Narty - skionline.pl
Jump to content
szevczi

Ocena jazdy, progres

Recommended Posts

7 minut temu, Kubis napisał:

ale rękawicą już tak

To chyba niewielki problem skoro też potrafię to zrobić. Bardziej chodzi mi o to, że jest bardzo nisko w chwili gdy zmienia krawędź. Nieosiągalne dla mojego lewego kolana :(

Edited by fredek321

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
1 minutę temu, fredek321 napisał:

To chyba niewielki problem skoro też potrafię to zrobić. Bardziej chodzi mi o to, że jest bardzo nisko w chwili gdy zmienia krawędź. Nieosiągalne dla mojego lewego kolana :(

Niewielki jak niewielki, zależy jak się schylać;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Sławek Nikt napisał:

A tak konkretniej ? Drażni Cię to, że napisałem, iż tak nie pojadę ? Napisałem to konkretnie w odniesieniu do siebie. Chyba znam troszkę swoje możliwości i lat mi nie przybywa, więc raczej po prostu prawdę napisałem, ale Cię pocieszę. Pomimo przeszkód wszelakich będę próbować 😀

Cześć

Drażni mnie niewiedza.

To jest film prezentacyjny. Gość zna każdy kawałek stoku, spędził na nim ileś tam dni, próbował warunki, kręcił różne sekwencje, dobierał narty, smarowanie pod śnieg, temperaturę, analizował pozycję itd.

Daj mi budżet i też Ci zrobię taki filmik, że kopara opadnie. Znam przynajmniej cztery, pięć osób - w tym pewnie ze trzy z forum, które pojadą równie stylowo i skutecznie bez specjalnych przygotowań.

Jeżeli nie masz ograniczeń anatomicznych i jesteś w miarę zorientowanym narciarzem i masz ładny styl, to też tak pojedziesz jak poświęcisz na to sto dni w sezonie.

Pozdrowienia

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
10 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Drażni mnie niewiedza.

To jest film prezentacyjny. Gość zna każdy kawałek stoku, spędził na nim ileś tam dni, próbował warunki, kręcił różne sekwencje, dobierał narty, smarowanie pod śnieg, temperaturę, analizował pozycję itd.

Daj mi budżet i też Ci zrobię taki filmik, że kopara opadnie. Znam przynajmniej cztery, pięć osób - w tym pewnie ze trzy z forum, które pojadą równie stylowo i skutecznie bez specjalnych przygotowań.

Jeżeli nie masz ograniczeń anatomicznych i jesteś w miarę zorientowanym narciarzem i masz ładny styl, to też tak pojedziesz jak poświęcisz na to sto dni w sezonie.

Pozdrowienia

A montaż zrobi dodatkowo cuda ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

Dałem Ci przykład syna. Był od początku uczony, bez żadnych ćwiczeń typu pajacyki, krakowiaki, kolanka itd. Samym torem jazdy wymuszeniem skrętu - zabawa w slalomy, jazdą w terenie zmiennym oraz przykładem uporządkowanym technicznie (ja). Córka podobnie. To były długie procesy idące w naście lat ale znacznie szybciej opanowali poprawna taktykę jazdy i różne stokowe zachowania niż wycinanie łuczków. Syna jak miał 6 lat puszczałem samego z grupami 10-12 latków aby prowadził ich bezpiecznie - i prowadził.

Zawsze natomiast pilnowałem techniki długiego skrętu przez odpowiedni dobór narty - GS zawsze! - i uciekałem od jakiejkolwiek nauki śmigów bo są naturalne jak się umie długi poprawnie a uczone u dzieci prowadzą do bałaganiarskiej walki o maksymalna ilość skrętów na metrze.

ok, przyjmuję to do wiadomości że to działa w rodzinie, wśród znajomych, a opiekun-instruktor robi to za darmo,

pokażcie przykłady że kogoś tak nauczyliście w relacjach komercyjnych

 

córka teraz wsiadła na nartę 147 przy wzroście 150 i tak jest dość dużym ewenementem na stoku

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, MarioJ napisał:

ok, przyjmuję to do wiadomości że to działa w rodzinie, wśród znajomych, a opiekun-instruktor robi to za darmo,

pokażcie przykłady że kogoś tak nauczyliście w relacjach komercyjnych

 

córka teraz wsiadła na nartę 147 przy wzroście 150 i tak jest dość dużym ewenementem na stoku

 

Cześć

Za krótka. Co Cie obchodzą inni na stoku. W większości, w porównaniu a Tobą, gówno wiedzą.

