Narty - skionline.pl
Jump to content
fantom

Szkolenie maluchow

Recommended Posts

Godzinę temu, waldek~ napisał:

To już jest czepianie się szczegółów, jest całe mnóstwo zawodników i zawodniczek które wchodzą do 30-tki a mają góry, warunki jak w Polsce lub gorsze. Przede wszystkim muszą być pieniądze, system szkoleniowy i masz rację że związek woli inwestować w skoki, bo jest duża oglądalność. Myślę że gdyby były odpowiednie warunki to znalazło by się wielu chętnych którzy chcieli by zostać zawodnikami. Mieszkam w Niemczech i widzę jakie są różnice w możliwościach tutaj i w Polsce, dlatego napisałem że trzeba wyjechać. Widziałeś piłkarza który został by w Polsce i liczył się na arenie międzynarodowej? Na temat Polskich szkoleniowców nie będę się wypowiadał bo nie wiem jak to wygląda, jedynie mogę stwierdzić na podstawie opinii ludzi na tym forum że jest inne podejście do dzieci. Czy jest tak poza forum, nie wiem. Logicznie można założyć że jeżeli narciarstwo alpejskie w Polsce na poziomie światowym nie istnieje to również nie ma na takim poziomie szkoleniowców bo nie ma takiej potrzeby. Czy mam rację, tego nie wiem. 

Oczywiście nie jest tak że w Polsce wszystko jest złe (bo znając to forum to zaraz ktoś się znajdzie kto mi to zarzuci) ale w wielu dyscyplinach (nie wszystkich) są dużo mniejsze możliwości.

Rzuciłeś hasło angol, no to go sprawdziłem:;) I dalej muszę o szczegółach:;) Nie chce mi się jeszcze raz odkopywać statystyk, ale top 30 to są same kraje alpejskie z jakąś domieszką z ze sandynawii - długie zimy i mają górki i do biednych nie należą. I być może jakiś amerykanin czy kanadyjczyk - też mają góry i długie zimy, o kasie nie wspominając. Robić super warunki aby się pojawił alpejczyk? Pewnie środowisko o to walczy, ale z popularnością piłki nie wygra. I gdzie mają warunki do treningu? Jak długo? Trzymam za nich kciuki, ale wiesz jak jest. W krajach alpejskich jest to sport narodowy, popularny, jest do tego atmosfera i górka za rogiem, a o kasie już nie wspomnę. Ale mimo wszystko zawsze się może zdarzyć jakiś Janko muzykant i oby taki się urodził i nie został zmarnowany.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Zibi28 napisał:

Rzuciłeś hasło angol, no to go sprawdziłem:;) I dalej muszę o szczegółach:;) Nie chce mi się jeszcze raz odkopywać statystyk, ale top 30 to są same kraje alpejskie z jakąś domieszką z ze sandynawii - długie zimy i mają górki i do biednych nie należą. I być może jakiś amerykanin czy kanadyjczyk - też mają góry i długie zimy, o kasie nie wspominając. Robić super warunki aby się pojawił alpejczyk? Pewnie środowisko o to walczy, ale z popularnością piłki nie wygra. I gdzie mają warunki do treningu? Jak długo? Trzymam za nich kciuki, ale wiesz jak jest. W krajach alpejskich jest to sport narodowy, popularny, jest do tego atmosfera i górka za rogiem, a o kasie już nie wspomnę. Ale mimo wszystko zawsze się może zdarzyć jakiś Janko muzykant i oby taki się urodził i nie został zmarnowany.

