SKI plus CITY Pass Stubai Innsbruck – 12 ośrodków i Innsbruck
2026.09.06
SKI plus CITY Pass Stubai Innsbruck – 12 ośrodków i Innsbruck
Sześciodniowy Stubai Skipass, ważny na lodowcu i w trzech pozostałych ośrodkach doliny, kosztuje w głównym sezonie 2026/27 355 euro. Sześciodniowy SKI plus CITY Pass kosztuje 386 euro i obejmuje te same cztery ośrodki oraz osiem kolejnych, skibusy, atrakcje w Innsbrucku i okolicy oraz basen. Różnica to 31 euro na sześć dni, czyli nieco ponad 5 euro dziennie.
Za tę dopłatę zamiast czterech otrzymujemy dostęp do 12 ośrodków, a łączny kilometraż tras i skiroute rośnie niemal trzykrotnie. Mimo to w Polsce SKI plus CITY Pass pozostaje stosunkowo mało znany. Być może dlatego, że na pierwszy rzut oka nie jest oczywiste, jak właściwie z niego korzystać.
Objechałem wszystkie ośrodki tego systemu, część wielokrotnie i właśnie z tym skipassem w kieszeni. Także Bergeralm, która kilka sezonów temu z systemu wypadła. Poniżej wszystko, co warto wiedzieć przed zakupem: zasady, ceny na sezon 2026/27, charakterystyka 12 ośrodków, logistyka przejazdów oraz bonusy poza narciarstwem.
Jak działa SKI plus CITY Pass?
Konstrukcja jest prosta, ale ma kilka zasad, które warto znać przed zakupem. Skipass sprzedawany jest wyłącznie na kolejne, następujące po sobie dni. Nie ma tu wariantu „5 dni z 6”, jaki znamy z cennika samego lodowca Stubai. Nie ma również biletu jednodniowego. Najkrótszy wariant obejmuje dwa dni, najdłuższy 21 dni.
Nie istnieje także sezonówka. To produkt przygotowany przede wszystkim dla gości spędzających urlop w regionie Innsbrucka i Stubaitalu, a nie dla osób jeżdżących tutaj przez całą zimę.
Skipass wydawany jest na jednorazowym nośniku bez kaucji i nie wolno przekazywać go innej osobie. Przy taryfach zniżkowych trzeba mieć przy sobie dokument ze zdjęciem. Kontrola bez ważnego skipassu może zakończyć się dodatkową opłatą oraz koniecznością zakupu odpowiedniego biletu.
Z ośrodków narciarskich można korzystać bez ograniczeń przez cały okres ważności skipassu, oczywiście pod warunkiem, że są w danym czasie otwarte. Z atrakcji miejskich objętych ofertą można natomiast skorzystać po jednym razie. Basen StuBay w Telfes również przysługuje jednorazowo, maksymalnie na cztery godziny.
Skipass można kupić online, w punktach sprzedaży Innsbruck Tourismus, u partnerów – między innymi w wybranych hotelach – oraz w kasach 12 uczestniczących ośrodków. Aktualna strona Innsbruck Tourismus wymienia wszystkie 12 kolei, dlatego wcześniejszą informację o braku sprzedaży na Nordkette należy uznać za nieaktualną.
Ile kosztuje SKI plus CITY Pass w sezonie 2026/27?
Oficjalny cennik na sezon 2026/27 obejmuje okres od października 2026 do kwietnia 2027. Innsbruck Tourismus opublikował już pełne taryfy, od dwóch aż do 21 kolejnych dni.
Liczba dni
Dorosły
Dziecko
Młodzież
Senior
2 dni
162 €
81 €
113 €
138 €
3 dni
223 €
112 €
156 €
190 €
4 dni
274 €
137 €
192 €
233 €
5 dni
332 €
166 €
232 €
282 €
6 dni
386 €
193 €
270 €
328 €
Cennik ciągnie się dalej aż do 21 dni, ale z perspektywy typowego tygodniowego wyjazdu z Polski najbardziej interesująca jest jego górna część. Podwyżka względem poprzedniej zimy jest dość równa i wynosi około 5 proc. Sześć dni zdrożało z 368 do 386 euro, cztery z 261 do 274 euro, a dwa ze 154 do 162 euro.
Dla tygodniowego wyjazdu najczęściej będzie nas interesował wariant sześciodniowy. Wychodzi 64,33 euro za dzień. To mniej niż cena pojedynczego biletu dziennego na lodowiec Stubai w głównym sezonie zimowym.
