Narty - skionline.pl
Jump to content

Trochę do śmiechu


lokiec3
 Share

Recommended Posts

- I jak tam poszła rozmowa o pracę na stanowisku inspektora kontroli skarbowej? Ze swoim dyplomem z wyróżnieniem pewnie przeszedłeś to jak po maśle?

- A gdzie tam, wyłożyłem się na pierwszym pytaniu.

- ??!!

- Zapytali mnie, czy w dzieciństwie dręczyłem koty. A ja, głupi, powiedziałem, że nie.

- Nie wiesz, kto u nas w firmie ma największą sklerozę?

- Nie, a co?

- Muszę trochę kasy od kogoś pożyczyć.

Idą sobie dróżką trzej przyjaciele: miś, łoś i ryś. Ten pierwszy oznajmia:

- Wku*wia mnie to "ś" na końcu. Takie "ś" jest pedalskie, ciotowate i w ogóle. Od dzisiaj koniec z misiem. Jestem Niedźwiedź. Bo powiadam wam: kto ma "ś" na końcu, ten fujara i gej. Howgh.

Łoś zorientowawszy się w beznadziei sytuacji, bo wszak łoś to łoś i nie poradzisz, w panice szarpie za ramię trzeciego.

- Ej, ku*wa, powiedz coś. Przecież my nie pedały, prawda?! No powiedz coś! Ryś!

- Ryszard.

Na konferencję Microsoftu jadą samochodem: gość od marketingu, grafik i programista (oczywiście są to pracownicy wcześniej wspomnianej firmy). Nagle łapią gumę.

- Mamy na pewno jakieś ubezpieczenie, dzwonimy po pomoc drogową - mówi gość od marketingu.

Grafik na to:

- Po co, tu się jakąś łatkę przyklei, trochę pomaluje i będzie dobrze.

Po chwili programista:

- Zostawmy, może nikt nie zauważy

Blondynka u doktora:

- Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił !

- Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią...

- A jak go pan doktor złapie? Przecież on już poleciał!

- Nie! Posmaruje to miejsce, gdzie panią użądlił!

- Aaaa! To bylo w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem.

- Kretynko! Posmaruje ta cześć ciała, w która cie uciął!

- To trzeba bylo od razu tak mówic! W palec mnie uzadlil. Boze, jak to boli!

- Który to konkretnie?

- A skad mam wiedziec? Wszystkie trzmiele wygladaja podobnie...

- Czy jest jakaś miara szczęścia?

- Tak, promile.

Ojciec pyta córkę:

- Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża?

- Niepotrzebny mi mąż. Mam wibrator.

Pewnego dnia córka, wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczacy wibrator i z oburzeniem pyta ojca:

- Tato, co ty, u licha, robisz?

- Piję z zięciem!

Siedzi koleś w restauracji, woła kelnera i mówi:

- Niech pan spróbuje tej zupy.

- Za ciepła? - pyta kelner.

- No niech pan jej spróbuje.

- Za zimna? - drąży dalej kelner.

- Panie, ku*wa, spróbuj pan tę zupę.

- No dobrze. A gdzie jest łyżka?

- No właśnie.

Dwóch gości popija sobie winko pod sklepem. Nagle podjeżdża elegancki samochód, z którego wysiada jakieś zamożne małżeństwo. Kupują w sklepie niegazowana wodę i zaczynają sobie popijać.

- Popatrz - mówi jeden z pijaczków - Piją wodę!

- No - mówi drugi. - Jak zwierzęta...

Link to comment
Share on other sites

Przychodzi pijany facet do domu, a żona od progu:

- Gdzie byłeś?

- U Jacka...

- Co robiłeś?

- W szachy grałem...

- Tak? Śmierdzisz wódką!

- A czym mam śmierdzieć? Szachami?

