Narty - skionline.pl
Jump to content

Nasza kondycja  

7 members have voted

  1. 1. Zazwyczaj podchodzę w tempie - przewyższenie(vertical) w m (przeciętne warunki i nachylenie, średni plecak, trochę zakosów)

    • <100m/h
      0
    • 101-150m/h
      0
    • 151-200m/h
      0
    • 201-250m/h
      0
    • 251-300m/h
      1
    • 301-350m/h
      1
    • 351-400m/h
      2
    • 401-450m/h
      2
    • 451-500m/h
      0
    • 501-600m/h
      0
    • 601-700m/h
      0
    • 701-800m/h
      0
    • 801-900m/h
      0
    • 901-1000m/h
      0
    • >1000m/h
      1
  2. 2. Moje maksymalne możliwości kondycyjne na turach to pokonanie 1000m przewyższenia (vertical) w czasie (optymalne warunki, lekki sprzęt)

    • <50min
      0
    • 51-60min
      0
    • 61-70min
      0
    • 71-80min
      0
    • 81-90min
      0
    • 91-100min
      0
    • 101-110min
      0
    • 111-120min
      3
    • 121-130min
      0
    • 131-140min
      1
    • 141-150min
      2
    • 151-160min
      0
    • 161-170min
      0
    • 171-180min
      0
    • 181-190min
      0
    • 191-200min
      0
    • 201-210min
      0
    • 211-220min
      0
    • 221-230min
      0
    • >230min
      1
  3. 3. LATEM Moje maksymalne możliwości kondycyjne to pokonanie 1000m przewyższenia (vertical) w czasie (lekkie buty i bardzo mały plecak)

    • <50min
      0
    • 51-60min
      0
    • 61-70min
      0
    • 71-80min
      1
    • 81-90min
      2
    • 91-100min
      0
    • 101-110min
      0
    • 111-120min
      0
    • 121-130min
      0
    • 131-140min
      2
    • 141-150min
      1
    • 151-160min
      0
    • 161-170min
      0
    • 171-180min
      0
    • 181-190min
      0
    • 191-200min
      0
    • 201-210min
      0
    • 211-220min
      0
    • 221-230min
      0
    • >230min
      1


Recommended Posts

8 minut temu, Spiochu napisał:

Proszę od odpowiedzi jaką macie kondycję.

Chciałem oddać głos ale na trzecie pytanie nie mam pojęcia bo po górach już nie chodzę... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nigdy nie mierzę, chodzę i jeżdżę na rowerze własnym tempem- sporadycznie dopuszczam zadyszki, ale z ciekawości wyliczyłem że dzisiaj idąc na Skrzyczne spacerkiem w godzinę pokonałem 390m

Przechwytywanie w trybie pełnoekranowym 2019-04-13 132947.jpg

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba najszybsze tempo jakim szedłem to było wyjście do Podbanske z Tomanowej Liptowskiej.

Wg mapy jest tam 10km, cały czas lekko w dół (ale nie da się jechać jak z MOK-a): https://mapa-turystyczna.pl/route?q=49.2135884,19.9365807;49.1423100,19.9027420

Szedłem bez fok, ślizgając się ile się da jak na biegówkach i szybko, bez odpoczynków, by nie wylądować w nieznanym Podbanske w środku nocy. Dotarłem na miejsce po 4 godzinach. 2,5kmh to więcej niż 2 razy wolniej od szybkiego marszu. Nie sądzę bym gdzie indziej utrzymał szybsze tempo

Tempa piesze mam standardowe - Kuźnice-Hala Kondratowa 1h15, Palenica-MOK 2h  ¯\_(ツ)_/¯

Edited by AndRand
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytat

Chyba najszybsze tempo jakim szedłem to było wyjście do Podbanske z Tomanowej Liptowskiej.

Wg mapy jest tam 10km, cały czas lekko w dół

Pytałem w ankiecie o pokonywane przewyższenie (vertical) a NIE prędkość poruszania się po płaskim Trasa w dół lub po płaskim nie ma znaczenia bo vertical wynosi 0m/h.

