Narty - skionline.pl
Jump to content

Recommended Posts

Witam. Na wstępie zaznacze, iż tak, zamierzam wspomóc się instruktorem, lecz po 18. gdy sytuacja pozwoli. Poki co ucze sie jazdy na własną reke. Jestem na etapie nauki skrętów równoległych nw. Mam kilka pytań do doświadczonych narciarzy przy tymże skrecie. 

Dzisiaj na stoku zaczynałem od jazdy skrętów w pozycji próżnej. Czas na nw. 

1. Czy skręt mam zainicjować poprzez dociążenie narty zewnętrznej a co za tym idzie języka buta i "podniesienie" i doprowadzenie do narty zewnętrznej? Czy po prostu jadąc, chcąc wykonać skret, poprzez rotacje obu nart, bez dociążenia jednej i odciążenia drugiej? 

Oraz czy skret ten wywołuje jazde jednej narty na krawędzi czy obie są cala plaszczyzna na śniegu? Biodra w momencie skretu idą w stronę skretu, tak?

Przepraszam z góry za moje nieogarnięcie ale dopiero sie ucze.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 102
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Kim byłem na forach?  Dziadek Kuby, Dziadek Kuby 10, Veteran, a jeszcze wcześniej Zagronie. To na "skiforum".  Zagronie to też na forum "Klub pod Misiem". Szefem tego "Klubu"  był Kazimierz Szczęsny "

Wróciłem z Jurgowa i dosłownie padłem na dwie godziny. Mimo, ze wyjechałem przed drugą, to już dojazd z N Targu do  kościółka z górolem łowiącyym ryby, trwał godzinę. Te światła są straszną blokadą. R

Cześć Mam wrażenie Mario, że chcąc uprościć opis troszkę przedobrzyłeś. A więc: Skręt wygląda zawsze tak samo - bo skręt to tak naprawdę faza sterowania skrętem gdzie będąc w układzie

Posted Images

2 godziny temu, Dziadek T. napisał:

Teraz nartami steruje się przez apkę SkiKurw. Musisz mieć oczywiście narty z chipem. Jeśli upierasz się, żeby jeździć na jakimś przedpotopowym sprzęcie, to pozostaje Ci jazda prosto w dół i nie miej do nikogo pretensji jak przywalisz w armatkę

Odpowiem tylko tak:

Co ku***?

Wybacz ale to nie było "śmieszne ani zabawne" (;

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, swmikolaj15 napisał:

Witam. Na wstępie zaznacze, iż tak, zamierzam wspomóc się instruktorem, lecz po 18. gdy sytuacja pozwoli. Poki co ucze sie jazdy na własną reke. Jestem na etapie nauki skrętów równoległych nw. Mam kilka pytań do doświadczonych narciarzy przy tymże skrecie. 

Dzisiaj na stoku zaczynałem od jazdy skrętów w pozycji próżnej. Czas na nw. 

1. Czy skręt mam zainicjować poprzez dociążenie narty zewnętrznej a co za tym idzie języka buta i "podniesienie" i doprowadzenie do narty zewnętrznej? Czy po prostu jadąc, chcąc wykonać skret, poprzez rotacje obu nart, bez dociążenia jednej i odciążenia drugiej? 

Oraz czy skret ten wywołuje jazde jednej narty na krawędzi czy obie są cala plaszczyzna na śniegu? Biodra w momencie skretu idą w stronę skretu, tak?

Przepraszam z góry za moje nieogarnięcie ale dopiero sie ucze.

Facet zadał proste pytanie, a zarzucacie go masą filmów. Pewnie sam je sobie znajdzie.

1. Skręt NW inicjujesz rotacją nóg.  Żeby ta rotacja łatwo poszło to wcześniej robisz odciążenie (wyjście do góry z obu nóg). Podczas tego momentu jedziesz zwykle na ślizgach nart (cała lub prawie cała płaszczyzna na śniegu), robisz skręt na ślizgach nart, na obu nartach. Ciało idzie równo z nartami, nie wyprzedzasz znacząco skrętu ciałem.

