Feralny zjazd w Beaver Creek: Svindal w szpitalu
Podczas oficjalnego treningu zjazdu, odbywającego się wczoraj w Beaver Creek w Stanach Zjednoczonych, poważny wypadek miał 24-letni Norweg, zwycięzca Pucharu Świata w ubiegłym sezonie, Aksel Lund Svindal.

Znany alpejczyk stracił równowagę w trakcie skoku w końcowym odcinku trasy i doznał obrażeń w trakcie upadku. Najpoważniejszym jest rana cięta w tylnej części uda: głęboka i długa na 15 cm (trenerzy przypuszczają, że Norweg musiał zranić się, upadając na ostrą krawędź narty). Poza tym Aksel ma złamany nos, złamaną kość policzkową i wybitych kilka zębów.
Nieszczęśliwy wypadek przydarzył się w końcowym fragmencie trasy Birds Of Prey w Beaver Creek. Jak komentuje jeden z austriackich trenerów, Walter Gradwohl - Aksel popełnił błąd nie tyle w trakcie samego skoku, ile przenosząc ciężar ciała na tyły nart podczas najazdu na hopę (słynny Golden Eagle). Gdy znalazł się w powietrzu, dostał trochę wiatru pod narty, stracił równowagę i upadł prosto na głowę i szyję.
Lekarze wykluczają raczej urazy więzadeł i inne złamania; nie ma też urazów kręgosłupa, co przy takim upadku należy uznać za prawdziwy uśmiech losu.
Svindal (w pełni przytomny) został niezwłocznie przewieziony do szpitala Vail Valley Medical Center.
Pewne jest, że norweski zawodnik nie weźmie udziału w zawodach PŚ w najbliższy weekend. Jak długo będzie trwać leczenie na razie nie wiadomo, ale (jak mówi trener norweskiego teamu, Marius Arnesen) obrażenia, a zwłaszcza rana na pośladku, są dość poważne.
Trener poinformował, że w szpitalu jego podopieczny przeszedł operację złamanych kości twarzy. Dziś będą przeprowadzane dalsze badania.
Z feralnego przejazdu nie ma nagrań video; niewiele osób widziało też przebieg zdarzenia.
Amerykanin Steven Nyman stwierdził, że w tym roku Golden Eagle był wyjątkowo duży i zawodnicy latali w powietrzu dużo wyżej i dalej niż zwykle.
Na tym samym odcinku trasy wypadek miał Austriak Andreas Buder (trzeci w ubiegłą sobotę w Lake Louise). Nie odniósł aż tak poważnych obrażeń, ale zanosi się na to, że na nartach nie stanie wcześniej jak za trzy tygodnie. Poza tym przejazdu nie ukończyło siedmiu zawodników; na szczęście nikt nie odniósł kontuzji.
Najlepszy czas na treningu miał Szwajcar Didier Cuche. Jednak i on stwierdził, że w tym roku końcowy odcinek trasy był wyjątkowo trudny.
Niedostatki naturalnego śniegu zmusiły organizatorów do naśnieżenia trasy Birds Of Prey, ale i tak warstwa zalegająca na stoku była stosunkowo cienka i nie wyrównała właściwie nierówności terenu.
Aksel Lund Svindal w zeszłą niedzielę był pierwszy w super gigancie w Lake Louise, a 17. w rozegranym dzień wcześniej, jedynym jak dotąd w tym sezonie zjeździe. Zwyciężył w zawodach otwarcia PŚ w slalomie gigancie w Soelden. Prowadzi w klasyfikacji generalnej PŚ.