Jak możesz to popraw odpowiedź. Tempo >1000m/h to już poziom zawodów skiturowych czyli Np. Kuźnice-Kasprowy poniżej 1h.

 

Nie znam swojego obecnego poziomu, więc dodałem odpowiedzi z czasów gdy chodziłem na turach. Pamiętam, że poruszałem się dużo wolniej niż latem ale sprzęt też nie był najlżejszy (zestaw 8kg) a mięśnie nieprzyzwyczajone do tego typu ruchu. W lecie zwykle 50% czasów znakowych, rekordowo nawet mniej. Obecnie pewnie słabiej czyli 60-70%..

Cytat

Nigdy nie mierzę, chodzę i jeżdżę na rowerze własnym tempem- sporadycznie dopuszczam zadyszki, ale z ciekawości wyliczyłem że dzisiaj idąc na Skrzyczne spacerkiem w godzinę pokonałem 390m

Mnie wychodzi że w 1h robiłeś 486m przewyższenia. a utrzymując to tempo !km przewyższenia zrobiłbyś w 123min. Idąc na maksa pewnie sporo szybciej.

Edited by Spiochu

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Spiochu napisał:

Pytałem w ankiecie o pokonywane przewyższenie (vertical) a NIE prędkość poruszania się po płaskim Trasa w dół lub po płaskim nie ma znaczenia bo vertical wynosi 0m/h.

Jak możesz to popraw odpowiedź. Tempo >1000m/h to już poziom zawodów skiturowych czyli Np. Kuźnice-Kasprowy poniżej 1h.

Dla mnie to jest odniesienie bo wiem, że szybciej pod górę nie pójdę niż tam po płaskim, bez fok.

Kiedyś Kuźnice-Goryczkowa robiłem na piechotę (nawet w butach narciarskich) w 45 minut. Teraz na skiturach 1:15. Nie wiem czy to kwestia sposobu podejścia, czy różnicy w kondycji sprzed 10 lat :) Ekstrapolacje z takiego odcinka są trochę z dupy, bo inaczej idziesz jak masz dystans na godzinkę, a inaczej jak na cztery czy sześć.

Edited by AndRand

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytat

Dla mnie to jest odniesienie bo wiem, że szybciej pod górę nie pójdę niż tam po płaskim, bez fok.

Rozumiem ale nie wiem jak się przekłada na przewyższenie.

 

Cytat

Kiedyś Kuźnice-Goryczkowa robiłem na piechotę (nawet w butach narciarskich) w 45 minut. Teraz na skiturach 1:15. Nie wiem czy to kwestia sposobu podejścia, czy różnicy w kondycji sprzed 10 lat :) Ekstrapolacje z takiego odcinka są trochę z dupy, bo inaczej idziesz jak masz dystans na godzinkę, a inaczej jak na cztery czy sześć.

Dlatego są 3 pytania.

1 Przeciętne tempo czyli tak jak zwykle idziesz w czasie (dłuższej) trasy.

2.Maksimum kondycyjne. Jakbyś miał wejść jak najszybciej z Kuźnic na Kasprowy na fokach. Zakładając że ścigasz się z kolegą o skrzynkę dobrego trunku.

3. To samo co 2 tylko latem.

 

Cytat

Kiedyś Kuźnice-Goryczkowa robiłem na piechotę (nawet w butach narciarskich) w 45 minut. Teraz na skiturach 1:15. Nie wiem czy to kwestia sposobu podejścia, czy różnicy w kondycji sprzed 10 lat

Przewyższeni z Kuźnic do wyciągu w Goryczkowej to 345m.

To daje tempo:

Kiedyś 460m/h czyli dość sprawne tempo - może po prostu się spieszyłeś bo narty Ci ciążyły.

Dzisiaj 276m/h czyli dość spokojne tempo na turach, miałem bardzo podobne rezultaty na zwykłych wycieczkach bez pośpiechu.

Edited by Spiochu

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, Spiochu napisał:

2.Maksimum kondycyjne. Jakbyś miał wejść jak najszybciej z Kuźnic na Kasprowy na fokach. Zakładając że ścigasz się z kolegą o skrzynkę dobrego trunku.

Trudne pytanie - w życiu nie wszedłem na Kasprowy w fokach :D Poważnie.

