Bez przekrętów Bjoergen nie wyprzedzi Justyny?
Sobotni bieg sprinterski w Libercu znacznie przybliżył Justynę Kowalczyk do trzeciego z rzędu zwycięstwa w klasyfikacji Pucharu Świata. Pod nieobecność polskiej gwiazdy, jej największa rywalka - Marit Bjoergen, zdołała wywalczyć ledwie 36 punktów, zmniejszając swoje szanse na wyprzedzenie Polki.
475 punktów: taką przewagą nad Marit Bjoergen dysponuje obecnie Justyna Kowalczyk. To dużo i mało. Dużo, gdyż niemal wszystkie dotychczasowe starty zdominowane były przez obie zawodniczki. Mało, gdyż do zdobycia jest wciąż ponad 1300 punktów.
Do końca sezonu 2010/2011 pozostało jeszcze 13 indywidualnych startów. Za zwycięstwo w każdym z nich można wzbogacić konto punktowe o 100 "oczek". Drugie miejsce oznacza wywalczenie 80 punktów. Kolejne miejsca to odpowiednio: 60, 50, 45, 40, 36, 32, 29, 26 punktów. Do tego dochodzą jeszcze punkty na premiach biegów ze startu wspólnego (15, 10, 5; liczba premii uzależniona jest od długości biegu) oraz punkty za klasyfikację końcową Finału Pucharu Świata (200 za zwycięstwo, a następnie 160, 120, 100, 90 itd.). Pojedyncze biegi będą punktowane tam z kolei jak podczas Tour de Ski (50, 46, 43, 40, 37, 34, 32, 30, 28, 26).
W ubiegłym sezonie przewaga Kowalczyk po Tour de Ski nad wiceliderką klasyfikacji generalnej, Petrą Majdic, była minimalna - 67 punktów. Druga połowa sezonu w wykonaniu polskiej biegaczki była jednak rewelacyjna. W 15 startach Polka zgromadziła aż 975 punktów, kończąc sezon z 642 punktami przewagi nad drugą Bjoergen. Kontuzjowana podczas igrzysk w Vancouver Słowenka w drugiej połowie sezonu już nie startowała.
