skionline.pl stacje wiadomości wyślij link znajomemu wydrukuj dodaj komentarz

Skiturowo na Tarnicę

2018.02.25
Skiturowo na Tarnicę
Kliknij, aby powiększyć.
Skiturowo na Tarnicę
Charakterystyczna sylwetka najwyższego szczytu Bieszczad w ciągu kilkudziesięciu lat zrobiła zawrotną karierę wśród turystów. W przedwojennej Polsce zapomniana, wspominana zaledwie przy okazji wycieczek na sąsiednie, niższe szczyty, dopiero po podzieleniu pasma na dwie części granicą państwową zyskała na znaczeniu i popularności. Dziś nikt nie kwestionuje pierwszeństwa Tarnicy wśród bieszczadzkich połonin, a wizyta w najbardziej południowo-wschodnim zakątku naszego kraju bez wejścia na jej wyniosły wierzchołek uważana może być za niepełną. W zimie może być znakomitym celem nietrudnej wycieczki na skiturach.
Bieszczady nie są typowym regionem narciarskim - niewiele znajdziemy tutaj ośrodków narciarskich, a suma wszystkich tras zjazdowych w całym regionie, ledwo starczyłaby żeby dorównać Białce Tatrzańskiej, która przecież do największych nie należy… Jednak dla narciarzy skiturowych to prawdziwy raj - pod warunkiem, że trafimy na dobre warunki śniegowe i sprzyjającą pogodę. My mieliśmy szczęście - w ciągu kilku dni naszej wizyty w Bieszczadach, pogoda co prawda nie była najlepsza - trochę wiało i brakowało zdecydowanie słońca, ale dobra widoczność i rewelacyjne warunki śniegowe pozwoliły na wycieczkę na ich najwyższy szczyt.

Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak
Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak

Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak
Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak

Masyw Tarnicy jest najdalej na południowy-wschód wysuniętym pasmem górskim w Polsce, wznosząc się pomiędzy szeroką i rozległą dolina Sanu na wschodzie, a jego głęboko wciętym w góry dopływem, Wołosatym. Osobiście bardziej lubię używanego czasami określenie Gniazdo Tarnicy - bo też i jest to w rzeczywistości prawdziwe gniazdo górskie - wyniosłe, z licznymi, potężnymi grzbietami rozdzielonymi głębokimi dolinami. Tutaj wznoszą się wszystkie, poza jedną Wielką Rawką, najwyższe szczyty Bieszczad Zachodnich, przekraczające 1300 m n.p.m. - Tarnica, Krzemień, Halicz, Szeroki Wierch i Bukowe Berdo. Tutaj wędrować można najrozleglejszymi u nas połoninami, rozciągającymi się na długości kilkunastu kilometrów. To prawdziwa kwintesencja Bieszczadów, a jednocześnie przedsmak Karpat Wschodnich ciągnących się za przełęczą Użocką.

Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak
Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak

Ze wszystkich wierzchołków tego masywu najwyższa jest Tarnica (1348 m n.p.m.). Jej wysokość nie jest zbyt wielka, zwłaszcza, gdy się ją porówna z leżącymi dalej na południowy wschód pasmami Karpat Wschodnich, które w ukraińskiej Czarnohorze przekraczają 2000 m n.p.m., a w rumuńskich Górach Rodniańskich nawet 2300 m n.p.m. (czyli więcej niż najwyższe wierzchołki Tatr Zachodnich), co zapewne przyczyniło się do uknucia pogardliwej nazwy "kapuścianych gór", jaką niekiedy obdarza się Bieszczady. Ale gdy spojrzymy na nasze krajowe podwórko, szybko okaże się, że poruszając się na zachód wzdłuż karpackiego łuku wyższa od Tarnicy wśród pasm fliszowych jest dopiero Polica w Beskidzie Żywieckim, a całych Beskidach Zachodnich większą wysokością pochwalić się może tylko pięć szczytów. Tak więc kapuściane, nie kapuściane - masyw Tarnicy należy do najwyższych pasm w całych polskich Beskidach.

Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak
Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak

Najwyższe partie Bieszczadów znakomicie nadają się do skituringu. Tutejsze trasy nie są zbyt trudne, różnice wysokości - nie za duże, ważnym aspektem jest także fakt, że poza kilkoma miejscami, praktycznie nie ma tutaj zagrożenia lawinowego. Góry są więc tutaj raczej bezpieczne. Jedynie orientacja na rozległych otwartych przestrzeniach połonin może czasami sprawić problemy, ale jeśli tylko trafimy na dobrą widoczność, także ten aspekt nie powinien sprawić nikomu problemów. Jest to więc miejsce, gdzie można bardzo spokojnie rozpocząć przygodę ze skiturami, zanim pojedziemy - na przykład w Tatry.

Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak
Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak

Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy w Ustrzykach Górnych - największej turystycznej miejscowości pod połoninami. Stąd ruszyliśmy zgodnie przebiegiem czerwonego szlaku - najpierw wygodną drogą doliną Terebowca, a potem niezbyt stromo przez las pod górę. Już od samego początku widać było, że warunki śniegowe są bardzo dobre - w tej chwili w Bieszczadach jest - na równi z wyższymi partiami Sudetów - jest najwięcej śniegu w polskich górach.

Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak
Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak

Marsz przez las, długim, łagodnym grzbietem już zaczynał nieco nużyć, kiedy nagle, po nieco stromszym podejściu stanęliśmy na skraju połonin. Przed nami zaczynało się najstromsze podejście na trasie - w lecie nazywane czasami "ścianą płaczu". Na szczęście na nartach można spokojnie obejść (od prawej) najbardziej uciążliwe fragmenty podejścia i po kilkunastu minutach stanęliśmy na najniższym z wierzchołków Szerokiego Wierchu. Dalsza trasa wiodła już grzbietem, w towarzystwie rozległych widoków (mimo, że chmur było sporo, ich pułap na szczęście nie ograniczał widoczności). Łagodnie wznoszący się szlak, prowadzący przez śnieżne pustkowie, dawał smak prawdziwej przygody i uczucie wolności. Zwłaszcza, że dookoła rozciągały się praktycznie same góry….

Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak
Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak

Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak
Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak

Podejście Szerokim Wierchem jest proste i mało wymagające, ale w naszym przypadku musieliśmy się zmierzyć z coraz silniejszym wiatrem. Bywalcy Bieszczad wiedzą, że na połoninach prawie zawsze wieje, Ci którzy dobrze znają najwyższe partie tych gór, wiedzą też, że na Szerokim Wierchu zawsze wieje dwa razy mocniej… Na szczęście wiatr nie wywiał całego śniegu i można było spokojnie kontynuować wędrówkę. W końcu stanęliśmy na najwyższym wierzchołku Szerokiego Wierchu - 1315 n.p.m., z którego ujrzeliśmy już szczyt Tarnicy całkiem blisko. Stromy, ale krótki zjazd na siodło pod Tarnicą i… trudna decyzja przed nami. Wiatr bowiem był już tak silny, że ciężko było się poruszać. Mimo więc, że do szczytu zabrakło nam 15 minut spokojnego podejścia, podjęliśmy decyzję, by zjechać w dół. Zwłaszcza, że i chmury mocno zgęstniały…

Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak
Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak

Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak
Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak

Z przełęczy pod Tarnicą najpiękniejszy zjazd prowadzi do Wołosatego. Początkowo prosto w dół, w pięknym, kopnym śniegu (prawdziwy freeride, którego nie powstydziłyby się i Alpy!), do granicy lasu, a potem już między drzewami, cały czas trzymając się blisko linii szlaku dla pieszych (niebieskiego) szybko dotarliśmy do skraju lasu. Teraz już tylko krótki odcinek łagodnego zjazdu dawnymi polami wsi Wołosate i po chwili byliśmy już na miejscu. Cała wycieczka zajęła nam (z postojami) około 5 godzin.

Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak
Skiturowo na Tarnicę fot. J.Ciszak

- Bieszczady, zarówno masyw Tarnicy, jak i pozostałe połoniny znakomicie nadają się do uprawiania skituringu - przekonują towarzyszący nam przewodnicy i ratownicy tutejszego GOPR-u, Krzysiek i Janek. - Oczywiście, jeśli ktoś ma wątpliwości co do swoich umiejętności czy orientacji w terenie, ewentualnie chciałby w dość krótkim czasie zrobić postępy w technice, może wynająć przewodnika, który zawsze wie którędy można zjechać trasą najlepiej dostosowaną do umiejętności narciarza, ewentualnie o najlepszych warunkach śniegowych.

- W tej chwili na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego, w którym leżą wszystkie połoniny - dodają nasi przewodnicy - można podchodzić na skiturach śladem zwykłych szlaków pieszych. W dół oczywiście szlakiem nie da się zjechać, ale należy trzymać się jak najbliżej niego. Wszystko w granicach rozsądku. Pamiętajmy jednak o tym, że od naszego zachowania się w górach, zależą decyzje jakie podejmują zarządzający Parkiem Narodowym. A bardzo chcielibyśmy, żeby tak jak teraz jest, pozostało jak najdłużej - dodają z uśmiechem.

skionline.pl

Tagi: #ośrodki narciarskie #skitury #bieszczady #tarnica #ustrzyki #wołosate #gopr

Powrót

Hotel Monzoni Hotel Monzoni

Passo San Pellegrino
Trentino, Włochy

Villa Hubertus Villa Hubertus

Olang
Południowy Tyrol, Włochy

Alpen Hotel Corona Alpen Hotel Corona

Vigo di Fassa
Trentino, Włochy

Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
Jeżeli chcesz otrzymywać cotygodniowy,
bezpłatny narciarski serwis informacyjny skionline.pl
dopisz się do naszego newslettera.


Hotel Gundolf Hotel Gundolf

6481 St. Leonhard im Pitztal
Tyrol, Austria
Falkensteiner Hotel Sonnenalpe Falkensteiner Hotel Sonnenalpe

9620 Nassfeld-Hermagor
Karyntia, Austria
Panorama Appartements Panorama Appartements

6444 Längenfeld
Tyrol, Austria
7 noclegów - od 1996,00 € za dom
3 noclegi - od 382,00 € za osobę
7 noclegów - od 1286,00 € za osobę
7 noclegów - od 438,00 € za osobę
7 noclegów - od 669,50 € za osobę
partnerzy ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
www.trentino.plskionline.tv
Google+ | newsletter | mobile | RSS | reklama | kontakt | nota prawna | polityka cookies
Copyright © 1997-2018 Atmedia S.C.