Kiedyś wszedłem z nartami na plecach w miękkich butach. A skitury zacząłem gdy wszystko przy wyciągach miałem przeeksplorowane - więc Kasprowy jest punktem wyjścia, na który wjeżdżam kolejką lub wyciągiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też raz wszedłem na Kasprowy.

Trasa pod kolejką. Zmudna i nudna.

Nie ścigam się już.

Kiedyś testowalem Murowaniec, bo dużo powtórzeń, czasu nie pamiętam. Szliśmy nie biegliśmy więc szału nie było.

O co chodzi z tym testem?

Kondycję mam słabą, ale przy swoim niklym tempie się nie męczę.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kasprowy to tylko przykład.

Większość z nas się nie ściga albo nawet nigdy nie ścigało.

Ankieta powstała by określić jaki jest mniej więcej poziom kondycji - nie ma żadnego ukrytego celu naukowego ani biznesowego.

Zastosowałem dokładne wartości, bo określenia słowne dobra-słaba są zupełnie nie miarodajne.

Ten "test" 1000m jest po to by określić możliwości. Wiele osób porusza się zwykle o wiele wolniej niż potrafi. Jak ktoś takiej próby nigdy nie robił to niech oszacuje swoje możliwości. Ja na turach nigdy na czas nie wchodziłem. Latem czasem mi się zdarzało ale tylko dla siebie, nigdy w jakiś zawodach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Planowanie tur na podstawie średnich prędkości to nie jest dobry sposób. Szczególnie jak się idzie zimą, nieprzetartym szlakiem, to zwykły oznaczony szlak idzie się tempem z drogowskazu, a są fragmenty głębokiego śniegu gdzie 200m vert w godzinę. No i są rejony gór gdzie szlaki są oznaczone alpejsko - jeden znak na kilometr.

Czasem chodzę na czas gdy goni mnie zmrok - zjazdy przy czołówce w nieznanym terenie mogą być ryzykowne. Można nie zobaczyć czegoś kilkaset metrów z przodu co warto ominąć.

Wyciskaczem kondycji są tury wielogodzinne, trawersy lub pętle, gdzie zrezygnowanie w trakcie oznacza nocleg w górach :) Tylko rekonwalescencja dla mnie to potem 3 dni. Dlatego podziwiam za wielodniówki.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też do końca nie rozumiem takiej ankiety. W terenie nietrudnym i sprzyjającym robię 400m vertical na 1h bez pośpiechu.
Ale np. na Baranie Rogi szliśmy 850m vertical w 3h, bo stromo, przerzucanie nart pomiędzy fokami i plecakiem.

Ja mam też tak, że rano pierwsze 60-90 min czuję się zwykle tragicznie, organizm mi się rozgrzewa, trawienie śniadania, później wpadam w dużą lepszą prędkość i motywacja się zwiększa.

W końcu kolega Kamil mnie namówił na reguralne picie na podejściu, skopiowałem jego butelkowe patenty i forma znacznie wzrosła. Może nie chodzi o jakieś rewolucyjne przyspieszenie, tylko obserwuję większą wytrzymałość organizmu, lepszą pracę "silnika", przez co mogę więcej zrobić w ciągu dnia bez padaczki.

 

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedną z kluczowych spraw jest nie tyle kondycja (choć to jest ważne) lecz elementy techniczne. I mam tutaj na myśli nie tylko optymalny wybór techniki pokonania podejścia (czyli np. zakładamy harszle chwilę przed tym jak trzeba a nie gdy trzeba, gdy wszystko wskazuje, że podejście z buta i tak będzie to szybka ciut wcześniejsza przepinka, ) ale przede wszystkim sprawność w wykonaniu elementów. Od pewnego czasu nad tym się skoncentrowałem i naprawdę sporo można osiągnąć aby nie ściągać niepotrzebnie nart i plecaka, robić sprawnie zwroty, wybierać dobrą ścieżkę podejścia. Na tych elementach nieogarnięta grupa traci bardzo dużo czasu. Jak poranna analiza wskazuje duże prawdopodobieństwo użycia harszli to nie ma sensu mieć ich na dnie plecaka.  Ty masz je już założone z przyklęku bo były przypięte na zewnątrz a ktoś właśnie odpina klapę plecaka bo na stromym musiał odpiąć jeszcze narty. Dalej lepsze jest niższe tempo z miarowym rytmem i dobrą wentylacją jak częste przerwy. Niby oczywiste ale wiesz jak praktyka wygląda. 

