Narty - skionline.pl
Jump to content

Koronawirus - czy jechać na narty?


Karolciamalymis
 Share

Recommended Posts

Cytat

Matematyka (rachunki) ok, ale z logiką słabo.

Nawet jeśli nie wymyślą lekarstwa za rok czy dwa (co raczej jest prawdopodobne), to wg Ciebie lepiej się od razu poddać i pozwolić umrzeć 2,5 mln ludzi, jeśli wszyscy się pozarażają w 3 miesiące (model koronaparty, pełen luz).

Po drugie - bez kwarantanny jak zachoruje 70% ludzi w ciągu 3 miesiący, to paraliż funkcjonowania państwa jest praktycznie pewny - padnie infrastruktura/logistyka - kto ma dbać o dostawy prądu, produkcję i dostawy żywności, jak większość będzie chora?

Idąc Twoimi obliczeniami to całkowity brak kwarantanny to pewna śmierć ponad 2 mln ludzi z powodu choroby i reszty z powodu innych chorób, braku żywności, pradu itd. w ciągu powiedzmy roku.

Ja wolę kwarantannę 10 lat (najgorszy scenariusz - brak lekarstwa przez cały ten czas) niż paraliż i śmierć 90% społeczeństwa w 1 rok.

A licząc na trochę szczęścia to ktoś opracuje lekarstwo to rok możemy (po olbrzymim męczeniu się) w większości żyć po koronawirusie i zająć się naprawą mocno podupadłej gospodarki.

Taki wybór ja widzę - tragedia tak czy siak będzie - skala zależy od nas.

Zastanów się nad swoją logiką.

Załóżmy że potrwało by to 3mies. (realnie pewnie dłużej)

Dla ludzi w wieku produkcyjnym:

30% nie zarazi się

40% przejdzie bez objawowo lub będzie miało lekkie przeziębienie (czyt. zdolność do pracy)

Z pozostałych 30% niech każdy będzie chory przez 3 tyg. z tych 3 mies.

W tym 2% - umrze lub trwale utraci zdolność do pracy

Daje to absencję na poziomie 7-9% czyli podobną jak w sezonie grypowym.

Gospodarka będzie normalnie funkcjonować, trochę gorzej ale dalej będą niezakłócone dostawy wszelkich mediów i istotnych produktów.

Nie będzie też żadnej dodatkowej, dużej liczby zgonów z przyczyn poza wirusowych.

Chyba że wybuchnie panika i ludzie sami pozamykają się w domach lub zaczną zamieszki. I to właśnie panika jest największym zagrożeniem dla większości.

 

 

 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

14 minutes ago, Szymon_K said:

Jest dokładnie odwrotnie, to kwarantanna sparaliżuje gospodarkę a nie wirus. 80% zarażonych nie ma objawów lub ma niewielkie, może normalnie nie wiedzieć o tym, może pracować od czasu do czasu pokasłując (chyba każdy z nas widywał takich ludzi w pracy i sam w lekkich przeziębieniach zwolnienia nie brał). Pozostałe 20% odchoruje i wróci do pracy lub część z nich umrze. Trudno, to już raczej jest pewne.

W przypadku kwarantanny, takiego straszenia ludzi i różnych obostrzeń, za moment stanie cała gospodarka. Władza ma życzenie, żeby pracowali lekarze, policjanci, apteki i sklepy spożywcze, ale tak nie będzie. Za chwile cały ten personel idzie na kwarantanne (kwestia tygodnia), albo na zwolnienia ze strachu przed zarażeniem przy braku środków ochrony osobistej. Za chwilę kierowca busa nie dowiezie pani aptekarki i sklepowej do pracy, bo zawsze woził 20 osób, a z dwoma nie opłaca się jechać. Firmy nie mając dochodów w marcu nie zapłacą podatków i zusów w kwietniu, za chwilę budżetówka nie dostanie pensji, emeryci emerytur, pracownicy firm prywatnych też mogą nie dostać, karetki nie będą miały paliwa, a szpitale pieniędzy na cokolwiek. Ale pieniądze będą i tak bez znaczenia bo nie będzie niczego, nawet za pieniądze, nikt nie wyprodukował, nikt nie dowiózł (kwarantanna święta rzecz). Kononowicz miał taki program ("nie będzie niczego") a PIS go zrealizuje, zamiast udawać że nic strasznego się nie dzieje i z bólem serca, ale dać umrzeć niektórym, rząd wciela w życie plan na popełnienie zbiorowego samobójstwa. Ludzie wyjdą na ulicę, bo będą woleli zarazić się wirusem niż umrzeć z głodu. Wyjdą głodni i wycieńczeni długim chowaniem się po domach o chlebie i wodzie, osłabieni, bez siły do walki z wirusem - wtedy zaczną się masowo zarażać. Sąsiad zabije sąsiada kradnąc mu 2 ziemniaki. Wtedy stwierdzą, że jednak mimo wszystko trzeba pracować, ale nie będzie już pracodawców. Zamiast kilku procent zgonów będzie ich znacznie więcej przy okazji pozbawiając szans na lepsze jutro tych co przeżyją.

