Narty - skionline.pl
Jump to content

Recommended Posts

8 godzin temu, Sariensis napisał:

Woda w Oceanie Atlantyckim zawsze jest „rześka” nigdy chłodnawa ;) , ale w porównaniu do Bałtyku można się poczuć jak w kąpieli termalnej ;) .

Potwierdzam - rześko - dzieciom to nie przeszkadza, ja się trochę mnie palę do tych kąpieli. To, że Atlantyk może być mega ciepły to wiem, bo często jeździliśmy rodzinnie na Florydę w okolice Boca Raton - tam jest mega ciepła woda i to nawet w miesiącach typu maj.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, kael napisał:

Tak z ciekawości to jaką temperaturę ma woda w oceanie? Bo wygląda na chłodnawą.

A te góry faktycznie piękne.

A tak swoją drogą - ty potrafisz na podstawie wyglądu ze zdjęć ocenić temperaturę wody???

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Cosworth240 napisał:

A tak swoją drogą - ty potrafisz na podstawie wyglądu ze zdjęć ocenić temperaturę wody???

W okolicach La Palmy czy Teneryfy, temp. wody jest przez cały rok podobna, tutaj panuje wieczna wiosna, szczyt sezonu przypada z tego właśnie powodu, w miesiącach zimowych a nie letnich ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Adamek182 świetny klip i super dokumentuje pobyt na wyspie :) Dzięki! Rzeczywiście hotel ten sam :) 

Ostatnie dni nie robiłem już relacji na żywo, bo były one dosyć intensywne: sporo snurkowania, plażowania i chodzenia.

Chodzenie, głównie to trekking po tutejszych wulkanach i trasa licząca sobie prawie 23 kilometry. Łącznie po La Plamie zrobiliśmy w 7 dni ponad 80 kilometrów :) 

Rowerów nie wypożyczyliśmy, bo kaucja 150 EUR za sztukę, trochę była nie na naszą kieszeń.

Podsumowaniem tej wyprawy będzie poniższa fotorelacja.

Co tu dużo mówić - ktoś, kto lubi klimatyczne miejsca, bez mrowia turystów - powinien się tu wybrać. Jedno zastrzeżenie - hotel, w którym byliśmy, to moloch pełen hałasu, wolelibyśmy coś bardziej kameralnego jednak.

Kolejna plaża:

DSC00264.thumb.JPG.967822f3b88caa2e6f0ded9a92438d94.JPG

Piękna formacja skalna :) 

DSC00270.thumb.JPG.d196a0053b21304d0e46c14806fc8cb5.JPG

Początek trekkingu i wyjście powyżej linii lasu - widok w stronę olbrzymiej kaldery z poprzedniej relacji.

DSC00280.thumb.JPG.5d4cb00e5a39726311ff4bc5ebf42d47.JPG

Po dojściu do grani wulkanów taki oto widok na Teide 😮 

DSC00312.thumb.JPG.b2dc272e3148ce05631f1cab0bd5aeaf.JPG

Tego typu zdjęć będzie jeszcze sporo niżej :) 

Ścieżka do pierwszego krateru:

DSC00326.thumb.JPG.9a1ab8af77b171e64eff013923566b22.JPG

Towarzysz - kruk?

DSC00335.thumb.JPG.e707f00e29bcfc38e03b3c0a59a9e6e4.JPG

Trochę wyżebrał chleba...jadł prawie z ręki i nic się nie bał. Turyści wytresowali tutejsze ptaki.

marboru na szlaku:

DSC00339.thumb.JPG.b8e4b2538a689d060a19fb965349ab3c.JPG

We wnętrzu wulkanu:

DSC00350.thumb.JPG.e8701e8124e1806b84fcc00c5395ab73.JPG

I pierwsza "dziura" w ziemi...

DSC00353.thumb.JPG.1d2ee50a9fe2837460d03d58a51ae7dd.JPG

Szlaki na La Palmie wyglądają tak:

DSC00359.thumb.JPG.8f3426372d10d1177656eed9d49eefea.JPG

I generalnie trzeba co jakiś czas zdejmować buty i wytrzepywać z piaski i drobnych kamyczków.

DSC00366.thumb.JPG.2b1e6b641e58644c6174e8e7120e1dd7.JPG

Kolejny piękny widok - jezioro lawy:

DSC00379.thumb.JPG.4531e68867e0b784a3714010916a0bf6.JPG

Z tego miejsca kilka ujęć (w tle La Gomera):

DSC00380.thumb.JPG.445dcec6f270f979a11a27e9261877af.JPG

Z dwoma wyspami w tle:

DSC00397.thumb.JPG.f9d3999b90b25df3c0a9138fbaaaa98e.JPG

Szlak pnie się ku górze...

