Narty - skionline.pl
Jump to content
Sign in to follow this  
SPEEDTBI

OŚWIATA w czasie pandemii.

Recommended Posts

Ja mam 8 letnią córkę, która chodzi do prywatnej szkoły. Po pierwszym tygodniu chaosu, wszystko się ustabilizowało. Szkoła zakupiła komunikator Zoom i córka codziennie, zgodnie z planem lekcji, ma zajęcia online. Na szczęście dla mnie :) i dla córki mam stary laptop, który jej odpaliłem i doskonale się teraz sprawdza, jako pomoc w nauczaniu. W kilku przypadkach szkoła udostępniła własne komputery rodzicom, którzy mieli problemy ze sprzętem.

Wiem, że w innych szkołach, państwowych jest dramat, a uczniowie traktowani są jak studenci! Nauczyciele przesyłają tematy do opracowania i tyle, a ciężar nauczania przerzucony został na dzieci i rodziców.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

Nie ma znaczenia czy szkoła jest prywatna czy państwowa. Może być dobra albo zła. Znane mi prywatne szkoły czy przedszkola to dramat w porównaniu z dobrą szkołą czy przedszkolem państwowym. Głównie chodzi o skład osobowy uczniów.

Amelka (1 klasa liceum) ma lekcje online według normalnego planu. Dzisiaj była zabawa bo była w szkole z mamą - obie siedziały na balkonie z lapkami. :)

Kacper ma lekcje online rzadko + do tego materiały i zadania do domu. Taki studencki model jemy akurat bardzo odpowiada bo uczy się praktycznie tylko rozszerzeń - czyli tego co mu leży.

Pozdrowienia

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoła podstawowa córki, Przedmieścia Wrocławia.

Kadra stanęła na wysokości zadania i weszli w lekcje online (Webex). Ale duże znaczenie miały prośby i naciski ze strony rodziców. Po dyskusjach wśród rodziców już w pierwszych dniach zamknięcia szkoły doszliśmy do wniosku, że to jest jedyne rozwiązanie aby dzieci nie straciły czasu i parliśmy do tego, aby to ruszyło. Rada rodziców zorganizowała poszukiwania notebooków dla dzieci, które nie miały i udało się uzupełnić braki poprzez zebranie starszego ale sprawnego sprzętu, też w tym pomagałem.

Lekcje trwają około 20-25min. Dużo zadań jest zlecanych na maile, wykonują uczniowie sami i odsyłają elektronicznie do sprawdzenia.

Nauczyciel z niemieckiego przymierza się do zrobienia sprawdzianu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój syn, pierwsza klasa liceum do którego aby się dostać trzeba było mieć kosmiczną punktację świadectwa z czerwonym paskiem cuda na kiju. Obecnie ma jedną lekcję dziennie to są jakieś jaja. Sam się śmieje że jest swoim nauczycielem. Liceum jest państwowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, SPEEDTBI napisał:

Mój syn, pierwsza klasa liceum do którego aby się dostać trzeba było mieć kosmiczną punktację świadectwa z czerwonym paskiem cuda na kiju. Obecnie ma jedną lekcję dziennie to są jakieś jaja. Sam się śmieje że jest swoim nauczycielem. Liceum jest państwowe.

No to do roboty.

Pozdrowienia

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda tak. Z 30 lekcji w planie 20 prowadzę online. Aby zapewnić pewnien płodozmian i higienę pracy, pewne zadania wykonują samodzielnie i są one właśnie formą testów, zaliczeń lub rozwinięcia materiału omówionego na zajęciach. Robienie testu podczas lekcji uważam za stratę czasu. Wolę z nimi więcej porozmawiać, bo są tego niezwykle spragnieni. Z moją klasą wychowawczą (2LO) mamy też grupę messengerową - do pogadania, do spraw bardziej i mniej ważnych. Bardzo staram się żeby nie zamarła rola wychowawcza szkoły. 