Jeszcze ciekawiej wygląda porównanie ze Stubai Skipassem, który obowiązuje na lodowcu, w Schlick 2000, na Serlesbahnen i Elferbahnen.
Skipass – sezon główny 2026/27
4 dni
5 dn
6 dni
Stubai Skipass – 4 ośrodki
267,90 €
312 €
355 €
SKI plus CITY Pass – 12 ośrodków
274 €
332 €
386 €
Dopłata
6,10 €
20 €
31 €
Warto podkreślić, że podane ceny Stubai Skipassu dotyczą głównego sezonu zimowego. Jesienią i wiosną obowiązują na nim niższe taryfy.
Przy czterech dniach różnica między obydwoma produktami wynosi zaledwie 6,10 euro. Za tę kwotę otrzymujemy możliwość jazdy w ośmiu dodatkowych ośrodkach, transport oraz pakiet atrakcji poza narciarstwem. To jeden z ciekawszych przypadków w Alpach, gdzie szerszy skipass kosztuje tylko nieznacznie więcej od produktu regionalnego.
Zniżki i pułapka roczników
Kategorie wiekowe rozliczane są według roczników, a nie dokładnego wieku w dniu zakupu.
Dzieci z rocznika 2019 i młodsze korzystają ze skipassu bezpłatnie w towarzystwie płacącego rodzica. Wydawana jest wtedy osobna karta „child free”.
Roczniki 2012–2018 obejmuje taryfa dziecięca, wynosząca około połowy ceny dorosłego. Roczniki 2008–2011 kwalifikowane są jako młodzież i płacą około 30 proc. mniej.
Roczniki 1948–1961 korzystają z taryfy senioralnej. Osoby z rocznika 1947 i starszych otrzymują jeszcze większą zniżkę, zbliżoną do połowy ceny biletu dla dorosłego.
Osoby z potwierdzoną niepełnosprawnością na poziomie co najmniej 60 proc. przechodzą do niższej kategorii cenowej: dorosły i senior płacą jak młodzież, młodzież jak dziecko, a dziecko korzysta ze skipassu bezpłatnie. Zniżka nie obejmuje osoby towarzyszącej.
W przypadku grup na każde 20 płacących osób przypada jedna bezpłatna wejściówka.
Które ośrodki wchodzą w skład skipassu?
System obejmuje obecnie 12 ośrodków, łącznie 265 km tras oraz 49 km skiroute i 108 kolei oraz wyciągów.
Jeszcze kilka sezonów temu terenów było 13, a listę zamykała Bergeralm w Steinach am Brenner. Bergeralm wypadła jednak z systemu. W internecie nadal można natrafić na starsze informacje o 13 ośrodkach, 308 km tras i trzech basenach. Przy planowaniu wyjazdu trzeba więc zwracać uwagę na datę materiałów.
Ośrodek
Wysokość
Trasy
Koleje i wyciągi
Stubaier Gletscher
1697–3210 m
ok. 65 km
26
Kühtai
ok. 1970–2520 m
ok. 46 km
12
Hochoetz
820–2300 m
ok. 41 km
13
Axamer Lizum
1560–2340 m
ok. 40 km
9
Schlick 2000
1000–2240 m
ok. 29 km
11
Glungezer
950–2304 m
23 km
7
Patscherkofel
1009–1965 m
19 km
7
Muttereralm
960–1887 m
ok. 16 km
5
Nordkette
860–2256 m
ok. 13 km
6
Rangger Köpfl
820–1939 m
9 km
5
Elferbahnen
1000–2100 m
ok. 7 km
5
Serlesbahnen
952–1641 m
ok. 6 km
4
Kilometraż podawany przez operatora SKI plus CITY Pass i przez poszczególne ośrodki nie zawsze jest identyczny. Dobrym przykładem jest Rangger Köpfl: oficjalna strona ośrodka podaje 9 km tras, podczas gdy w części materiałów SKI plus CITY Pass można znaleźć 17 km. W takich przypadkach trzeba uważać, co dokładnie zaliczono do kilometrażu.
Stubaier Gletscher jest trzonem całego systemu i terenem o zdecydowanie najdłuższym sezonie. Najwyższy punkt leży na 3210 m, a jednym z symboli ośrodka jest 3S Eisgratbahn z kabinami zaprojektowanymi przy współpracy z Pininfariną. Jest też 10-kilometrowa skiroute Wilde Grube, którą zaliczam do najciekawszych długich zjazdów w tej części Tyrolu. Jesienią, kiedy większość pozostałych terenów jeszcze nie pracuje, właśnie lodowiec jest głównym argumentem za zakupem skipassu.