Wielkość grupy i jej sprawność to kluczowa sprawa. Jak chodzę w takich dużych grupach jak ostatnio to traci się dosłownie godziny...

Pozdro

Wiesiek

  • Like 1
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam trochę problemu z tą ankietą bo chodzę głównie krzoki i przywyciągówki, nie robię typowych werticali i nie bardzo też potrafię określić "przeciętne warunki i nachylenie," 
Przywyciągowo z dołu do chaty pod Soliskiem na turach to 3.05 km przewyższenie 435m i robię to sam w godzinę i 5 minut (średnio) tempo dla mnie średnie jak są dobre warunki ale to nie max. 
Bez nart mam czasy z verticalem 1000 m i więcej ale dystanse to około 30 km więc to nic nie wnosi do Ankiety np moja ulubiona biegowa pętla po Beskidzie Śląskim: dystans 32 km przewyższenie 1007 m czas ruchu 3:50:07 ale bywa też 4:15:15 ;) 

Pozdrawiam

mirekn      
 

Edited by mirekn
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na tempo ogromny wpływ ma wysokość na jakiej robimy podejścia , powyżej 1800 m n.p.m. zaczynają się coraz większe schody i nie ma sensu porównywać podejść bez uwzględniania tego parametru.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, MarioJ napisał:

W końcu kolega Kamil mnie namówił na reguralne picie na podejściu, skopiowałem jego butelkowe patenty i forma znacznie wzrosła.

Spróbuj yerba mate. Pomaga szczególnie w kryzysowych momentach, naprawdę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, zaruski napisał:

Na tempo ogromny wpływ ma wysokość na jakiej robimy podejścia , powyżej 1800 m n.p.m. zaczynają się coraz większe schody i nie ma sensu porównywać podejść bez uwzględniania tego parametru.

Parametr tlenowy bym dociągnął do 3000m. Jakoś do tej wysokości nie czuję związku poziomu zmęczenia z wysokością. Od 3000 mogą się pojawiać zadyszki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytat

Ja też do końca nie rozumiem takiej ankiety. W terenie nietrudnym i sprzyjającym robię 400m vertical na 1h bez pośpiechu.
Ale np. na Baranie Rogi szliśmy 850m vertical w 3h, bo stromo, przerzucanie nart pomiędzy fokami i plecakiem.

Jeśli zaznaczyłeś, że w przeciętnych warunkach wchodzisz tempem 400m/h, to w idealnych pójdziesz 500m/h, a w kijowych 200-300m/h czy podobnie. To jest oczywiste.
Znając czyjeś przeciętne tempo, wiemy czy damy radę mu dorównać, albo czy on dogoni nas i ten czynnik powinniśmy uwzględnić przy planowaniu. Np. chcę wybrać się z kozakami na Haute Route, to muszę całe lato biegać, bo inaczej wszyscy będziemy się męczyć. Albo odwrotnie zabieram na trasę "biurkowca", więc zakładam 2x mniejsze tempo niż zwykle.

 

Cytat

Na tempo ogromny wpływ ma wysokość na jakiej robimy podejścia , powyżej 1800 m n.p.m. zaczynają się coraz większe schody i nie ma sensu porównywać podejść bez uwzględniania tego parametru.

W polskich warunkach, nie ma to znaczenia. W Alpach, przy dobrej aklimatyzacji, ma niewielkie znaczenie, przy słabej ogromne. Im wyżej, tym większa różnica i wzrost obciążenia organizmu, nie jest liniowy. Przykładowo dla wysokości 6000m, przy niezłej aklimatyzacji, moje tempo wynosiło ok.40% tego co w Tatrach. Czyli zamiast 600m/h, podchodziłem (z buta) 250m/h.   Przy brakach w aklimatyzacji, tempo dążyło do zera.

