Brutalny slalom gigant
To co dzisiaj zobaczyliśmy w Garmisch to było bardzo brutalne widowisko. Podobnie jest od początku mistrzostw, ale dzisiejsza wiosenna trasa zdecydowanie wpłynęła na rozgrywane zawody.

Ciekawie spojrzeć na gigant o Mistrzostwo Świata jak na zawody wymagające niezwykłej umiejętności adaptacji do panujących warunków. Przecież na co dzień zawody i treningi odbywają się w innych warunkach. Często w takich warunkach najlepsi po prostu odpuszczają trening, żeby nie przestawiać techniki zoptymalizowanej na lodowe warunki.
Tym bardziej brawo dla głównego faworyta i zwycięzcy. Przyznaję że w Teda wątpiłem. Ostatnio już nie jeździł tak pewnie jak w grudniu, a wszystkie zwycięstwa odniósł w innych warunkach. Tym bardziej brawo! Moim cichym faworytem był Cyprian Richard, jednak jak zobaczyłem trasę to jego też skreśliłem. Tutaj zgodnie z logiką należało postawić na solidnych zawodników: Svindal, Cuche, Kostelić czy Janka. Okazało się że wygrali jadący bojowo zawodnicy, a pewniacy jechali zbyt wolno.
Moim zdaniem wcześniej trasy SG i zjazdu były specjalnie utrzymywane nierówno. Tutaj w GS dziury w trasie porobiły się same. Zawodnikom dało to w kość a my … dostaliśmy super emocjonujące widowisko.
Więcej na stronie eurosport.pl
| Poz. | Zawodnik | Kraj | Wynik |
|---|---|---|---|
| 1. | Ted Ligety | USA | 2:10.56 |
| 2. | Cyprien Richard | Francja | 2:10.64 |
| 3. | Philipp Schoerghofer | Austria | 2:10.99 |
| 4. | Aksel Lund Svindal | Norwegia | 2:11.05 |
| 5. | Kjetil Jansrud | Norwegia | 2:11.29 |
| 6. | Thomas Fanara | Francja | 2:11.32 |