2. Po zrobieniu wirażu przechodzisz zdecydowanie w pozycje dośrodkową: obniżenie, biodro do stoku, narty na krawędzi, większe obciążenie na zewnętrznej czyli na dolnej.

I pamiętaj o używaniu kijka przy odciążeniu.

 

a prosta wizualizacja polecam to video 

 

 

Edited by MarioJ
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Cześć

Mam wrażenie Mario, że chcąc uprościć opis troszkę przedobrzyłeś. ;)

A więc:

Skręt wygląda zawsze tak samo - bo skręt to tak naprawdę faza sterowania skrętem gdzie będąc w układzie dośrodkowym obniżaniem pozycji (szybszym, wolniejszym) generujesz nacisk (czyli dociążasz narty) regulując promień łuku.

Natomiast wywołanie skrętu może być różnorakie ale zawsze występuje w nim odciążenie z JEDNOCZESNYM przeniesieniem ciężaru ciała na nartę zewnętrzną zamierzonego skrętu oraz JEDNOCZESNYM wprowadzeniem jej rotacyjnie  w skręt.

Dalej następuje faza sterowania (czyli właściwy skręt) gdzie płynnie pogłębiamy układ dośrodkowy, obniżając pozycję i zwiększając tym samym obciążenie i zakrawędziowanie narty zewnętrznej.

W skręcie o większym promieniu obniżanie pozycji jest wolne w skręcie o małym promieniu czy śmigu szybkie.

Im jedziemy szybciej tym łatwiej wykorzystać odciążenie bierne ograniczając odciążenie poprze ruch w górę.

Pozdrowienia

  • Like 7
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, MarioJ napisał:

Facet zadał proste pytanie, a zarzucacie go masą filmów. Pewnie sam je sobie znajdzie.

1. Skręt NW inicjujesz rotacją nóg.  Żeby ta rotacja łatwo poszło to wcześniej robisz odciążenie (wyjście do góry z obu nóg). Podczas tego momentu jedziesz zwykle na ślizgach nart (cała lub prawie cała płaszczyzna na śniegu), robisz skręt na ślizgach nart, na obu nartach. Ciało idzie równo z nartami, nie wyprzedzasz znacząco skrętu ciałem.

2. Po zrobieniu wirażu przechodzisz zdecydowanie w pozycje dośrodkową: obniżenie, biodro do stoku, narty na krawędzi, większe obciążenie na zewnętrznej czyli na dolnej.

I pamiętaj o używaniu kijka przy odciążeniu.

 

a prosta wizualizacja polecam to video 

 

 

Dziękuje Ci bardzo! Rozwiałeś moje wątpliwości. Czyli wszystko co robilem na stoku bylo zalążkiem dobrze wykonanego skrętu. Juz wiem wszystko, teraz praktyka.

@Mitek, dzięki rowniez za wyjaśnienie po chłopsku. Jak zawsze można na Ciebie liczyć!

Edited by swmikolaj15
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

Mam wrażenie Mario, że chcąc uprościć opis troszkę przedobrzyłeś. ;)

A więc:

Skręt wygląda zawsze tak samo - bo skręt to tak naprawdę faza sterowania skrętem gdzie będąc w układzie dośrodkowym obniżaniem pozycji (szybszym, wolniejszym) generujesz nacisk (czyli dociążasz narty) regulując promień łuku.

Natomiast wywołanie skrętu może być różnorakie ale zawsze występuje w nim odciążenie z JEDNOCZESNYM przeniesieniem ciężaru ciała na nartę zewnętrzną zamierzonego skrętu oraz JEDNOCZESNYM wprowadzeniem jej rotacyjnie  w skręt.