:D:D:D

Facet narąbany w knajpie postanowił kupić sobie jeszcze ćwiarteczkę do chatki. Było późno, więc chciał cichaczem wejść do domu, żeby nie zbudzić żony. Przed domem wsadził ćwiarteczkę do tylnej kieszeni w spodniach, a że był tak nawalony, to przed samym mieszkaniem potknął się i wypieprzył. Rozbił flaszkę - pokaleczył sobie tyłek, więc szybko cichutko do domu i prosto na palcach do łazienki zrobić opatrunek, żeby nie zakrwawić pościeli. Ściągnął spodnie wypiął zakrwawiony tyłek w stronę lustra i robi opatrunek. Zakłada plastry - jeden, drugi, itd... i położył się cichutko do łóżka. Rano żona z mordą budzi go:

-Ty *****, pijaku pieprzony, nie dosyć, że przychodzisz nad ranem do domu pijany, to jeszcze cała kołdra we krwi! Ja już nie wiem, do chole*y, na co te plastry na tym lustrze poprzyklejałeś!

- Słyszałem że twoja żona rozbiła twoje nowe Porsche. Stało jej się coś?

- Jeszcze nie, zamknęła się w łazience...

Mała Ania mówi:

- Mamusiu, pójdę do sklepu kupić zeszyt...

- Ani mi się waż! Taki deszcz leje, że żal psa wypędzić. Tata zaraz pójdzie i kupi ci ten zeszyt.

Puk, puk!

- Czy to ty, kochanie?

- Nie, to ja, twój mąż!

98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:

- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna.

Doktor myśli chwilę i mówi:

- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię: Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?

- Nie - odpowiada staruszek.

- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.

- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał wystrzelić!

- I do tego punktu właśnie zmierzałem.

Student zdaje egzamin. Oczywiście nic nie umie. Załamany profesor pyta studenta:

- Czy wie pan kto to jest student?

- No nie - odpowiada egzaminowany.

- To ja panu powiem. To jest takie gó*no pływające po jeziorze, które za wszelką cenę próbuje dotrzeć do wyspy zwanej magister.

- A czy pan profesor wie kto to jest profesor?

- No nie.

- To ja panu powiem. To jest takie gó*no, które jakoś, ale z trudem, dopłynęło do wyspy zwanej magister. Jeszcze z większym trudem, jakimś cudem pokonało drogę do wyspy zwanej profesor, a teraz robi fale, żeby inne gó*na nie mogły dopłynąć.

I najlepsze

Teoria piwna

Siedziałem z kolegami w pubie i ktoś wyskoczył z tematem, że piwo zawiera żeńskie hormony. Nie mogliśmy dojść do spójnych wniosków, więc postanowiliśmy przeprowadzić eksperyment naukowy. Każdy z nas (z pobudek czysto naukowych!) wypił 10 piw. I wtedy odkryliśmy przerażającą prawdę:

1) przybraliśmy na wadze,

2) strasznie dużo mówiliśmy, ale o niczym konkretnym,

3) mieliśmy problemy z prowadzeniem samochodu,

4) nie potrafiliśmy logicznie myśleć,

5) nie udało nam się przyznać do błędu, mimo że było zupełnie jasne, że go popełniliśmy,

6) każdy z nas wierzył, że jest pępkiem wszechświata,

7) mieliśmy bóle głowy i żadnej ochoty na seks,

8) nie umieliśmy zapanować nad emocjami,

9) trzymaliśmy się nawzajem za ręce,

10) po każdych 10 minutach musieliśmy iść do WC, i to wszyscy jednocześnie.

Dalsze dowody są zbyteczne. Piwo zdecydowanie zawiera żeńskie hormony!

:D:D:cool::eek:

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...

1146112.jpg

Nie ma co się śmiać to był świetny radziecki smigłowiec Mil Mi 10 to takie Mi 6 na szczudłach... oprucz 15 ton na platformie mogł zabrać 28 pasażerów ;)

Przydał by się taki żeby powywozić i spuścić do Wisły w najgłębsze miejsce wszystkie te Bronko i Jarko busy, z całą ich zawartością oczywiście:cool:

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


Booking.com


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2021
×
×
  • Create New...