Jeszcze jeździ Alex Tilley. A Czesi, Słowacy, Słowenia, Chorwaci, Bułgarzy, Nowa Zelandia itp. przedstawiciele tych państw są, a Polski nie. Tak że jest to możliwe. Tu już nie chodzi o to żeby się licytować, poprostu dzisiaj nie ma takich możliwości w Polsce. Masz rację że w krajach alpejskich jest to sport narodowy i jest łatwiej. Ale nie powiesz ze nie było by fajnie trzymać kciuki za Polaków oglądając np. slalom

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, waldek~ napisał:

To już jest czepianie się szczegółów, jest całe mnóstwo zawodników i zawodniczek które wchodzą do 30-tki a mają góry, warunki jak w Polsce lub gorsze. Przede wszystkim muszą być pieniądze, system szkoleniowy i masz rację że związek woli inwestować w skoki, bo jest duża oglądalność. Myślę że gdyby były odpowiednie warunki to znalazło by się wielu chętnych którzy chcieli by zostać zawodnikami. Mieszkam w Niemczech i widzę jakie są różnice w możliwościach tutaj i w Polsce, dlatego napisałem że trzeba wyjechać. Widziałeś piłkarza który został by w Polsce i liczył się na arenie międzynarodowej? Na temat Polskich szkoleniowców nie będę się wypowiadał bo nie wiem jak to wygląda, jedynie mogę stwierdzić na podstawie opinii ludzi na tym forum że jest inne podejście do dzieci. Czy jest tak poza forum, nie wiem. Logicznie można założyć że jeżeli narciarstwo alpejskie w Polsce na poziomie światowym nie istnieje to również nie ma na takim poziomie szkoleniowców bo nie ma takiej potrzeby. Czy mam rację, tego nie wiem. 

Oczywiście nie jest tak że w Polsce wszystko jest złe (bo znając to forum to zaraz ktoś się znajdzie kto mi to zarzuci) ale w wielu dyscyplinach (nie wszystkich) są dużo mniejsze możliwości.

 

Cześć

Rozumiem, że Twój syn/córka wyczynowo trenuje/trenował narciarstwo w Polsce i później w Niemczech. Podkreślam wyczynowo. Czy tak?

Pozdrowienia

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Rozumiem, że Twój syn/córka wyczynowo trenuje/trenował narciarstwo w Polsce i później w Niemczech. Podkreślam wyczynowo. Czy tak?

Pozdrowienia

O co Ci chodzi?

Share this post


Link to post
Share on other sites
50 minut temu, waldek~ napisał:

Jeszcze jeździ Alex Tilley. A Czesi, Słowacy, Słowenia, Chorwaci, Bułgarzy, Nowa Zelandia itp. przedstawiciele tych państw są, a Polski nie. Tak że jest to możliwe. Tu już nie chodzi o to żeby się licytować, poprostu dzisiaj nie ma takich możliwości w Polsce. Masz rację że w krajach alpejskich jest to sport narodowy i jest łatwiej. Ale nie powiesz ze nie było by fajnie trzymać kciuki za Polaków oglądając np. slalom

Chyba poza Bułgarią, to reszta ma górki za rogiem a Nowa Zelandia to ho ho... Tam jest po prostu łatwiej. Kiedyś jechałem wyciągiem z instruktorem narciarskim na Gąsienicowej, jego podopieczni śmigały na tyczkach że ho ho, a on mi się żalił, że do 15 lat można dzieci szkolić a potem trafiają na ścianę, zazwyczaj kasa i problem z rodzicami. Generalnie dzieci ciągle się szkolą, więc jest szansa na jakąś fajną perełkę. Bardzo bym chciał trzymać kciuki za następczynię Tlałek...........

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, waldek~ napisał:

O co Ci chodzi?

Cześć

Pytam, bo omawiasz i oceniasz system/y szkolenia (a raczej jak rozumiem ich brak) więc musisz mieć sporą wiedzą na temat ich funkcjonowania w Polsce i Niemczech. Ja szkoliłem wiele lat, głównie dzieci, ale nie miałem nigdy do czynienia z treningiem sportowym (nigdy nie byłem zawodnikiem), ale temat mnie interesuje więc pytam. Na czym generalnie polegają podstawowe różnice, jakbyś dał rade w punktach.