Jak słyszę tych debili w telewizji zachwycających się działaniami Państwa, kwarantanną i tym jacy to my jesteśmy sprytniejsi od Włochów to nóż mi się w kieszeni otwiera. Najdziwniejsze, że spotykają się z poklaskiem społeczeństwa. Za miesiąc czy dwa będą pewnie wieszani na drzewach, tylko dlaczego aż takim kosztem.

 

Chiny jakoś nie stanęły - po 3 miesiącach _prawdziwej_ kwarantanny zmarło u nich około 3 tysiące ludzi i teraz powoli wracają do pracy i jakiej takiej normalności.

A my wolimy spalić 2 mln ludzi i łudzić się, że reszcie samej przejdzie. Pokerowe all-in.

Nawet jak reszcie samej przejdzie (w co bez leczenia wątpię) - to jednak wolę, żeby nie trzeba było palić 2 mln zwłok, jak można znacząco zredukować ilość ofiar poświęcając nawet pół roku życia w izolacji. I nawet jak poświęcimy kilka milionów ludzi, a jak reszcie samej nie przejdzie, to planu B nie będzie. Bo wyjazdu na narty albo spływu kajakiem sobie nie można kurna darować.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Sorki za śmietnik. Temat wirusa nie powinien  poruszać innych spraw. Ale niestety są ludzie którym się wydaje że załatwią wszystko za jednym zamachem. O posłusznych debilach pisał Mitek i zachęcam o dopytywanie się o co chodzi. Po ostatnim dniu zapewniam Że jest w temacie. Do dziś myślałem że facet jest zakręcony narciarsko, teraz wiem że jest poprostu głupi. Piszę to z pełną świadomością i mogę dyskutować na ten temat. Wiedza teoretyczna na temat narciarstwa (?) nie oznacza że wie się wszystko. !

 

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, olo napisał:

Chiny jakoś nie stanęły - po 3 miesiącach _prawdziwej_ kwarantanny zmarło u nich około 3 tysiące ludzi i teraz powoli wracają do pracy i jakiej takiej normalności.

A my wolimy spalić 2 mln ludzi i łudzić się, że reszcie samej przejdzie. Pokerowe all-in.

Nawet jak reszcie samej przejdzie (w co bez leczenia wątpię) - to jednak wolę, żeby nie trzeba było palić 2 mln zwłok, jak można znacząco zredukować ilość ofiar poświęcając nawet pół roku życia w izolacji. I nawet jak poświęcimy kilka milionów ludzi, a jak reszcie samej nie przejdzie, to planu B nie będzie. Bo wyjazdu na narty albo spływu kajakiem sobie nie można kurna darować.

Czekaj, czekaj a skąd te dwa miliony (2.000.000) rzadko się zdarza pisać tą liczbę, nie jebłeś się?

Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Arti51 napisał:

Sorki za śmietnik. Temat wirusa nie powinien  poruszać innych spraw. Ale niestety są ludzie którym się wydaje że załatwią wszystko za jednym zamachem. O posłusznych debilach pisał Mitek i zachęcam o dopytywanie się o co chodzi. Po ostatnim dniu zapewniam Że jest w temacie. Do dziś myślałem że facet jest zakręcony narciarsko, teraz wiem że jest poprostu głupi. Piszę to z pełną świadomością i mogę dyskutować na ten temat. Wiedza teoretyczna na temat narciarstwa (?) nie oznacza że wie się wszystko. !

