Narty - skionline.pl
Jump to content
Annaa

Kibicujemy Maćkowi!

Recommended Posts

8 godzin temu, Cosworth240 napisał:

Wyglada na to, ze nasi dwaj forumowicze osiągną metę w bardzo podobnym - dla mnie imponującym - czasie. Jeżeli to nie tajemnica, to pod jakim nickiem występuje na forum Jarek Krydzinski?

Nie występuje na SO. Jest na Skiforum jako "jark", ale od jakiegoś czasu przestał się udzielać.

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wielkie brawa dla jedynej startującej uczestniczki maratonu MRDP-Góry Majewskiej Małgorzaty:). Dotarła dziś na metę o 19.03 ,czas przejazdu 103h.01m,48 miejsce:)

  • Like 6
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Serdecznie wszystkim dziękuję za kibicowanie, a @marionen i @Annaa za królewskie ugoszczenie  i dostarczenie mnie na start - jesteście wspaniali! 

To był zdecydowanie najtrudniejszy maraton, w którym wziąłem udział. Zupełnie inna liga niż wszystko, co przejechałem dotychczas. Niemal non stop góra - dół, gdzie nachylenie w okolicach 20% było czymś normalnym! Chyba najtrudniejsza próba był podjazd pod jakiś hotel na Podhalu, większość tam wymiekla i prowadziła rower. Ja to wziąłem na raz i wyjechałem, ale serce miło biło chyba 200 na minutę! Myślę, że tam może być nawet 30%! Swoją drogą podjechałem wszystko bez zsiadania z roweru. B|

20190826_193925.thumb.jpg.ffa7d1467c75ebe3427fa8159707f0e4.jpg

Pogoga w dumie odpisała, ale w Cieszynie zlapala mnie mocna burza. Sciana deszczu! Przeczekalem, a następnie dojechałem do Ustronia, gdzie postanowiłem wziąć nocleg. Dobra decyzja, choć już się niebo rozjasnialo. Ale 3 noce bez snu nie obskocze. Ruszylem 4 rano, przespalem moze 3 godz.,ale tresciwie! Podjazdy w okolicach Istebnej moga zniszczyć, ale widoki z rana super! 

20190826_062258.thumb.jpg.89dec176305baccb6d4bdadafc543c50.jpg

Wiedziałem,że burze w rejonie Podbeskidzia i Podhala na pewno będą, więc szybko chciałem opuścić te rejony, mimo widoków. Udało się jedną burze przeczekać pod wiatą i myślałem, że już dalej na sucho. Niestety w okolicy Głodówki złapał mnie deszcz, choć raczej nie groźny. 

20190826_183735.thumb.jpg.6096e6ca03f24bf26f89468125ad1582.jpg

Chyba miałem sporo szczęścia, bo co chwila wjeżdżalem w miejsca, gdzie dosłownie przed chwilą musiało padać! Jeszcze w Pieninach mocna nocna harowa i wreszcie troche płaskiego, lub kazdy w dół.  Ale i tu czasem trafił się "niewinny" podjazd 19%.

20190827_092500.thumb.jpg.6a889fe089fb8dcaad2b3af8379ca8aa.jpg

Powoli wjezdzalem w Bieszczady, gdzie znalezienie choćby czynnego sklepu spozywczego jest wyzwaniem. Raz zlekceważylem problem i za to zapłaciłem... Na głośnym żołądku trudno robić kolejne podjazdy. Ale za to ta cisza...

20190827_105723.thumb.jpg.6cbc390e5699ca345500dd1a1404ad8a.jpg

Bieszczady to idealny teren na rower! Asfalty idealne! Rzadko zdarzają się źle i raczej to niewielki procent, do tego kompletny brak ruchu samochodowego. Często jeździłem całą szerokością drogi... Niestety temperatury dawały się we znaki i na jakieś 30 km przed Ustrzykami Górnymi miałem mocny kryzys. Ale co się dziwić, kiedy od 6 rano zjadłem 3 bułki z serem, a dochodziła już 16! Na szczęście w Cisnej trafiam na ekstra knajpe i zjadłem wielki obiad - placek po bieszczadzku. To mi dało nie małego powera i znowu sprawnie się wspinalem do Ustrzyk G. 

