894019267fa8763385288.jpg

Stacja numer XII

47.thumb.JPG.eb0d11e851debe534cac98c26e1e34a0.JPG

Idziemy, i powoli kończymy wędrówkę...

49.thumb.JPG.e0570d763c25deda918dde5cf0da8aa3.JPG

Nogi dosyć mocno zmęczone.

Będąca z nami Dorota bije dzielnie swój życiowy rekord wędrówki - na liczniku blisko 30 kilometrów...a jeszcze mamy trochę do przejścia.

Wychodzimy z lasu.

50.thumb.JPG.4027ca0f5378ade8a3b37919060a4c71.JPG

Malownicza Skawa!

Kręta z bystrzami...

...może na kajak w przyszłości? Chciałbym!

51.thumb.JPG.475ae430532c7ed18b161ec9de32a2ee.JPG

Skręcamy na szlak czarny i ponownie przecinamy Ponikiewkę, która wpada właśnie do widocznej u góry Skawy.

52.thumb.JPG.0e5e5e4b71d6c076942ee5f90ca75e5c.JPG

Endomondo wskazuje 30,57 km - nieźle jak na pieszą rozgrzewkę w 2019! :)

Kolejna wyrypa?

Chcielibyśmy Tatry Zachodnie... Oby się czas szybko znalazł i pogoda dopisała!

Niedzielę kończymy pizzą i wracamy do domu. Padnięci jesteśmy na miejscu grubo po 22.

Pozdrawiamy serdecznie! the end

  • Like 9
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
37 minut temu, marboru napisał:

Wszyscy pojechali na wiosenne narty...a ja z Paulą? Nie lubimy mokrego, ciężkiego śniegu bądź cukru - postanowiliśmy ten czas spędzić również w Górach, na pieszej wędrówce.

Ciekawa relacja, piękne zdjęcia, słuszny dystans - ale nie wierzę, no nie wierzę 🤔  - ośnieżone góry na wyciągnięcie ręki, a Wy jednak już na trekking? Nie skręcało Was ani trochę? B|

PS. Babią Górę też wczoraj widziałam, z Zakopianki ... :)

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na Leskowcu działała jeszcze jakieś 10 lat temu bodajże ostatnia "wyrwirączka" w Polsce...

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

Wyciąg na Leskowcu to cała historia. W tym roku w Czarnym kolega poznany na stoku opowiadał i nim. Pierwotnie miał on napęd spalinowy i jak chłopaki odpalali to na dole było wiadomo, że chodzi. Dojść trzeba było spory kawałek, ubić stok i jazda. Ślady wyciągów jeszcze są a szlaki którymi podchodziliście swego czasu służyły jako nartostrady.

Pozdrowienia

  • Like 3
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 8.04.2019 o 21:06, tanova napisał:

...ale nie wierzę, no nie wierzę 🤔  - ośnieżone góry na wyciągnięcie ręki, a Wy jednak już na trekking? Nie skręcało Was ani trochę? B|

My nigdy nie ukrywaliśmy, że miękkie warunki i ciapa na stoku nas nie interesuje :)

Czasu mamy mało a pasji wiele, dlatego trzeba wybierać. Zamiast średnich nart, cudna wycieczka i poznawanie nowych miejsc :)

W górach lubimy nie tylko narty ale też ciszę, brak ludzi, chwilę zadumy, klimat i bliskość natury :)

18 godzin temu, Mitek napisał:

Wyciąg na Leskowcu to cała historia. W tym roku w Czarnym kolega poznany na stoku opowiadał i nim. Pierwotnie miał on napęd spalinowy i jak chłopaki odpalali to na dole było wiadomo, że chodzi. Dojść trzeba było spory kawałek, ubić stok i jazda. Ślady wyciągów jeszcze są a szlaki którymi podchodziliście swego czasu służyły jako nartostrady.

Przed wyrypą widziałem na mapie oznaczenia wyciągów i zwróciłem na to uwagę. 

Niestety przyroda zrobiła swoje, dawne trasy zjazdowe porosły już roślinnością. Szkoda, bo bardzo fajne miejsce na narty z klimatem :(

Po naszych pieszych wędrówkach wnioskuję, że wyciągi przy schroniskowe w Polsce umierają wraz z coraz bardziej ciepłymi zimami :(

Bez sztucznego nasnieżania trudno takie miejsca utrzymać przy życiu. 

Edited by marboru
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

Dokładnie tak jak piszesz. Takie miejsca i tak zawsze działały dzięki pasji i samozaparciu pewnych ludzi i nie były obliczone na jakiekolwiek zyski. Obecnie - gdy dostępność jest nieporównywalna - tracą rację bytu a wysiłek, który był wkładany w ich utrzymanie staje się bezproduktywny po prostu.

Warto jednak o nich pamiętać przez wzgląd na klimat tamtych lat i ludzi, którzy byli w stanie włożyć bardzo dużo pracy  po to żeby sobie po prostu zjechać. Sam wiesz Mariusz - obecnie większość kupuje sobie karnet i jeszcze ma pretensje jak śnieg pada.

Fajnie, że macie czas i zapał do takich wycieczek.

My 9-13 jedziemy na ..... Krutynię. :)

Pozdrowienia serdeczne

Edited by Mitek
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, Mitek napisał:

Cześć

Dokładnie tak jak piszesz. Takie miejsca i tak zawsze działały dzięki pasji i samozaparciu pewnych ludzi i nie były obliczone na jakiekolwiek zyski. Obecnie - gdy dostępność jest nieporównywalna - tracą rację bytu a wysiłek, który był wkładany w ich utrzymanie staje się bezproduktywny po prostu.

Warto jednak o nich pamiętać przez wzgląd na klimat tamtych lat i ludzi, którzy byli w stanie włożyć bardzo dużo pracy  po to żeby sobie po prostu zjechać. Sam wiesz Mariusz - obecnie większość kupuje sobie karnet i jeszcze ma pretensje jak śnieg pada.

Fajnie, że macie czas i zapał do takich wycieczek.

My 9-13 jedziemy na ..... Krutynię. :)

Pozdrowienia serdeczne

Może ktoś wymyśli taki format organizacyjno - techniczny, aby te niewielkie ośrodki również mogły przetrwać i dalej funkcjonować. Być może na podobnej zasadzie, jak busy znalazły swoje miejsce.

A dlaczego nie na Rurzycę? Byłaby okazja na dobrą(tak sądzę) pizzę u mnie:;) 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Zibi28 napisał:

Może ktoś wymyśli taki format organizacyjno - techniczny, aby te niewielkie ośrodki również mogły przetrwać i dalej funkcjonować. Być może na podobnej zasadzie, jak busy znalazły swoje miejsce.

A dlaczego nie na Rurzycę? Byłaby okazja na dobrą(tak sądzę) pizzę u mnie:;) 

Cześć

Dzięki serdeczne za uświadomienie, że człowiek może spodziewać się wszędzie miłych kolegów!

Mamy 4 i pól dnia a Rurzyca to rzeka jednodniowa. Z Piławą byłoby na powiedzmy 4 dni przy dobrej przerzutce na Różycę ale ...

1. Już płynęliśmy (co nie znaczy, że nie można jeszcze raz oczywiście bo rzeki piękne!)

2. Krutynia w sezonie jest niespływalna. Byłem na niej chyba z 15 razy i  w sumie nie płynąłem tylko kawałka w środku ale chcemy zrobić całą rzekę - jak na to jak rzadko, która zasługuje. No i jest to element przygotowań do większej wyprawy.

Pozdrowienia serdeczne

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...