Narty - skionline.pl
Jump to content
Karolciamalymis

Koronawirus - czy jechać na narty?

Recommended Posts

Guest
Godzinę temu, mirekn napisał:

Ja nie robię imprez ;) ale piję kieliszek śliwowicy tej ze zdjęcia albo Kosher z Jedlinka do dobrej herbaty - no dobra codziennie ;)

Pozdrawiam

mirekn

Słowacka mam samogon od kolegi z Ziliny ;) . Wodeopopijawy maga być ciekawe, można śmiało nawrzucać współbiesiadikom I nawet się w łeb za to nie zbierze ;) .

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, Ziemowit napisał:

Oceniam, że w wyniku epidemii ten sposób spędzania wolnego czasu będzie tylko zyskiwał na popularności.

Też tak sądzę. W całej tej kampanii brakuje czegoś w stylu zaakcentowania, że po tym trzeba się będzie spotykać realnie. Nasze społeczeństwo nie jest tak zżyte ze sobą jak Włosi czy Hiszpanie. My się mniej spotykamy, mniej chętnie ze sobą rozmawiamy. Obecna sytuacja raczej pogłębi kryzys. Myślę że po tym okresie dużo ludzi odkryje (mowa o tym którzy nie korzystali wcześniej) że da się używać whatsappa czy skypa (jak powiedział Pan premier), i taki sposób wykorzysta później.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

To są ludzie chorzy. Jedyną prawdziwą wartością tego forum (na przykład) jest to, ze dzięki niemu poznałem dziesiątki fajnych ludzi. Oczywiście "poznałem" dotyczy tzw, realu a nie pisaniny nie wiadomo do kogo.

Sieciowo to jak mogę konferować w pracy ale nie z przyjaciółmi - chyba, że zaraza nas opęta. ;)

Pozdrowienia

Jak zechcesz spróbować to, powiem ci czego się spodziewać w klubie dorosłych ludzi spędzających wolny czas w ten sposób co drugi wieczór: (1.) Niemal na pewno zostaniesz po przyjacielsku powitany mimo, że nikt cię nie zna i nikogo tam nie znasz. (2.) Większość to ciężko pracujący ludzie posiadający nie tani sprzęt komputerowy, audio i tak dalej. (4.) Którzy niestety w większości są niezainteresowani sportem, górami, integracją w realu. :)

Edited by Ziemowit

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Ziemowit napisał:

Jak zechcesz spróbować to, powiem ci czego się spodziewać: (1.) Niemal na pewno zostaniesz po przyjacielsku powitany mimo, że nikt cię nie zna i nikogo tam nie znasz. (2.) Większość to ciężko pracujący ludzie posiadający nie tani sprzęt komputerowy, audio i tak dalej. (4.) Którzy niestety w większości są niezainteresowani sportem, górami, integracją w realu. :)

Czyli chorzy, dobrze mówiłem.

Pozdrowienia serdeczne

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Mitek napisał:

Czyli chorzy, dobrze mówiłem.

Pozdrowienia serdeczne

Atmosfera w takich klubach jest zazwyczaj bardzo dobra i dalej bym tam siedział gdyby nie to, że w temacie sportów outdoorowych nie miałem o czym i z kim pogadać. Stwierdziłem, że to nie moja bajka. :)

Edited by Ziemowit

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Godzinę temu, Ziemowit napisał:

 Ja od kilku lat nie mam na to ochoty - wystarczy mi, że w pracy ciągle siedzę przed monitorem. 

Już myślałem, że przed flaszka uff. :) 

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
30 minut temu, Ziemowit napisał:

Atmosfera w takich klubach jest zazwyczaj bardzo dobra i dalej bym tam siedział gdyby nie to, że w temacie sportów outdoorowych nie miałem o czym i z kim pogadać. Stwierdziłem, że to nie moja bajka. :)

Ale wygadujesz, przecież raz do roku jest spęd outdoorowy w spodku ;) .

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Sariensis napisał:

Wieści ze Świata zemsty nietoperza, moi hiszpańscy przyjaciele właśnie mnie proszą podobnie jak wcześniej chińscy o wysyłkę naszej polskiej 72% śliwowicy, bo sie rozniosło, że to zabija wszystkie wirusy - na smierć ;), więc spieszcie czem prędzej kupować nasz cenny trunek leczniczy, bo jeśli nawet nie pomaga zwalczać corona wirusa, to przynajmniej pomoże przetrwać samoizolację w lepszym humorze :) . Zdrowia życzę wszystkim!

image.png.8dc2e00f6124cc2843f388d86405f5db.png

Gdzie i za ile to cudo można kupić???