20190827_191521.thumb.jpg.9d5aa8978646b0de8d7d711fca3ceb83.jpg

Udało się za dnia, choć byłem tam później niż chciałem. Czas jechać do Przemyśla. Jak ktoś myśli, że to już koniec najgorszego, to się może zdziwić! Sam dojazd do Ustrzyk Dolnych może zniszczyć! A to tylko część trasy. Dalej kierunek Arłamów i kolejne 6 tresciwych podjazdów, zanim dojedziemy do Przemyśla. Ale i w końcówce drobne górki były... 

20190828_022902.thumb.jpg.02743cf5cdfa36f571bbcce400ca1276.jpg

W końcu meta! Czas lepszy niz zakladalem: 85:49. Od razu mam kwalifikacje do pelnej petli MRDP! Trzeba bylo sie zmiescic w 96 godzinach. Pierwsza noc jechałem, druga spalem ok 3 godz.,trzecią jechałem, czwartą dojechałem do mety o 1:49. Było ciężko, ale cel osiągnięty! Poszło lepiej niż zakładałem. 

69136930_717893361988702_1381671192208867328_o.thumb.jpg.6d3b5d3ab723d959ae26035e2a2635b4.jpg

Tyle teraz, powoli wracam do świata żywych... ;)

Pozdrawiam. 

 

  • Like 15
  • Thanks 13

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brawo @johnny_narciarz. Teraz zauważyłem że jechałeś przez Krościenko Nad Dunajcem (ja byłem w Szczawnicy, ale dopiero teraz się zorientowałem że byłem tak blisko) 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Maciek, więcej zdjęć jak masz to dawaj :)

Co do pustych szos, wydaje się, ze w kolejnej części wyścigu będzie co najmniej tak samo pusto tylko z asfaltem różnie.A no i górki też będą :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, mysiauek napisał:

Maciek, więcej zdjęć jak masz to dawaj :)

Co do pustych szos, wydaje się, ze w kolejnej części wyścigu będzie co najmniej tak samo pusto tylko z asfaltem różnie.A no i górki też będą :)

Trochę wschodu objechałem podczas Piękny Wschód 510 i w tym roku podczas Pierścienia Tysiąca Jezior 610. Trzecia część na pewno będzie łatwiejsza, ale i tak da nam popalić! :)

Zdjęć wiele nie robiłem, bo się uwijalem...

 20190824_120237.thumb.jpg.02715c2037518327096f34e58ee68b37.jpg

20190824_144237.thumb.jpg.f47de2305f9e9155f6bf52d37234cc8c.jpg

20190824_144246.thumb.jpg.29f6912af37dbb5c980b897332ba2b34.jpg

20190824_155529.thumb.jpg.00a6d72fc2f10b49792aa9d79abd2096.jpg

20190824_164846.thumb.jpg.940696cceeea1095f7729d9275cc208d.jpg

20190824_190406.thumb.jpg.2559671d61083f1faab71899b6e4982b.jpg

20190824_191400.thumb.jpg.7f1163f1b6dd0950c4715d734ac9b3f5.jpg

20190824_201834.thumb.jpg.8807d9cae7caad754d552d68cbf12b83.jpg

20190825_060341.thumb.jpg.da46078a978970a0211e99999f14ffd2.jpg

 

 

 

20190825_174959.thumb.jpg.7b8790bbe4bacb3061d85eca27827c99.jpg

20190826_061728.thumb.jpg.bfa532e87b38693e257432071a023bbe.jpg

20190826_073129.thumb.jpg.beb47a59ab17b12fb2dbc76499f0aeeb.jpg

20190826_075708.thumb.jpg.b3f0f52997e992411995e91331fbd004.jpg

20190826_110336.thumb.jpg.4650054aee7c1b0804aa6de8ff161087.jpg

20190826_124011.thumb.jpg.23941913557fc47e413468de610333ed.jpg

20190826_135448.thumb.jpg.774064db8d37b04944f8544e047ac34e.jpg

20190826_152537.thumb.jpg.ba96773ac2bd144ac88fe019b83f5ef1.jpg

20190826_164128.thumb.jpg.32e0210d747ec7d799d91ae17704cae1.jpg

20190826_173641.thumb.jpg.be1f39d269bc2450783ef58e0e7844a3.jpg

20190826_184618.thumb.jpg.f2b1aa59b8eb230c2ae5dac5eeece59d.jpg

20190826_190911.thumb.jpg.e7197d79b367043d8063e5fff19c3656.jpg

20190826_193722.thumb.jpg.d375ebba1cdcc0f234c71dc713427ebf.jpg

20190827_054728.thumb.jpg.c30f362f2659476823b0454f257fb98d.jpg

20190827_180403.thumb.jpg.b2c0ca490576ab4c49516573e734bb09.jpg

 

20190825_073108.jpg

  • Like 8
  • Thanks 9

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, johnny_narciarz napisał:

Zdjęć wiele nie robiłem, bo się uwijalem...

kurcze słabe warunki na Mosornym :)

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, johnny_narciarz napisał:

Zdjęć wiele nie robiłem, bo się uwijalem...