Dalej następuje faza sterowania (czyli właściwy skręt) gdzie płynnie pogłębiamy układ dośrodkowy, obniżając pozycję i zwiększając tym samym obciążenie i zakrawędziowanie narty zewnętrznej.

W skręcie o większym promieniu obniżanie pozycji jest wolne w skręcie o małym promieniu czy śmigu szybkie.

Im jedziemy szybciej tym łatwiej wykorzystać odciążenie bierne ograniczając odciążenie poprze ruch w górę.

Pozdrowienia

oczywiście, zgadzam się z uszczegółowieniami,

celowo kierowałem swój przekaz do osoby początkującej, a nie do całego forum,
i stosowałem uproszczenia, co wydaje mi się słuszne na tym etapie nauki, mogłem lepiej napisać o fazie sterowania,

później oczywiście należy to uszczegóławiać (np. instruktor na żywo)

 

natomiast nie rozumiem w jakim celu użyłeś pojęcie odciążenie bierne, jeśli kierowałeś swój przekaz do kolegi swmikolaj15? na tym etapie nauki raczej dla niego zbyt trudny element

 

Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, MarioJ napisał:

oczywiście, zgadzam się z uszczegółowieniami,

celowo kierowałem swój przekaz do osoby początkującej, a nie do całego forum,
i stosowałem uproszczenia, co wydaje mi się słuszne na tym etapie nauki, mogłem lepiej napisać o fazie sterowania,

później oczywiście należy to uszczegóławiać (np. instruktor na żywo)

 

natomiast nie rozumiem w jakim celu użyłeś pojęcie odciążenie bierne, jeśli kierowałeś swój przekaz do kolegi swmikolaj15? na tym etapie nauki raczej dla niego zbyt trudny element

 

Cześć

Opis jest całościowy i starłem się dać nacisk na podstawową sprawę czyli jednoczesność odciążenia+zmiany obciążenia nart+rotacja. Tych rzeczy nie da się zrobić po kolei = muszą być jednoczesne.

Pozdrowienia

Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, swmikolaj15 napisał:

Witam. Na wstępie zaznacze, iż tak, zamierzam wspomóc się instruktorem, lecz po 18. gdy sytuacja pozwoli. Poki co ucze sie jazdy na własną reke. Jestem na etapie nauki skrętów równoległych nw. Mam kilka pytań do doświadczonych narciarzy przy tymże skrecie. 

Dzisiaj na stoku zaczynałem od jazdy skrętów w pozycji próżnej. Czas na nw. 

1. Czy skręt mam zainicjować poprzez dociążenie narty zewnętrznej a co za tym idzie języka buta i "podniesienie" i doprowadzenie do narty zewnętrznej? Czy po prostu jadąc, chcąc wykonać skret, poprzez rotacje obu nart, bez dociążenia jednej i odciążenia drugiej? 

Oraz czy skret ten wywołuje jazde jednej narty na krawędzi czy obie są cala plaszczyzna na śniegu? Biodra w momencie skretu idą w stronę skretu, tak?

Przepraszam z góry za moje nieogarnięcie ale dopiero sie ucze.

To jest z mojego punktu widzenia bardzo ciekawe pytanie.  Odrazu sobie wyobrażam narciarza,  który jedzie po  łagodnym,  gładkim stoku. Jakoś jedzie i próbuje zrobić skręt na nartach równoległych.  

Pierwsze to  nie wiem jak dotychczas skręcasz.  Musisz skręcać jeżdżąc na nartach.  Drugie nie rozumiem(bo to jest nie jasno napisane, co to jest ""co za tym idzie język buta  i  "podniesienie"  i doprowadzenie do narty zewnetrznej".  Być może chodzi o nacisk na język buta. Reszta jest jasna.