DSC00403.thumb.JPG.39dbdb10b2c5bbdfa560865bc21b2fff.JPG

Kolejny kolorowy krater:

DSC00424.thumb.JPG.f80c63454e5ade0ef7f200d8a4da93ec.JPG

Piękny kolor skał przy kalderze:

DSC00428.thumb.JPG.fd9042b481b3a89912356b1b54aa56bf.JPG

Za plecami zostawiamy taki widok:

DSC00430.thumb.JPG.dc34f3ec9ada3a45de254b00ed8e3416.JPG

Przed nami kolejny cel:

DSC00443.thumb.JPG.b536f4d4bbf14c993734ea7d8a7d8917.JPG

Tuż przy szczycie:

DSC00449.thumb.JPG.6e4525163fbe07641d67688e3971e7d4.JPG

Szczyt:

DSC00461.thumb.JPG.942d7bfe54a80c61fd7cad10475bc93d.JPG

Nazwy wulkanu nie pamiętam - pamiętam wysokość ok 2000 m npm.

DSC00465.thumb.JPG.d203f3d55979cc55ed6b7592bc31713f.JPG

Widok - niesamowity...

IMG_5483.thumb.JPG.e925c60767574b62dca2a948aadf98e3.JPG

Paula:

IMG_5505.thumb.JPG.7fae42f26cba9a638a3262d3d341d3b3.JPG

Idziemy dalej:

DSC00472.thumb.JPG.22e383fe22d0f4b373e4f4129bd7955d.JPG

Po drodze obserwatoria astronomiczne:

DSC00502.thumb.JPG.5430b63e518bc505f27c03924b5cac09.JPG

Kolejne wyzwanie:

DSC00507.thumb.JPG.cddd6667694267a27bce2655676b110f.JPG

I kolejne z widokiem na najmniejszą z Wysp Kanaryjskich - kto wie jaką? ;)

DSC00521.thumb.JPG.65c475595cdaaa5e40e8989b4c9de02e.JPG

Wspólne foto:

DSC00529.thumb.JPG.04cd0319e956dd5a94bef2b7686b84b9.JPG

I nazwa wulkanu:

DSC00539.thumb.JPG.880385250630dc6c0de15d3096e131af.JPG

Idziemy do niego popatrzeć :)

DSC00542.thumb.JPG.0841cf124ba4492c544a508d5a534ebd.JPG

Tuż przed szczytem:

DSC00545.thumb.JPG.e0fcc453828518fae3d69df2d05f0758.JPG

I kolejny raz przykuwający Teide:

DSC00546.thumb.JPG.53b8709489c01f704939ed97357c1e39.JPG

Kolory...

DSC00559.thumb.JPG.ea9dd068b910eb23b9040c332782bcf0.JPG

Schodzimy w dół w stronę lasu...

DSC00571.thumb.JPG.21ab8af14e6734f99d88d7116b556e00.JPG

Teide, Teide, Teide wyrósł na chmurze?

DSC00594.thumb.JPG.3b6b50bfc93cb4a7968f6854a1d0cbdb.JPG

Po przejściu szlaku - nagroda :) 

DSC00610.thumb.JPG.99a1560b4a370dfd63c1f1f2273c8acf.JPG

W takiej oto knajpce :) 

Cena piwka 1,5 EUR

DSC00611.thumb.JPG.cc1f04e40f55fc614daf24ca8c7b2ac8.JPG

Jeszcze kilka ujęć...

IMG_5327.thumb.JPG.0bf517a05eb23bb5df64129b852659ce.JPG

:)

IMG_5542.thumb.JPG.950afd8824764538b2063fe0724a637f.JPG

Wulkany są magiczne...

IMG_5561.thumb.JPG.2206955fb3bbca8f45c81cb88a593115.JPG

Kończę tę fotorelację z krótkimi opisami...bo już w Polsce - pakujemy plecaki.

Kolejna przygoda przed nami - jutro wyjazd :) 

La Palma - polecamy!!!

marboru i Paula

  • Like 6
  • Thanks 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Super ciekawa relacja.

czekam na relacje z Waszego kolejnego wyjazdu.