 20190824_120237.thumb.jpg.02715c2037518327096f34e58ee68b37.jpg

Widzę dwa rowery z sakwami, było sakwiarzy więcej?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

Maciek ile schudłeś? Jaką miałeś średnią z jazdy i ile Ci zajęła sama czysta jazda jeżeli można wiedzieć?

Pozdrowienia

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 29.08.2019 o 19:56, Sariensis napisał:

Jak sie spisaly nowa felgi na trasie? Czules różnicę na podajzdach?

Znakomicie! Różnica wyraźna, dobra inwestycja. Nie tylko obręcze wymieniłem na superlekkie karbonowe Nextie, ale też założyłem najlepsze opony o niskim oporze toczenia i na mleku (bezdętkowo).

W dniu 30.08.2019 o 09:23, Mitek napisał:

Cześć

Maciek ile schudłeś? Jaką miałeś średnią z jazdy i ile Ci zajęła sama czysta jazda jeżeli można wiedzieć?

Pozdrowienia

Nie ważyłem się, ale zazwyczaj zaraz po zawodach jestem lżejszy o jakieś 3 - 4 kg. Po dwóch dniach waga wraca do normy. :$ Średnia z całości jazdy to 13,67 km/h, ale gdyby liczyć samą jazdę - ok 60 godzin - to już wychodzi coś w okolicach 20 km/h.

W sumie zająłem 26 miejsce na 65 startujących (dojechało do mety chyba 55 osób) z czasem 85:44 (czas skorygowany o dokładną godzinę startu). Zrobiłem dokładnie 1173 km. :) 

Pozdrówka.

W dniu 30.08.2019 o 07:32, surfing napisał:

Widzę dwa rowery z sakwami, było sakwiarzy więcej?

Paru ich było, ale na takie zawody to trzeba jechać możliwie na lekko. Cała trasa to praktycznie non stop góra-dół z dużą ilością stromych podjazdów.

Edited by johnny_narciarz
  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, johnny_narciarz napisał:

Znakomicie! Różnica wyraźna, dobra inwestycja. Nie tylko obręcze wymieniłem na superlekkie karbonowe Nextie, ale też założyłem najlepsze opony o niskim oporze toczenia i na mleku (bezdętkowo).

Jechaleś na conti? Ja profil opony wybrałeś na taka trasę, jakby is patrzeć trochë wertepów po drodze jest więc typowa szosa 25 mm raczej odpada ;) .

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Sariensis napisał:

Jechaleś na conti? Ja profil opony wybrałeś na taka trasę, jakby is patrzeć trochë wertepów po drodze jest więc typowa szosa 25 mm raczej odpada ;) .

Tak na Continantal Grand Prix 5000 TL w rozmiarze 25 mm. Na ten maraton idealne,

PS.Ten remont mostu w Istebnej przeleciałem ma nich 50 km/h i przeżyłem... xD

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, johnny_narciarz napisał:

Tak na Continantal Grand Prix 5000 TL w rozmiarze 25 mm. Na ten maraton idealne,

PS.Ten remont mostu w Istebnej przeleciałem ma nich 50 km/h i przeżyłem... xD

Zdarzały się nawoerzchnie jak w Koniakowe, czy raczej względnie równo, bo skoro na conti GP to chyba było przyzwoicie?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Sariensis napisał:

Zdarzały się nawoerzchnie jak w Koniakowe, czy raczej względnie równo, bo skoro na conti GP to chyba było przyzwoicie?

W dużej większości asfalt bardzo dobry! A chyba najlepszy w Bieszczadach, gdznie niemal non stop jak po stole! A samochodów zero... ^_^

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, johnny_narciarz napisał:

W dużej większości asfalt bardzo dobry! A chyba najlepszy w Bieszczadach, gdznie niemal non stop jak po stole! A samochodów zero... ^_^

“Dziki wschód” zachwyca mnie od lat, nie tylko rowerowo ;).