8416BDA1-AB4E-480A-9824-1BE1EE454EE6.jpeg

Edited by idealist
Pisownia
  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

W szkole mojej córki (liceum, 2 klasa) wygląda to bardzo podobnie jak u @idealist:

Przez pierwszy tydzień komunikacja i przekazywanie materiału odbywały się mailowo i przez messengera, w międzyczasie nauczyciele zostali przeszkoleni z obsługi MS Teams. Aktualnie około dwie trzecie lekcji odbywa się online przez "teamsy", pozostałe partie (głównie materiał ćwiczeniowy) zadawane są do samodzielnego opracowania, a później nauczyciele to sprawdzają. Frekwencja na lekcjach jest 100%, choć zdarzają się takie sytuacje, że np. jedna dziewczyna musi dzielić laptopa z dwiema siostrami, czasem terminarze lekcji rodzeństwa nakładają się. Nauka jest efektywna, choć córka stwierdziła, że "brakuje jej ludzi" :(.

U mnie na wydziale 100% zajęć odbywa się zdalnie - przez MS Teams i platformę Moodle i jesteśmy z tego bardzo skrupulatnie rozliczani. Oprócz tego mam ze studentami kontakt mailowy i czasami telefoniczny (magistranci). Przygotowujemy się do sesji i obron prac dyplomowych online.

Edited by tanova
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

U nas prywatna szkoła od jakiegoś czasu robi lekcje online. Używa do tego platformy tak naprawdę przeznaczonej podobno dla graczy komputerowych, zwanych także "gamerami". Program nazywa się Discord. Mnie trochę to denerwowało, bo uważałem, że są platformy bardziej intuicyjne - zoom, google classroom, webex - i że głównym celem szkoły, było jednak oszczędzenie na programie komercyjnym (Discord jest darmowy). Z drugiej strony, używają tego już ze 3 tygodnie i jakoś się tam to sprawdza. Już się wszyscy do tego jakoś przyzwyczailiśmy. Moja 9-latka ma oczywiście problem z koncentracją, bo to jednak nie klasa, nie koledzy - a ona jest raczej z tych, nad którymi trzeba stać, choć bestia jest zdolna i oceny ma świetne, ale jest to typ - robię minimum, a wyniki mnie bronią, więc proszę się do mnie nie przyczepiać. Jak tak się temu przyglądam, to widzę że się kręci na krześle, ogląda wszystko dookoła, ale trudno, jakoś to trzeba przetrwać. Jak ich pani ich trochę wywołuje i wciąga w interakcję - na zasadzie, to teraz na to pytanie mi odpowie Jasiu, Stasiu, czy Amelka - to widzę, że działa to lepiej, bo jednak trzeba się bardziej skoncentrować i uważać.

Rodzice mają jednak dwa zasadnicze problemy - jedni uważają, że tego jest za mało; inni uważają, że jest za dużo. To jeden problem. Drugi problem to kwestia czesnego - bo dyrekcja szkoły stanęła na stanowisku, że żadnych rabatów/ulg nie będzie, a większość jednak oczekiwała, że te 20-30% zejdą z ceną. Kopać się pewnie z dyrekcją nie ma co, ale faktem jest, że są szkoły prywatne, które bez gadania od razu powiedziały, że rewidują oczekiwania finansowe w dół.

Ciekawy jestem, doświadczeń forumowiczów posyłających dzieci do szkół prywatnych - obniżono Wam czesne, czy płacicie pełną pulę?

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, idealist napisał:

Wygląda tak. Z 30 lekcji w planie 20 prowadzę online. Aby zapewnić pewnien płodozmian i higienę pracy, pewne zadania wykonują samodzielnie i są one właśnie formą testów, zaliczeń lub rozwinięcia materiału omówionego na zajęciach. Robienie testu podczas lekcji uważam za stratę czasu. Wolę z nimi więcej porozmawiać, bo są tego niezwykle spragnieni. Z moją klasą wychowawczą (2LO) mamy też grupę messengerową - do pogadania, do spraw bardziej i mniej ważnych. Bardzo staram się żeby nie zamarła rola wychowawcza szkoły. 