 

Czyli jestem głupi?

Link to comment
Share on other sites

1 minute ago, Mitek said:

Czekaj, czekaj a skąd te dwa miliony (2.000.000) rzadko się zdarza pisać tą liczbę, nie jebłeś się?

38mln obywateli * 70% zarażeń = 25.6 mln
25,6 mln chorych * 10% w ciężkim stanie = 2,56mln
Przyjąłem dwa miliony, bo niektóre ciężkie stany może bez leczenie i tak wyzdrowieją.
Brak kwarantanny = brak leczenia.
2-3% śmiertelności jest przy leczeniu, które działa. Jeśli leczenie nie działa - będzie raczej więcej (przyjąłem po Śpiochu te 10% ciężkich przypadków).
Oczywiście można mocno polegać na tym, że umrą tylko starsi. Ale jednak jak jakaś szansa nie uśmiercać większości starszych ludzi, to wołałbym ich nie uśmiercać.
Taka wizja, że luzik, za pół roku gospodarka będzie się miała lepiej, bo ludzi starszych (emerytury) będzie (strzelam) o połowę mniej, trudno - jakoś do mnie nie przemawia.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, Mitek napisał:

A Ty zawsze o jeden więcej. :)

Czyli jestem głupi.

Konkretnie:

 

Naprawdę cenię Twoje porady narciarskie. Bez ściemy i jakiejś spinki.  Napisałem o tym co mam w firmie i zacząłeś to negować, a przecież to nie ja wymyśliłem.

Ale pokłócić się możemy zawsze :)

Szkoda że uważasz że ktoś pracujący w tej samej firmie co j a to debil :) To jest słabe.

Edited by Arti51
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, olo napisał:

Chiny jakoś nie stanęły - po 3 miesiącach _prawdziwej_ kwarantanny zmarło u nich około 3 tysiące ludzi i teraz powoli wracają do pracy i jakiej takiej normalności.

Te niecałe 100 tys zarażonych dla Chin, to jak dla nas 2500, tyle to mamy z pewnością już, ale dowiemy się o tym pewnie za 10 dni. Chiny mają takie zasoby wszystkiego i są tak zdyscyplinowani, że nie mamy najmniejszych szans się z nimi porównywać.

Zresztą kto powiedział, że chiny się obroniły? Dopiero zaczęły się skutecznie bronić, ale muszą poczekać broniąc się dalej, aż epidemia ucichnie na całym świecie. Jak to wpłynie na ich gospodarkę będziemy widzieć.

Te parę tysięcy respiratorów jest bez żadnego znaczenia, jeśli epidemia będzie trwała 3-6 miesięcy i w tym czasie zarazi się większość społeczeństwa, respiratorów starczy tylko dla wybranych (nie będę mówił wg jakiego klucza).

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, Arti51 napisał:

Naprawdę cenię Twoje porady narciarskie. Bez ściemy i jakiejś spinki.  Napisałem o tym co mam w firmie i zacząłeś to negować, a przecież to nie ja wymyśliłem.

Ale pokłócić się możemy zawsze :)

Noo. Miękniesz...Ale powiem Ci szczerze, że za głupiego można się obrazić na zawsze - jak się spotkamy to masz u mnie dwa piwa o ja mogę dać Ci raz w ryja. ;) Czy ja Ci coś zarzuciłem... jedynie firmie/mom... prawda?

Edited by Mitek
Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, Mitek napisał:

Noo. Miękniesz...Ale powiem Ci szczerze, że za głupiego można się obrazić na zawsze - jak się spotkamy tp masz u mnie dwa piwa o ja mogę dać Ci raz w ryja. ;) Czy ja Ci coś zarzuciłem... jedynie firmie/mom... prawda?