Pozdrowienia i z góry dzięki

Edited by Mitek

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, waldek~ napisał:

Jeszcze jeździ Alex Tilley. A Czesi, Słowacy, Słowenia, Chorwaci, Bułgarzy, Nowa Zelandia itp. przedstawiciele tych państw są, a Polski nie. Tak że jest to możliwe. Tu już nie chodzi o to żeby się licytować, poprostu dzisiaj nie ma takich możliwości w Polsce. Masz rację że w krajach alpejskich jest to sport narodowy i jest łatwiej. Ale nie powiesz ze nie było by fajnie trzymać kciuki za Polaków oglądając np. slalom

 

38 minut temu, Zibi28 napisał:

Chyba poza Bułgarią...

Tak tylko dla porządku Bułgaria ma lepsze górki niż Czechy i Słowacja razem wzięte :D

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Mitek napisał:

Cześć

Pytam, bo omawiasz i oceniasz system/y szkolenia (a raczej jak rozumiem ich brak) więc musisz mieć sporą wiedzą na temat ich funkcjonowania w Polsce i Niemczech. Ja szkoliłem wiele lat, głównie dzieci, ale nie miałem nigdy do czynienia z treningiem sportowym (nigdy nie byłem zawodnikiem), ale temat mnie interesuje więc pytam. Na czym generalnie polegają podstawowe różnice, jakbyś dał rade w punktach.

Pozdrowienia i z góry dzięki

Gdy napisałem że rozmawiałem z gościem z niemieckiego związku i napisałem o różnicach w podejściu do sprawy nart w Niemczech i Polsce to myślałem że będzie jakaś konstruktywna dyskusja a zamiast tego było  udowadnianie że to my mamy rację. Więc zostawiłem temat, a rozmawiałem z tym gościem dosyć długo i dowiedziałem się ciekawych rzeczy. System szkolenia działa tutaj bardzo fajnie, jeżeli jest w praktyce tak jak mówił. Czyli tak, na początku dziecko zaczyna w lokalnym klubie i koszt szkolenia muszą płacić rodzice (ale perełki są wychwytywane przez Związek już na początku i to Związek płaci za dalsze szkolenie) Następnie są kluby regionalne i tam już koszty szkolenia są dzielone, jak dobrze zrozumiałem zależy jak dobry jesteś. Następnie najlepsi są przejmowani przez Związek i tam jest już pełny profesjonalizm i koszty szkolenia przejmuje Związek. Natomiast o jakości szkolenia świadczą wyniki, a Niemcy je mają a Polska nie. Poza tym dziecko już w 5 klasie może iść do Gimnazjum sportowego i tam się rozwijać w wybranym kierunku. Trener mojego syna mówi że każdy może mówić że jest dobrym kierowcą, można mówić wszystko ale i tak na końcu rację ma zegar. W narciarstwie jest tak samo to zegar weryfikuje wszystko i wtedy widać efekty pracy. Po tych efektach nawet nie znając się na szkoleniu mogę stwierdzić że w Niemczech jest na wyższym poziomie lub system działa lepiej dając dzieciom większe możliwości.

Na podobnej zasadzie działa tutaj piłka nożna. Znałem dzieciaka który w wieku chyba sześciu lat trafił do Bayernu. Zasada działania lokalnych klubów dla dzieci nie wiele się różni jeśli chodzi o rozgrywki od pierwszej ligi, tylko że jest ograniczona do regionu. Gdzie takie coś jest w Polsce?

2 godziny temu, Zibi28 napisał:

Kiedyś jechałem wyciągiem z instruktorem narciarskim na Gąsienicowej, jego podopieczni śmigały na tyczkach że ho ho, a on mi się żalił, że do 15 lat można dzieci szkolić a potem trafiają na ścianę, zazwyczaj kasa i problem z rodzicami.

Myślę że wyżej wyjaśniłem różnice. Tutaj czym dalej to łatwiej a w Polsce odwrotnie. Myślę że w najbliższym czasie to się nie zmieni, a szkoda bo pewnie znalazło by się paru zawodników którzy namieszali by w 30 PŚ.

Mitek mam nadzieję że moja odpowiedź Cię satysfakcjonuje.