8416BDA1-AB4E-480A-9824-1BE1EE454EE6.jpeg

Brawo Ty 👍

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja żona - logopeda w szkole specjalnej. Część rodziców/opiekunów nie ma nawet smartfona. Kilkoro rodziców nie umie pisać i czytać. Poza tym zajęcia z logopedą wymagają interakcji, badania troszkę jak u laryngologa. W związku z tym żona zaleca różnego rodzaju ćwiczenia oddechowe, pomoce do ćwiczeń własnej konstrukcji np. słomka, szyjka butelki typu PET i skrawki papieru.

Córka studiuje. Wszystko on - line, ale 1/2 zajęć to laboratoria. Tu kicha.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minut temu, idealist napisał:

@Cosworth240 technicznie Discord jest najgorszym wyjściem i na najmniejszą funkcjonalność edukacyjną. Przez dwa dni na tym pracowaliśmy i zrezygnowaliśmy.

Czego używacie u Was w szkole - Microsoft Teams? Jak się sprawdza?

Edited by Cosworth240

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Cosworth240 napisał:

Czego używacie u Was w szkole - Microsoft Teams? Jak się sprawdza?

Tak, jesteśmy na Teams i sprawdza się świetnie. Zapewnia funkcjonalności typu Pliki, które można podrzucić uczniom, Zadania, które mogą zrobić online, a nauczyciel może pracować na ich dokumencie, nanosić poprawki, komentarze, etc.. Teams współpracuje z 'wirtualnym zeszytem' One Note. Krótko mówiąc, wszystko w jednym miejscu więc uczeń nie musi skakać po różnych źródłach i programach - e-mail, Librus, itd... Z perspektywy miesięcznej praktyki mogę zdecydowanie polecić MS Teams.

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też prowadzę zajęcia na Teams (liceum, państwowe, fizyka) i działa to nieźle. Teams zostały udostępnione bezpłatnie szkole i ta wprowadziła je jako obowiązkowy system. Wcześniej każdy używał czego się dało. W różnych klasach były różne platformy w zależności od tego co ustalił nauczyciel z uczniami. Nauka zdalna działa całkiem sprawnie (zresztą od początku tak było), odbywa się, z tego co wiem, 100% zajęć ze 100%-wą frekwencją. Uczniowie jakby poczuli, że wiele zależy od ich podejścia i pracują chętnie, mam wrażenie, że lepiej można się teraz z nimi porozumieć i wprowadzam trochę tematów bardziej dowolnych, mniej nacisku kładąc na standardowe zadania. To zresztą dlatego, że wiem, że mają straszną ilość zadań domowych. Nie chcę im dokładać, a próbuję postarać się, żeby coś lepiej skojarzyli i zrozumieli, pobawić się zagadnieniami interdyscyplinarnymi, poszerzyć horyzonty (czemu rutynowa szkoła wcale za bardzo nie służy). Właściwie żyć nie umierać - gdyby nie było tego głupiego zakazu wstępu do lasów i nawet samotnych wycieczek. Ach, Pilsko stoi i czeka... 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Mitek napisał:

Nie ma znaczenia czy szkoła jest prywatna czy państwowa. Może być dobra albo zła. Znane mi prywatne szkoły czy przedszkola to dramat w porównaniu z dobrą szkołą czy przedszkolem państwowym. Głównie chodzi o skład osobowy uczniów.

W pełni się zgadzam, szkoła może być dobra albo zła niezależnie od tego, czy prywatna czy państwowa.

Co do znanych mi prywatnych szkół (uczyłam w trzech, prowadziłam korki dla uczniów wielu), dokładnie podzielam Twoje zdanie. Jedna szkoła była snobistyczna i zmuszała do wyciągania wszystkich uczniów na oceny bdb niezależnie od predyspozycji, a przy tym budowała u nich poczucie "lepszości", brrr. Druga byłaby bardzo fajna, ze świetną panią dyrektor od spraw dydaktycznych - gdyby nie przyjmowano tam, ze względu na czesne oczywiście, każdego jak leci. Mam jeszcze jedno negatywne doświadczenie i wiem, że jest ono bardzo powszechne. Dotyczy łamania Kodeksu Pracy (śmieciówki o głodowych stawkach do zeszłego roku, teraz umowy na warunkach równie śmieciowych). 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, marcinn napisał:

Jak myślicie....

Państwo zdecyduje o powrocie do szkół,przedszkoli w maju?