Może kiedyś się spotkamy. Chociaż rzadko bywam w SMR :)

Chętnie bym się czegoś nauczył przy spotkaniu i mówię tu o nartach a nie o polityce czy teorii :)

 

Edited by Arti51
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 minutes ago, Szymon_K said:

Te niecałe 100 tys zarażonych dla Chin, to jak dla nas 2500, tyle to mamy z pewnością już, ale dowiemy się o tym pewnie za 10 dni. Chiny mają takie zasoby wszystkiego i są tak zdyscyplinowani, że nie mamy najmniejszych szans się z nimi porównywać.

Zresztą kto powiedział, że chiny się obroniły? Dopiero zaczęły się skutecznie bronić, ale muszą poczekać broniąc się dalej, aż epidemia ucichnie na całym świecie. Jak to wpłynie na ich gospodarkę będziemy widzieć.

Te parę tysięcy respiratorów jest bez żadnego znaczenia, jeśli epidemia będzie trwała 3-6 miesięcy i w tym czasie zarazi się większość społeczeństwa, respiratorów starczy tylko dla wybranych (nie będę mówił wg jakiego klucza).

 

Nie twierdzę, że Chiny się obroniły - a jakoś po tych 3 miesiącach przetrwały i się wzajemnie nie mordują z głodu, a infrastruktura im jakoś ciągle działa.
Oczywiście możliwe jest też (choć mam nadzieję, że nie), że w Chinach zaniżają te liczby, starszych palą i świata o tym nie informują.
Co się w Rosji dzieje też naprawdę nikt nie wie.

Brak kwarantanny dla mnie jest równy, że zarażonych ciężkich przypadków się w ogóle pod respiratory nie podłącza i nie poświęca się im zbyt wiele uwagi.
A respiratory wykorzystuje się tak jak dotychczas dla lekkich przypadków i osób niezarażonych.
W skrócie - brak kwarantanny = eksterminacja (przez brak leczenia) ciężki przypadków zarażonych i próba normalnego życia obok tego faktu.
Naprawdę chcesz tego? Ludzie to spokojnie to przyjmą i po prostu wszystko się będzie dalej kręcić? Jesteś pewien, że buntujących się będzie tak mało, że będzie ich można pozamykać.

Ja boję się tego, że bez kwarantanny mamy pewny świat MadMax za rok. Z kwarantanną być może też, ale jest szansa, że tego unikniemy.
Ja chciałbym spróbować, gwarancji oczywiście nie ma....
 

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, olo napisał:

Nie twierdzę, że Chiny się obroniły - a jakoś po tych 3 miesiącach przetrwały i się wzajemnie nie mordują z głodu, a infrastruktura im jakoś ciągle działa.
Oczywiście możliwe jest też (choć mam nadzieję, że nie), że w Chinach zaniżają te liczby, starszych palą i świata o tym nie informują.
Co się w Rosji dzieje też naprawdę nikt nie wie.
 

O ile pamiętam Chiny całkowicie odcięły pierwszy region jak wykryto mniej niż 100 zarażeń i natychmiast odcinały kolejne miejsca gdzie cokolwiek wykryto. Cała reszta Chin działała względnie normalnie produkując i dostarczając co potrzeba.

My nie zamknęliśmy żadnego regionu, za to sparaliżowaliśmy większość branż w całym kraju. Nie widzisz różnicy.

A w Rosji prawdopodobnie trochę bardziej rozszalała się zwykła grypa i trochę więcej ofiar pochłania, ale testy na koronawirusa nie wychodzą pozytywnie bo zapewne takie były rozkazy. Oni przejdą to prawdopodobnie najmniej boleśnie, a pod kątem liczby ofiar (w stosunku do liczby mieszkańców) prawdopodobnie nie będą gorsi niż cywilizowany zachód. Myślę, że ich gospodarka najmniej to odczuje przy takim podejściu, chociaż z pewnością ucierpi ze względu na ich głupszych sąsiadów z europy, którzy za chwilę nie będą mieli pieniędzy, żeby w Rosji kupować to i owo.

