Małysz zagnie Ammanna nowymi wiązaniami
- Mieliśmy pewne pomysły już przed igrzyskami, ale postanowiliśmy nie eksperymentować na najważniejszej imprezie sezonu. Tłumaczy Hannu Lepistoe w rozmowie z "Super Expressem". W Lahti Adam Małysz będzie latał w nowych wiązaniach. Pierwszy eksperyment w trakcie piątkowych kwalifikacji.
W czasie igrzysk w Vancouver głośno było o wiązaniach Simona Ammanna. Protestowali Austriacy, wtórował im trener Małysza, który był zdania, że dzięki tej nowince technicznej Szwajcar może latać dalej.
Teraz czas na Małysza. Polski skoczek skorzysta z trochę innych wiązań, niż ma Ammann. Te stosowane przez dwukrotnego złotego medalistę igrzysk w Vancouver w przypadku naszego "Orła" na niewiele by się zdały. Cel jest ten sam: mają lepiej ułożyć narty w locie, a to powinno się przełożyć na odległość.
- To teoria, a jak będzie w praktyce, jeszcze nie wiemy. Uspokaja Hannu Lepistoe. Polski obóz robi wszystko, by skrócić dystans do Simona Ammanna, który na igrzyskach był poza zasięgiem wszystkich. Nowe wiązania mają chociaż wyrównać warunki tej rywalizacji.
W Lahti zaczyna się Turniej Nordycki. W piątek kwalifikacje, w sobotę konkurs drużynowy, a w niedzielę zawody indywidualne na skoczni K-130. To pierwszy konkurs Pucharu Świata po miesięcznej przerwie.