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Sariensis napisał:

Uzupełniaj zapasy, bo Hiszpanie wykupia wszystko, te ich cieńkie winka to wirus bierze w biegu ;) teraz rozpijemy południowców hahahah .

Przecież to ich zabiję. A jak przeżyją kaca to objawy wirusa będą przy tym dziecięcą igraszką.

  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, koliber napisał:

Nie widziałem potrzeby słuchania, bo od początku bardziej ufałem swojemu przekonaniu, ale teraz przesłuchałem. Dziwne, że ktoś z takimi poglądami pracuje (jeszcze?) przy Prezydencie. Mnie od samego początku intuicja podpowiadała, że w tej całej "aferze" coś nie gra. Głównie reakcja mediów. Gdy mamy do czynienia z wałkowaniem jakiegoś tematu przez wiele dni i celowym kreowaniem nadmiernych emocji u ludzi (niezwykła dramaturgia, sensacja, rozpacz), to już mi się zapala zwykle tzw. czerwona lampka. Przypomina mi to telefon do studia TVP pewnej pani tuż po katastrofie smoleńskiej, która krzyczała do widzów, przekonana o zamachu: "Ludzie, obudźcie się!". Wtedy jednak dziennikarz studził jej emocje i prosił o zakończenie wypowiedzi, która była niezgodna z ogólnym smutkiem i wątpliwościami. A teraz media same taki ton kreują i takie właśnie osoby wynajdują. Takie jednostronne nakierowywanie opinii publicznej zwykle służy przykryciu czegoś ważnego, czyli rzuca się ludziom takie "mięso", ale to raczej wtedy, gdy dotyczy spraw krajowych. A teraz mamy do czynienia z jakąś światową grą, ale kogo/czego to już nie podejmuję się przewidywać, zresztą nic to nie da. Druga rzecz, która mnie od początku utwierdzała w moim zdaniu, to średni wiek ofiar śmiertelnych zbliżony do średniej naturalnej. Oczywiście we Włoszech, bo próba kilkunastoosobowa w Polsce nie jest reprezentatywna, tak jak nie przeprowadza się sondaży na kilku osobach.

To wszystko nie znaczy, że nie wierzę w istnienie wirusa, czy też że nie widzę problemów, które już istnieją. Tylko to wszystko już jest efektem paniki i "ścigania" tego wirusa u kogokolwiek tylko się da, co przyczynia się do zatoru w służbie zdrowia i tysięcy problemów w gospodarce, pisania nagle masy przepisów, których nie wiadomo jak interpretować itd. Po prostu większość państw w to wpadła i raczej musi w to brnąć, no bo jakie mają wyjście? To tak, jak z bankiem - wystarczy rozpuścić plotkę o bankructwie, a już 90% klientów sama wycofa z niego swoje środki, przyczyniając się do jego bankructwa (tzn. tak było dawniej, potem chyba wprowadzono jakieś mechanizmy zabezpieczające, limity itp.).

Gołym i nieuzbrojonym okiem widać, że rządy wszelakie dbają o swoich obywateli i mają na względzie tylko i wyłącznie ich dobro. O przysięgach jakie składają podczas obejmowania urzędów to nie wspominam bo przeca ich dotrzymują z taką samą praworządnością z jaką je składają.

14 godzin temu, Ziemowit napisał:

Waldek. Gdybym był młodszy to nie mógłbym się doczekać dnia, gdy się zdziwisz i przeprosisz. Jednak z doświadczenia wiem, że każdy kto wymyślał spiskowe teorie dziejów, które się w ogóle nie sprawdziły zwyczajnie chował głowę w piasek jak gdyby nigdy nic i po jakimś czasie wymyślał coś nowego. Ostatnio w Japonii niektórzy ludzie nagłaśniali gdzie się da, że 25 Marca będzie atak elektromagnetyczny za pomocą 5G. Ataku nie było, ale autorzy fejka nie posypią prochem głowy. Co to to nie. Za jakiś czas znów coś wymyślą. :)

Teorie teoriami, ale chyba nie wierzysz, że identyfikacja ludzi za pomocą czego tylko się da jest prowadzona w celi walki z tzw. terroryzmem ? Bo czyż całe społeczeństwo to terroryści ? A tak na marginesie to nawet upośledzony terrorysta kupi sobie telefon i kartę za pomocą chłopaków spod sklepu ...

