Szwedzi krytykują. "Wariacka trasa" spowoduje...
Trasa sprintu mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w Oslo, na której będą w czwartek rywalizować kobiety i mężczyźni, została ostro skrytykowana przez szwedzkich biegaczy. Przewidują oni wiele incydentów i przepychanek.
Podobne zdanie ma norweski trener szwedzkich sprinterów Arild Monsen, który ocenił, że "trasa jest wariacka". W jej końcowej części prowadzącej na stadion zaskakuje dwoma bardzo ostrymi zakrętami w prawo.
Zdaniem szkoleniowca walka w czwartek będzie zażarta, ponieważ - aby liczyć się w walce o medal - trzeba będzie najpierw wywalczyć sobie dobrą pozycję na wewnętrznym torze.
- Pierwszy zakręt jest pod górę i mimo mniejszej szybkości nastąpią na nim przepychania, zwłaszcza że jest wąski. Ostatni zakręt, wychodzący na finisz, prowadzi już z góry i wówczas biegacze uzyskają dużą szybkość. Jeżeli ktoś na nim będzie czwarty, straci szansę zdobycia medalu. Dlatego walka o pozycje będzie wyjątkowo zażarta - wyjaśnił Monsen.