Axamer Lizum znam najlepiej i uważam za jeden z najmocniejszych ośrodków całego systemu. Innsbruczanie określają go mianem swojego „białego dachu”, nawiązując do słynnego Złotego Dachu w centrum miasta. Dominują tutaj trasy czerwone i czarne, jest rozległy teren freeride'owy, Golden Roofpark oraz olimpijska historia związana z igrzyskami w 1964 i 1976 roku. Dziesięcioosobowa Hoadlbahn wywozi z parkingu na wysokość 2340 m w około sześć minut.
Kühtai ma jedną ogromną przewagę: wysokość. Sama miejscowość leży na około 2020 m, więc jest moim wyborem na dni, kiedy warunki w niżej położonych ośrodkach zaczynają się pogarszać. Trasy schodzą praktycznie pod hotele. Minusem może być wiatr na grzbietach i dość specyficzny charakter miejscowości, bardziej przypominającej zabudowaną przełęcz niż klasyczną tyrolską wieś.
Hochoetz jest jego cieplejszym i znacznie bardziej rodzinnym sąsiadem. Ośrodek mocno stawia na rodziny z dziećmi i początkujących, ale nie ogranicza się wyłącznie do łatwych tras. To dobry teren na spokojniejszy dzień oraz jeden z lepszych wyborów dla rodzin, które chcą połączyć kilka różnych ośrodków w czasie jednego pobytu.
Schlick 2000 nad Fulpmes to najbardziej towarzyski ośrodek doliny Stubai i moim zdaniem jeden z najlepszych w całym systemie kompromisów między wielkością terenu a klimatem. Kalkkögel wyrastające nad trasami rzeczywiście wyglądają miejscami jak Dolomity przeniesione do Tyrolu.
Elferbahnen i Serlesbahnen należą już do innej kategorii. To niewielkie tereny, w których narciarstwo funkcjonuje obok bardzo ważnej oferty saneczkowej. Traktuję je raczej jako ciekawy sposób na uzupełnienie dnia lub wieczoru niż jako główny cel całodziennego wyjazdu.
Nordkette jest przypadkiem osobnym. To niewielki teren narciarski, ale jednocześnie jedno z najbardziej spektakularnych miejsc w okolicach Innsbrucka. Kolej startuje praktycznie w centrum miasta i w krótkim czasie pozwala znaleźć się na wysokości ponad 2200 m.
Hafelekar-Rinne, osiągająca nachylenie do 70 proc., należy do najbardziej stromych oznakowanych skiroute w Europie. Jeździłem na Nordkette kilka razy i za każdym razem dochodziłem do podobnego wniosku: to znakomite miejsce na kilka godzin, szczególnie przy dobrej pogodzie, ale niekoniecznie teren na cały dzień intensywnej jazdy. Widok z Seegrube na Innsbruck leżący ponad 1300 metrów niżej jest za to wyjątkowy.
Patscherkofel, Muttereralm, Rangger Köpfl i Glungezer tworzą pierścień mniejszych ośrodków wokół Innsbrucka i każdy z nich ma nieco inny charakter.
Najbardziej niedoceniony jest moim zdaniem Glungezer: ma długi zjazd w kierunku doliny, zwykle znacznie mniej narciarzy niż najbardziej znane ośrodki i od sezonu 2026/27 ma otrzymać nową kolej na Schartenkogel.
Patscherkofel to olimpijska góra Innsbrucka, związana z igrzyskami w 1964 i 1976 roku. Dziś dominują tutaj trasy niebieskie i czerwone, a jednym z największych atutów jest długi zjazd ze stacji górnej w kierunku doliny.
Muttereralm to przede wszystkim niewielki, rodzinny ośrodek dobrze nadający się do nauki jazdy i spokojnego narciarstwa.
Rangger Köpfl jest natomiast mocno związany z saneczkarstwem. Trzy połączone odcinki dają łącznie ponad 10 km jazdy, z czego duża część jest dostępna również wieczorem.
Jak poruszać się między ośrodkami?
To najważniejsza rzecz, którą trzeba zrozumieć przed zakupem tego skipassu. Żaden z 12 ośrodków nie jest połączony trasami narciarskimi z innym. Każda zmiana terenu oznacza przejazd samochodem albo komunikacją publiczną. To podstawowa różnica w porównaniu z takimi regionami jak SkiWelt czy Sellaronda, gdzie kolejne sektory można objeżdżać bez zdejmowania nart.