Ja naukę tego skrętu opiszę w swój sposób. Zakładając, że narciarz już jakoś jeżdzi po łagodnych, gladkich stokach skręcając jakoś z oporu(przesuwa jedną  nartę w bok, lekko ją obciąża i dosuwa druga. Ale teraz chce  to robić bez takiego dosuwania na równoległych nartach. Przy czym jeździ na "typowych"  nartach karwingowych a nie na jakimś starym sprzęcie. Te narty mu ułatwiają bardzo skręt.

Są różne możliwości wykonania skrętu równoległego, w zależności od  doświadczenia. Zaczne od  najprostrzej metody, stopniowo to to komplikując.

1. Jedziemy na łagodnym i gładkim stoku(b ważne) prosto w dół.  Wystarczy, nawet bez wbijania kijka, starać się samymi stopami skręcić obie narty, w prawo lub w lewo. Skręt  równoległy się zacznie!  Ale koniecznie korpus(głowę) staramy się mieć skierowane w dół!  Nie wolno się obracać za skręcającymi nartami, a szczególnie obracąc w stronę stoku!   Zniweczy to całą sprawę i zatrzymamy się w rozwoju. Narty zaczną jechać,  już nie całkiem płasko, ale bardziej na krawędziach.  W momencie tego impulsu skrętu stopami należy bardziej obciążyć nartę zewnętrzna(przy skręcie w prawo-lewą nartę i odwrotnie). Wystarczy tylko nieco wyprostować nogę zewnętrzną i nieco podkurczyć drugą nartę.  To wszystko!  Nie zajmujemy się biodrami.  Ręce z kijkami dosyć szeroko. Ciało się ustawi prawidłowo "samo". Biodra będą nieco wewnątrz skrętu. Ujedziemy kawałek, narty zakręcą i się zatrzymamy. 

2. Jeśli stok będzie bardzo łagodny i skręt będzie niewielki(od linii jazdy) to możemy samymi stopami, uprzednio zupełnie wypłaszczając narty spróbować skręcić  w przeciwna stronę, nie przerywając jazdy.  Zarówno w w pkt 1., jak i 2. dobrzę byłoby dodać do tego impulsu skrętu próbę pochylenia kolan(b niewielkiego) obu nóg do wnętrza skrętu. Ustawi to narty nieco bardziej na krawędzi i bedą one chętniej same skręcać. Zwiększając szybkość jazdy zauważysz, że narty  coraz łatwiej skręcają równolegle. Wystarczą bardzo delikatne ruchy.

Kiedy jest potrzebne odciążenie nart by skręcić?  We wszytkich innych przypadkach, z wyjątkiem wyżej opisanego. Na bardziej stromych stokach, przy więcej podkręconych skrętach, na nierównym śniegu.  Wymieniłem najważniejsze.  Najprostrzym odciążeniem stosowanym od "zarania  nart" i  teraz też  powszechnie,  jest przez tzw. "wyjście w górę".  Wystarczy to wypróbować stojąc na płaskim terenie.  Obniżyć swoją sylwetkę. Wbić kijek i opierając się nieco na nim energicznie wyprostować ciało.  Można doprowadzić do tego, że narty się oderwią od śniegu.  Wtedy są całkowicie odciążone. W pratyce aż takie odciążenie nie jest potrzebne.  Można sobie tak ćwiczyć - wbicie kijka -hop. Wbicie drugiego -hop. Gdy, przy wbiciu prawego kijka, będzie się spadać głównie na lewą nartę i odwrotnie. Byłoby idealnie!

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Kreska ta oznacza, że mamy już dobrze przećwiczone to co wyżej napisane. Że czujemy o co tu chodzi.  Wtedy rozpoczynamy etap drugi. Na stromszym stoku, ale dalej  gładkim! I  dobrym śniegu(najlepiej ubity naturalny, lub lekko puszczony sztruks).