 

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

1 hour ago, Szymon_K said:

Jest dokładnie odwrotnie, to kwarantanna sparaliżuje gospodarkę a nie wirus. 80% zarażonych nie ma objawów lub ma niewielkie, może normalnie nie wiedzieć o tym, może pracować od czasu do czasu pokasłując (chyba każdy z nas widywał takich ludzi w pracy i sam w lekkich przeziębieniach zwolnienia nie brał). Pozostałe 20% odchoruje i wróci do pracy lub część z nich umrze. Trudno, to już raczej jest pewne.

W przypadku kwarantanny, takiego straszenia ludzi i różnych obostrzeń, za moment stanie cała gospodarka. Władza ma życzenie, żeby pracowali lekarze, policjanci, apteki i sklepy spożywcze, ale tak nie będzie. Za chwile cały ten personel idzie na kwarantanne (kwestia tygodnia), albo na zwolnienia ze strachu przed zarażeniem przy braku środków ochrony osobistej. Za chwilę kierowca busa nie dowiezie pani aptekarki i sklepowej do pracy, bo zawsze woził 20 osób, a z dwoma nie opłaca się jechać. Firmy nie mając dochodów w marcu nie zapłacą podatków i zusów w kwietniu, za chwilę budżetówka nie dostanie pensji, emeryci emerytur, pracownicy firm prywatnych też mogą nie dostać, karetki nie będą miały paliwa, a szpitale pieniędzy na cokolwiek. Ale pieniądze będą i tak bez znaczenia bo nie będzie niczego, nawet za pieniądze, nikt nie wyprodukował, nikt nie dowiózł (kwarantanna święta rzecz). Kononowicz miał taki program ("nie będzie niczego") a PIS go zrealizuje, zamiast udawać że nic strasznego się nie dzieje i z bólem serca, ale dać umrzeć niektórym, rząd wciela w życie plan na popełnienie zbiorowego samobójstwa. Ludzie wyjdą na ulicę, bo będą woleli zarazić się wirusem niż umrzeć z głodu. Wyjdą głodni i wycieńczeni długim chowaniem się po domach o chlebie i wodzie, osłabieni, bez siły do walki z wirusem - wtedy zaczną się masowo zarażać. Sąsiad zabije sąsiada kradnąc mu 2 ziemniaki. Wtedy stwierdzą, że jednak mimo wszystko trzeba pracować, ale nie będzie już pracodawców. Zamiast kilku procent zgonów będzie ich znacznie więcej przy okazji pozbawiając szans na lepsze jutro tych co przeżyją.

Jak słyszę tych debili w telewizji zachwycających się działaniami Państwa, kwarantanną i tym jacy to my jesteśmy sprytniejsi od Włochów to nóż mi się w kieszeni otwiera. Najdziwniejsze, że spotykają się z poklaskiem społeczeństwa. Za miesiąc czy dwa będą pewnie wieszani na drzewach, tylko dlaczego aż takim kosztem.

 

Po pierwsze to nie autorski program PIS, tylko zachowanie całego świata. Na razie żaden kraj nie poszedł w stronę "pełen luzik" - niech starsi w połowie wymrą.
Nawet jeśli my byśmy tak wbrew światu poszli, to nasza gospodarka i tak się mocno zachwieje. Bo za 'niehumanitarne' reakcje na pandemia wszyscy zerwą z nami jakiekolwiek stosunki, więc import eksport się załamie z dnia na dzień. Jesteś pewien, że dostawy z Chin będą do nas płynęły nadal jak przyjmiemy metody Hitlera? Z bez towarów z Chin to nasza gospodarka się cofnie bardziej niż przy kwarantannie wg mnie. Wielu surowców też nam brakuje - samowystarczalni nie jesteśmy.
Z internetu też nam się raczej zrobi intranet w domenie .pl.
A czy nas będzie dalej popyt na standardowe rozrywki, jak co druga rodzina poświęci rodziców/dziadków? Myślisz, że wszyscy powiedzą - ok - chodzimy do dyskotek, jeździmy na rowerku (a potem na nartach). Oczywiście rowery/naerty używane, w do nowego sezonu sobie nowych fabryk Head ani Atomic nie wybudujemy.

Albo zakładasz, że cały świat zmieni kierunek i podąży naszą drogą, albo będzie dalej walczył, a nie wprowadzi dla nas sankcji?