 

Cytat

Jedną z kluczowych spraw jest nie tyle kondycja (choć to jest ważne) lecz elementy techniczne. I mam tutaj na myśli nie tylko optymalny wybór techniki pokonania podejścia (czyli np. zakładamy harszle chwilę przed tym jak trzeba a nie gdy trzeba, gdy wszystko wskazuje, że podejście z buta i tak będzie to szybka ciut wcześniejsza przepinka, ) ale przede wszystkim sprawność w wykonaniu elementów. Od pewnego czasu nad tym się skoncentrowałem i naprawdę sporo można osiągnąć aby nie ściągać niepotrzebnie nart i plecaka, robić sprawnie zwroty, wybierać dobrą ścieżkę podejścia. Na tych elementach nieogarnięta grupa traci bardzo dużo czasu. Jak poranna analiza wskazuje duże prawdopodobieństwo użycia harszli to nie ma sensu mieć ich na dnie plecaka.  Ty masz je już założone z przyklęku bo były przypięte na zewnątrz a ktoś właśnie odpina klapę plecaka bo na stromym musiał odpiąć jeszcze narty. Dalej lepsze jest niższe tempo z miarowym rytmem i dobrą wentylacją jak częste przerwy. Niby oczywiste ale wiesz jak praktyka wygląda. 

Wielkość grupy i jej sprawność to kluczowa sprawa. Jak chodzę w takich dużych grupach jak ostatnio to traci się dosłownie godziny...

Dzięki z opinie. Zwykle na fokach poruszałem się dużo wolniej niż wskazywałaby kondycja. Często miałem też odczucia, że podchodzenie zakosami jest nieefektywne i męczące. Pewnie z uwagi na braki techniczne.

 

Cytat

Przywyciągowo z dołu do chaty pod Soliskiem na turach to 3.05 km przewyższenie 435m i robię to sam w godzinę i 5 minut (średnio) tempo dla mnie średnie jak są dobre warunki ale to nie max. 
Bez nart mam czasy z verticalem 1000 m i więcej ale dystanse to około 30 km więc to nic nie wnosi do Ankiety np moja ulubiona biegowa pętla po Beskidzie Śląskim: dystans 32 km przewyższenie 1007 m czas ruchu 3:50:07 ale bywa też 4:15:15 ;) 

Czyli podchodzisz zwykle 400m/h. Tyle wystarczy.

Na pewno podchodziłeś gdzieś dłuższe podejście Np. Skrzyczne, Pilsko, Klimczok i wiesz w jakim czasie zrobiłeś jak nie 1000m to chociaż 500m verticalu. Jako biegacz na pewno potrafisz ocenić w jakim czasie zrobiłbyś 1000m.

Ja po Twoich wynikach biegowych szacuję, że na zrobienie 1000m, będziesz potrzebował  ok.75min.

Edited by Spiochu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By Spiochu
      Panowie, proszę o propozycje nart freeturowych z nastawieniem na zjazd wg. poniższych kryteriów:
       
      1. Szerokość 85-95mm pod butem
      2. Bardzo elastyczne i średniej twardości (coś jak narty do freestylu)
      3. Porządny drewniany rdzeń
      4. Raczej mniejszy/średni promień - optymalnie 16m/170cm
      5. Częściowy rocker
      6. Waga nie jest kluczowa ale dobrze żeby nie były jakoś super ciężkie. Optymalnie 1500g/szt.
       
      To NIE mają być narty na puch - w puchu poradzę sobie na czymkolwiek. Podobnie z betonem, Narty mają się dobrze sprawdzać w trudnych śniegach, zsiadłym, przewianym, mokrym wiosennym(szczególnie), szreni (łamliwej) itd. Będą używane głównie wiosną, Tatry/Alpy, ewentualnie zimą na Pilsku. Wiązania będę montował ATK Freerider 12 a buty jeszcze nie wiem ale raczej z tych lżejszych) Jestem bardzo lekki, więc powierzchnia narty jest mniej istotna niż jej solidność.
       