Swoja droga sporo urlopu macie🙂

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajna relacja, najmniejsza wyspa to ..., a nie napiszę ;) , co do dużych sieciowych hoteli, są one na wyspie baaardzo pase, przynoszą mieszkańcom tylko ubóstwo i niszczą zarówno naturę jak i prawdziwe piękno natury wysp, mając AI np. niewielu odwiedza lokalne najlepsze restauracje guanchinche i małe lokalne kawiarnie z ... barraquito, comida canarias można spróbować tylko w małych, lokalnych restauracjach, w hotelach niby coś tam jest ale ... 

 

życzę szybkiego powrotu na wyspy, bo niemal każdy kiedyś wraca, chętnie doradzę jak zorganizować wyjazd na własną rękę z fajnymi atrakcjami.

94B9BBA2-E2AF-4088-A085-BE991EF93C54.jpeg

Edited by Sariensis
  • Like 5
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 18.07.2019 o 23:51, marboru napisał:

"Park Narodowy de la Caldera de Taburiente", to nie tylko kaldera i wnętrze olbrzymiego wulkanu. To przede wszystkim czarująca przyroda. Zieleń, góry niczym Dolomity, wąwozy oraz kolorowe wodospady.
Jedyna, płynąca cały rok rzeka na La Palmie znajduje się właśnie tu. Dzisiaj mieliśmy przyjemność wykonać 20 kilometrowy trekking po tym niesamowitym miejscu.

No to od początku - fotogaleria.

Marsz zaczynamy po mrożącym w żyłach podjeździe mini busem - napęd na 4 koła i najniebezpieczniejsza droga, którą jechałem...

Udaje się szczęśliwie dotrzeć do początku podróży.

Szlaki tutaj, w porównaniu do polskich są równiutkie i świetnie przygotowane.

Idziemy na początku lasem sosnowym. Po chwili wyłaniają się pierwsze szczyty:

DSC00018.thumb.JPG.06819c908402c6d2659abb4fb4e77509.JPG

Niektóre przypominają włoskie Dolomity...

DSC00045.thumb.JPG.b11a4c4703df2965bc1dc1f4e906053e.JPG

Paula na szlaku:

DSC00056.thumb.JPG.2e6cbea4de5611ff7977d28f582ff8d5.JPG

Raz jeszcze :)

DSC00078.thumb.JPG.8e161e7af2cc925ca4d272eff3a637f7.JPG

Jestem i ja :) 

Zachwycony miejscem...

DSC00096.thumb.JPG.07ac38c7e41e63fe07cd8cc6ef222f31.JPG

Po siedmiu kilometrach docieramy do jedynej, płynącej cały rok rzeki.

Od tej chwili będziemy w zasadzie podążać jej korytem, w wąwozie.

DSC00120.thumb.JPG.9543a64082ba7eade6abddef3e4629c6.JPG

Jeszcze jedno ujęcie - jak w bajce!

DSC00122.thumb.JPG.510f90240962a1f0e0ca4f9503656180.JPG

Poczwary :D

DSC00124.thumb.JPG.dc1f52eb543b2488d716e406c05cc70c.JPG

Na przerwie, podczas spożywania kanapek, towarzyszył nam taki oto osobnik 😮 

DSC00128.thumb.JPG.0ad70407ce61e6b063467c42ced74dbf.JPG

Monumentalne kloce? To znamy z Italii... a tu niespodzianka :)

DSC00132.thumb.JPG.6a5ad90449377d079549698fff2902d3.JPG

Zdobywca ;)

DSC00142.thumb.JPG.bd69394dbb66dd0606687045f070f167.JPG

...takkk, to musi być jakiś znak ;) 

DSC00148.thumb.JPG.e45fe5a45b967bbefee7b335366b7919.JPG

A teraz będą dwie skały...

Żeńska:

DSC00150.thumb.JPG.625f6f1064de62a00249e7f1d4e2eb61.JPG

...i męska 😮 

DSC00153.thumb.JPG.a5922631e74b10f51075c5f1d30f14e3.JPG

Do jednej i drugiej skały miejscowi podążają z prośbami do Bogów o płodność...

Przynajmniej kiedyś - La Palma jest katolicka.

Schodzimy na dół. Po kilkunastu minutach docieramy do wąwozu rzeki - od tej pory, do parkingu będziemy podążać jej korytem.

DSC00168.thumb.JPG.411066019a49d81df440296fc9d4c672.JPG

Wodospadzik:

DSC00174.thumb.JPG.7b3f19e72e7d2b8a2165e77c0026c281.JPG

A teraz gwóźdź programu... Kolorowy wodospad!

Niestety o tej porze roku, wody w rzece jest naprawdę mało, więc barw i kolorów podobno znacznie mniej :( Dla nas jest i tak wystarczająco magicznie!