Link to comment
Share on other sites

10 minutes ago, Szymon_K said:

O ile pamiętam Chiny całkowicie odcięły pierwszy region jak wykryto mniej niż 100 zarażeń i natychmiast odcinały kolejne miejsca gdzie cokolwiek wykryto. Cała reszta Chin działała względnie normalnie produkując i dostarczając co potrzeba.

My nie zamknęliśmy żadnego regionu, za to sparaliżowaliśmy większość branż w całym kraju. Nie widzisz różnicy.

A w Rosji prawdopodobnie trochę bardziej rozszalała się zwykła grypa i trochę więcej ofiar pochłania, ale testy na koronawirusa nie wychodzą pozytywnie bo zapewne takie były rozkazy. Oni przejdą to prawdopodobnie najmniej boleśnie, a pod kątem liczby ofiar (w stosunku do liczby mieszkańców) prawdopodobnie nie będą gorsi niż cywilizowany zachód. Myślę, że ich gospodarka najmniej to odczuje przy takim podejściu, chociaż z pewnością ucierpi ze względu na ich głupszych sąsiadów z europy, którzy za chwilę nie będą mieli pieniędzy, żeby w Rosji kupować to i owo.

 

To co w Polsce produkowano, to się dalej produkuje. Woda leci, prąd mamy, żarcie w sklepach jest, zagraniczne towary do nas napływają.
Sparaliżowaliśmy rozrywki i usługi niekrytyczne.

Ja też chciałbym łagodniej - ale wybór jest chyba między:
- kwarantanna jaką wprowadzono i uziemienie branż niekrytycznych dla podstawowych potrzeb ludzi - jak większość krajów - brak sankcji i działa import/eksport
- brak kwarantanny - uziemienie służby zdrowia dla chorych (przynajmniej od pewnego wieku - podasz jakiego?) = masowe zgony ciężkich zachorować wśród tych ludzi - liczenie na to, że z resztą jakoś to będzie, ludzie się pogodzą że śmiercią rodziców/dziaków, a świat się za nas za faszystowskie metody nie obrazi i cokolwiek nam wyśle, a nie obłoży sankcjami.

Trzecia opcja - poczekać aż się pogorszy, wprowadzić taką samą kwarantannę jakieś dwa tygodnie albo miesiąc później - ale to jest w ogóle bez sensu, bo gospodarce nic da, a życie będzie tylko trudniejsze niż przy wprowadzeniu kwarantanny teraz.

Nie można zjeść ciasta i mieć ciastka...

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, olo napisał:

Po pierwsze to nie autorski program PIS, tylko zachowanie całego świata. Na razie żaden kraj nie poszedł w stronę "pełen luzik" - niech starsi w połowie wymrą.
Nawet jeśli my byśmy tak wbrew światu poszli, to nasza gospodarka i tak się mocno zachwieje. Bo za 'niehumanitarne' reakcje na pandemia wszyscy zerwą z nami jakiekolwiek stosunki, więc import eksport się załamie z dnia na dzień. Jesteś pewien, że dostawy z Chin będą do nas płynęły nadal jak przyjmiemy metody Hitlera? Z bez towarów z Chin to nasza gospodarka się cofnie bardziej niż przy kwarantannie wg mnie. Wielu surowców też nam brakuje - samowystarczalni nie jesteśmy.
Z internetu też nam się raczej zrobi intranet w domenie .pl.
A czy nas będzie dalej popyt na standardowe rozrywki, jak co druga rodzina poświęci rodziców/dziadków? Myślisz, że wszyscy powiedzą - ok - chodzimy do dyskotek, jeździmy na rowerku (a potem na nartach). Oczywiście rowery/naerty używane, w do nowego sezonu sobie nowych fabryk Head ani Atomic nie wybudujemy.

Albo zakładasz, że cały świat zmieni kierunek i podąży naszą drogą, albo będzie dalej walczył, a nie wprowadzi dla nas sankcji?

To zachowania państw demokratycznych, np. Rosja obstawiam że ma na to wywalone i tam jest pełen luzik. Inni muszą się martwić, żeby ich ponownie wybrano więc będą udawać że walczą, a właściwie muszą tak robić - takie są reguły demokracji.

