Kowalczyk już w Falun. Noc na promie
Justyna Kowalczyk w niedzielę wieczorem opuściła fińskie Lahti i wyruszyła do Szwecji na Finał Pucharu Świata. Polska "królowa zimy" już wczoraj wsiadła na prom z Helsinek do Sztokholmu, by rano zameldować się w stolicy Szwecji.
- O szóstej rano byliśmy w Sztokholmie, stamtąd jeszcze trzy godziny jazdy samochodem i zameldowaliśmy się w Falun - zdradził trener Aleksander Wierietielny.
Finałowe zawody Pucharu Świata rozpoczną się już w środę biegami sprinterskimi w Sztokholmie. Następnie rywalizacja przeniesie się do Falun, gdzie od piątku do niedzieli najlepsi powalczą w ostatnich zawodach PŚ w tym sezonie. To właśnie w tej miejscowości Justyna Kowalczyk mieszka już od poniedziałku.
- Tak jest to wszystko zorganizowane, że mieszkamy w Falun, a na zawody do Sztokholmu organizatorzy po prostu nas stamtąd dowożą. Później, zaraz po zakończeniu biegów, wracamy do Falun - tłumaczył Wierietielny.
