Narty - skionline.pl
Jump to content

Recommended Posts

37 minut temu, wojgoc napisał:

Brawo @Mitek

BRAWO BRAWO, w końcu Mitek dał się namówić na napisanie relacji,

chociaż jak patrzę na te foty to jakoś tak smutno bez gór i śniegu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, wojgoc napisał:

@Jeeb - pogoda Im nie dopisała☹️.

Gdyby było słoneczko to by to zdecydowanie korzystniej wpłynęło na ogólny odbiór relacji @Mitek.

 

Cześć

Pogoda była całkiem niezła. Zresztą pogoda nie determinuje niczego. Nie pojechaliśmy się przecież opalać. Pogoda zmienna = coś się dzieje. Zresztą... to jeszcze nie koniec... ;) .

 A co do relacji to powstaje tylko i wyłącznie dzięki kolegom, z którymi byłem (i z którymi pływamy do lat) bo chciało im się robić zdjęcia i filmy.

Mam filmiki z Gremzdówki ale mają po 15-17 minut a ja nie wiem jak je przyciąć.

Pozdrowienia

Edited by Mitek
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Mitek - mi nie chodziło o warunki do kajakowania tylko o odbiór wizualny relacji bez gór i sniegu za to przy ponurej pogodzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

4 dnia mieliśmy płynąć od śluzy Kudrynki na jezioro Studzieniczne gdzie w okresie licealnym spędzałem wakacje i gdzie jest zajebista miejscówka na cyplu na przeciwko wyspy. Pogoda lekko zweryfikowała nasz plan.

Po śniadaniu:

P5170164.thumb.JPG.f2656579313805914d58be9b707e4fab.JPG

I próbie nawiązania kontaktu z rodziną:

P5170168.thumb.JPG.9877b9d3d25e9809217ed8d0af51537f.JPG

Zwodowaliśmy się i ruszyliśmy na zachód. Płynięcie po kanale nie należy do jakichś wyjątkowych przeżyć a i kolejne śluzowania połączone z niewielkimi opadami deszczu nie należały do pasjonujących:

P5170208.thumb.JPG.90fb9cb094e57c38b4cecfafb02d4a83.JPG

więc momentami z nudów dostawałem po prostu piany:

P5170234.thumb.JPG.1e43530d2a4c172de652cb8a66adcd5d.JPG

Na szczęście nasze prośby aby zaczęło się coś dziać zostały wysłuchane:

(Tak mnie więcej od połowy jest już fajniej ale wcześniejsze minuty ładnie tworzą klimat)

Miałem już na wodzie różne akcje pogodowe ale pierwszy raz grad przecisnął mi wodę prze fartuch. Kto pływał to wie, że fartuch wytrzymuje ciśnienie wody w całkowicie zanurzonym czy wywróconym kajaku bez problemu. Po opadzie zrobiło się dość zimno i zdecydowaliśmy się (nie byłem rzecznikiem tej decyzji bo najgorzej płynie się "na rozruchu" a na następny dzień został nam najbardziej upierdliwy odcinek kanału i tylko parę godzin ale trudno) na postój na bardzo cywilizowanym prywatnym polu biwakowym. P5170256.thumb.JPG.17e7ebcf60a560811d5fa50aa2f88b6b.JPG

P5170255.thumb.JPG.f46561df4dfe824d9d4769e7b4860f5f.JPG

5 dzień przywitał nas równo padającym deszczem. Gdzieś do godziny 7.30, poważ nie rozważaliśmy przeniesienie sprzętu na drogę i zamówienie samochodu ale później się przetarło i można było nie uprawiać wiochy tylko płynąć dalej, choć humory były słabe...bo to ostatni dzień.

P5180263.thumb.JPG.178b020768cb8b9d7b49ab9b057aa30e.JPG

  • Like 9
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Mitek

Obejrzałem filmik i naprawdę niezła akcja z tym gradem. Twardziele, szczerze podziwiam:-)

Edited by cyniczny
literówka
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

Tak to było naprawdę super. Na filmie nie widać tego dokładnie ale on nachodził jakby dwoma falami, które zbliżały się do nas w postaci, dosłownie białych ścian.

A twardzielstwa to tu raczej nie ma żadnego, no bo co masz zrobić? Musisz płynąć pod prąd, żeby Cię nie wywróciło i chronić twarz, żeby Ci nie wybiło oczu.

Pozdrowienia

Edited by Mitek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

Kontynuując płynięcie kanałem dojechaliśmy do najbardziej upierdliwego odcinka pomiędzy wypływem z Serw a śluzą Swoboda.

P5180271.thumb.JPG.61de30038f4f7e3564456b5961c5d457.JPG

Prosta chyba ze 4 km albo lepiej, później łuk i za nią następna, już krótsza ale równie upierdliwa. Śluzę Swoboda przywitaliśmy z ulgą:

P5180275.thumb.JPG.ea9224f542ae196217ddaaceb61b4deb.JPG

Stąd został nam już tylko "rzut beretem" na Studzieniczne. Była jeszcze koncepcja śluzowania się na Białe i kończenia w Gołej Zośce ale płynięcie prawie 8 km pod silny wiatr nikomu tak naprawdę się nie uśmiechało więc na śluzie Przewięź skończyliśmy:

P5180294.thumb.JPG.9a2301e79e037d3b9fed4ee8b74c7683.JPG Normalnie oczywiście nie wolno ale o tej porze roku jeszcze nikogo nie było więc miły Pan śluzowy pozwolił nam przepakować się na swoim trawniczku, podsuszyć rzeczy i czekać na transport. Cały spływ udało nam się zrealizować bez żadnych zakupów, wioząc wszystko ze sobą (wysępienia połowy bochenka chleba od jakiegoś gościa nie liczę) a całkowity koszt wyniósł około 300-320 pln na osobę z transportem z Warszawy, wynajmem sprzętu, opłatami za pola oraz jedzeniem bez alkoholu, który każdy zapewniał sobie we własnym zakresie ale spożycie i tak było wspólne.

