skionline.pl stacje Austria Tyrol wyślij link znajomemu dodaj opinię

Ischgl

Opis stacji
Ischgl: tam, gdzie narty kończą się koncertem, a stok — na granicy ze Szwajcarią

Kiedy pierwszy raz zjeżdżałem czarną czternastką A w stronę doliny, zrozumiałem, dlaczego Ischgl od lat trzyma się w czołówce alpejskich rankingów dla zaawansowanych narciarzy. To nie jest stok, na którym można się rozproszyć — trzyma w napięciu od pierwszego zakrętu do ostatniego, a widok, jaki się przy tym rozciąga na dolinę Paznaun, jest tego rodzaju nagrodą, która usprawiedliwia zakwasy następnego dnia.

Ischgl leży na wysokości 1400 m n.p.m., w wąskiej, stożkowatej dolinie otoczonej masywem Silvretta. To jeden z największych terenów narciarskich Austrii — Silvretta Arena, licząca (wg materiałów operatora) 239 km tras, sięga aż do szwajcarskiego Samnaun, co oznacza, że w ciągu jednego dnia można przejechać na nartach z Austrii do Szwajcarii i z powrotem, zatrzymując się po drodze w strefie wolnocłowej.

Węzłem komunikacyjnym całego ośrodka jest hala Idalp (2311 m n.p.m.) — tu zbiegają się górne stacje kolei z Ischgl i tu każdy narciarz musi w pewnym momencie się znaleźć, niezależnie od poziomu zaawansowania. Kto szuka wyzwań, kieruje się w stronę Pardatschgrat i w dół czarnymi trasami. Kto wybiera spokojniejszą jazdę — zostaje na szerokich, słonecznych stokach wokół samego Idalp.

Ostatnie dwa sezony to dla Ischgl czas poważnej modernizacji infrastruktury. Silvrettaseilbahn AG inwestuje 50 mln euro w wymianę trzech kluczowych kolei krzesełkowych — Höllboden, Sassgalun i Höllkar — na nowoczesne 8-osobowe krzesła z osłonami przeciwwiatrowymi, podgrzewanymi siedzeniami i autonomicznym systemem zarządzania ruchem AURO, pierwszym tego typu w całej Silvretta Arenie. Stare wyciągi nie trafiają na złom — zdemontowany Höllboden zostanie odbudowany w sąsiednim ośrodku See.

Jeszcze ciekawszy, choć mniej głośny, jest projekt po szwajcarskiej stronie: w Samnaun rusza budowa zupełnie nowej, 10-osobowej gondoli Laret, która ma połączyć dolną stację w Laret/Compatsch ze szczytem Muller. To pierwsza od lat duża inwestycja Bergbahnen Samnaun AG — koncesję na budowę szwajcarski Federalny Urząd Transportu wydał dopiero w marcu 2026 roku, a otwarcie zaplanowano na listopad 2027.

Ischgl to od dawna coś więcej niż tylko trasy. Kurort jako pierwszy duży ośrodek narciarski w Alpach uzyskał certyfikat neutralności klimatycznej — większość wyciągów zasilana jest energią z lokalnych elektrowni wodnych, armatki śnieżne pracują w oparciu o pomiary GPS grubości pokrywy, a wokół doliny nasadzono ponad 10 tysięcy drzew. To rzadki przykład ośrodka, który łączy rozmach imprezowy z realną strategią ekologiczną.

A imprez tu nie brakuje. Legendarne koncerty Top of the Mountain — organizowane na otwarcie i zamknięcie sezonu oraz przy okazji Wielkanocy — od lat ściągają do Ischgl międzynarodowe gwiazdy: w minionym sezonie na scenie na wysokości ponad 2300 m stanęli m.in. Rita Ora, Robin Schulz, Ben Zucker i Christina Aguilera. Bilet wstępu? Zwykły skipass.

Po nartach warto zejść do samego Ischgl — kameralnego, ale tętniącego życiem miasteczka, gdzie knajpy i puby zapełniają się jeszcze zanim zdąży się zdjąć buty narciarskie. Kto szuka spokojniejszej bazy noclegowej, może rozważyć pobliski Pfunds, skąd równie łatwo dojechać do Samnaun-Ischgl, jak i do Nauders czy Serfaus.

Dla kogo Ischgl? Przede wszystkim dla narciarzy średnio zaawansowanych i zaawansowanych, którzy nie boją się tłoku w zamian za rozmach infrastruktury, oraz dla tych, dla których wieczór po nartach jest równie ważny jak sam dzień na stoku. Rodziny z małymi dziećmi znajdą tu dobrą infrastrukturę (strefy dziecięce, opieka), ale to nie jest kurort budowany wokół kameralnego, rodzinnego klimatu — bliżej mu do energii dużego, międzynarodowego kurortu z ambicjami.

Kiedy jechać? Dzięki wysokiemu położeniu (do 2872 m n.p.m.) sezon trwa praktycznie od końca listopada do początku maja. Najlepsze warunki śniegowe — styczeń i luty, poza feriami. Kto chce złapać koncert Top of the Mountain przy dobrej pogodzie i wiosennym śniegu, powinien celować w kwiecień.

Jak uniknąć tłumów? Ischgl bije rekordy frekwencji nieprzypadkowo — to jeden z najbardziej oblężonych ośrodków w Alpach, szczególnie w dni koncertowe i w ferie. Warto wybierać środek tygodnia poza świętami i unikać godzin szczytu na Idalp rano.