W relacjach komercyjnych nikt nigdy jakoś nie chciał się uczyć ze mną przez parę lat ale - tu musisz mi uwierzyć na słowo - sporo osób, zwłaszcza dziewczyn, dziękowało mi po latach za wpojenie pewnych odruchów, pomoc w przełamaniu barier itd.

Ale na przykład:

Pływać nie umiem (jak to syn będąc w drugiej klasie powiedział: Tato jak będziesz kiedyś komuś mówił o swoim pływaniu to użyj terminu - unoszę się na wodzie - co niniejszym czynię, choć zdarzało się przepływać jeziora). Idiotyzmem byłoby więc kogokolwiek uczyć.

Jako, że uznajemy pływanie za ważną umiejętność dzieci pokończyły klasy pływackie - nic wspólnego z wyczynowym treningiem - ale pływają jak należy czterema stylami.

Jak bym chciał, żeby dzieci jeździły na nartach a na uczeniu się nie znał to pojeździłyby w klubie 4-5 lat i miałyby solidna bazę. Ty;lko czy bym to wytrzymał finansowo... nie wiem.

Pozdrowienia

Edited by Mitek

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Mitek napisał:

Cześć

Drażni mnie niewiedza.

To jest film prezentacyjny. Gość zna każdy kawałek stoku, spędził na nim ileś tam dni, próbował warunki, kręcił różne sekwencje, dobierał narty, smarowanie pod śnieg, temperaturę, analizował pozycję itd.

Daj mi budżet i też Ci zrobię taki filmik, że kopara opadnie. Znam przynajmniej cztery, pięć osób - w tym pewnie ze trzy z forum, które pojadą równie stylowo i skutecznie bez specjalnych przygotowań.

Jeżeli nie masz ograniczeń anatomicznych i jesteś w miarę zorientowanym narciarzem i masz ładny styl, to też tak pojedziesz jak poświęcisz na to sto dni w sezonie.

Pozdrowienia

@Mitek Podziwiam Twoją konsekwencję w propagowaniu dobrego i bardzo dobrego dobrego stylu jazdy, ale nie każdy będzie debeściakiem na stoku tak jak nie każdy jest "Kubicą" na ulicach choć pewnie obydwaj myślą inaczej 🙃 Ja uważam, że jak robi to co lubi i robi to bezpiecznie dla siebie i innych oraz przynajmniej stara się podnosić swoje umiejętności to z czasem na pewno będzie w tym dobry. Ty zapewne masz inne zdanie na ten temat.

Godzinę temu, Kubis napisał:

A montaż zrobi dodatkowo cuda ;)

Poniżej chyba bez montażu, a japoński jest taki wciągający 🤣

https://youtu.be/DohZ_u47Ns4

 

Edited by Sławek Nikt
  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 hours ago, Mitek said:

Cześć

Spróbować .. na tym polega nauka. Umieć... chłopie.. Zastanów się co piszesz.

Narta nie ma tu żadnego znaczenia i samo poruszanie tej kwestii daje obraz Twojego pojęcia o problemie. Bądźmy poważni chłopaki.

Pozdrowienia

Widać nie mam pojęcia - tak samo jak nie mam już chęci na dalsze dyskusje tutaj i publikowanie czegokolwiek po takich postach w których na każdym kroku pojawia się elementarny brak poszanowania drugiej osoby.Nie jestem instruktorem, nie mam aspiracji do bycia znawcą, piszę tylko o swoich obserwacjach i doświadczeniach, zupełnie amatorskich. I za każdym razem jak ośmielam się dodać coś od siebie, zastanawiam się czy zostanę zjechany za swoja niewiedze i amatorskość. I prawie za każdym razem boleśnie się przekonuję że tak. Widać to jest miejsce dla prosów - ja prosem nie jestem wiec dziś już wymiękłem. Tyle w temacie. 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
30 minut temu, Sławek Nikt napisał:

Poniżej chyba bez montażu, a japoński jest taki wciągający 🤣

https://youtu.be/DohZ_u47Ns4

 

Ładnie ładnie, tylko nadal:

- głębokie muldy

- równo rozłożone

- głęboki, miękki śnieg, zero lodu

- jazda od progu do progu

To są super warunki, piękny stok i ekstra jazda, tylko że rzeczywistość bywa troszkę inna i jak się zmieni kilka czynników w tym równaniu, to nie jest to już takie łatwe (nie mówię że w ogóle jest)

Tak wygląda rzeczywistość (Białka, trasa czerwona 6) w wersji light, mniej więcej środek dnia, żadnego lodu, jeszcze można przecinać górki na ugiętych nogach. Potem jest tylko gorzej, zwłaszcza w takim okresie jak teraz, gdy trasa jest zdarta do betonu a ludzi na tym odcinku 5x więcej. Tak więc filmy filmami, a jak jest, każdy z nas wie.

