Adam Małysz: Dosyć mocno trzepało w torach
Adam Małysz rozpoczął ostatni w karierze weekend z zawodami Pucharu Świata. Polak wyskakał w nieobowiązkowych dla siebie kwalifikacjach 206,5 metra i… ponarzekał trochę na przygotowanie skoczni. Zapowiedział też walkę o trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ z Andreasem Koflerem.
Wypowiedzi polskich skoczków po sesji kwalifikacyjnej:
Adam Małysz: dosyć mocno trzepało w torach. Później to trochę poprawili, ale jeśli chodzi o przygotowanie skoczni to na pewno im daleko do norweskiego Vikersund. Najważniejsze, że nie wieje, więc jest całkiem przyzwoicie. Razem z Andreasem Koflerem idziemy łeb w łeb, ale w końcu któryś z nas będzie musiał lepiej skoczyć i zająć trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Na pewno będę walczył, ale on jest w tej chwili w dobrej formie i będzie ciężko. Mam nadzieję, że trochę szybkość poprawię, bo ostatnio jeździłem bardzo dobrze, a tutaj coś nie za bardzo wychodzi. Pewnie, że do mnie dociera, że to już ostatnie zawody i do Planicy przyjechałem po raz ostatni jako zawodnik. Jakoś dobrze trzeba się z tą skocznią pożegnać. Jako kibic chciałbym tutaj jeszcze się zjawić.
Piotr Żyła: w serii treningowej trochę mnie przytrzymało, za bardzo aktywnie jechałem i przeleciałem na palce. Nie było nawet czasu na to, żeby się przestraszyć. Wiedziałem jednak, że w kwalifikacjach już tego samego nie zrobię. Tor trochę poprawili i dlatego było też bezpieczniej.
