Svindal mknął ponad 100 km/h nic nie widząc!
Obfite opady śniegu były powodem przerwania treningu zjazdu przed jutrzejszymi zawodami Pucharu Świata w Beaver Creek. - To było trochę przerażające, powiedział Aksel Lund Svindal. Norweg dotarł na metę przy praktycznie zerowej widoczności.

Trening przerwano właśnie po przejeździe Svindala. Mistrz świata w zjeździe z 2007 roku odetchnął z ulgą docierając na metę cały i zdrowy. Próbowałem podnieść rękę i zdjąć gogle, ale prędkość była za duża. To było trochę przerażające, przyznał Norweg, który w ostatniej części trasy, mknąc ponad 100 km/h, prawie nic nie widział.
W Beaver Creek odbędzie się zjazd (piątek), supergigant (sobota) i slalom gigant (niedziela).