image.thumb.png.1081e75c3d074f0df7cc5bf2b88db3bd.png

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Ale, żeby nie było że szukam wymówek, da się na nartach GS jechać po muldach stylowo i generalnie dużo robić na GSach (od krótkich skrętów, po długie, szurane i cięte, jeździć po muldach itp). Tu gość pokazuje właśnie różne techniki, na nartach wąskich i głównie długich na trasach od niebieskich do czarnych.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Kubis napisał:

Tak więc filmy filmami, a jak jest, każdy z nas wie.

Dlatego robię wszystko żeby na tydzień w sezonie  wyjechać w Alpy. W taka zimę jak obecna na polskich stokach często po 11:00 to już tylko ,,sztuka przetrwania''.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

I jeszcze coś dla fanów nieustającego treningu i przy okazji jazdy na jednej narcie 😀 Jak ostatnio tak próbowałem to od razu 2 wywroty zaliczyłem 🤣 pomimo tego, że poprzednie ponad 16 godzin bez niespodzianek. Fakt, że warunki w jakich kręcą filmy są co najmniej dobre/bardzo dobre, ale też i chodzi o to aby zaprezentować niemal wzorcową technikę i styl. I ja do takiej techniki i stylu będę dążyć o ile mi życia nie zabraknie bo coś mnie się wydaje, że sporo czasu mi to zajmie 🙃

https://youtu.be/MsSAwz2xJ-g

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
25 minut temu, janek57 napisał:

Dlatego robię wszystko żeby na tydzień w sezonie  wyjechać w Alpy. W taka zimę jak obecna na polskich stokach często po 11:00 to już tylko ,,sztuka przetrwania''.

Na szczęście nie wszystkich, tylko trzeba mieć szczęście do pogody lub innych nieoczekiwanych zdarzeń. Ja w zeszłym tygodniu (przez 7 dni jeżdżenia) dosłownie 1 raz zjechałem tą lubianą (i nienawidzoną) przeze mnie 6-ką. Jeździłem natomiast na 1 i 2 FIS (nadal Białka) gdzie w niektóre dni (na 1-ce) trenowali zawodnicy GS lub slalom na snowboardach. Pół dnia trasa zamknięta, narysowane kilka kresek na sztruksie, 1-ka najszybciej zacieniana więc nie puszcza nawet w słoneczny dzień. I w momencie, gdy kończą się treningi a inne trasy są zamordowane tam można było pojeździć na prawie pustej, prawie nietkniętej trasie. Miód. Jedyne co, to... za krótka ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, MichalR napisał:

..........Ano to, że kiedy np podczas ostatniego wyjazdu 95% narciarzy wymiotło bo się pogorszyły warunki i spadło dużo świeżego śniegu, ja z rodziną mogliśmy się wyjeździć na maksa, bo warunki przeszkadzające większości były dla nas bajkowe......

Cześć

A może to Ty Michale formułujesz posty w taki sposób, że prowokują takie reakcje...?

Pozdrowienia

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Mitek said:

Cześć

A może to Ty Michale formułujesz posty w taki sposób, że prowokują takie reakcje...?

Pozdrowienia

Mitek,

Ale co masz konkretnie na myśli bo chyba nie rozumiem do czego pijesz? Coś napisałem źle w wypowiedzi zacytowanej przez Ciebie powyżej? Opisałem tam tylko zaistniałą sytuację i tyle, w kontekście komentarzy że Koleżanka jeździ po stokach równych jak stół i kontrkomentarzy że warto nauczyć się również jeździć jak są gorsze warunki i np kopny śnieg.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Sławek Nikt napisał:

@Mitek Podziwiam Twoją konsekwencję w propagowaniu dobrego i bardzo dobrego dobrego stylu jazdy, ale nie każdy będzie debeściakiem na stoku tak jak nie każdy jest "Kubicą" na ulicach choć pewnie obydwaj myślą inaczej 🙃 Ja uważam, że jak robi to co lubi i robi to bezpiecznie dla siebie i innych oraz przynajmniej stara się podnosić swoje umiejętności to z czasem na pewno będzie w tym dobry. Ty zapewne masz inne zdanie na ten temat.