11 godzin temu, fredek321 napisał:

Przeraża mnie, że ludzie tak łatwo kupuję głupoty. Milewski manipuluje danymi w dodatku strasznie nieudolnie. Trzeba być zaślepionym, żeby tego nie widzieć.

Trzeba też być ślepym aby wierzyć we wszystko.

8 godzin temu, Sariensis napisał:

Chiński rząd ma wszystkie dane-uwierz!

Oni uczyli się od najlepszych w tej i innych dziedzinach i dla nich produkowali i produkują albo będą produkować dalej także mają na pewno.

5 godzin temu, koliber napisał:

Oczywiście, niektórzy nadal wierzą w taki "idealny świat", gdzie politycy w odosobnieniu rozmawiają ze sobą takim samym językiem jak przed kamerami i oczywiście o sprawach Polski, a nie o stanowiskach (a potem nagle zdziwienie, gdy ktoś kogoś nagrał i nagle większość ludzkości przerażona i znów żyje tym cały kraj, co rozsądna mniejszość wiedziała od dawna); że policja przesłuchuje ludzi na komendach z zachowaniem wszelkich standardów i praw człowieka, w dodatku przy kawce, herbatce i ciastku, że na świecie raczej nie występuje korupcja i stanowiska zawsze otrzymuje ten "najlepszy", bo przecież wszystko inne to "teorie spiskowe", że pozycja i stanowisko często zapewniają nietykalność (zapewne nawet teraz, gdy piszą o tym, że celebryci mają łatwiejszy dostęp do testów, maseczek, to pewnie "teorie spiskowe", bo przecież na świecie istnieje jedna, wielka sprawiedliwość), że pracodawcy z pracownikami podpisują umowy opiewające na faktyczne wynagrodzenie dawane "do reki" i zawsze płacą podatki od faktycznej wysokości... Nawet zazdroszczę takim ludziom, bo im mniej wie się o tym, jak świat naprawdę wygląda, tym zwykle jest się bardziej szczęśliwym człowiekiem. Sam dotarłem do pewnej granicy i to mi na chwilę obecną wystarczy, więcej nawet nie chcę wiedzieć. Ale też wystarczy do tego, by wyciągać wnioski.

Powtórzę się czego nie lubię, ale szkoda klawiatury bo nic nowego nikt nie wymyśli, więc sobie skopiuję. Gołym i nieuzbrojonym okiem widać, że rządy wszelakie dbają o swoich obywateli i mają na względzie tylko i wyłącznie ich dobro. O przysięgach jakie składają podczas obejmowania urzędów to nie wspominam bo przeca ich dotrzymują z taką samą praworządnością z jaką je składają.

Edit. Dzięki @fredek321 za kolejnego minusika popartego choćby byle jaką dyskusją. Krytykujesz p. Milewskiego, a sam co robisz ... ? Jedziesz na domysłach ...

Edited by Sławek Nikt
  • Thanks 1
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Sławek Nikt napisał:

Trzeba też być ślepym aby wierzyć we wszystko.

Wiara jest tutaj synonimem głupoty. Liczą się tylko fakty.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, fredek321 napisał:

Wiara jest tutaj synonimem głupoty. Liczą się tylko fakty.

Tu też się powtórzę: Krytykujesz np. p. Milewskiego, a sam co robisz ... ? Jedziesz na domysłach ... Bo rzetelnej i sprawdzonej informacji to w temacie jest bardzo niewiele ... Jeszcze więcej jest niewiadomych ... Zastanawiam się tylko czy sam w to głęboko wierzysz ? Ale nie, to nie możliwe przecież bo liczą się tylko fakty ...

Edited by Sławek Nikt
  • Thanks 1
  • Downvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Sławek Nikt napisał:

Bo rzetelnej i sprawdzonej informacji to w temacie jest bardzo niewiele ...

Zależy jak dla kogo.

 

6 minut temu, Sławek Nikt napisał:

Jeszcze więcej jest niewiadomych

Nie wiem, czy więcej, czy mniej, ale faktycznie sporo. Jednak na obecnym etapie epidemii w Polsce są bez znaczenia.

7 minut temu, Sławek Nikt napisał:

Zastanawiam się tylko czy sam w to głęboko wierzysz ?