3.  Stok jest bardziej stromy. Narty skręcają o znacznie większy kąt. Odciążenie jak w pkt. 3. jest połączone  z dwoma jednoczesnymi ruchami- skrętnym ruchem stóp i  zwiększonym obciążeniem narty zewnętrzej.  Obciążenia narty zewnętrznej i wewnętrzej trzeba mieć wbite do głowy. To musi być automatyzm przy każdym skręcie!  Zawsze jest to prostowanie nogi zewnętrznej i podkurczanie wewnętrznej. Choćby bardzo leciutkie.  Gdy narty zaczną skręcać(i znowu pilnować, aby nie obracać  się z nimi!) staramy się   obniżyć sylwetkę w czasie zakręcania. Ułatwi nam to, min., odciążenie(z niższej pozycji jest mocniejsze!).  I znowu szybkość jazdy będzie wielkim sprzymierzeńcem.  I coraz bardziej strome stoki, ale dalej gładkie!   Nie  należy się spieszyć na poryty teren. Ponieważ, "ratując" się  w czasie jazdy wszystko się pochrzani.  To będzie nasz skręt równoległy(narty zawsze należy prowadzić równolegle) i przy okazji   już jadące na krawędziach.  Chociaż jazda na krawędziach wcale nie oznacza, że jest to  "carving".  Ale to inna dyskusja.

Pozdrawiam i życzę wytrwałości

Zagronie

2. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Można z tego zbudować dość rewelacyjny wykład na kolejnym Intesrski :) ..

@Mitek - lubię się z Tobą zgadzac to cudnie wkurza kolegów ale "jednoczesność" to fałsz. Sekwencja tak, skrócenie sekwencji tak, ale nie jednoczesność bo miednicę mam jedną, średnio się zgina, oś bioder fałszywie podobnie jak barki - co gorsza nie stoję na płaskim tylko jadę po stoku. Zrób "bułgarski" przysiad i wybij się z dwóch nóg - inicjacja może wystartuje podobnie ale zanim jedna z nóg zapracuje to druga dawno skończy - zakroczna czy wykroczna możesz wybrać ale jednoczesnosci nie ma. Nie uczmy "jednoczesnosci" tylko szybciej bądź wolniej następujących po sobie sekwencji. 

Słowo "jednoczesne" jest fałszywe z definicji - można sekwencji nadać pozory jednoczesności ale tak nie jest gdyż asymetrię wymusza środowisko. (Ok, może obskok :) ale też nie do końca bo wewnętrzna dominuje).

Dla Autora wątku .. znajdź długie, płaskie, wolne i pobaw się swoją sylwetką, obciążeniem, odciążeniem, szerokością, popatrz co się dzieje. Dobrej zabawy.

Pozdrawiam,

M.

p.s. nie musisz prowadzić nart równolegle na krawędziach .. to tak przy okazji :)

 

 

 

Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Marxx74 napisał:

Można z tego zbudować dość rewelacyjny wykład na kolejnym Intesrski :) ..

@Mitek - lubię się z Tobą zgadzac to cudnie wkurza kolegów ale "jednoczesność" to fałsz. Sekwencja tak, skrócenie sekwencji tak, ale nie jednoczesność bo miednicę mam jedną, średnio się zgina, oś bioder fałszywie podobnie jak barki - co gorsza nie stoję na płaskim tylko jadę po stoku. Zrób "bułgarski" przysiad i wybij się z dwóch nóg - inicjacja może wystartuje podobnie ale zanim jedna z nóg zapracuje to druga dawno skończy - zakroczna czy wykroczna możesz wybrać ale jednoczesnosci nie ma. Nie uczmy "jednoczesnosci" tylko szybciej bądź wolniej następujących po sobie sekwencji. 

Ja też uważam że podkreślanie jednoczesności ruchów, szczególnie dla początkującego, jest utrudnianiem jemu nauki.

Jest to sekwencja ruchów, która ma być coraz bardziej płynna i coraz szybsza sekwencja w miarę postępów: wbicie kija, wyjście w górę, rotacja nogami.
O jednoczesności to można mówić na etapie doświadczonego narciarza jadącego śmigiem.