SKI plus CITY Pass obejmuje skibusy oraz autobus turystyczny Sightseer w Innsbrucku.
W 2026 roku mocno zmieniła się organizacja transportu publicznego w Stubaitalu. Od 2 maja obowiązuje nowy układ linii 590, 591, 592 i 593, które łączą Innsbruck z miejscowościami doliny i lodowcem Stubai. W głównym sezonie zimowym i letnim ich rozkłady są ułożone tak, aby łącznie zapewniać połączenie z lodowcem mniej więcej co 15 minut. Poza głównym sezonem częstotliwość jest mniejsza.
To ważna zmiana, bo starsze materiały opisujące jedną linię 590 i znacznie rzadsze połączenia nie pokazują już aktualnej sytuacji.
Do wielu pozostałych terenów wokół Innsbrucka również można dotrzeć komunikacją publiczną. Konkretne numery linii i rozkłady warto jednak sprawdzać bezpośrednio przed wyjazdem, ponieważ układ transportu jest aktualizowany między sezonami.
Osobno funkcjonuje połączenie pomiędzy Ochsengarten i Kühtai. Dzięki niemu Hochoetz i Kühtai można potraktować jako dwa ośrodki możliwe do połączenia w ciągu jednego dnia, mimo że nie są spięte wyciągami ani trasami.
Plan połączenia obu terenów przez Schafjoch został kilka lat temu porzucony, więc przynajmniej na razie nie należy oczekiwać powstania narciarskiej karuzeli.
Z moich doświadczeń wynika, że bez samochodu SKI plus CITY Pass jest jak najbardziej do wykorzystania, szczególnie przy bazie w Innsbrucku lub w dobrze skomunikowanej części Stubaitalu. Trzeba jedynie planować dzień pod rozkłady.
Samochód daje oczywiście znacznie większą swobodę. Większość ośrodków znajduje się w zasięgu kilkudziesięciu minut jazdy od Innsbrucka. Dobrą bazą jest zarówno samo miasto, jak i miejscowości takie jak Götzens, Mutters czy Fulpmes – zależnie od tego, które tereny chcemy odwiedzać najczęściej.
Jakie bonusy daje SKI plus CITY Pass poza nartami?
I właśnie tutaj zaczyna się część oferty, która wyraźnie odróżnia SKI plus CITY Pass od większości dużych skipassów alpejskich. Poza 12 ośrodkami narciarskimi aktualna oferta obejmuje 23 atrakcje w Innsbrucku i okolicy. Z każdej można skorzystać jeden raz.
Lista w dużej części pokrywa się z ofertą znaną z Innsbruck Card. Obejmuje między innymi Swarovski Kristallwelten w Wattens, zamek Ambras, skocznię Bergisel, Alpenzoo, Hofburg, Muzeum Złotego Dachu, Hofkirche, Tirol Panorama i kilka innych muzeów oraz atrakcji regionu.
W oficjalnych materiałach nadal zdarzają się rozbieżności dotyczące liczby atrakcji – można znaleźć zarówno 22, jak i 23 – dlatego przed wyjazdem warto sprawdzić aktualną listę. Główna strona SKI plus CITY Pass na sezon 2026/27 posługuje się obecnie liczbą 23.
Do tego dochodzi StuBay w Telfes – jedno wejście na maksymalnie cztery godziny. W starszych materiałach można znaleźć jeszcze informację o trzech basenach, ale nie opisuje ona aktualnej oferty.
Posiadacz SKI plus CITY Pass otrzymuje również 25 proc. zniżki na wybrane bilety wieczorne w uczestniczących ośrodkach. Dotyczy to zarówno nocnego narciarstwa, jak i saneczkarstwa. Konkretne dni i godziny zmieniają się między sezonami, dlatego tutaj również warto sprawdzać aktualny program już przed wyjazdem. Do tego dochodzą skibusy i Sightseer w Innsbrucku.
Co nowego w sezonie 2026/27?
Najważniejsza inwestycja wśród ośrodków objętych SKI plus CITY Pass powstaje na Glungezerze. Stary wyciąg krzesełkowy Schartenkogel zastępuje nowoczesna, wyprzęgana, sześcioosobowa kolej z osłonami i podgrzewanymi siedzeniami. Dolna stacja powstaje w rejonie dotychczasowej stacji Kalte Kuchl, a górna przy Schartenkogel. Po uruchomieniu nowej kolei czas przejazdu ma skrócić się do około siedmiu minut, a kilometraż tras ośrodka wzrosnąć z 23 do 24 km. Wartość inwestycji wynosi około 13,5 mln euro.
