Dziesiąte zwycięstwo Renate Goetschl
Cortina d'Ampezzo, Włochy (20 stycznia 2007) Renate Goetschl potwierdziła, iż jest w doskonałej formie wygrywając rozegrany w sobotę bieg zjazdowy. W tym sezonie to już 10. zwycięstwo Austriaczki. A sumie od 1996 roku uzbierała ich już 21.
W sobotnich zawodach Goetschl była szybsza od zwyciężczyni rozegranego dzień wcześniej super giganta Julii Mancuso o 0.17 sek. Przypomnijmy, że ten sezon jest dla młodej Amerykanki wyjątkowo udany: tylko w tym miesiącu stawała na podium aż czterokrotnie!
Trzecie, najlepsze w dotychczasowej karierze miejsce wywalczyła Marie Marchand-Arvier, tracąc do zwyciężczyni 0.60 sek. Wcześniej najlepszym wynikiem 21-letniej Francuzki była 11. lokata w zawodach Pucharu Świata.
Lindsey Kildow po raz kolejny miała lepszy międzyczas od Goetschl, ale na dalszym odcinku popełniła błąd, straciła równowagę i wypadła z trasy. Szybko podniosła się, by kontynuować przejazd jednak niedaleko przed metą zaliczyła kolejny, groźniej wyglądający upadek. Na szczęście nie odniosła poważniejszych obrażeń. Pechowy start kosztował ją jednak utratę prowadzenia w pucharowej klasyfikacji biegu zjazdowego. W tym tygodniu to już drugi upadek Kildow podczas zawodów. W tej chwili na czele tabeli znajduje się Goetschl z 425 punktami, tuż za nią plasuje się Mancuso (346 punktów), a na 3. miejscu jest Lindsey Kildow (340 punktów).
Czwartą lokatę w biegu zjazdowym niespodziewanie wywalczyła Włoszka Daniela Merighetti, która nigdy wcześniej nie uzyskała tak dobrego rezultatu w zawodach Pucharu Świata. O 0.02 sek. wyprzedziła Szwedkę Anję Paerson. Szósta była natomiast Szwajcarka Catherine Borghi.
Renate Goetschl marzy o odniesieniu 5. w tym sezonie zwycięstwa w biegu zjazdowym, co byłoby powtórzeniem sukcesu odniesionego przez Franza Klammera i legendę narciarstwa alpejskiego Annemarie Moser-Proell, która w latach 70. siedmiokrotnie wygrywała bieg zjazdowy. Podczas błyskotliwej kariery stawała na podium Pucharu Świta aż 42 razy.
Goetschl dała z siebie wszystko
"Wszyscy oczekiwali ode mnie ponownego zwycięstwa w Cortina, więc nie ukrywam, czułam na sobie dość dużą presję. Jednak z drugiej strony to jedno z moich ulubionych miejsc w alpejskiej karuzeli; podczas przejazdu nie miałam problemów z koncentracją i dałam z siebie wszystko", skomentowała szczęśliwa Renate. "To dobre wprowadzenie do Mistrzostw Świata. Cieszę się, że poszło mi tak dobrze. Zwycięstwo w Cortina d’Ampezzo jest dla mnie niesamowicie ważne."
W tej chwili Goetschl ma na swoim koncie 5 zwycięstw w biegu zjazdowym i 5 w super gigancie odniesionych na trasie Olympia delle Tofane w Cortina d’Ampezzo. Podobnych osiągnięć dokonali wcześniej Szwed Inegmar Stenmark, który ośmiokrotnie wygrywał zawody w Madonna di Campiglio i Szwajcarka Vreni Sneider siedmiokrotna triumfatorka zawodów Pucharu Świata w słoweńskim Mariborze.
Julia Mancuso umocniła się na 3. miejscu w klasyfikacji generalnej. Prowadząca Marlies Schild, która nie startowała w biegu zjazdowym nadal znajduje się na czele tabeli z 881 punktami. Na drugim miejscu z 828 punktami jest Nicole Hosp, a na trzecim Mancuso (714 punktów).
"To dla mnie kolejny fantastyczny dzień", powiedziała szczęśliwa Amerykanka, która czwarty raz z rzędu stanęła na podium. "Czuję się jakbym zdobywała punkty w programie lojalnościowym linii lotniczych. Latam i zbieram punkty na darmowy kurs", dodała z uśmiechem. "Strasznie mnie takie kolekcjonerstwo kręci. Chyba nawet bardziej, niż perspektywa zgarnięcia Wielkiej Kryształowej Kuli, czy pokonania kogokolwiek. Fajnie po prostu dodawać kolejne punkty i czuć coraz większą frajdę z tego co robię."
Francuzka Marchand-Arvier długo nie mogła uwierzyć, że w końcu udało jej się stanąć na pucharowym podium i to jeszcze w tak prestiżowych zawodach, określanych jako "Classic". "Spełnił się w końcu mój sen. Zwycięstwo ma dla mnie ogromne znaczenie; jestem z siebie bardzo dumna", skomentowała. "Z pewnością dzisiejszy dzień jest wyjątkowy dla mnie i dla mojego teamu. Wiedziałam, że mogę walczyć o miejsce w pierwszej dziesiątce, ale wciąż nie mogę uwierzyć, że udało mi się stanąć na podium obok tak znakomitych alpejek jak Goetschl i Mncuso."
| Poz. | Zawodnik | Kraj | Wynik |
|---|---|---|---|
| 1. | Renate Goetschl | Austria | 1:31.14 |
| 2. | Julia Mancuso | USA | 1:31.31 |
| 3. | Marie Marchand-Arvier | Francja | 1:31.74 |
| 4. | Daniela Merighetti | Włochy | 1:31.82 |
| 5. | Anja Paerson | Szwecja | 1:31.84 |
| 6. | Catherine Borghi | Szwajcaria | 1:31.99 |
Manuèle Lang
Opracowanie: Agnieszk Harat / skionline.pl
