"Tour de Ski to tylko etap. Najważniejsze przed nami"
Po historycznym sukcesie w Tour de Ski, Justyna Kowalczyk wraz z trenerem i resztą ekipy udali się na zgrupowanie, którego głównym celem jest zregenerowanie sił po morderczym wysiłku.
Aleksander Wierietielny nie chce jednak ujawnić miejsca, w którym przez najbliższe dni będzie przebywać Kowalczyk. Takie zachowanie ma oczywiście na celu odcięcie się od medialnego zgiełku i zapewnienie naszej biegaczce możliwości odpoczynku nie tylko fizycznego, ale i psychicznego.
A świeżość będzie potrzebna, bo (jak twierdzi szkoleniowiec) najważniejsze w tym sezonie dopiero ma nadejść.
- Tour de Ski to był tylko etap przygotowań do najważniejszej imprezy w sezonie, czyli mistrzostw świata. Chcieliśmy wygrać, ale to, co najistotniejsze jeszcze jest przed nami, czyli Oslo i Puchar Świata. Najwyższa forma powinna przyjść właśnie na główną imprezę - mówi Wierietielny.
Trener, co tłumaczył już wcześniej, że po tak intensywnym wysiłku Justyna powinna wejść w fazę superkompensacji, która powinna pozwolić jej biegać jeszcze lepiej w kolejnej części sezonu.
- W czasie kolejnych dni będziemy obserwować, co się dzieje. Zazwyczaj było tak, że rozkręcałam się po Tour de Ski. Jeżeli mój organizm zareaguje identycznie, powinno być lepiej - potwierdza biegaczka.
Najbliższe zawody Pucharu Świata odbędą się w Libercu. Polska liderka klasyfikacji generalnej do Czech się jednak nie wybiera.