To już nie jest projekt czekający na decyzje administracyjne. Pozwolenie na budowę stało się prawomocne na początku lipca 2026 roku i budowa ruszyła. Operator prowadzi na swojej stronie dziennik prac, a nowa kolej przygotowywana jest z myślą o sezonie zimowym 2026/27. W pozostałych ośrodkach systemu nie zapowiedziano na tę zimę inwestycji kolejowych o porównywalnej skali.
Dla kogo ten skipass, a dla kogo nie?
Ma sens, jeśli przyjeżdżasz na tydzień i lubisz zmieniać teren. Najwięcej zyskuje osoba, która rzeczywiście wykorzysta różnorodność systemu: jednego dnia lodowiec, następnego Axamer Lizum, później Kühtai, Schlick 2000 albo Glungezer. Rodzinom daje możliwość dopasowania ośrodka do aktualnych potrzeb. Jednego dnia można wybrać rodzinny Hochoetz czy Muttereralm, innego pojechać na lodowiec lub do Axamer Lizum. Ciekawie wygląda również w przypadku par lub rodzin, w których nie wszyscy chcą codziennie jeździć na nartach. Pakiet atrakcji w Innsbrucku sprawia, że skipass przestaje być wyłącznie biletem na wyciągi.
Trzeba natomiast pamiętać o sezonowości. Fakt, że skipass obejmuje 12 terenów, nie oznacza, że wszystkie są czynne od października do kwietnia. Jesienią główną rolę odgrywa lodowiec, a pozostałe ośrodki dołączają wraz z nadejściem zimy. Pod koniec sezonu sytuacja się odwraca.
Nie ma sensu, jeśli szukasz jednego wielkiego, połączonego terenu i chcesz rano wpiąć narty pod hotelem, a zdjąć je dopiero po południu kilkadziesiąt kilometrów dalej. SKI plus CITY Pass wymaga przemieszczania się. To jego wada, ale równocześnie istota całego produktu.
Nie jestem też przekonany do kupowania go na bardzo krótki pobyt. Dwa dni kosztują 162 euro, czyli 81 euro dziennie. To zdecydowanie najsłabszy przelicznik w całym cenniku, a w ciągu dwóch dni trudno wykorzystać zarówno różnorodność ośrodków, jak i ofertę miejską.
Najbardziej logiczny wydaje mi się wariant sześciodniowy. Mój plan na tydzień wyglądałby tak: dwa dni na lodowcu Stubai, dwa w Axamer Lizum, jeden dzień w Kühtai lub Hochoetz i jeden na Glungezerze. Nordkette można zostawić na dobre pogodowo popołudnie, a któryś z wieczorów przeznaczyć na saneczki. Daje to sześć dni jazdy w kilku zupełnie różnych terenach: od lodowca powyżej 3000 m, przez olimpijskie Axamer Lizum, po kameralny Glungezer. I właśnie w tej różnorodności widzę największą wartość SKI plus CITY Pass.
Najczęstsze pytania
Czy SKI plus CITY Pass można kupić na jeden dzień?
Nie. Najkrótszy wariant obejmuje dwa kolejne dni. Na jeden dzień trzeba kupić bilet konkretnego ośrodka.
Czy dni muszą następować po sobie?
Tak. Skipass obowiązuje przez kolejne dni kalendarzowe. Nie ma wariantu pozwalającego wybrać np. pięciu dni jazdy z sześciu.
Czy jest sezonówka?
Nie. Najdłuższy wariant obejmuje 21 dni.
Czy w cenie są skibusy?
Tak. SKI plus CITY Pass obejmuje transport skibusami związanymi z ofertą oraz Sightseer w Innsbrucku. Od maja 2026 w Stubaitalu działa nowy układ autobusów 590–593, dlatego przed wyjazdem warto korzystać z aktualnych rozkładów VVT.
Czy Bergeralm nadal wchodzi w skład skipassu?
Nie. System obejmuje obecnie 12 ośrodków. Materiały wymieniające 13 terenów są nieaktualne.
Ile kosztuje SKI plus CITY Pass na tydzień?
Najczęściej wybierany przy tygodniowym pobycie wariant sześciodniowy kosztuje w sezonie 2026/27 386 euro dla osoby dorosłej, 193 euro dla dziecka, 270 euro dla młodzieży i 328 euro dla seniora.