 

Cześć

Chyba się nie zrozumieliśmy do końca. Pisząc o stylu mam na myśli zbiór cech charakterystycznych dla jazdy danej osoby. Nie ma to nic wspólnego z techniką. Dla przykładu Didier Cuche - wybitny szwajcarski zjazdowiec, dla mnie jedna z ikon narciarstwa - styl miał koszmarny. Machał czym się dało, jeździł ciężko, kanciasto. Za to np. taki Hermann Maier jeździł dość siłowo ale miał bardzo harmonijną budowę i niezwykle pewne stanie na nartach co dawało świetny efekt.

I tak jak technika jazdy jest dobra albo zła i nie ma co na ten temat dyskutować tak poczucie piękna stylu każdy ma trochę inne i to co np.podoba się mnie Tobie nie musi.

U demonstratorów zaś idealna technika musi być połączona z "uniwersalnym" stylem, czyli takim, który będąc zgodny z pewnym kanonem podoba się większości.

Tak, że styl z techniką nie ma wiele wspólnego. Można pięknie jeździć pługiem, czy jeździć pięknie stylowo ale zupełnie nieskutecznie gdy np. ktoś wycina modelowe łuki na sztruksie a gdy go nie ma gubi się zupełnie (choć to jest zazwyczaj kwestia techniki, czasami psychiki).

Pozdrowienia

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, MarioJ napisał:

córka teraz wsiadła na nartę 147 przy wzroście 150 i tak jest dość dużym ewenementem na stoku

E tam, mój syn ma narty SL 152 przy wzroście 145 😁

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minutes ago, waldek~ said:

E tam, mój syn ma narty SL 152 przy wzroście 145

Patrząc jak jeździ to na dobre mu to nie wyjdzie, niestety. Ale może pomoże niemiecka myśl szkoleniowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, MichalR napisał:

Patrząc jak jeździ to na dobre mu to nie wyjdzie, niestety. Ale może pomoże niemiecka myśl szkoleniowa.

No właśnie jak? Dużo tutaj dyskutujecie o stylu, o tym jak się dobrze, poprawnie jeździ. Mój syn jeździ w każdych warunkach, muldy nie stanowią dla niego problemu, zjedzie na każdej trasie. Na swój amatorski sposób cały czas staramy się lepiej jeździć, poprawiać technikę. Nie żyjemy nartami przez cały rok, tak jak wiele osób na tym forum,  które jeżdżą bardzo dobrze i fajnie się to ogląda. Narty są zajęciem na zimę, jest to fajny sport i poprostu jeździmy, mamy z tego przyjemność, na naszym własnym poziomie. Tak jak wiele osób żyje nartami, to my żyjemy motosportem i tam inwestujemy energię.
Niestety ten sezon jest jak na razie beznadziejny, ja bylem 2 razy na nartach, syn raz. Prognozy niestety nie są optymistyczne. Jesteśmy umówieni na jazdę przez dwa dni z instruktorem z naszego lokalnego klubu, ale zaczynam wątpić czy będzie to w tym roku.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

Pasja to jest podstawa. Nie da się robić wszystkiego na raz. Jeżeli Waszą pasją jest jakakolwiek odmiana motosportu to podziwiam i jednocześnie współczuję (mam nadzieję, że dobrze odbierzesz przekaz). Chodzi mi o to, że nakłady jakie trzeba w tego typu działalności ponosić są horrendalne. Zajęcie na 28 z 24 h jak nic.

Pozdrowienia

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Mitek napisał:

Cześć

Pasja to jest podstawa. Nie da się robić wszystkiego na raz. Jeżeli Waszą pasją jest jakakolwiek odmiana motosportu to podziwiam i jednocześnie współczuję (mam nadzieję, że dobrze odbierzesz przekaz). Chodzi mi o to, że nakłady jakie trzeba w tego typu działalności ponosić są horrendalne. Zajęcie na 28 z 24 h jak nic.

Pozdrowienia

Rozumiem i niestety masz rację. Jest to chore, ale tego się nie zmieni. Jest to nasza pasja i to kochamy. W zimie trzeba utrzymać kondycję i narty w tym pomagają oraz jak już pisałem, mamy z jeżdżenia na nartach dużo radochy i staramy cały czas się uczyć żeby jeździć lepiej.