Szczerze wątpię.

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, marcinn napisał:

Jak myślicie....

Państwo zdecyduje o powrocie do szkół,przedszkoli w maju?

Nie sądzę. Raczej po wakacjach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, marcinn napisał:

Jak myślicie....

Państwo zdecyduje o powrocie do szkół,przedszkoli w maju?

Będzie to w moim przekonaniu ostatnia dziedzina życia tj. edukacja, która "wróci do żywych". Szkoły jako pierwsze zamknięto i jako ostatnie zostaną otwarte. Oczywiście to moje subiektywne zdanie. Straty gospodarcze nie są tu tak duże jak w przypadku biznesu. Dlatego prędzej otworzą sklepy i galerie handlowe niż szkoły, czy uczelnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, Cosworth240 napisał:

Będzie to w moim przekonaniu ostatnia dziedzina życia tj. edukacja, która "wróci do żywych". Szkoły jako pierwsze zamknięto i jako ostatnie zostaną otwarte. Oczywiście to moje subiektywne zdanie. Straty gospodarcze nie są tu tak duże jak w przypadku biznesu. Dlatego prędzej otworzą sklepy i galerie handlowe niż szkoły, czy uczelnie.

Cześć

Czyli jak zwykle najważniejszym sektorem nikt się nie zajmuje/nie zajmie bo ważniejszym jest żeby nie zbankrutowało paru wulkanizatorów (to tylko przykład). Dal mnie masakra.

Pozdrowienia

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
50 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Czyli jak zwykle najważniejszym sektorem nikt się nie zajmuje/nie zajmie bo ważniejszym jest żeby nie zbankrutowało paru wulkanizatorów (to tylko przykład). Dal mnie masakra.

Pozdrowienia

O ile w liceach czy dobrych podstawówkach w dużych miastach zdalne nauczanie dość dobrze funkcjonuje, to na 100% jest mnóstwo placówek w trudniejszych regionach i rodzin, które sobie nie radzą z taką formą nauczania. Zaległości ciężko będzie odrobić. Ale cóż, ciemną masą łatwiej rządzić.

Edited by tanova
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Mitek napisał:

Cześć

Czyli jak zwykle najważniejszym sektorem nikt się nie zajmuje/nie zajmie bo ważniejszym jest żeby nie zbankrutowało paru wulkanizatorów (to tylko przykład). Dal mnie masakra.

Pozdrowienia

Szkolnictwo/oświata to rodzaj długoterminowej inwestycji. Niestety jak każda inwestycja potrzebuje pieniędzy. Jeśli duże gałęzie gospodarki będę kuleć lub co gorsza upadną, to to samo stanie się z oświatą. Z pustego to wiadomo.... 

I trochę populizmem tu jedzie, gdy piszesz o całym szkolnictwie vs "paru wulkanizatorów". Liczba przedsiębiorców, która złożyła wnioski o pomoc z tarczy antykryzysowej przekroczyła 300 tys. więc problem jest ogromny. Dla części rodzin brak zajęć w szkołach może za chwilę być mniejszym problemem, a pojawią się dylematy za co kupić jedzenie, opłacić media, czynsz itd.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

Jestem w grupie o której piszesz. Cały czas pracuję i staram się tak kombinować aby po żadna pomoc nie sięgać. Przeprowadzenie kreatywnego księgowania aby spełniać warunki do jakiejkolwiek zapomogi to kwestia, nawet nie godzin...

Obserwuje jak to wygląda bo mam wgląd w funkcjonowanie ponad 60 małych firm na bieżąco. Jedni już pierwszego dnia ograniczeń darli szaty i pisali maile aby ich odciążać bo co oni biedni teraz zrobią. Inni podjęli działania, których nie mogli wcześniej (np. remont pomieszczeń przeprowadzony własnym sumptem - czyli znacznie taniej), uruchomienie innych kanałów dystrybucji, rozszerzenie asortymentu, zmiana sposobu funkcjonowania na wykorzystanie możliwości sieciowych itd. itp.