Każda gospodarka się mocno zachwieje, ale niektóre mogą zostać doszczętnie zruinowane w imię ratowania istnień ludzkich, których uratować nie mogą, za chwilę i tak zabraknie respiratorów i lekarzy, z kwarantanną o kilka dni później.

We Włoszech już zabrakło a raptem mają 15 tys. zarażonych podobno. Co się stanie przy 20 mln zarażonych.

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

16 minutes ago, Szymon_K said:

Każda gospodarka się mocno zachwieje, ale niektóre mogą zostać doszczętnie zruinowane w imię ratowania istnień ludzkich, których uratować nie mogą, za chwilę i tak zabraknie respiratorów i lekarzy, z kwarantanną o kilka dni później.

We Włoszech już zabrakło a raptem mają 15 tys. zarażonych podobno. Co się stanie przy 20 mln zarażonych.

 

Zachwieje się tak czy siak - niezależnie co zrobisz.
Wybór to
- ratowanie istnień ludzkich (jak długo się da i jak cały świat na razie) - kontrolowane mocne zachwianie gospodarki
- masowa eksterminacja starszych ludzi - pogodzenie się z tym faktem - i liczenie na to że w zamian śmierć w PL około 2 mln osób powyżej 50 lat w ciągu pół roku - gospodarka się zachwieje mniej

Wszystkie kraje idą pierwszą drogą (na razie, dopóki mogą) - nie chcę żeby Polska była pierwszym krajem, który od razu się wyłamie.
A połowiczna kwarantanna z przymrużeniem oka jak piwo bezalkoholowe nie ma żadnego sensu.
W pełni popieram decyzję o kwarantannie.
Drugą opcję wg mnie może poprzeć tylko chciwy właściciel krematorium.

Edited by olo
Link to comment
Share on other sites

1 hour ago, Zibi28 said:

Dramat z odgórnie zamkniętymi biznesami dotknie wielu. Bogata Szwajcaria jakoś znalazła na to rozwiązanie.

Jakie rozwiązanie znalazła Szwajcaria? Serio - jakoś nie potrafię znaleźć. Na razie robią to samo co my. Że restauracje do 50 osób mogą działać to naprawdę jakaś znacząca różnica?

Link to comment
Share on other sites

Olo, widzę że nie rozumiesz.

Tu nie chodzi tylko o gospodarkę, chodzi o jak najmniej ofiar w ludziach i jak najmniejsze szkody w gospodarce (jedno i drugie razem w pakiecie).

Jak wybucha wulkan to wszyscy z pobliskiej wioski spierdzielają, rodzice biorą małe dzieci na ręce, ale niedołężny starzec i ci co wolniej biegają pewnie zginą.

A Ty chcesz wysłać na ratunek zastępy straży pożarnej, część do polewania wulkanu wodą i budowania zapór dla lawy, część do wynoszenia starców, w efekcie zginie znacznie więcej osób, w dużej części młodych i silnych. Potem będziecie opowiadać o ich bohaterstwie i poświęceniu, ale takie działania są bez sensu i przynoszą większe straty. Jak nie jesteś w stanie zaakceptować małych strat, to poniesiesz większe.

Jeżeli epidemia przetoczy się przez Polskę w ciągu 3 miesięcy, to dostępne respiratory są w stanie w tym czasie obsłużyć może jakieś 50 tys pacjentów, z czego połowa i tak umrze. Zachwianie gospodarki będzie odczuwalne przez kilka następnych lat.

Jeżeli uda nam się wydłużyć epidemię do 6 miesięcy, to z respiratorów skorzysta 100 tys. ludzi z czego połowa umrze (zakładamy, że nie zabraknie lekarzy, oni nie będą chorować).

Możemy więc uratować o 25 tys ludzi więcej (tych o słabszym zdrowiu, skoro wymagali respiratora). Brawo!

Tymczasem w obu przypadkach i tak umiera np. około 1 mln. ludzi (+/-25 tys.) z powodu wirusa.