 

Edited by waldek~
  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

U nas problemem jest głównie kasa a raczej jej brak. Jak rodzic nie wyda majątku na szkolenie dziecka, które i tak ma mizerne szanse na zostanie zawodnikiem PŚ bo jak skończy karierę juniora to dalej nie ma w zasadzie nic, to można sobie co najwyżej potrenować dla samej przyjemności, wyników sportowych wśród dzieci i młodzieży i ewentualnie żeby zrobić papiery instruktorskie. Dlatego im głębiej wchodzę w temat tym mniej mam entuzjazmu bo wiem ze nie będę w stanie zapewnić dziecku tyle ile powinienem nawet w ujęciu dziecięco-juniorskim, zwłaszcza mieszkając na nizinach, gdzie każdy wyjazd treningowo-startowy to koszty idące w tysiące złotych. Patrząc z perspektywy Warszawy, to jest to zabawa dla krezusów. Dodatkowo każdy wyjazd to zaległości szkolne, więc na prawdę trzeba się głęboko zastanowić jaki to ma sens. Oczywiście inaczej to wygląda gdy góry ma się dostępne za winklem, na przykład mieszkając na południu Polski koszty są z pewnością zwyczajnie niższe i dostępność terenu do treningu lepsza. Tylko wciąż to nic nie zmienia jeśli chodzi o całościowy program szkoleniowy od A do Z, a tego po prostu brak. W zasadzie co klub to inny typ szkolenia i koncentracja na innych elementach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, MichalR napisał:

Jak rodzic nie wyda majątku na szkolenie dziecka, które i tak ma mizerne szanse na zostanie zawodnikiem PŚ bo jak skończy karierę juniora to dalej nie ma w zasadzie nic,

Na szczęście powoli zaczyna się coś dziać w tym temacie :D Polecam artykuł https://wyborcza.pl/7,154903,25524602,jest-nadzieja-na-alpejczycy-beda-miec-swoj-program-rozwoju.html?fbclid=IwAR0Nptx0Kx8l9oV8NMkS0wfWt2P7YMaooEKawOWIGWUJOkLhdmLE1VM_go8

Share this post


Link to post
Share on other sites

@pasazer85No spoko, zobaczymy czy to spowoduje ze np koszty wyjazdów treningowo-startowych np dla klubów z centralnej Polski się obniżą, choć jakoś mam wrażenie że nie bardzo. Ale może jak Marcin Blauth się za to weźmie, a ma ku temu predyspozycje bo był jeszcze do niedawna prezesem jednego z wiodących klubów narciarskich w stolicy, więc zna temat od podszewki, to coś z tego będzie. Trzymam kciuki, aczkolwiek myślę ze pokolenie obecnych dzieci starszych już się może nie załapać na te zmiany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to zaczęło się :)

Czy jest radość i zabawa? Zróbcie zbliżenie na wyraz oczu :)

Wracamy do wyjazdów na narty, tym razem w trójkę. Co polecacie na weekend dla całkowicie początkującego dziecka w Wiśle i Ustroniu? Partecznik, Siglany?

Sprawdzone kwatery? Nie chce mi się dojeżdżać z Katowic :)

 

P.S. Nie ma ktoś małego kasku dla dziewczynki z jakimiś fajnymi grafikami?

20200106_132722.jpg

Edited by mysiauek
  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 hours ago, mysiauek said:

P.S. Nie ma ktoś małego kasku dla dziewczynki z jakimiś fajnymi grafikami?

Dziewczynka powinna mieć kask zanim się ją w te narty wsadziło ;) Bo nawet jak sama się nie wywali to zawsze może zostać staranowana przez jakiegoś szaleńca i może się to źle dla niej skończyć.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bez krytyki bo walka o zdrowy rozsądek z natury nie ma sensu, raczej w ramach budowania świadomości :
 

Cytat

 

Bezpieczeństwo i ratownictwo w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich

Dz.U.2019.1084 t.j. z dnia 2019.06.12

Rozdział  4

Bezpieczeństwo na zorganizowanych terenach narciarskich

Art.  29.  [Obowiązek używania kasku ochronnego]

Osoba uprawiająca narciarstwo zjazdowe lub snowboarding na zorganizowanym terenie narciarskim, do ukończenia 16 roku życia, obowiązana jest używać w czasie jazdy kasku ochronnego konstrukcyjnie do tego przeznaczonego.

