Quiksilver Snowrider II
25 marca 80 snowboardzistów i freeskiingowców w barwach kamuflażu rozprawiło się z hopą, a nie było to proste. Kicker o 11 metrowym stole może nie robił na pierwszy rzut oka takiego wrażenia, jak śnieżny potwór z poprzedniej edycji Quiksilver SnowRider w Krynicy, ale warunki pogodowe były na początku MEEGGA niesprzyjające.

Słaba widoczność, deszcz ze śniegiem i do tego zaczęło zbierać się na wiatr. Ale nikt nie obiecał, że będzie lekko! I tak naturalną selekcją słabsi wymiękli, a na stoku pozostali prawdziwi SnowRiderzy. Okazało się, że hopa jest naprawdę niezła (THXXX LeSki i Kostek!!!) i można wykręcić zajefajne triki. Znowu się działo. To co można zrobić na desce i nartach wprawiało w totalne osłupienie przypadkowych widzów, a budziło zachwyt i podziw wiernych fanów ekstremalnych wrażeń.
Wielki ukłon w stronę dziewczyn, szczególnie Riemenki Supermenki (Rossignol/Roxy), która za 720 (HELLOOO!!!) i 540, została mistrzynią, a zaraz za nią ( walczyła jak lwica! ) Kala Niklińska (Roxy) - (540 i 360 nose mute).
No i oczywiście nasi bohaterowie:
TAARRRRAAAA!!!!

Freeskiing - big air
- Marek Doniec (Switch bio 9, Cork 9) i 1 tysiączek zł
- Staszek Karpiel (Switch cork 5, 900) i 6 setek zł
- Jasiek Krzysztof (Rodeo 5 mute, 900), Rossignol/Quiksilver, i 4 setunie zł
- Szczepan Karpiel (Cork 9, 7 reverse phil)
- Kostek Strzelski (Unnatural 7, Switch 5)
- Michał Wiślicki (1080, 720 tail), Rossignol/Quiksilver
Snowboard - big air
- Michał Brelok Ligocki - Rossignol/Quiksilver (Cab5 indy, BS 7 nose ) - łan tałsend zł
- Jakub Camel Honcz (Cab5 indy), "sex" hantret zł
- Wojtek WuPe Pająk (Rodeo5, BS 5) - ctery setecki zł
- Jasiek Wolak (Switch FS 5 )
- Tymek Mróz (BS 3, Rodeo BS 3)
- Tomek Pyrchla i Młody Jamaj - Kuba Skrzypkowski ( FS 5 ,FS 7)
Tytuły i nagrody rozdane! I wszystko dobre co się dobrze kończy. Po pieczonych kurczakach podlanych pysznym browarkiem na klimatycznym Lech BBQ Party, sporej dawce muzy prima sort podawanej przez DJ Benito i DJ Spike’a udaliśmy się na urodziny do Staszka Karpiela. Gość to ma gest, zaprosił wszystkich na after do Zakopca i wszyscy przyszli. Bawiliśmy się grubo, śpiewaliśmy stooooo laaaaaat (STASEK H5!!!) i już liczymy dni do kolejnej imprezy Quiksilver SnowRider. Bo przecież nie ma to, jak dobrze rozpocząć sezon, co nie??!!!
Wielkie dzięki dla sponsorów i wszystkich naszych przyjaciół, którzy nie szczędzili siły (LESKI, KOSTEK) i zajawki (HERMAN), by wszystko się udało. Oczywiście dziękujemy za miłą gościnę w Ośrodku narciarskim, Czorsztyn-ski w Kluszkowcach (Mariusz Staszek)