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 29.08.2019 o 21:56, johnny_narciarz napisał:

Trochę wschodu objechałem podczas Piękny Wschód 510 i w tym roku podczas Pierścienia Tysiąca Jezior 610. Trzecia część na pewno będzie łatwiejsza, ale i tak da nam popalić! :)

Zdjęć wiele nie robiłem, bo się uwijalem...

20190825_073108.jpg

Maciek, mało Ci było trasy do Przemyśla? 🤣 Jeszcze miałeś siłę dalej do Kijowa pociągnąć? Wschód wschodem, ale chyba przesadziłeś tym razem! B|

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratuluję Maciek! No to w tym roku obaj Przemyśl zaliczyliśmy na rowerach. Zdjęcie ze  Szwejkiem masz?   

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 2.09.2019 o 20:30, tanova napisał:

Maciek, mało Ci było trasy do Przemyśla? 🤣 Jeszcze miałeś siłę dalej do Kijowa pociągnąć? Wschód wschodem, ale chyba przesadziłeś tym razem! B|

Ha ha ha, przespałem metę... xD

Tak sobie przypomniałem... Na jedynym noclegu miałem ustawiony budzik na godzinę 2:30, czy jakoś tak. Na metę dojechałem 1:49, a ponieważ za mną już dojeżdżało jeszcze trzech zawodników, to na nich poczekaliśmy. Oczywiście odezwał się budzik i od razu jeden kolega rzucił: "bałeś się, że prześpisz metę?" xD

W dniu 2.09.2019 o 20:47, Bumer napisał:

Gratuluję Maciek! No to w tym roku obaj Przemyśl zaliczyliśmy na rowerach. Zdjęcie ze  Szwejkiem masz?   

Nie zrobiłem sobie fotki, ale bywam tam regularnie u rodziny. :) Może następnym razem.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jacek rozpoczął sezon narciarski, a ja dopiero kończę sezon maratonów... :o

Dodam  że w MRDP Góry zająłem 20 miejsce, bo kilku zawodników przede mną jechało w łatwiejsze kategorii "extreme" ( mogli jechać parami). 

Czas na ostatni start w sezonie, czyli Maraton Północ - Południe : start z Helu, meta w Bukowinie Tatrzańskiej w schronisku Głodówka. Do zrobienia 946 km w poziomie i 8000 m w pionie. Tutaj mozecie sledzic zawodnikow (Ja mam nr 63 ) :

http://mpp.kolo-ultra.pl/gps

 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By MajkiMDWW
      Witam przymierzamy się z żona do naszego pierwszego wyjazdy w szeroko pojęte Alpy:-) Termin który nas interesuje to od 20 stycznia do końca lutego . Przyznam szczerze ze nie mam pojęcia gdzie , co i jak . Dojazd własny odpada najlepiej samolot ewentualnie autokar . Nie mamy jeszcze określonego konkretnie kierunku i tu liczymy na waszą pomoc . Oboje jeździmy raczej spokojnie wystarczają nam niebieski trasy aby były długie . Fajnie by było gdyby docelowe  miejsce było ładnie położone . Co byście mogli polecić na pierwszy taki wyjazd ? Kraj / miasto / ośrodek ? . Co do pogody to wiadomo nigdy nie ma nic pewnego ale wolimy raczej zmarznąć niż grzać się w słońcu na stoku . Ostatnia kwestia to wyjazd najlepiej jakby był organizowany przez jakieś biuro podróży itp . Za wszelkie odpowiedzi , pomoc z góry dziękujemy .
    • By Ocelotic
      Witam. Chciałbym zdobyć szczyt Parseierspitze (3036 m n.p.m.) w pobliżu miasteczka Grins, w Tyrolu, a nigdy w Austrii nie byłem. W ogóle chciałbym tam spędzić co najmniej tydzień czasu (możliwe warianty maj-wrzesień) i z jak najmniejszym kosztem, bo jak wiadomo Austria tania nie jest. Co mnie martwi to duży koszt noclegów, który sprawdziłem na Booking.com a wynosi za tydzień pobytu co najmniej US$400.
      Drugi problem stanowi brak znajomości języka. Czy jest szansa na załatwienie na miejscu noclegu u osoby prywatnej? Jeśli tak w jakiej cenie można się spodziewać? Czy w tym okresie, może się okazać, że będzie wszystko przepełnione i nie znajdę miejsca na nocleg? Druga sprawa w pobliżu szczytu jest schronisko Augsburger Hutte, czy ostatecznie z rezerwacją można by tam przenocować przez tydzień? Z góry dziękuję za pomoc. 
    • By JC
      Sellaronda... wszyscy narciarze znają. Ja postanowił zajrzeć na szczyt masywu Sella, aby spojrzeć z innej perspektywy na najsłynniejszą pętlę narciarską świata. 
      Moim celem było "wydrapanie się" na Sellę ubezpieczoną drogą - via ferratą Tridentina, która jest jedną z najpopularniejszych, jak nie najpopularniejszą w Dolominach. Stopień trudności określany jest jako C, ale końcowe podejście mój przewodnik Max zakwalifikował jako D.
      Dodam, że było to moje pierwsze tego typu wyzwanie w życiu. Stresu wielkiego nie było, za to wysiłek całkiem spory.  
       