DSC00201.thumb.JPG.38685f100562a967b3fead4a0ebd2eb7.JPG

Paula pozuje!

DSC00207.thumb.JPG.98e62a956d099318a169038da66bcd54.JPG

Razem :)

DSC00209.thumb.JPG.1944096d85c8178238f78c57ed6ddb62.JPG

marboru z bliska - woda chłodna :)

DSC00211.thumb.JPG.56c19f4b14b105a022c893a2d8bb2e5a.JPG

Idziemy dalej - mikroklimat doliny jest boski. Mimo upału jest rześko.

DSC00213.thumb.JPG.c2c5bb3606d0214ae11c5dfc5c40386d.JPG

Pokazuje się zielony kolor...

DSC00216.thumb.JPG.0974b37281d07593ed87c5205ffd9310.JPG

To glony spragnione słodkiej wody.

Rześkim krokiem do przodu!

DSC00220.thumb.JPG.5094fa5de69a091e3bdf7ca01b05e58f.JPG 

Po kamykach, hop, hop, hop!

DSC00222.thumb.JPG.4fd31969680c46b1cf4f8391cfa55810.JPG

:)

DSC00225.thumb.JPG.0bd32b8cd078d445faafbd55634c2f3a.JPG

Kończymy powoli szlak...

@Mitek geologicznie bardzo ciekawe miejsce.

DSC00231.thumb.JPG.1cb6b79eb5d056b4fc8f1a869741b534.JPG

Kończymy naszą przygodę z kalderą i "wnętrzem" wulkanu zasłużonym trunkiem, miejscowym piwkiem :) 

DSC00244.thumb.JPG.8dc1816f1f4bf33709d3ae2fe907d0ca.JPG

Jutro raczej relaks i baseny, a po jutrze rowerek najprawdopodobniej. W niedzielę kolejny trekking - tym razem po szczytach :) 

Pozdrawiamy

marboru i Paula

Cześć

Z punktu widzenia geologii Mariusz to po prostu zwykłe młode wyspy wulkaniczne związane genetycznie z płytą afrykańską i jej historią.

Tak jak na całym świecie (niestety!) miejsca które do niedawna jeszcze były praktycznie niedostępne stają się i dostępne - popularne - zniszczone, mniej lub bardziej. To taka naturalna kolej rzeczy dlatego należy je kolekcjonować  w swoje pamięci jak najszybciej.

Pozdrowienia z niedostępnego jeszcze parę lat temu półwyspu Rodonit w Albanii.

 

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie dzisiaj udało się zobaczyć cokolwiek poza plażą i najbliższym otoczeniem miejscowości Amadores, w której spędzamy urlop na Gran Canaria. Najpierw udaliśmy się rodzinnie do miejscowości Mogan - całkiem urokliwej i nie tak zabetonowanej jak cała reszta okolicy:

image.thumb.png.7fb7856e3592c31654cc780b0b97aa6a.png

image.thumb.png.730fadafbfe15e0af7d5248469358039.png

image.thumb.png.d7b1427af5539627e092dff5a733dfc3.png

image.thumb.png.c45edc49ddfe1272a0345110952c7123.png

Popołudniu natomiast córka została zaparkowana na basenie, a ja ze znajomym udałem się zobaczyć to na czym mi najbardziej zależało, czyli góry. Wypożyczony Citroen C3 jakoś dał radę, choć balansowałem między drugim a pierwszym biegiem, bo trójki się na krętej mocno wspinającej się drodze "zapiąć" się nie bardzo dało. Udaliśmy się na jakiś 3 km spacer do jednej z głównych atrakcji wyspy, czyli formacji skalnej Roque Nublo, który równocześnie stanowi drugi najwyższy szczyt Gran Canarii - 1813 mnpm. Podjechaliśmy także pod Pico de las Nieves, czyli najwyższy szczyt Gran Canarii, który liczy sobie: 1949 mnpm. I tak nad wszystkich góruje majaczący ciągle na horyzoncie El Teide nad Teneryfą, czyli ulubionym terytorium @Sariensis . Widoki zapierają dech. Podobnie jak @marboru myślami jestem przy moim rowerze szosowym - trasy są tu absolutnie genialne - na pewno trzeba mieć kondycję, ale asfalt świetny - drogi równiutkie. Tutaj trochę zdjęć i panoramek z popołudniowego wypadu z góry Gran Canarii:

image.thumb.png.f362cf4e47c97b38913e7a34686ce54f.png

image.thumb.png.52e28e08516812a784b9bbd0641f0b49.png

image.thumb.png.9e370c6cfc39b3127e8b7eb4dcc40bab.png

image.thumb.png.77eea22c42ebc3612180f06251480ec3.png

image.thumb.png.841ec1abe704aa8c84320bfbbbc469a5.png

image.thumb.png.dd64705b48c7318d9ec9cc1ca9783523.png

image.thumb.png.41d6ff76ba85410e248a5815e0b40bc4.png

Edited by Cosworth240
  • Like 5
  • Thanks 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Cosworth240 napisał:

A przed chwila znaleźliśmy delfiny, a nawet wieloryby, choć z gatunku tych mniejszych... 