P5180297.thumb.JPG.16d8824b6b454556664e5468589a656e.JPG

Pozdro

  • Like 10
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Płynęliście w piankach? Przy takiej pogodzie, to pewnie całkiem sensowna opcja. Fajna wyprawa i relacja inaugurująca sezon. 👍👍👍

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

Różnie. Każdy ma inny system. Generalnie piankę dobrze mieć bo nie ma takiej opcji żeby się nie zamoczyć a pianka trzyma ciepło, choć oczywiście na takiej rzece to mało prawdopodobne. Ja mam krótkie spodenki piankowe i pływam w nich zawsze i zawsze w kamizelce. Koledzy mają dłuższe lub krótkie pianki. Do tego oczywiście solidne piankowe buty na mocnej zelówce i czasami rękawiczki z neoprenu. I najlepiej rano przygotować się tak, żeby nie trzeba było kombinować na wodzie bo nigdy nie wiadomo gdzie to może okazać się potrzebne.

Pozdro

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

Trzy dni na Liwcu w fajnej ekipie z atrakcją w postaci targania kajaków Miedzanką do mnie na działkę i imprezą tamże. Na Liwcu, dzięki wyjątkowo wysokiej, jak na tą porę roku wodzie, pływanie super przyjemne i szybkie. Trzeba uważać na zatopione pastuchy. Mniej ogarnięci powinni uważać na przenoszeniach bo woda może wciągnąć co miało miejsce w niedzielę na mostku za Wyszkowem. Ratowanie dwójki niesfornych i ich sprzętu zatopionego pod mostem trwało ponad godzinę.

Pozdrowienia

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, marboru napisał:

No @Mitek piękna relacja 👍 🙂

Cześć

Takie słowa od Mistrza...

Jak coś do mnie spłynie z Liwca to wstawię. W każdym razie Mariusz celuj w pływanie jak masz czas w weekend bo woda na rzekach wysoka chyba się jeszcze utrzyma a jest zabawa.

Pozdrowienia

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Mitek ubawiłeś mnie tym mistrzem 😀

W weekend Paula pracuje, a ja na działce mam trochę obowiązków. W niedzielę pewnie rower. Kajaki muszą poczekać na sierpień 😕

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

Mówi się trudno aczkolwiek poziom wody w rzekach jest taki, że pływanie jest warte nawet zrezygnowania z roweru. Rzeczki i cieki niespływalne o tej porze nigdy puszczają bez problemu.

Pozdrowienia serdeczne

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 16.06.2020 o 09:20, Mitek napisał:

Cześć

Kontynuując płynięcie kanałem dojechaliśmy do najbardziej upierdliwego odcinka pomiędzy wypływem z Serw a śluzą Swoboda.

Prosta chyba ze 4 km albo lepiej, później łuk i za nią następna, już krótsza ale równie upierdliwa. Śluzę Swoboda przywitaliśmy z ulgą:

P5180275.thumb.JPG.ea9224f542ae196217ddaaceb61b4deb.JPG

Stąd został nam już tylko "rzut beretem" na Studzieniczne. Była jeszcze koncepcja śluzowania się na Białe i kończenia w Gołej Zośce ale płynięcie prawie 8 km pod silny wiatr nikomu tak naprawdę się nie uśmiechało więc na śluzie Przewięź skończyliśmy:

 Normalnie oczywiście nie wolno ale o tej porze roku jeszcze nikogo nie było więc miły Pan śluzowy pozwolił nam przepakować się na swoim trawniczku, podsuszyć rzeczy i czekać na transport. Cały spływ udało nam się zrealizować bez żadnych zakupów, wioząc wszystko ze sobą (wysępienia połowy bochenka chleba od jakiegoś gościa nie liczę) a całkowity koszt wyniósł około 300-320 pln na osobę z transportem z Warszawy, wynajmem sprzętu, opłatami za pola oraz jedzeniem bez alkoholu, który każdy zapewniał sobie we własnym zakresie ale spożycie i tak było wspólne.

Pozdro

Na tym zdjęciu ustrzeliłeś mojego przyjaciela, który Was śluzował. A ten miły Pan z Przewięzi to pewnie Rysiek lub któryś z jego synów.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

To pozdrów Pana i podziękuj za śluzowanie. Fajnie może byłoby gdyby był jakiś dzwon albo inny system powiadamiający śluzowych o podpływających kajakach, bo darcie się czy gwizdanie, jest mało kulturalne a kajaka z domków często nie widać. Z kolei wysiadanie na betonowe nabrzeże o wysokości przekraczającej pół metra, bywa mało bezpieczne i niszczy kajak.

Pozdrowienia serdeczne

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...