    • By Mops
      Cześć, 
      Zakaldam temat bo wyjeżdżam w Beskidy i Pieniny - tereny turystyczne i oczywiście narciarskie. Będę wystawiał relacje z wypraw w góry i innych aktywności. Mam nadzieję że będzie to świetny wyjazd. 
      Aktualnie zmierzam do Szczyrku. Wieczorem jeszcze koncert w Żywcu. Pewnie też wstawię zdjęcia. 
    • By Bumer
      Objechałem pętlę podkarpacką Green Velo. W zeszłym roku jechałem z Białegostoku wzdłuż granicy wschodniej do Zwierzyńca. Co prawda planowane było do Ulanowa, lecz z uwagi na deszcz w ostatnim dniu trasę zakończyłem w Zwierzyńcu. Co sie odwlecze, to nie uciecze. W związku z tym w tym roku zacząłem od Ulanowa. Co to za różnica w którym kierunku, grunt aby trasę pokonać.  Moja trasa to : Ulanów, Zwierzyniec, Narol, Wielkie Oczy, Przemyśl, Dynów, Łańcut, Ulanów. Oczywiście po drodze odwiedziłem wiele fajnych miejscowości i ładnych miejsc, np. Józefów, szumy na Tanwi, Horyniec Zdrój, Krasiczyn, Rzeszów, Leżajsk...
      Trasa: Moim zdaniem średnio trudna. Oczywiście z uwagi na podgórski charakter w części, trudniejsza niż wzdłuż wschodniej granicy. Na trasie były 4 dość trudne podjazdy. Prolog to podjazd na drodze z Przemyśla do Krasiczyna. Jazda po drodze o dużym natężeniu ruchu drogowego, syf i tyle. Do tego upał!!! Nie lubię tego okropnie. Szacuję, że ok. 10-20% trasy to drogi szutrowe. Niektóre lepsze, niektóre dość fatalne. Najgorsze to te z dziurami i dużymi kamieniami. Około 10-20% trasy przebiega w oddzieleniu od ogólnodostępnego ruchu pojazdów, po prostu po drogach dla rowerów. W większości  trasa prowadzi lokalnymi drogami ogólnodostępnymi dla wszystkich. Ruch na tych drogach jest z reguły niezbyt duży. Drogi o dobrej nawierzchni asfaltowej ale także i fatalne, polepione smołą i dziurawe. Ja jechałem rowerem bez amortyzacji i na dość wąskich oponach, miejscami tak trzęsło że ręce drętwiały, no i trzeba było uważać aby w co nie wjechać i nie wyrżnąć fikołka, że o awarii sprzętu nie wspomnę. Cała pętla to coś koło 500 km. Miejscami trudno zrozumieć czym kierowano się wyznaczając trasę. Np poprowadzono ją krętymi szutrowymi dróżkami przez pola tak, aby 3 razy pokonywać autostradę . Cywilizowana droga była trzykrotnie krótsza i o dobrej nawierzchni. Po jakiego grzyba pędzono rowerzystów po kamieniach przez pola?  Takich miejsc było o wiele więcej, np. w okolicach Rzeszowa, no i Dynowa.
      Miejsca: Wspaniałe miejsca warte zobaczenia. Jazda wśród pieknych lasów, pól, nad brzegiem rzek i  zbiorników wodnych. Bajka. Był też kurz, gryzące muchy, burze, upał i niespodzianki. Piękne miasta, Rzeszów, Przemyśl, Zwierzyniec, Leżajsk, Łańcut.