 

478894DE-1BA5-41B2-B35F-83F581E9C486.jpeg

Walenie, to greenwale, rozmnażajæ się na głębinach Los Gigantes, kwestia delfinów i orek, również budzi coraz więcej emocji na wyspach, ponieważ coraz większa liczba turystek ma nieodpartą potrzebę męczenia delfinów pływaniem, z ich „bąbelkami” nie zastanawiając się czy delfinom to tak na prawdę odpowiada, orki w Loro Park to temat rzeka, ja tam nie chodzę i nigdy Loro Park nie odwiedzę i o to samo proszę pozostałych.

Edited by Sariensis

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Sariensis napisał:

Walenie, to greenwale, rozmnażajæ się na głębinach Los Gigantes, kwestia delfinów i orek, również budzi coraz więcej emocji na wyspach, ponieważ coraz większa liczba turystek ma nieodpartą potrzebę męczenia delfinów pływaniem, z ich „bąbelkami” nie zastanawiając się czy delfinom to tak na prawdę odpowiada, orki w Loro Park to temat rzeka, ja tam nie chodzę i nigdy Loro Park nie odwiedzę i o to samo proszę pozostałych.

Na zdjęciu sa akurat delfiny. Szczerze nie mam pojęcia czy statek, którym płynęliśmy im specjalnie przeszkadzal czy nie. Wydawało sie, ze sa ciekawskie i wręcz za nami płynęły a kilka z nich zrobiło całkiem wysokie wyskoki z wody. Załoga sie zarzekała, bo ich o to pytałem, ze oni w żaden sposób nie używają sonarow lub jakiś ultradźwięków, aby je przywoływać, ale skoro takie „techniki” sa znane, to być moze sa tacy, którzy tak działają.

Zanim zobaczyliśmy delfiny, to widzielismy samca, dwie samice i dwa małe walenie - beaked whales - nazwa była dłuższa, ale specem nie jestem, coś było co brzmiało jak parrot i chyba coś było blue. Facet ze statku twierdził, ze trudno je zobaczyć i on pływał cztery lata zanim widział je po raz pierwszy. Nie wiem czy to taka kurtuazja, która miała sprawić, ze czuliśmy sie „super special”, ale na pewno było pięknie zobaczyć te zwierzęta tu gdzie powinny być - na wolności i w czystym morzu, a nie gdzieś w akwarium ...

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Cosworth240 napisał:

Na zdjęciu sa akurat delfiny. Szczerze nie mam pojęcia czy statek, którym płynęliśmy im specjalnie przeszkadzal czy nie. Wydawało sie, ze sa ciekawskie i wręcz za nami płynęły a kilka z nich zrobiło całkiem wysokie wyskoki z wody. Załoga sie zarzekała, bo ich o to pytałem, ze oni w żaden sposób nie używają sonarow lub jakiś ultradźwięków, aby je przywoływać, ale skoro takie „techniki” sa znane, to być moze sa tacy, którzy tak działają.

Zanim zobaczyliśmy delfiny, to widzielismy samca, dwie samice i dwa małe walenie - beaked whales - nazwa była dłuższa, ale specem nie jestem, coś było co brzmiało jak parrot i chyba coś było blue. Facet ze statku twierdził, ze trudno je zobaczyć i on pływał cztery lata zanim widział je po raz pierwszy. Nie wiem czy to taka kurtuazja, która miała sprawić, ze czuliśmy sie „super special”, ale na pewno było pięknie zobaczyć te zwierzęta tu gdzie powinny być - na wolności i w czystym morzu, a nie gdzieś w akwarium ...

 

 

Delfiny na wolności to nie t, które w niewoli są zamęczane, grinwale tutaj mieszkają, ale są tutaj rownież szlaki innych, większych waleni, cieżko je zobaczyć, bo zazwyczaj bardzo głęboko pływają i na głębinach się rozmanażają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...