 

Link to post
Share on other sites
40 minut temu, MarioJ napisał:

wbicie kija,

Mam pytanie? 
 

Czy wbijanie kija jest aż tak ważne dla początkującego i nie tylko. Czy nie lepsza metoda dla początkującego byłoby wzięcie oburącz ich przed siebie ? 
Patrzac na narciarzy na stoku wydaje( mogę się mylić ) mi się ze bardziej finezyjnie,miękko i z łatwością jeżdżą ci którzy kija nie wbijają (No może kobiety robią to zdecydowanie lepiej jak panowie ) również instruktorzy w szkółkach uczą dzieci nie wbijania kija tylko trzymania ich przed sobą i inicjacja skrętu . 

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, MarioJ napisał:

Ja też uważam że podkreślanie jednoczesności ruchów, szczególnie dla początkującego, jest utrudnianiem jemu nauki.

Jest to sekwencja ruchów, która ma być coraz bardziej płynna i coraz szybsza sekwencja w miarę postępów: wbicie kija, wyjście w górę, rotacja nogami.
O jednoczesności to można mówić na etapie doświadczonego narciarza jadącego śmigiem.

 

Cześć

A ja tak nie uważam i nie zamierzam dyskutować. Przyczyna jest prosta bez jednoczesności tego się zrobić nie da. Nie da się wykonać impulsu rotacyjnego w innym momencie niż moment odciążenia. Ile osób w ten sposób uczyliście bo ja jeszcze nigdy się z taką metodyka nie spotkałem a kojarzę metodykę gdzieś od połowy lat 80/

Właśnie dlatego, że spora część instruktorów omija ten element i po prostu nie uczy odciążenia stoki wyglądają tak jak wyglądają.

Od razu macie też i reakcję osoby mniej zorientowanej - patrz post Victora. Ten akcent kijem to jest właśnie pomoc do odpowiedniego zsynchronizowania ruchów. Kiedyś mówiło się nawet o wbiciu kija i wsparciu na nim aby zaznaczyć jego pomoc w odciążeniu NW. Zresztą w jeździe w trudniejszym terenie nadal jest to nieodzowne - tylko kto teraz umie jeździć w trudniejszym terenie? A odpowiedzialna jest za to właśnie metodyka, która koledzy proponujecie.

I jeszcze raz mówię - zwłaszcza Marxowi - chodzi o metodykę nauczania skrętu NW z wyraźnym elementem rotacji.

Pozdrowienia

 

Link to post
Share on other sites
27 minut temu, Victor napisał:

Mam pytanie? 
 

Czy wbijanie kija jest aż tak ważne dla początkującego i nie tylko. Czy nie lepsza metoda dla początkującego byłoby wzięcie oburącz ich przed siebie ? 
Patrzac na narciarzy na stoku wydaje( mogę się mylić ) mi się ze bardziej finezyjnie,miękko i z łatwością jeżdżą ci którzy kija nie wbijają (No może kobiety robią to zdecydowanie lepiej jak panowie ) również instruktorzy w szkółkach uczą dzieci nie wbijania kija tylko trzymania ich przed sobą i inicjacja skrętu . 

Cześć

Victor czy chcesz kompletnego tłumaczenia czy uproszczenia?

Nie wiem co rozumiesz - wzięcie oburącz przed siebie - ale albo chodzi o jakieś ćwiczenie albo coś nie tak napisałeś.

Kije wieziemy na luźno opuszczonych lekko zgiętych rękach z boku ciała w taki sposób aby przy wzroku zwróconym na wprost dłonie z rączkami łapały się na granicy zasięgu wzroku. Inaczej się z kijami nie jeździ.

Ich użycie lub nie zależy od techniki jaką jedziemy. Należy zdać sobie sprawę, że kije są elementem pomocniczym bo jeżdżą tak naprawdę nogi ale pełnią one tyle funkcji, że jazda bez nich jest niemożliwa.

