Świętuj z nami 30 lat
Sport

Ivica Kostelić: maksymalnie zmotywowany

Trzecie miejsce w rozegranym w ubiegłą sobotę slalomie w Ga-Pa, trzykrotne podium w superkombinacji w tym sezonie: Ivica Kostelić, który przed rozpoczęciem sezonu przeszedł do teamu Fischera, najwyraźniej jest w dobrej formie. To dobrze rokuje przed zawodami PŚ w Zagrzebiu w najbliższy weekend. Przed własną publicznością 28-letni alpejczyk będzie chciał pokazać na co go stać. Zwłaszcza, że w Chorwacji znów budzi się "narciarskie szaleństwo", podobnie jak było to w czasach wspaniałych występów Janicy.

Ivica Kostelić fot. Fischer
Ivica Kostelić fot. Fischer

Cztery miejsca na podium w przeciągu czterech tygodni to duże osiągnięcie. Wygląda na to, że na parę dni przed zawodami w Zagrzebiu, a więc "u siebie", jesteś w fantastycznej dyspozycji. Czego możemy oczekiwać po Twoim starcie w niedzielę?

Ivica Kostelić: Postaram się pojechać najlepiej jak potrafię. To dla mnie wyjątkowe zawody, więc będę maksymalnie zmotywowany.

Jak opisałbyś trasę na Sljeme?
I.K.: To bardzo wymagająca trasa, chociaż na taką nie wygląda. Stromo jest tylko przez chwilę na samym początku, potem przeważają odcinki płaskie i o średnim nachyleniu. Trudność polega na tym, że ten stok jest stosunkowo długi i szybki; wymaga więc dużej wytrzymałości. Ważne, żeby nie stracić koncentracji na samym końcu, kiedy pojawia się zmęczenie.

Czy Sljeme to taka trasa, którą zaliczyłbyś do swoich ulubionych?
I.K.: Lubię ten stok, to prawda.

Czy często zdarza Ci się tutaj trenować?
I.K.: Tak się składa, że właściwie dorastałem na tej trasie. Trenuję tu, kiedy tylko mam okazję.

Kiedy ostatnio startowałeś tu w zawodach?
I.K.: W 2005 roku, w mistrzostwach Chorwacji.

Jak myślisz, jaka będzie atmosfera podczas zawodów?
I.K.: Zawody PŚ to impreza najwyższej rangi. W Zagrzebiu to zawsze wielkie wydarzenie, nie tylko narciarskie. W mieście i na stoku odbywają się koncerty i różne imprezy. Zawsze gromadzą się wielkie tłumy; publiczność reaguje fantastycznie i atmosfera jest naprawdę nieprawdopodobna.

Czy w Chorwacji narciarstwo należy obecnie do popularnych dyscyplin? Zapewne ostatnie sukcesy w Pucharze Świata spowodowały wzrost tej popularności?

I.K.: Narciarstwo było w Chorwacji bardzo popularne w czasie, kiedy sukcesy odnosiła Janica. Być może nawet bardziej popularne niż piłka nożna. Kiedy Janica zakończyła karierę, zainteresowanie ludzi nartami zmalało. Kilka udanych startów w styczniu, a w szczególności dwukrotne podium w Val d’Idere spowodowały, że teraz znowu wszyscy zwariowali na tym punkcie. Przez tę parę dni, jakie spędziłem w domu po zawodach w Val d’Isere, doświadczyłem bardzo dużego zainteresowania ze strony mediów.

Twoje wyniki w tym sezonie każą zaliczyć Cię do grona zawodników bardzo wszechstronnych. Jakie cele wyznaczasz sobie na kolejny sezon?
I.K.: Cele są proste: jeździć tak szybko, jak to tylko możliwe.

Ivica Kostelić fot. Fischer
Ivica Kostelić fot. Fischer

Jak sądzisz, czemu zawdzięczasz swoją fantastyczną formę w tym sezonie?
I.K.: Przez ostatnich kilka sezonów bardzo ciężko pracowałem. Już w zeszłym roku kolano, które miałem operowane sześć razy, zaczęło się sprawować coraz lepiej. Jednak pojawiły się z kolei problemy ze sprzętem. W tym roku z kolanem jest wszystko w porządku, a sprzęt Fischera, z którego obecnie korzystam, jest po prostu świetny.

Co sądzisz o nowym pomyśle Fischera: nartach "z dziurą"?
I.K.: Wiele osób pyta mnie o te narty. Dostałem je do ręki na dzień przed slalomem w Kitzbühel i postanowiłem na nich pojechać, mimo że nie było czasu na testy. Wcześniej startowali na nich moi koledzy z teamu i ich wyniki dowiodły, że to bardzo szybkie narty. I proszę: w Kitz pięciu zawodników w z pierwszej dziesiątki startowało na nartach "z dziurą". Uważam, że to bardzo nowatorski pomysł. Cieszę się, że w Fischerze nie boją się eksperymentów i mają ambitny cel, by stworzyć najlepszą slalomową nartę świata.

Opracowanie: skionline.pl
Źródło: Fischer

Udostępnij ten tekst
Jacek Ciszak
Autor i redaktor skionline.pl · vlog „JC w podróży”

Od 30 lat odwiedza ośrodki narciarskie na całym świecie, od Kanady przez Europę po Japonię. Każdy ośrodek, o którym pisze, sprawdza na miejscu, z nartami na nogach.

Ubezpieczenie na narty od 34,51 zł/os. za 7 dni 
Pewne ubezpieczenie narciarskie: ratownictwo na stoku i leczenie za granicą, w wyższych wariantach także OC narciarza. Polisa przychodzi e-mailem kilka minut po płatności.
Oblicz cenę

Dodaj skionline.pl do ekranu

iPhone i iPad Safari

  1. Stuknij Udostępnij (w nowszym Safari najpierw „•••”).
  2. Przewiń listę i wybierz „Do ekranu początkowego”.
  3. Stuknij „Dodaj”.

W innych przeglądarkach na iPhonie ta sama opcja jest w menu Udostępnij.

Więcej o aplikacji