    • By surfing
      Moje odkrywanie Krynicy
      Start Słotwiny









      Planowane podejście na Słotwiny

      Wejście w kierunku Słotwiny przy drodze do hotelu Eris

      Dolna stacja wyciągu - całkiem z lewej, kasa -wjazd 2zł i biały domek

      Trasa powoli zarasta samosiejkami ale podejście i ewentualny zjazd bez ukrytych przeszkód.



      Nowy wyciąg Słotwiny Arena gotowy - odebrany czeka na śnieg.



       
       
    • By Tytus Atomicus
      Sprzedam buty narciarskie freeride-skitur (frirajdowo - skiturowe) Scarpa Maestrale 1.0 (model 2017) - używane/przymierzane/testowane kilka godzin - więc praktycznie nowe, bez śladów użytkowania.
      Kolor pomarańczowy (mango) z niebieskimi klamrami, rozmiar 275, cena 1399zł,

      http://allefree.pl/galeria/1101228/1.html (uwaga: metki są odczepione ale wszystkie są w komplecie)
    • By MarioJ
      1 maja świętowałem z kolegą Przemkiem na Rysach. Udało się trafić w warunek idealnie. Nawet Rysa odpuściła w słońcu po 14, co w sumie było kluczowe. Zjeżdżaliśmy w dół około 16 i całość góry była już miękka, warunki rewelacyjne. 
      Krótka relacja zdjęciowa.
      Tatry widziane rano z Gliczarowa, generalnie wiosna.

      1 maja, przed 8 rano 80% parkingu już zajęte. Na asfalcie do Moka było tłoczno.

      Tak idziemy kiedy nie ma śniegu

      Widok ze schroniska. Po lewej kocioł, nasz cel.

      Śnieg do zjazdu zaczynał się od Czarnego Stawu.

      Śnieg pod wodą w Czarnym Stawie.

      Przepinka z trekingów na buty skiturowe

      Stok nad Czarnym Stawem z bliska

      Towarzyszyła nam 30-osobowa wycieczka z Serbii/Czarnogóry, musieliśmy ich wyprzedzić :-)

      Żleb Rysa

      Podejście na Niżne Rysy, szczyt główny z lewej.

      Bula pod Rysami

      Najtrudniejszy zjazd Zachód Grońskiego, bardzo dobrze widoczny z kotła.

      W żlebie Rysa

      Przełączka na końcu żlebu, tutaj już bardzo wąsko,  szerokość 2-3m.

      Początek podejścia na szczyt z łańcuchami

      Widok ze szczytu

      Zdobywca na szczycie

      Zjazd w kotle i widok na dolny żleb


      Resztki lodu z Czarnym Stawie

      Weszliśmy na sam szczyt bez nart, ale zjazd jest dopiero ze żlebu Rysa. Musieliśmy odpuścić górną wąską część ze względu na dużą ilość pieszych. Tam i tak nic poza zsuwem nie da się zrobić. Zjazd zaczęliśmy trochę niżej po rozszerzeniu się żlebu. 
      Było emocjonująco chwilami i było pięknie. Warto raz się pomęczyć 5h z nartami i butami skiturowymi na plecach. Całość tury zajęła nam 12h z długimi postojami i kontemplowaniem gór. Pojechałem w Tatry tylko na jedną dobę na jeden zjazd, trochę dłuższy niż BSA 
      Piękny kocioł i piękny górny żleb.
      Dla porównania warunków można spojrzeć na letnią relację Marboru 
       
    • By Kpp
      W tym roku w końcu zdecydowałem się na zjazd z Dachstein w pólnocnym kierunku przez Halsttatski lodowiec do Obertraun. Przepiękna trasa  narciarska nadająca się zarówno dla zwykłych nart jak i dla nart skiturowych prowadzi Parkiem Narodowym zapisanym na liście UNESCO.
      Profil trasy Podejście: 340 m Zjazd: 2.421 m Najwyższy punkt: 2.741 m n.p.m. Najniższy punkt: 587 m Czas trwania: maks 5 godzin Trasę można pokonać w 2 kierunkach, bez przewodnika a nawet ze starszymi dziećmi. Dokładny opis trasy ze zdjęciami pojawi się jutro na http://www.dachstein.pl/ 
       
       

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...