Polki na szóstym! Świetna Kowalczyk i Maciuszek
Na wiele nie można było liczyć w sztafecie pań 4x5 km szczególnie, że Polki biegły bez Sylwii Jaśkowiec. W tym okolicznościach szóste miejsce wywalczone w składzie Marcisz, Kowalczyk, Maciuszek, Szymańczak trzeba uznać za bardzo dobry wynik.
Za biało-czerwonymi finiszowały między innymi dwie ekipy Rosji i dwie Francji. Biegu nie ukończyły Szwajcarki i druga drużyna Norwegii.
Zawody pewnie wygrała Norwegia I z blisko jednominutową przewagą nad Włoszkami. Trzecie miejsce zajęły Szwedki, kolejne Finki, a na piątym zameldowały się Japonki, z którymi reprezentantki Polski długo toczyły zaciętą walkę.Zgodnie z tym, czego można było się spodziewać na pierwszej zmienia spore straty zanotowała biegnąca techniką klasyczną Marcisz. Już po kilometrze biegu odstawała od reszty stawki o kilkadziesiąt metrów. Przekazując sztafetę Justynie Kowalczyk Polki były minutę i 10 sekund za prowadzącymi Norweżkami.
Mistrzyni olimpijska zdołała szybko wyprzedzić Szwajcarkę, a w połowie swojej zmiany traciła już tylko niecałe 6 sekund do 7. miejsca. Wkrótce ominęła kilka rywalek i przekazując sztafetę biegnącej na trzeciej zmianie Paulinie Maciuszek Polki miały ponad pół minuty przewagi nad ósmą Francją!
Bardzo dobrze łyżwą kontynuowała Maciuszek, która doścignęła reprezentantkę Japonii i toczyła z nią zaciętą walkę do końca swojej zmiany. Ostatecznie zbudowała nad nią niewielką (ale zawsze) przewagę.