      Kwatery: Nocowanie odbywało się w kwaterach na trasie eskapady. Z reguły były to tzw agroturystyczne gospodarstwa. Ceny wahały się od 30 do 45 zł za noc. Najdrożej było w Łańcucie. Cena nie odzwierciedlała  jakości kwatery. Najlepsze warunki były w Narolu, gospodarstwo agroturystyczne. Dom do naszej dyspozycji, do tego ogród ze stawem, gustownie i wygodnie urządzona wiata z grilowiskiem. Właściciel sympatyczny i uczynny, rozpalił grila i zaprowadził do sąsiada, producenta wspaniałych wyrobów wędliniarskich. Co tu więcej pisać, tylko gościć się i cieszyć. W Wielkich Oczach nocleg był w domu weselnym. Sala balowa służyła za garaż dla rowerów, kuchnia, holl z telewizorem i kanapami skórzanymi to miejsce do goszczenia się. Gorzej było w Przemyślu, tu nocleg był w  ośrodku PTTK. Lokalizacja kwatery super, warunki spartańskie. Jedno oczko prysznica w korytarzu, jeden kibel, kuchenka z lodówką i zlewem, półka służyła za stolik. W pokojach łóżka piętrowe. Za dopłatą po 2 złote zamieniliśmy pokój 4 osobowy na 2 osobowy, po prostu uprzejma obsługa dała nam  dwie czwórki. Nikt nie musiał włazić więc na pietro i nie musieliśmy włazić  na siebie na tak małej powierzchni. Obiekt ten jest połozony przy dość ruchliwej , stromej ulicy o nawierzchni z kostki. Okna mojego pokoju wychodziły właśnie na ulicę z której dobiegał głośny hałas   opon. W nocy ruch ustał, ale od godz 4,30 znów się zaczęło. Wspaniała kwatera była w Ulanowie, tanio, czysto i wygodnie. Tu znów dwie czwórki posłużyły nam za dwie dwójki abyśmy się o siebie nie obijali. Grill, taras itp... 
      Ludzie:  Fajnie, miło, wesoło. Praktycznie wszyscy właściciele kwater zasługują na pochwałę.  Skłonni do pomocy, mili, życzliwi. Po prostu Polska, taka zwykła, nie z telewizji. Na trasie rowerzystów niewiele! No może w okolicach Zwierzyńca, a byliśmy tam w weekend, było tam ich sporo. Dziennie mijaliśmy się z kilkoma osobami podróżującymi na rowerach!!!  Trudno w to uwierzyć, trasa Green Velo nie żyje! U ujścia Tanwi do Sanu spotkaliśmy biwakującą w namiotach grupę Czechów kajakarzy.
      Niespodzianki: Szumy na Tanwi, ludzi multum, samochodów ogrom, w dole kilka uskoków na rzeczce. Jak powiedział kolega, na Kamiennej są lepsze. Józefów, jeziorko. Parking zapełniony autami. plaza mała, ludzi ogrom, wody w zbiorniku mało, kolejka po piwo 15 osób. W Zwierzyńcu w jeziorku zostało niewiele wody, samo błoto. To w centrum miasta jakoś ma jeszcze trochę wody. San ma bardzo niski stan wody. W Ulanowie flisacy nie kursują barkami. Co prawda mozna się z nimi umówić indywidualnie i jakoś tam przewiozą pomiędzy łachami piasku. Kościół w Leżajsku przepiękny! Organy cudne. Rzeszów centrum pierwsza klasa, nad jeziorkiem palmy i swobodnie chodzące po trawnikach łabędzie z młodymi i kaczki. Na deptaku pomnik T Nalepy. ( A propos, własnie mija 50!!! lat od wydania płyty "Na drugim brzegu tęczy". Kiedy to zleciało, przecież nikt do mnie nie "przychodził zawsze gdy zapadał zmrok", te 50 lat byłem na jawie! Oznakowanie trasy Green Velo miejscami fatalne!!!
      Gdyby ktoś miał jakieś pytania szczegółowe, chętnie odpowiem , doradzę. Zdjęcia wrzucę później.Tydzień zleciał nie wiadomo kiedy, kółko podkarpackie zamknięte z ogonkiem  42 kilometrowym z Ulanowa  do Zaleszan. Zostaje teraz świętokrzyska część, znana mi i trochę za krótka. Może będzie zmodyfikowana i wydłużona o trasy nadwiślańskie? Co będzie za rok, zobaczymy? 
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...