Kowalczyk: Norweska taktyka uniemożliwiła zwycięstwo
Justyna Kowalczyk wywalczyła w sobotę srebrny medal mistrzostw świata w biegu łączonym na 15 km. W końcówce Polka musiała rywalizować z dwiema współpracującymi rywalkami. Taktyka norweska nie pozwoliła mi wywalczyć złota, powiedziała tuż po biegu podopieczna Aleksandra Wierietielnego.
Medalowa trójka sobotniego biegu wykrystalizowała się bardzo wcześnie. Marit Bjoergen, Therese Johaug i Kowalczyk od samego startu narzuciły tempo, którego nie były w stanie wytrzymać pozostałe zawodniczki.
- Po 2,5 km biegu stwierdziłam, że zaryzykuję i pójdę klasykiem na maksa. Myślałam, że ktoś mi w tym pomoże. Norweżki schowały się jednak za moimi plecami, ale i tak cieszę się z tego, jak to wszystko rozegrałam, oznajmiła z uśmiechem na ustach Kowalczyk.
- W czasie biegu stwierdziłam, że nie będę przejmować się Norweżkami. Chciałam uciec Szwedkom i Włoszkom, popracować dla siebie. Chciałam przede wszystkim zdobyć medal, wytłumaczyła swoje mocne tempo "królowa polskiej zimy".
Losy rywalizacji rozstrzygnęły się na dwóch ostatnich kilometrach.