Pozdrowienia

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By Ziemowit
      No więc na razie mam za sobą 8 dni na nartach (z jazdą rano i wieczorem) w tym 2 dni z 2 różnymi instruktorami. Jestem na etapie skrętu z pługu, tzn. jadąc trawersem w poprzek stoku z nartami ustawionymi równolegle i jeśli widzę potrzebę to też zakrawędziowanymi w pewnym momencie robię pług, mocno dociskam przednią część stopy do przodu narty zewnętrznej ile sił w mięsniach i robię krótki skręt, po czym znów mając narty ustawione równolegle jadę w poprzek stoku w przeciwną stronę. Instruktorzy uczyli mnie, bym dostawiał nartę wewnętrzną do zewnętrznej odrywając tylną część narty od stoku tuż po skręcie ale teraz tego nie robię bo narta sama dojeżdża. Tułowiem nie obracam w ogóle.
      I wszystko fajnie puki stok jest dość płaski, mam tu na myśli łatwiejsze niebieskie odcinki z nachyleniem tak do 10°. Jednak na nieco trudniejszych niebieskich odcinkach czyli ponad 10° zdarza mi się nie zrobić skrętu dobrze i w tedy narty startują spode mnie jak wściekłe (125kg i 200cm robi swoje) i w tedy nagle mam duży problem z wychamowaniem, a dociskanie przodu narty zewnętrznej traci swoją skuteczność i czuję brak kontroli nad nartami i zaczynam trochę panikować. Dodam, że ani razu się jeszcze nie przewróciłem za radą Mitka: "dobry narciarz się nie przewraca" :D, zawsze ustałem, ale robię się w tedy pod czas desperackiej bardzo siłowej próby chamowania cały sztywny jak nieboszczyk. Jakieś rady?
       
    • By yuu
      Szukam wolnego miejsca w samochdzie  dla jednej osoby 50+ na free ski do Włoch ...woj.oplskie  
    • By mirekn
      Cześć,
      od piątku do niedzieli byłem na Słowacji (rejon VT). Śnieg powyżej 1800. Temperatury w nocy na poziomie 1000 m  około -3. W dzień do +8. W piątek i sobotę wiało tak do 8 m/s.
      W porównaniu do zeszłego roku kiepsko ale to nie z powodu naturalnych opadów tylko temperatur. W zeszłym roku także niżej położone ośrodki np. Strednica w Zdiarze były już 30 listopada naśnieżone a teraz po przeciwnej stronie drogi w stronę Spiskiej Magury pasą się owce . Mrozu potrzeba !
      2019 wcześnie rano

      2018 poniżej

      Co do Łomnicy to w zeszłym roku w listopadzie też na dole było zielono ale na przełęcz dało się podejść, Teraz śniegu naprawdę symbolicznie. Coś by tam można po prawej stronie krzesła pokombinować ale ze zjazdem był by problem.Na dole, na Bukowej zielona trawka Kasprowy przy tej ilości śniegu to gigant ! 


      Strbskie Pleso mizeria.
      U góry śniegu praktycznie tyle samo natomiast dół zielony. Armatki stoją na InterSki i na początku ES-a ale nie sypią. W dzień sporo na plus choć dól to ponad 1400.
      Ekipy pracują, konserwując sprzęta, ExpresaSolisko odpalili w niedzielę dla turystów, których było całkiem sporo. Dużo biegających ! w tym z dziećmi
      2018 na InterSki była już jazda.


      Teraz zielono.


      Początek ES-a 2018/2019




      Na Solisku jak w zeszłym roku (śnieg) tylko o kilka stopni cieplej.




      Z mniej narciarskich terenów tj. Studene Doliny 



      No i relikt na Hrebenioku


       
      Realniej jak będą mrozy to powtórka z nartami za 2 tygodnie. A teraz to chyba Bartuś na BK

      Pozdrawiam
      mirekn
    • By olek123
      Dzień dobry,
      chciałbym dowiedzieć się ile +/- wyjazdów na narty potrzeba by opanować w stopniu średnio zaawansowanym technikę jazdy carvingowej (zdaję sobie sprawę, że jest to dość indywidualna kwestia). Czy wzięcie instruktora to dobry pomysł, usprawni to znacząco naukę?
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...