Rozdział  7

Przepisy karne

Art.  45.  [Uprawianie narciarstwa w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego; dopuszczanie do uprawiania narciarstwa z naruszeniem obowiązku używania kasku ochronnego]

2.  Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad osobą do ukończenia 16 roku życia, dopuszcza do uprawiania narciarstwa zjazdowego lub snowboardingu przez tę osobę, na zorganizowanym terenie narciarskim, bez kasku konstrukcyjnie do tego przeznaczonego, podlega karze grzywny.

 

I niech radość i zabawa będą jak najdłużej i jak najczęściej. W kasku ;).

Pozdrawiam,

M.

 

Edited by Marxx74
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomimo kiepskiej aury trochę udało się pojeździć w okresie świątecznym na Nowej Osadzie, Klepkach, Skolnitach, Poniwcu oraz na Zagroniu w Istebnej. Tym razem żadnych tyczek tylko zadaniowka,jazda ,,swobodna" i mnóstwo zabawy. Udało się pojeździć z Panem Markiem Ogorzałkiem oraz Panem Markiem Kustra świetni ludzie i instruktorzy. Poniżej filmik z 6 stycznia jazda na filmie od około minuty. 

Pozdrawiam

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 7.01.2020 o 16:07, Czaban napisał:

Pomimo kiepskiej aury trochę udało się pojeździć w okresie świątecznym na Nowej Osadzie, Klepkach, Skolnitach, Poniwcu oraz na Zagroniu w Istebnej. Tym razem żadnych tyczek tylko zadaniowka,jazda ,,swobodna" i mnóstwo zabawy. Udało się pojeździć z Panem Markiem Ogorzałkiem oraz Panem Markiem Kustra świetni ludzie i instruktorzy. Poniżej filmik z 6 stycznia jazda na filmie od około minuty. 

Pozdrawiam

 

Cześć

No i będzie narciarz jak należy!

 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, spi630 napisał:

Po mału udaje się sylwetkę Klary obniżyć i zdynamizować

Cześć

Moim zdaniem w ćwiczeniach bez tyczek powinieneś dać jej troszkę więcej czasu na uporządkowanie sylwetki w skręcie. Już o tym pisaliśmy i masz nieco inną filozofię ale może warto też wykorzystać tą sugestię.

Pozdrowienia serdeczne

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

No i będzie narciarz jak należy!

 

 

9 godzin temu, spi630 napisał:

Po mału udaje się sylwetkę Klary obniżyć i zdynamizować

 

W dniu 7.01.2020 o 07:07, Czaban napisał:

Pomimo kiepskiej aury trochę udało się pojeździć w okresie świątecznym na Nowej Osadzie, Klepkach, Skolnitach, Poniwcu oraz na Zagroniu w Istebnej. Tym razem żadnych tyczek tylko zadaniowka,jazda ,,swobodna" i mnóstwo zabawy. Udało się pojeździć z Panem Markiem Ogorzałkiem oraz Panem Markiem Kustra świetni ludzie i instruktorzy. Poniżej filmik z 6 stycznia jazda na filmie od około minuty. 

Pozdrawiam

 

ile Jacek ma lat ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam Jacek ma osiem lat.

10 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

No i będzie narciarz jak należy!

 

Taki mamy cel Mitek jak się uda. Najważniejsze że zapał i chęci są. Fajnie jakby w przyszłości mógł zrobić ,,papiery" i kontynuował przygodę z tym pięknym sportem. 

Pozdrawiam

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Czaban napisał:

Witam Jacek ma osiem lat.

Taki mamy cel Mitek jak się uda. Najważniejsze że zapał i chęci są. Fajnie jakby w przyszłości mógł zrobić ,,papiery" i kontynuował przygodę z tym pięknym sportem. 