Nasza najdłuższa, najbardziej stroma trasa jest często nie przygotowana, są duże muldy, lód, odsypy. Teren często się zmienia. W tamtym roku był extrim, lekka mgła, zero słońca, ja poległem a syn zjeżdżał na niej jak zawsze, nie było dla niego różnicy, to chyba tak źle nie jeździ. W tym sezonie ten ośrodek jeszcze nie był otwarty. Poza tym w tym ośrodku nasi instruktorzy prowadzą kursy, tam właśnie umówiliśmy się na dwa dni i boję się że w tym sezonie nic z tego nie będzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po powrocie do nart, jakiś czas  temu, wpadłem w metrowe, wiosenne muldy na Schlick2000. Po kilku minutach walki, co parę skrętów, siadałem na muldzie aby złapać tchu. Technika pozostawiała wiele do życzenia a  pot zalewał ciało . Złość dopadła mnie dopiero w momencie gdy obok mnie przejechał gość dla którego ten armagedon był frajda, tak przynajmniej to wyglądało. Dla mnie od  tamtej pory  zjazd do doliny gondolą to grzech, a warunki tego typu przyciągają mnie jak magnes, i tak jest do dziś.

St. Anton 2017, stan stoku to właśnie wiosenne garby 50cm + 😉

 

 

 

Edited by artix
  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Kubis napisał:

Ale, żeby nie było że szukam wymówek, da się na nartach GS jechać po muldach stylowo i generalnie dużo robić na GSach (od krótkich skrętów, po długie, szurane i cięte, jeździć po muldach itp). Tu gość pokazuje właśnie różne techniki, na nartach wąskich i głównie długich na trasach od niebieskich do czarnych

Nie no takie muldy, co to za muldy! Do Scyrku na Golgotę by przyjechał pod koniec dnia, wziął stępione narty i pokazał co umi! Na takich twardych górkach bez lodu i na takich nartach to co to za sztuka! I jeszcze film z montażem!  A pewnie nawet orczykiem samojeden wjechać nie da rady 😀

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By JC
      Zakupiłem ostatnio rower szosowy i teraz muszę kupić buty oraz pedały.
      Nie mam zamiaru uderzać w górną półkę, bo na to pewnie przyjdzie czas, a z drugiej strony nie chcę kupić chłamu, który po pierwszych kilometrach będzie nadawał sie do wyrzucenia. Proszę o poradę, za czym się rozejrzeć?
      A rower nabyłem taki
       

    • By Zagronie
      Po dwumiesięcznej kwarantannie w ustronnym miejscu, z widokiem na nieczynny stok narciarski, z  pojedyńczym krzesełkiem. To krzesełko to teraz cool.  Kolejny klient piętnaście m.  Sprzęt mam zakonserwowany. Sezon zakończony na czarnych wężykach 9 i 10 marca w Jurgowie. Była pyszna jazda, z pysznymi widokami. Chociaż w tym czasie mieliśmy być w Bad Mittendorf. Straciwszy nieco Euro na rezerwację, ale za to ominęła nas kwarantanna i może coś gorszego. W tym czasie szalał już kolega Covid w pobliskim  Tyrolu.  Przeniósł się potem szybciutko, wraz narciarzami do naszych zachodnich sąsiadów.
      I co dalej, tak sobie dywaguję. Chwilowo troszczę się o  krzewy i kwiatki. Wraz z żoną odbywamy codzienne treningi na pobliską górkę  o przewyższeniu 70 m. To w ramach  wzmacniania odporności.  Więc jakie to będą narty w przyszłym sezonie, jeśli  się dożyje? W zasadzie odpadają  wszelkie  kabiny. Krzesła najlepiej pojedyńcze. Talerzyki powinny być super modne. Orczyki tylko z  tymi, co się mieszka.  Przyłbice specjalnie dostosowane do  zjazdu. Kwestią zakwaterowania i wyżywieniem się nie zajmuję. Chociaż mam już w tym pewną wprawę. Ustronna chatka z boku wsi, z własną kuchnią. I tylko my. Na stok kanapki, owoce suszone i coś do picia.
      A jak się nie da zjeżdżać, to jeszcze zostają ski tury, człapanie na śladówkach, czy poprostu turystyka, rower, gdy nie będzie śniegu z powodu klimatu.  Głowa do góry,  Tak też da się żyć, będąc przy tym szczęśliwym.  Nie należy umierać za złotego cielca. Takie wnioski są przecież wyciągane.  
      Zagronie
    • By Arek1982
      Ktoś może podzielić się wrażeniami z rejonu Montafon ?
    • By tanova
      Które z ośrodków w Austrii, ewentualnie Niemczech - tych większych i średniej wielkości (powyżej 50 km tras) - mają infrastrukturę bez gondol i kolejek wagonikowych, tzn. same kanapy i orczyki? Ewentualnie są gondole, ale można dostać się do większości tras korzystając z  wyciągów innego typu?
      Przychodzą mi na myśl:
      w Austrii - Obertauern, Warth-Schröcken, Damüls,
      w Niemczech - Feldberg (co prawda nie Alpy, ale spełnia kryteria).
      Coś jeszcze? Podpowiecie coś?
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...