Teraz mam kolejną wiadomość, tym razem sprawdzoną osobiście w rozkładzie z możliwością rezerwacji: włoski przewoźnik nie tylko wraca na trasę Warszawa–Bolzano w sezonie zimowym 2026/27, ale zmienia dzień operowania. Przez cały sezon 2025/26 samoloty Sky Alps startowały z Okęcia w piątki. W nowym sezonie loty przesunięto na soboty.
Cały sezon rozpisuje się między 12 grudnia 2026 a 20 marca 2027 roku – te daty osobiście zweryfikowałem bezpośrednio w linii lotniczej Sky Alps.
Wylot z Warszawy (WAW) o godzinie 11:20 przylot do Bolzano (BZO) o 13:40
Lot powrotny z Bolzano (BZO) 08:25 przylot do Warszawy (WAW) o 10:35
Ceny startują od około 1460 zł za bilet w obie strony, a więc w podobnym przedziale co rok temu (loty w jedną stronę od 141 euro). Trasę nadal obsługują turbośmigłowe Dash 8-Q400, jedyne maszyny w całej flocie Sky Alps – ciche, zwrotne i dobrze radzące sobie w trudniejszych warunkach górskich lotnisk. Sam przelot trwa nieco ponad dwie godziny, co przy locie w sobotni poranek oznacza, że jeszcze tego samego dnia można stanąć na stoku.
Kup ubezpieczenie narciarskie lub turystyczne w dwie minuty >>>
To właśnie ten ostatni punkt jest największym atutem trasy. Lotnisko w Bolzano leży w dolinie Adygi, w samym sercu Południowego Tyrolu, więc transfer do najpopularniejszych ośrodków zajmuje w większości przypadków około godziny. Sam przetestowałem to przy okazji pierwszego lotu – razem z transferem dotarłem stamtąd na lodowiec Maso Corto/Val Senales, gdzie sezon zaczyna się już w październiku i trwa aż do maja. W podobnym czasie z lotniska dojedziemy też do Alpe di Siusi, Obereggen, Kronplatz, Val Gardena czy Alta Badia – czyli praktycznie do całego systemu Dolomiti Superski. Dla kogoś, kto do tej pory jeździł do Włoch samochodem przez Brenner, to różnica nie do przecenienia: z Okęcia na stok w niecałe cztery godziny, licząc razem z odprawą i transferem.

Zmiana dnia z piątku na sobotę to dla planujących wyjazd konkretna, praktyczna informacja. Piątkowy lot pozwalał zacząć narciarski weekend jeszcze tego samego dnia po południu. Sobotni start zmienia tę logikę – lepiej sprawdzi się przy dłuższych, tygodniowych wyjazdach zaczynających się w weekend, niż przy krótkich wypadach "long weekend". Warto to uwzględnić przy planowaniu urlopu, zwłaszcza jeśli ktoś układa wyjazd wokół konkretnego dnia wolnego w pracy.

Co ciekawe, te daty na razie nie pojawiły się w żadnym oficjalnym komunikacie prasowym ani w branżowych mediach lotniczych – sprawdziłem archiwum Rynku Lotniczego (najdokładniej śledzącego tę trasę od samego początku) i AeroRoutes, i żadne z nich jeszcze o tym nie pisało. Mam jednak tę informację prosto od przewoźnika, więc wyprzedza ona oficjalne ogłoszenie.
Jacek Ciszak / skionline.pl