Posługuję się tylko i wyłącznie nauką.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

We Włoszech ponad 900 nowych zgonów. Hiszpania się rozkręca i powoli idzie w ślady Włoch. Płaskoziemcy na tym forum również się rozkręcają.

  • Like 1
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
1 godzinę temu, wojgoc napisał:

Gdzie i za ile to cudo można kupić???

Najlepiej w necie, wpisz nazwę i 72% pojawia sie sklepy, 109,00 PLN/0,5L

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, WojtekM napisał:

Hiszpania się rozkręca i powoli idzie w ślady Włoch.

Hiszpania Włochów dawno wyprzedziła.

obraz.thumb.png.10d2623916f604aca035ca643b77f721.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

U nas jeszcze rośnie w trybie wykładniczym ale sądzę, że za parę dni przekształci się to we wzrost stały tak jak we Włoszech jest od tygodnia.

Problem pozostaje jeden i to olbrzymi: surowe restrykcje co do izolacji nie powodują ograniczenia epidemii, lecz zatrzymanie gwałtownej ekspansji.

Robimy wciąż za mało aby wygrać z epidemią. Może w ciągu 60 dni naprodukują szybkich testów lub znajdą skuteczny i łatwy w produkcji lek.

Edited by Ziemowit
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Similar Content

    • By JC
      Zakupiłem ostatnio rower szosowy i teraz muszę kupić buty oraz pedały.
      Nie mam zamiaru uderzać w górną półkę, bo na to pewnie przyjdzie czas, a z drugiej strony nie chcę kupić chłamu, który po pierwszych kilometrach będzie nadawał sie do wyrzucenia. Proszę o poradę, za czym się rozejrzeć?
      A rower nabyłem taki
       

    • By Zagronie
      Po dwumiesięcznej kwarantannie w ustronnym miejscu, z widokiem na nieczynny stok narciarski, z  pojedyńczym krzesełkiem. To krzesełko to teraz cool.  Kolejny klient piętnaście m.  Sprzęt mam zakonserwowany. Sezon zakończony na czarnych wężykach 9 i 10 marca w Jurgowie. Była pyszna jazda, z pysznymi widokami. Chociaż w tym czasie mieliśmy być w Bad Mittendorf. Straciwszy nieco Euro na rezerwację, ale za to ominęła nas kwarantanna i może coś gorszego. W tym czasie szalał już kolega Covid w pobliskim  Tyrolu.  Przeniósł się potem szybciutko, wraz narciarzami do naszych zachodnich sąsiadów.
      I co dalej, tak sobie dywaguję. Chwilowo troszczę się o  krzewy i kwiatki. Wraz z żoną odbywamy codzienne treningi na pobliską górkę  o przewyższeniu 70 m. To w ramach  wzmacniania odporności.  Więc jakie to będą narty w przyszłym sezonie, jeśli  się dożyje? W zasadzie odpadają  wszelkie  kabiny. Krzesła najlepiej pojedyńcze. Talerzyki powinny być super modne. Orczyki tylko z  tymi, co się mieszka.  Przyłbice specjalnie dostosowane do  zjazdu. Kwestią zakwaterowania i wyżywieniem się nie zajmuję. Chociaż mam już w tym pewną wprawę. Ustronna chatka z boku wsi, z własną kuchnią. I tylko my. Na stok kanapki, owoce suszone i coś do picia.
      A jak się nie da zjeżdżać, to jeszcze zostają ski tury, człapanie na śladówkach, czy poprostu turystyka, rower, gdy nie będzie śniegu z powodu klimatu.  Głowa do góry,  Tak też da się żyć, będąc przy tym szczęśliwym.  Nie należy umierać za złotego cielca. Takie wnioski są przecież wyciągane.  
      Zagronie
    • By Arek1982
      Ktoś może podzielić się wrażeniami z rejonu Montafon ?
    • By tanova
      Które z ośrodków w Austrii, ewentualnie Niemczech - tych większych i średniej wielkości (powyżej 50 km tras) - mają infrastrukturę bez gondol i kolejek wagonikowych, tzn. same kanapy i orczyki? Ewentualnie są gondole, ale można dostać się do większości tras korzystając z  wyciągów innego typu?
      Przychodzą mi na myśl:
      w Austrii - Obertauern, Warth-Schröcken, Damüls,
      w Niemczech - Feldberg (co prawda nie Alpy, ale spełnia kryteria).
      Coś jeszcze? Podpowiecie coś?
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...