W drugim przypadku umrze jeszcze np. drugi milion w wyniku głodu, zamieszek, panującej anarchii, wzrostu przestępczości. I to mogą być ludzie całkiem odporni, którzy epidemie by przeżyli bez pomocy lekarza. Z upadku gospodarczego będziemy się podnosić przez np. 20 lat, w tym czasie urodzi się o kilka milionów mniej dzieci niż przy wariancie pierwszym. Ale walczyliśmy jak lwy, do końca, możemy być z siebie dumni.

Jak wybucha wulkan albo epidemia, to wszyscy wiedzą że będą trupy i nikt normalny nie wini za to rządu. Nie oczekujemy, że oni nam pokarzą jacy są dzielni (naszym kosztem). Ale za utrzymanie stołka odkładają na bok logikę, rozsądek bo mają w dupie nas wszystkich, muszą się utrzymać przy władzy za każdą cenę, a po nich choćby i potop.

Przecież oni wiedzą, że respiratorów i tak zabraknie, czy ludzie pójdą do pracy czy zostaną w domach, to będzie tydzień różnicy. Są praktycznie bezsilni w wyłapywaniu zainfekowanych i wszelkie kwarantanny są zbyt późne, żeby byłe skuteczne, ale paraliżują gospodarkę. Przecież Włochy są na samym początku epidemii, jeszcze mają 60 mln ludzi do zarażenia, a już nie nadążają sprzątać ciał. Mówienie o tym, że służba zdrowia złagodzi jej skutki jest bezczelnością. Ale rozwalanie gospodarki, zabranianie ludziom pracować i zarabiać i narażanie ich na wieloletnie konsekwencje takich głupich posunięć w imię tego, żebyśmy pomyśleli jaki to nasz rząd jest humanitarny, świadczy właśnie o kompletnym braku humanitaryzmu.

Nie ma rozsądniejszego wyjścia jak akceptacja sporych strat, żeby nie było znacznie większych.

 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Panowie, przepraszam - mam jednak wrażenie, że w niektórych przypadkach, mimo wszystko, widzicie przyszłość w zbyt ciemnych barwach.

Sytuacja jest bardzo poważna, groźna ale jak czytam, co piszecie, na chwilę obecną... wg mojej opinii jest jedynie wielce posuniętym czarnowidztwem.

Zachowajmy spokój, rozsądek i nie nakręcajmy się wzajemnie.

@JC dobrze napisał... odpocznijmy trochę, wykorzystajmy ten czas również na dyskusje narciarskie. Wróćmy trochę do innych, tematycznych wątków.

Noooo, a naszego Admina proszę o przyśpieszenie produkcji vlogów. W tym czasie przyda nam się, trochę białego śniegu, widoków górskich na ekranie i szusowania na nartach :) 

A materiału jest dużo: Ischgl, Finlandia oraz sporo Karyntii.

Więcej pozytywnego myślenia! Niech ten wirus nie zabije w nas tego co dobre, jasne, radosne :) 

Pozdro!

marboru

Edited by marboru
  • Like 6
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Szymon_K napisał:

A Ty chcesz wysłać na ratunek zastępy straży pożarnej, część do polewania wulkanu wodą i budowania zapór dla lawy, część do wynoszenia starców, w efekcie zginie znacznie więcej osób, w dużej części młodych i silnych

Zły przykład. https://pl.wikipedia.org/wiki/Eldfell#Operacje_chłodzenia_lawy Mieszkańcy się postawili i wygrali z wulkanem:).

 

3 godziny temu, Szymon_K napisał:

W drugim przypadku umrze jeszcze np. drugi milion w wyniku głodu, zamieszek, panującej anarchii, wzrostu przestępczości

Za dużo filmów:).

Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Ziemowit napisał:

Nie możemy sobie pozwolić na 70% zakażeń populacji całej Polski, bo po prostu polegniemy i jak napisał ileś tam dni wstecz fredek321, największym problemem będą zwłoki.

Czytałem co piszecie do tego momentu.......... i to piszą dorośli ludzie, słowa chyba lekarza.

Na szczęście jest tutaj parę osób myślących. Wpadnę znowu za jakiś czas zobaczyć jak wróci zdrowy rozsądek.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • JC locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share


Booking.com


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2021
×
×
  • Create New...