Świętuj z nami 30 lat
Sport

"W moim kraju nic nie miało prawa się udać"

Justyna Kowalczyk zdobyła trzecią Kryształową Kulę z rzędu, ale mimo to nie lekceważy przeciwniczek, z którymi przyjdzie jej rywalizować na mistrzostwach świata. Polka dała również do zrozumienia, że ciężka praca jest w stanie zniwelować wszelkie różnice i brak sprzętu.

Przypieczętowanie triumfu w Pucharze Świata daje trochę więcej komfortu psychicznego przed mistrzostwami świata?

Justyna Kowalczyk: Szybko to wszystko poszło. Jeszcze nigdy nie udało mi się przypieczętować czegokolwiek przed imprezą główną. (...) A komfort? Mistrzostwa to inna bajka. W pucharach czasem jesteś świetnie przygotowany, a czasem traktujesz bieg jak trening. Raz dajesz z siebie wszystko, innym razem nie możesz tego zrobić. Mistrzostwa świata to zawsze walka na całego.

Sobotni bieg rozegrała Pani zgodnie z nowymi założeniami, czyli jednym tempem od początku do końca.

Rzeczywiście. Przede wszystkim nie chciałam popełnić błędu. (...) Starałam się więc biec równo, choć teraz myślę, że może rzeczywiście zaczęłam za wolno. Po dwóch minutach biegu, czyli niecałym kilometrze, traciłam do Bjoergen około pięciu sekund. Zresztą, to był chyba w ogóle dziewiąty czas! Z drugiej strony szybko finiszowałam, więc generalnie wszystko się wyrównało.

Więcej na stronie eurosport.pl

Dodaj skionline.pl do ekranu

iPhone i iPad Safari

  1. Stuknij Udostępnij (w nowszym Safari najpierw „•••”).
  2. Przewiń listę i wybierz „Do ekranu początkowego”.
  3. Stuknij „Dodaj”.

W innych przeglądarkach na iPhonie ta sama opcja jest w menu Udostępnij.

Więcej o aplikacji