Pozdrawiam

Cześć

Na to już nie będziesz miął wpływu, znając życie. Potencjał jest w każdym razie. Ważne żeby jeździł swobodnie, bezpiecznie i samodzielnie. Teraz to rzadkość.

Pozdrowienia

Edited by Mitek
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, Czaban napisał:

Witam Jacek ma osiem lat.

Taki mamy cel Mitek jak się uda. Najważniejsze że zapał i chęci są. Fajnie jakby w przyszłości mógł zrobić ,,papiery" i kontynuował przygodę z tym pięknym sportem. 

Pozdrawiam

Cześć

Jeszcze tylko jedna myśl mi przyszła do głowy:

Kolega na filmie to już nie jest "szkolony maluch". To jest już w dużej mierze ukształtowany dorosły narciarz z wpojonymi na zasadzie odruchu elementami jazdy. Na przykład układ góry, wzorowa niemalże pozycja rąk i trzymanie kijków itd.

To w perspektywie setek postów o "trasach dla dzieci", "jazdy z dziećmi" itd. Najczęściej te "dzieci" jeżdżą o niebo lepiej i doroślej niż Ci co takie rzeczy piszą. Wiek na nartach nie ma żadnego znaczenia.

Pozdrowienia serdeczne

Edited by Mitek
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć 

Doprecyzuje mając na myśli papiery chodziło mi o instruktorskie/trenerskie a nie licencję zawodniczą :) Z snów o karierze zawodniczej bardzo szybko się wyleczyłem, po jakimś miesiącu trenowania za dużo barier niestety głównie finansowych. Póki mnie stać niech się bawi. Zaplanowany budżet na ten sezon już powoli się kończy a tu jeszcze ponad 3 miesiące sezonu ale to temat na zupełnie inną historię. 

Myślę, że będzie jeździł bezpiecznie i będzie świadomym narciarzem, zresztą Jacek jest z natury dzieckiem ostrożnym i  nie miał charakterystycznego dla małych dzieci braku lęku przed szybkością czy wręcz brawurą nigdy nie robił na stoku nic ponad to na co pozwalały mu jego umiejetności. Dlatego już się nie przewraca.

Pozdrawiam

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Czaban napisał:

Cześć 

Doprecyzuje mając na myśli papiery chodziło mi o instruktorskie/trenerskie a nie licencję zawodniczą :) Z snów o karierze zawodniczej bardzo szybko się wyleczyłem, po jakimś miesiącu trenowania za dużo barier niestety głównie finansowych. Póki mnie stać niech się bawi. Zaplanowany budżet na ten sezon już powoli się kończy a tu jeszcze ponad 3 miesiące sezonu ale to temat na zupełnie inną historię. 

Myślę, że będzie jeździł bezpiecznie i będzie świadomym narciarzem, zresztą Jacek jest z natury dzieckiem ostrożnym i  nie miał charakterystycznego dla małych dzieci braku lęku przed szybkością czy wręcz brawurą nigdy nie robił na stoku nic ponad to na co pozwalały mu jego umiejetności. Dlatego już się nie przewraca.

Pozdrawiam

Cześć

Tak, tak, ja zrozumiałem przekaz a z tym: "nie będziesz miał wpływu" myślałem o swoich dotychczasowych doświadczeniach. Syn w marcu kończy 18 lat i ma papiery instruktorskie w trzech dyscyplinach sportu, praktycznie w ręku. I nic nie robi, żeby to zacząć finalizować i żeby mu to zaczęło przynosić jakieś korzyści.

Pozdrowienia

Edited by Mitek

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minutes ago, Mitek said:

Syn w marcu kończy 18 lat i ma papiery instruktorskie w trzech dyscyplinach sportu, praktycznie w ręku. I nic nie robi, żeby to zacząć finalizować i żeby mu to zaczęło przynosić jakieś korzyści.

Może ma inne plany na życie niż zostać instruktorem sportowym.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...