Pozdrowienia

Link to post
Share on other sites

@MitekPełna zgoda do czego są kije , aczkolwiek chodzi mi naukę początkującego a w tym wypadku ćwiczenie dużo łatwiejsze tak mi się wydaje , wyciągnięcie rak do przodu i złapanie kijków po obu końcach przed sobą i koncertowanie się na inicjacji skrętu niż na jednym i drugim,czyli i wbijaniu kija . 

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Similar Content

    • By rob vengr
      May 8 !!! na nartach
      Chopok/Jasna (foto z web kamer)


    • By lski@interia.pl
      A na Jaworzynie Krynickiej  ciągle jeżdżą.Może nieliczni,ale jednak.Jeździli wczoraj,w deszczu,będa jeździć jutro...
      VID_20210418_091459.mp4
    • By yaro1771
      Czy jest ktoś zainteresowany wyjazdem na lodowiec Pitztal w dniach 18.05-23.05.21. Najlepiej osoby z dzieckiem/dziećmi w wieku 7-13. Szczegóły na priv.
    • By Bumer
      Obserwując świat wokół mnie, obserwując zmiany zachowań społeczeństw i ich przywódców, proponuje wprowadzenie "prawa jazdy" dla narciarzy!!! Oczywiście wszystkie działania z tym związane będą wprowadzane tylko z troski o człowieka, jego bezpieczeństwo, zdrowie, oraz rozwój.
      Prawo jazdy otrzymywałby każdy narciarz po odbyciu kursu jazdy na nartach, zapoznaniu się z przepisami prawnymi i technicznymi (tak, tak, ale o tym za chwilę), i zdaniu egzaminu. Można byłoby wprowadzić kilka kategorii tego prawa jazdy, gdzie najwyższa upoważniałaby do jazdy na wszystkim , wszędzie i w każdych warunkach. 
      Żeby "branża nie szorowała po kamieniach" wszystkie kursy, egzaminy, dokumenty, byłyby oczywiście płatne.  Ileż to kasy wpłynęłoby do "branży" z tej przyczyny. Dodatkowo, oczywiście, tylko i wyłącznie  z troski o ochronę narciarzy, wprowadziłbym okresowe przeglądy sprzętu narciarskiego. Sieć  serwisów dokonywałaby przeglądów, napraw, gdy takie byłyby potrzebne, ustawiała wiązania i na wszystko dawała certyfikat np. nalepkę z hologramem i dokument papierzany (dostępny byłby też w bazie danych elektronicznie). Narty wraz z certyfikatem dobierane byłyby pod konkretnego narciarza, (nie tak jak w przypadku aut, gdzie kilka osób może nimi jeździć!). Takie uregulowanie spowodowałoby wzrost zatrudnienia i rozwój "branży" aby nie szorowała po kamieniach i nie wyciągała  ręki po dotacje, (czytaj społeczne pieniądze obywateli).  Takie skodyfikowanie i zbiurokratyzowanie "branży" uruchomiłoby kreatywność służb sprawdzających i karzących (mandaty), ubezpieczeniowców wszelkiej maści i influencerów oczywiście. 
      Nie będę rozwijał tematu dalej, mam nadzieję że zrobimy to razem w dyskusji, bo chyba na braki w wyobraźni i kreatywności nie powinniśmy narzekać  patrząc na naszą rzeczywistość, choćby ostatni hit  " paszporty covidowe"!
      A więc do dzieła koledzy forumowi! Popracujmy trochę jak politycy, lobbyści, rząd....
    • By tankowiec
      Tak się zastanawiam poco wyważać otwarte drzwi jak już od lat  istnieje taki "paszport". 
       
       

       
      Sam taką posiadam i wbite tam szczepienia są ważne na całym świecie.

Booking.com


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...